Tak, wszyscy są teraz na diecie i to nam przeszkadza.

Czy wydaje się, że obecnie wszyscy mają ograniczenia żywieniowe?

Może to wynikać z tego, że dane pokazują, że tak naprawdę nie jest to dalekie od prawdy.

Dwie na trzy osoby mają teraz co najmniej jedno ograniczenie żywności.

I to nie jest zjawisko ograniczone do Nowego Jorku i Kalifornii. To jest globalne.

Może być to łatwe - nawet zabawne - dla stereotypowych wybrednych klientów, którzy są ubrani w jogi w spółdzielni Berkeley. Ale prawda jest bardziej złożona i wyjaśnia zmiany w naszej kulturze, które mogą cię zaskoczyć.

Prawdopodobnie nie zgadłeś, że największą liczbę selektywnych osób jedzących - czyli tych, którzy mają co najmniej jedno ograniczenie dietetyczne - można znaleźć poza Stanami Zjednoczonymi. Jasny lider? Afryka / Bliski Wschód, z 84% populacji stanowią osoby jedzące selektywnie. Tuż za nimi znajduje się region Azji i Pacyfiku z 72% udziałem.

Co z Ameryką Północną? Około połowy. A Europa Mniej niż połowa z 44%.

Dlaczego wzrost liczby selektywnych zjadaczy uderza w nas?

Głównym powodem jest to, że życie dzieje się wokół jedzenia.

Poza oczywistym, że jedzenie jest koniecznością życiową, jedzenie odgrywa kluczową rolę w naszym funkcjonowaniu jako społeczeństwo. Świętujemy, opłakujemy i oddajemy cześć jedzeniu. Łączymy, odprężamy, a nawet prowadzimy interesy nad jedzeniem. Od kamieni milowych w życiu codziennym, robimy to wspólnie wokół jedzenia.

Ponieważ żywność jest zasadniczo społeczna, wszystko, co zakłóca nasz sposób odżywiania, stanowi podstawowy sposób interakcji. Dlatego przejście od dominacji wszystkożernej do dominacji selektywnego zjadacza było tak destrukcyjne.

Mobilność i mieszanie się dodały nowy poziom trudności.

Ta globalna zmiana została przyspieszona przez siły, które zmniejszają nasz świat z dnia na dzień. Niedrogie loty długodystansowe, migracja transgraniczna i rosnące klasy średnie chętne do odkrywania świata zbliżają różnych ludzi.

Ludzie podróżują i żyją poza swoimi granicami, podobnie jak ich preferencje żywieniowe. Jednym z powodów, dla których postrzegamy wzrost liczby osób jedzących selektywnie, jest to, że coraz częściej spotykamy ludzi z różnych środowisk i kultur.

Miłość do jedzenia to jedna rzecz, która jednoczy nas jako ludzi. Wszyscy musimy jeść, a ostatecznie jemy razem.

Czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy wszyscy jedli to samo?

To prawda, że ​​jednorodność może pomóc - trochę. Weźmy na przykład region Afryka / Bliski Wschód. Można argumentować, że pomimo wysokiego odsetka selektywnych zjadaczy, wielu tam je tak samo - halal.

Ale dieta skoncentrowana na halal nie jest przyczyną większości ograniczeń żywnościowych w tym regionie świata. Chociaż praktyki halal są powszechne i powszechne, mniej niż połowa osób wymienia halal jako przyczynę ich ograniczeń żywieniowych. I to nie rozróżnia dwóch odrębnych gałęzi halal, a mianowicie sunnitów i szyitów, z których każda ma własne zasady dotyczące jedzenia. Nie obejmuje też niuansów związanych z lokalnymi imamami i innymi wpływami społeczności.

To nam przypomina - nawet w obrębie tego, co niektórzy uważają za jednorodną grupę, istnieją złożone nisze. Mogę wymyślić co najmniej siedem wariantów wegetarian, sześć odcieni ketogeniki, wiele niedopasowań wartości indeksu glikemicznego i tak dalej.

Podobnie jak reszta społeczeństwa, wybredni jedzący z kimś o pozornie podobnych preferencjach nie mogą brać za pewnik.

I nie zapomnij - jednorodność ma ogromny minus. Jak nudne byłoby jedzenie bez curry, guacamole, humusu i lody?

Wszyscy odczuwamy ból.

W przypadku wszystkożerców podejmowanie decyzji co do jedzenia jest proste. Wszystkożerne są tak łatwe do zrozumienia. I są o wiele łatwiejsze do zadowolenia.

W świecie, w którym wybiórcy jedzący przewyższają liczebnie wszystkożerne, decydowanie, jakie jedzenie przygotować, może być dręczące. Zapytaj dowolnego właściciela restauracji, firmę cateringową, rodzinnego kucharza lub producenta żywności. W dzisiejszych czasach każdy ma koszmarne historie bitewne na temat prób nakarmienia różnych grup jedzących.

Dzisiejsi selektywni zjadacze są bardziej asertywni.

Jeszcze dziesięć lat temu pytanie o ograniczenia żywieniowe było znacznie mniej powszechne niż obecnie. Zapewnianie swoich preferencji bez pytania było jeszcze rzadsze.

W czasach, gdy rządzili wszystkożercy, ci z ograniczeniami żywieniowymi często milczeli. Zamiast wyrażać swoje potrzeby, głodowali przy posiłkach. Wygładzali się przez niezręczne momenty z wymówek, takich jak „Och, zjadłem duży lunch”. Wielu zjadło przed wydarzeniem, żeby być bezpiecznym. A niektórzy po prostu zostali w domu, aby uniknąć kłopotów.

Nigdy więcej.

Ci nowi użytkownicy nie boją się swoich potrzeb. W ostatnich badaniach nawet połowa wybrednych osób uważa, że ​​„gospodarze powinni wcześniej zapytać gości o ograniczenia dotyczące jedzenia”. Co za nerw!

Dlaczego się zmieniło?

To, jak jemy, nie jest już tylko przemijającą preferencją dla selektywnych zjadaczy.

To część naszej tożsamości, tego, kim jesteśmy.

Nie jemy wegan i keto, jesteśmy weganami lub keto.

Nasze wybory żywieniowe to sposób, w jaki wyrażamy siebie. Dla osób z alergią pokarmową, poważnymi wrażliwościami i problemami medycznymi taka ekspresja może być niezbędna do przeżycia. Dla innych wybory żywieniowe są częścią zaangażowania w kulturę, religię lub podstawowe wartości stylu życia.

Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że wybiórcy nie chcą po prostu jeść po swojemu. Bardziej niż kiedykolwiek oczekują, a nawet wymagają.

W dobie selektywnych zjadaczy spotykanie się wymaga trochę snu i planowania.

Zanim przygotujemy szybki posiłek lub wybierz restaurację, musimy zapytać o preferencje żywieniowe. Kto jest na jakiej diecie? Czy ktoś ma alergie pokarmowe? Czy istnieje jedzenie, które ktoś absolutnie gardzi?

Mając te informacje w ręku, musimy zarządzać listami żywności i poznać niuanse diet, o których być może nigdy nie słyszeliśmy. Dla nieustraszonych, którym udało się dotrzeć tak daleko, ostateczna rękawica wymaga znalezienia wspólnej płaszczyzny. Jakie pokarmy mogą jednocześnie zaspokoić potrzeby zarówno osób, jak i grupy?

Większość wybrednych zjadaczy wie, że to nie jest łatwe.

Selektywni konsumenci wiedzą, że jest to bardzo zniechęcające. W końcu żyją to codziennie. I wbrew temu, co niektórzy mogą myśleć, wielu waha się narzucić.

Kiedy więc przejdziesz dla nich dystans, zauważą je wybredni zjadacze. Są zachwyceni, że ci na tym zależało. I doceniają cię za to.

Jak więc rozumieć wiele rodzajów selektywnych zjadaczy wokół nas?

Jak każde zachowanie, sposób, w jaki jemy, zależy od pewnych motywacji. Konkretne motywacje mogą się znacznie różnić w zależności od osoby. Z jedzeniem zdecydowanie nie jest to sytuacja uniwersalna.

Utrudnia to skupienie się na jedzeniu selektywnym.

Aby zapewnić trochę jasności i struktury, zidentyfikowałem sześć podgrup selektywnych zjadaczy. Wyjaśniam także sterowniki, które motywują każdy podzbiór. Następnym razem, gdy towarzysz towarzyszący posiłkom będzie wybrednym zjadaczem, mam nadzieję, że lepiej zrozumiesz, co mają na myśli.

1 - Selektywni konsumenci z alergią pokarmową i wrażliwością.

Aż 15 milionów Amerykanów ma alergie pokarmowe. Dla tych ludzi sposób, w jaki jedzą, nie jest wyborem - to przetrwanie. Osoby z alergią pokarmową mogą dosłownie umrzeć, jeśli jedzą niebezpieczne jedzenie.

Miliony innych osób z wrażliwością na pokarm, jak celiacy z glutenem, mogą czuć się nieszczęśliwy, jeśli nie będą ostrożni. Dla nich unikanie wyzwalaczy może mieć wpływ na dobry dzień lub naprawdę zły tydzień.

Podsumowując - nie wybiórczo jedzą, by torturować swoich towarzyszy jedzenia. Po prostu próbują przetrwać bez szwanku.

Nie oczekuj, że ta grupa wkrótce zniknie. Agencje zdrowia w Stanach Zjednoczonych i Europie zgłaszają wzrost liczby osób cierpiących na alergie pokarmowe w ostatnich dziesięcioleciach. Czemu? Lekarze tak naprawdę nie wiedzą.

2 - Selektywni zjadacze na diecie dla stanu zdrowia.

Żyjemy dłużej. A wraz z wiekiem pojawiają się przewlekłe schorzenia. Nieusatysfakcjonowane zażywaniem tabletek, coraz więcej osób decyduje się na samoopiekę i zdrowsze strategie życiowe - takie jak to, jak jemy. Badania sugerują teraz, że dobrostan jest najczęstszą motywacją dla osób jedzących selektywnie.

Ludzie, w tym dr Moms, zawsze zwracali się do jedzenia jako lekarstwa. Poza wegetarianami, kto nie jadł rosołu, kiedy jesteśmy chorzy?

Obecnie wśród konwencjonalnych lekarzy i placówki medycznej rośnie świadomość, że jedzenie to tak naprawdę medycyna. Ta konwergencja powoduje gwałtowny wzrost selektywnego odżywiania związanego z samopoczuciem.

Masz IBS? Wypróbuj dietę FODMAP. Wysokie ciśnienie krwi? Dieta DASH jest dla Ciebie. Cholesterol i choroby serca? Być może diety śródziemnomorskie lub TLC. Przewlekłą chorobę nerek? Istnieje dieta nerkowa. Nawiasem mówiąc, wiele z tych diet jest tworzonych i zatwierdzanych przez lekarzy.

Niezależnie od twojego stanu, prawdopodobnie istnieje dietetyczne podejście, które pomoże ci sobie z tym poradzić. Więc spójrz w górę!

3 - Selektywni jedzący na diecie wegetariańskiej.

Wegetarianie mogą kierować się wieloma motywacjami - religią, szacunkiem dla życia, dobrostanem zwierząt lub być może troską o środowisko. Różnorodność motywacji odpowiada różnorodności wegetarian.

W rzeczywistości można argumentować, że sam termin „wegetarianin” jest zbyt ogólny, aby był użyteczny w dzisiejszych czasach. Myślę, że „spektrum wegetariańskie” jest dokładniejsze.

Czy ktoś jest weganinem, lakto-wegetarianinem lub lakto-owo-wegetarianinem? Flexitarian czy pollo-pescaterian? Jeśli jesz z wegetarianinem, upewnij się, że wiesz. Różnice mogą wydawać się trywialne, ale dla wegetarianina te różnice są kluczowe.

4 - Selektywni jedzący na diecie religijnej lub kulturowej.

Adwentysta, buddysta, halal, hinduski, dżin, koszerny i tak dalej.

Wszystkie są przykładami selektywnego odżywiania opartego na przynależności kulturowej lub religijnej. Niektórzy z tych selektywnych zjadaczy widzą, jak jedzą, jako wyraz ich wiary. Inni przestrzegają diety religijnej, ponieważ są kulturową normą.

Teoretyczne podstawy religijnych zasad diety są bardzo różne. Niektóre praktyki odwołują się do pism świętych. Inne opierają się na szacunku dla życia. Jeszcze inni starają się promować ogólny stan zdrowia.

5 - Selektywni jedzący na popularnej diecie.

Whole30, Paleo, South Beach, Atkins, 16: 8… muszę iść dalej?

Trzeba przyznać, że większość z nas (w tym ja) próbowała już wcześniej.

Są to tak zwane diety „chwilowe”. Co roku pojawiają się na scenie z wielką fanfarą. Często są pisane przez charyzmatycznego autora, trenera lub celebrytę. Słyszysz o nich w programach telewizyjnych i czytasz o nich w kasie. Niektóre - jak Atkins, South Beach i Ornish - są nawet pisane przez lekarzy.

Wielu obiecuje dramatyczne wyniki. Niektórzy są odrzucani przez ekspertów jako fałszywe. Ale niektóre mają wyraźne zalety i zachęcają lekarzy do bliższego przyjrzenia się.

Zwolennicy popularnych diet są motywowani konkretnymi korzyściami obiecanymi przez różne diety. Zwykle jest to utrata masy ciała. Niezależnie od obietnicy, ci wybredni zjadacze próbują się poprawić poprzez wybory żywieniowe.

6 - Selektywni zjadacze kierowani osobistymi preferencjami.

Jeśli jesteś w misji niemożliwej, spróbuj nakłonić kogoś do zjedzenia czegoś, czym gardzi. I nie mówię o dwulatku. Mówię o dorosłym.

Wszyscy mamy osobiste preferencje, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. A preferencje żywieniowe mogą być ogromne.

Będziesz musiał żyć pod skałą, aby nie być zasypywanym informacjami o jedzeniu. Sieci gastronomiczne, sławni szefowie kuchni, blogi kulinarne, posty takie jak ten, produkty spożywcze są wprowadzane na rynek. Ponieważ jedzenie znajduje się na pierwszym planie w popkulturze, większość z nas jest dość biegła w jedzeniu.

Dzięki temu opracowaliśmy również wyraźne osobiste podniebienie. Wszyscy mamy ulubione potrawy. I wszyscy mamy nemezis żywności.

Tekstura, smak, zapach, kolor, kształt, nazwy kończące się na literę „o” - nie ma znaczenia, dlaczego uważasz, że jedzenie jest niejadalne. Życzę powodzenia każdemu, kto próbuje cię nakłonić do zjedzenia go.

Podsumowując, prawdopodobnie bliżej rzeczywistości jest założenie, że większość z nas jest teraz selektywnymi zjadaczami.

Niektórzy mogą być na formalnej diecie. Inni unikają niektórych pokarmów.

W tej nowej erze selektywnych zjadaczy większość z nas je po swojemu z konkretnego powodu. Rzadko jest to powód do kaprysu. Jest to zazwyczaj coś, co nas pasjonuje - oparte na potrzebie przetrwania, wyrażania naszych przekonań lub doskonalenia siebie lub naszego świata.

Wybór rezygnacji z jedzenia lub diety nie jest łatwym przedsięwzięciem. Jeśli kiedykolwiek próbowałeś diety lub postu, wiesz o czym mówię.

Co najmniej możemy zrobić, to wspierać wybiórczych ludzi wokół nas, którzy realizują swoją osobistą motywację. Ponieważ są szanse, jesteś też wybrednym zjadaczem.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, pomóż innym natknąć się na to, dając mu wiele klaśnięć poniżej lub udostępniając go. Dzięki!

Dr Steven Tan jest ekspertem ds. Odnowy biologicznej oraz dyrektorem generalnym i współzałożycielem Selectivor.

Utwórz bezpłatny profil w Selectivor! Selectivor to wyselekcjonowana przez lekarza, społeczna aplikacja do żywności z ponad 80 szablonami diety, która pomaga w łatwym organizowaniu i udostępnianiu preferencji żywieniowych oraz tworzeniu grup, w których każdy może jeść po swojemu. #Selectivor to sposób, w jaki #EatTogether.