Hazing, jak praktykowane w większości miejsc, jest zły. To jest nieetyczne, niebezpieczne i jest przestępstwem w 44 stanach i Waszyngtonie. Jednak 73 procent Greków jest zagrożonych, zgodnie z najnowszym badaniem na temat zamglenia na dużą skalę, które, jak przyznano, opublikowano w 2008 r. Uniwersytet Binghamton był tak prześladowany przez oszałamiające skargi w 2012 r., W tym zarzuty, że bracia z bractwa przysięgali, że były asystent dyrektora greckiego życia w szkole powiedział New York Times: „Całą moją kadencję od początku do końca bałam się, że ktoś umrze”. Rzeczywiście, w 2017 r. student pierwszego roku, Conor Donnelly, padł na śmierć, podczas gdy próbuje wspiąć się na balkon na imprezie Alpha Sigma Phi. (Śledczy orzekli, że chociaż nie było mowy o oszołomieniu, alkohol był przyczyną jego śmierci.)

Według obszernych badań eksperta Hanka Nuwera między 2010 a 2017 r. Co najmniej 17 obietnic zmarło z powodu zamrożenia przez uznane uniwersytety i co najmniej dwa kolejne w podziemnych lub lokalnych bractwach. Najczęściej zgłaszane zachowania polegające na zamroczeniu wśród studentów szkół wyższych obejmują spożywanie alkoholu, poniżanie, izolację, brak snu i akty seksualne, jak ujawniono w ostatnim raporcie Association for the Study of Higher Education. Jake, przysięga, której historii śledziłem przez rok, doświadczył wielu z nich.

Uczęszczanie do college'u rozpoczęło się na początku 1800 roku jako sposób na ukończenie drugiego roku studiów przez studentów. Zamrożenie braterstwa wzrosło pod koniec lat 60. XIX wieku wraz z powrotem uczniów, którzy nauczyli się praktyk oszołomienia podczas wojny domowej. Po II wojnie światowej hazing stawał się coraz bardziej ekstremalny i niebezpieczny, a także wiązał się z alkoholem.

Zamieszanie we wspólnotach XXI wieku jest „jeszcze bardziej brutalne niż wcześniej”, powiedziała Susan Lipkins, psycholog prowadząca InsideHazing.com. Media pokazują nam tylko to, co Lipkins nazwał „wierzchołkiem góry lodowej” braterskich tradycji zamglenia - bardziej sensacyjne incydenty: Wilmington College Gamma Phi Betas oglądała lub uczestniczyła jako członkowie z zawiązanymi oczami przysięgi, kazali im się rozebrać, wypchali usta serem Limburger i bili je tak gwałtownie, że lekarze musieli usunąć zranione jądro 19-latka. Na Uniwersytecie Tennessee, Pi Kappa Alpha prawie umarła z powodu zatrucia alkoholem, ponieważ bracia ściskali tyłek (lejąc alkohol przez gumową rurkę włożoną do ich odbytnicy). Phi Kappa Psi z Washington i Lee University użył ogłuszacza na zastawie.

Istnieje mało znany powód, dla którego hazing trwa nadal, pomimo przepisów kryminalizujących zachowanie, większej liczby publicznych represji braterskich oraz narzędzi społecznościowych, które ułatwiają hazing i udowodnienie. To jest powód, dla którego członkowie kilku wspólnot potwierdzili mi. Z tego też powodu Sam (pseudonim), dorosły, który wcześniej był jednym z najwyższych rangą oficerów narodowych wspólnoty, którego oszołomienie zabił członka, nadal broni tej praktyki.

Nawet gdy kilka osób dorosłych związanych z bractwem głośno potępia publicznie publiczność, prywatnie każą uczniom i tak to zrobić.

W 2018 r. Czterech członków Kapituły Bar Delta College Pi Delta Psi, wszyscy z Queens w Nowym Jorku, zostali skazani za przestępstwa o dobrowolne nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku śmierci pierwszoklasisty Michaela Denga. Wspólnota Pi Delta Psi, uznana za winną przestępstwa mimowolnego nieumyślnego spowodowania śmierci, została ukarana grzywną i zakazana na 10 lat w Pensylwanii, gdzie miał miejsce incydent. Podczas rekolekcji w Poconos bracia z brodą zasłonili oczy Dengowi, zmusili go do przejścia lodowatą ścieżką z 30-funtowym plecakiem wypełnionym piaskiem i wielokrotnie „wypowiadali” go, wbijając w niego głową i rzucając go na ziemię. Deng zmarł z powodu uszkodzenia mózgu.

Krajowe biuro bractwa Denga szybko zdystansowało się od rozdziału, oświadczając, że bracia „naruszyli wartości i zasady naszej organizacji, w tym naszą surową politykę nieściągalności”. Okazało się jednak, że rytuał polegający na zabiciu pierwszego studenta był powszechna tradycja braterska, która była ściśle powiązana z „wartościami i regułami”, które urzędnik krajowy publicznie oskarżył rozdział o pogwałcenie. Sam twierdził, że problemem jest wykonanie, a nie koncepcja.

Wszystkie rozdziały Pi Delta Psi, wspólnoty azjatycko-amerykańskiej, miały „ustandaryzowaną edukację” lub program przyrzeczeń, podczas którego bracia poznają azjatycko-amerykańską historię kultury. Rytuał zwany Gauntlet, czyli Bambusowy Sufit, miał odzwierciedlać dyskryminację doświadczaną przez poprzednie pokolenia Amerykanów azjatyckich. Sam powiedział, że rytuał powinien przebiegać w ten sposób: aby symbolizować trudną próbę zjednoczenia się emigranta z rodziną w Stanach Zjednoczonych, przyrzeczenie zostało zasłonięte na zewnątrz w nocy, a głos jego Wielkiego Brata prowadził go. Kiedy próbował iść do swojego Wielkiego, inni bracia popchnęli go na ziemię i przytrzymali, krzycząc na niego rasistowskie obelgi i krzycząc, by wrócił do swojego kraju. „Chodzi o to, że starasz się wrócić do swojego Wielkiego Brata, tak jak poprzednie pokolenia [azjatycko-amerykańskie] musiały stawić czoła wielu przeciwnościom losu i sprawdzić, czy jesteś odporny na pokonanie przeciwności losu. Potem, na samym końcu, kiedy wygląda na to, że obietnica jest całkowicie fizycznie i emocjonalnie wyczerpana, pozostali bracia pomagają mu wstać i zanieść go do jego Wielkiego Brata, aby pokazać, że możesz go pokonać, ale musisz poprosić o pomoc. ”

Sam powiedział, że w Baruch ten rozdział posunął się za rytuałem. Zrobili to raczej na oblodzonej ziemi niż na trawie, a zamiast tego zepchnęli Denga na ziemię. „Chodzi o to, aby zmęczyć ich, a nie atakować fizycznie” - powiedział. Jeden z oskarżonych powiedział policji, że Deng został wyróżniony za ostrzejsze traktowanie, ponieważ „nie szedł z nurtem, co wkurzyło braci”.

Sam przyznał, że rękawica jest oszałamiająca. I chociaż rytuał zabił członka, Sam, który jako dorosły urzędnik narodowej wspólnoty, posiadał władzę i autorytet ponad 1000 studentów, bronił hauzy. „Hazing działa”, powiedział mi. „Hazing tworzy niezwykle silną więź między ludźmi, którzy wspólnie przeżywają trudne chwile, a wytrzymałość tworzy iluzję osiągnięcia wartościowego celu. Zwiększa wartość liter, ponieważ przeszedłeś przez tak trudny proces ich uzyskania ”.

Tak więc jeden z głównych powodów, dla których braterskie zamętowanie utrzymuje się: wydaje się, że niektórzy z zaangażowanych dorosłych i absolwentów tego chcą. I nie pomogło to optyce, gdy Komitet ds. Działań Politycznych Bractwa i Bractwa (FSPAC) - który zbiera pieniądze dla kandydatów na urzędników federalnych, którzy „popierają greckie kwestie”, jak podaje jej strona internetowa - podobno próbował zatrzymać ustawodawstwo mające na celu ograniczenie leniuchowania. W 2013 r. Media poinformowały, że FSPAC odegrał rolę w przekonaniu amerykańskiej przedstawicielki Frederiki Wilson, demokraty z Florydy, która nazywała siebie „Haze Buster”, aby nie przedstawiała federalnego projektu ustawy przeciwdziałającej oszołomieniu.

Przy takiej presji nie jest zaskoczeniem, że 95 procent zamglonych uczniów nie zgłasza oszołomienia. Według Novak Institute on Hazing na University of Kentucky 37 procent ankietowanych studentów stwierdziło, że nie zgłosiło tego, ponieważ nie chcieli wpędzać grupy w kłopoty, a 42 procent obawiało się, że inni członkowie grupy odwetem lub ostracyzują ich . Prawdziwą niespodzianką jest to, że 25 procent zamglonych studentów wierzyło, że trenerzy i doradcy wiedzieli, że dzieje się hazing, a co gorsza, zgłosili, że absolwenci byli fizycznie obecni w co najmniej jednej czwartej incydentów.

Niektórzy bracia powiedzieli mi, że nawet gdy kilku dorosłych członków bractwa głośno potępia publicznie publiczność, prywatnie każą uczniom to zrobić. Niedawny brat bractwa z Maryland powiedział mi, że absolwenci i doradcy kapituły są anty-hazing „na papierze”. Ale „nawet oni potajemnie chcą, aby hazing trwało dalej. Wielu absolwentów mówi: „Powinieneś zmętnieć”. Wracają, opowiadają nam swoje absurdalne historie, są elastyczni i brzmią świetnie. Potem wbija się je we wszystkie dzieci z college'u i odjeżdża. ”

Niektórzy czerpią komfort z tradycji. Jeśli bractwo pozostaje takie samo, doświadczenie bycia członkiem pozostaje nieprzerwaną linią.

Bracia opisali, w jaki sposób postawy niektórych starszych członków pomagają przekonać młode obietnice, że chcą zostać zaryzykowane lub że działania nie są technicznie niewygodne. Obietnice mogą nie znać różnicy; badania pokazują, że dziewięciu na dziesięciu studentów college'u, którzy są hazardzistami, tak naprawdę nie wierzy, że zostali hazardzeni. Nowicjusz w Nowym Jorku powiedział mi, że jego rozdział nie zamglił się, a następnie opisał wydarzenia związane z piciem przymusowym, które wyraźnie stanowiły zamęt.

Dlaczego absolwenci i starsi członkowie mogą chcieć kontynuowania hazing? Wielu z nich szczerze wierzy, że na ich obowiązkach spoczywa zobowiązanie do „lepszych” ludzi. Widzą, że hazing jest konieczną twardą miłością, „zaprojektowaną, by cię powalić i zbudować jako mężczyznę” - wyjaśnił student z południa. Inni czerpią pociechę z tradycji; jeśli bractwo pozostanie takie samo, doświadczenie bycia członkiem pozostaje nieprzerwaną linią, która trwała pod ich opieką i będzie kontynuowana, niezmieniona, w przyszłości. Uważają się za szafarzy instytucji. Jeszcze inni są przekonani, że dożywotnia przyjaźń z przyrzeczonymi braciami powstała właśnie dlatego, że wspólnie stawili czoła niesprzyjającym warunkom. Szczerze chcą, aby nowi członkowie również mieli te bliskie relacje.

Ałma z bractwa z Wirginii powiedział, że starsi członkowie jego rozdziału byli „pro-hazing, pro-drink, anti-change. To jest zrozumiałe. To, co przeszli ze starszymi, było obiektywnie gorsze niż to, przez co przeszliśmy, a jednak przeszli i byli bardzo dobrymi przyjaciółmi. Wyciągnęli z tego wniosek i prawie wszystkie takie grupy wyciągają wniosek, że „zadziałało, zebraliśmy się, jesteśmy już blisko i nie ma w tym nic złego”.

Kiedy on i inni członkowie jego klasy starali się zreformować zwariowane praktyki z ich rozdziału, starsi członkowie stale się wycofywali. „To cię męczy. Indoktrynuje cię. I niektórzy z nas, w tym ja, przekształcali się w to, czego staraliśmy się uniknąć. Kiedy miałem 19 lat, wiedziałem, że przemoc emocjonalna była szkodliwa, niemoralna i powinna zostać zniesiona. Kiedy miałem 21 lat, nie czułem już, żeby się tym przejmować, bo od lat nazywano mnie płaczliwą suką ”.

Na szczęście w wielu rozdziałach dotyczących braterstwa nie występuje mgła, a bracia w rozdziałach, które nie są niewiarygodne, uważają, że ich więzi są tak silne lub silniejsze niż więzi w rozdziałach, które to robią. Niektóre z opisywanych przez braci działań, które nie są zaskakujące, obejmują organizację projektu służby społecznej, wypełnianie zadań związanych z ustalaniem celów dla siebie w college'u i poza nim, uczęszczanie na zajęcia z pisania streszczenia oraz etykiety uczenia się.

W nowojorskim rozdziale kazano gotować i podawać trzydaniową kolację dla dziewczyn braci. Rozdział w Wirginii nakłada przyrzeczenia na ważne coroczne wydarzenie filantropijne. A kiedy junior odmówił kapitule narodowej Południowej Karoliny, regularnie wysyłał przyrzeczenia do wspólnej sali wykładowej, kazał im uczestniczyć w cotygodniowym „przyrzeczonym śniadaniu” i powierzał im organizację bramek.

„Odkryłem, że nie muszę ustawiać ich w szeregu, postawić przed nimi 10 butelek alkoholu i powiedzieć:„ Musisz to wypić ”, ponieważ nie wiemy, co robić dalej” - powiedział. „Skoncentrowaliśmy się na dzieleniu się doświadczeniami. Nie ma w tym super formuły. Ludzie nie muszą długo się zaprzyjaźniać. To było założenie, od którego zacząłem myśleć o sposobach zgromadzenia 50 braci braterstwa i 20 przyrzeczeń, i to zadziałało. ”

Na podstawie Fraternity: An Inside Look a Year of College Boys Becoming Men Alexandra Robbins, opublikowanego przez Dutton, odcisk Penguin Publishing Group, oddziału Penguin Random House, LLC. Prawa autorskie © 2019 autorstwa Alexandra Robbins.