Dlaczego alkoholizm jest chorobą, która kosztuje znacznie więcej, niż możemy sobie pozwolić

W ciągu ostatnich pięciu lat badania wykazały, że coraz więcej Amerykanów tonie w smutku z trucizny i nic nie wskazuje na to, że ten potencjalnie śmiertelny nawyk zwolni w najbliższym czasie.

W 2014 roku zgłoszono, że 99 000 Amerykanów zmarło z powodu nadmiernego spożywania alkoholu.

Według National Epidemiological Survey on Alcohol and Related Warunki, grupy wysokiego ryzyka, które obejmują „kobiety, osoby starsze, mniejszości rasowe / etniczne oraz osoby w niekorzystnej sytuacji społeczno-ekonomicznej” - mają tendencję do „picia wysokiego ryzyka”, a także cierpią z powodu „Zaburzenie spożywania alkoholu w DSM-IV”.

Jestem kobietą, która należy do kategorii „mniejszości”. Jestem także zagrożony finansowo, dzięki sporadycznym zadaniom redakcyjnym i imponującemu zadłużeniu, które powstało w wyniku niefortunnej decyzji o przeprowadzce do Nowego Orleanu - trzy lata temu - gdzie moje załamanie psychiczne zaczęło się po tym, jak zmuszony byłem polegać na kartach kredytowych po wyczerpuje moje konto oszczędnościowe.

Picie było niezmiennie dobrą zabawą, którą dzieliłem z przyjaciółmi i współpracownikami.

Podczas mojego pobytu w Nowym Jorku, szczególnie w siedmioletnim okresie w uznanej na całym świecie instytucji finansowej, znajdującej się w dzielnicy bankowej na Manhattanie - można śmiało powiedzieć, że mój rytuał na koniec dnia obejmował szybką lub dłuższą wizytę w sąsiedniej dzielnicy bary - przed wyruszeniem do domu.

Trudno było oprzeć się pokusie dekompresji dnia przy lampce wina lub margarynach za 5 dolarów w czasie bardzo ukochanej szczęśliwej godziny. A kiedy nie musisz ponosić odpowiedzialności za jazdę do domu - wtedy wszystkie zakłady są nieaktualne - gdy zaczynasz rozkoszować się niezliczonymi rundami.

A potem z wielkim zainteresowaniem odkryłem przyjemność picia w samotności, a to znacznie wzrosło po przeprowadzce do mojego drogiego apartamentu typu studio w Upper East Side.

Nagle planowałem, aby moje dni obejmowały obowiązkowy postój w sklepie monopolowym, aby zastąpić ulubioną butelkę czerwonego wina, którą wypiłem poprzedniego dnia.

Wydawało się, że nie ma powodu, aby martwić się o moje nawyki związane z piciem, ponieważ wszyscy wokół mnie robili to samo i wszyscy żartowali z tego, że jesteśmy bezradnymi alkoholikami. Wykorzystaliśmy także szalone tempo naszego stylu życia w mieście, które nieustannie atakuje mieszkańców - jako doskonałe wytłumaczenie naszych bezwstydnych zależności.

Ale pięć lat temu zrobiło się ciemno, po odejściu z firmy finansowej na kolejny głośny koncert, który nie wyszedł i pozostawił mnie bezrobotnym. Zamiast użalać się nad sobą, postanowiłem zaangażować się w pisanie na pełny etat i mniej więcej w tym czasie Medium stało się platformą wyboru.

Po przyjęciu zaproszenia do tworzenia treści do kolekcji mojego przyjaciela moja kariera pisarska zaczęła się z przyjemnością i nagrodami, gdy rozkwitłem pod okiem genialnego redaktora, który cierpliwie kierował procesem odnajdywania mojego głosu. Entuzjastyczne przyjęcie, które przywitało mój pierwszy utwór średni, było szczytem, ​​którego nigdy nie zapomnę.

To było odurzające, aby w końcu otrzymać potwierdzenie, którego szukałem przez całe dorosłe życie, a ponieważ nigdy nie chciałem, aby to uczucie się skończyło - zacząłem pisać cały czas.

I nie przestałem.

Niestety minusem było to, jak płynne było picie przez cały czas bez ingerencji w moją produktywność. To, że zawsze byłem w domu, z wyjątkiem sytuacji, gdy chodziłem na siłownię lub załatwiłem sprawy, było dla mnie nową rzeczą i choć wspaniale było być nieobecnym w zgiełku od 9 do 5 - sam czas zdecydowanie wzmógł potrzebę myślenia… zmienianie substancji, a ponieważ chwast nie był opcją - musiało to być wino.

A potem stała się wódką, którą wkładałem do mojej gorącej herbaty po powrocie z siłowni i wzięciu prysznica - dokładnie przed zajęciem się pisaniem prac. Ten późny napój śniadaniowy, który trwał prawie przez cały dzień, a potem w nocy kieliszek wina pomógł mi przygotować się do łóżka.

Bycie funkcjonalnym pijakiem wydawało się normalne i wygodne, a kiedy nadeszły zimowe miesiące, picie wzrosło, ponieważ samotność pustego łóżka w chłodnym mieszkaniu sprawiała, że ​​bardzo trudno było zachować trzeźwość. Był to również fakt, że nie byłem bałaganem, ani sam, ani podczas spotkań z przyjaciółmi.

Jeśli jesteś w stanie zająć się oczekującymi przedmiotami i nadal utrzymywać przyjaźnie i rodzinne więzi, nie upuszczając piłki zbyt wiele razy, aby się martwić - wtedy zakładasz, że absolutnie nie masz problemów z piciem.

Działając tak, jak ja, brzmi o wiele gorzej, niż się czułam, i w ten sposób pozostajesz uwięziony w wirze tej znanej mgiełki - unosząc się z nie zagrażającym kłamstwem, w jaki sposób doskonale godzisz się z wyniszczającym nawykiem, który może cię zabić .

Lub ogranicz swoje możliwości podejmowania rozsądnych decyzji, gdy stawki są wystarczająco wysokie, aby zagwarantować pełną i nierozcieńczoną dbałość o każdy szczegół.

Na przykład przeprowadzka do NOLA, jesienią 2014 r., Po tym, jak zmuszono mnie do oddania mieszkania z powodu braku stałego zatrudnienia, była jednym z najgorszych pomysłów w historii - i ten okres zapoczątkował łańcuch wydarzeń, z którymi kolidował kryzys wieku średniego, który zabił mojego ducha.

Po prawie trzech bezowocnych miesiącach w mieście, które rażąco źle zinterpretowałem, wróciłem do Nowego Jorku. Kilka następnych miesięcy spędziłem w pokoju z ukochanym przyjacielem w Harlemie, pracując jako asystent wykonawczy w różnych firmach z wyższej półki.

Byliśmy zarówno singlami, jak i byłymi kumplami pijącymi, więc wybraliśmy się tam, gdzie przerwaliśmy. Piliśmy co wieczór, w domu lub w najnowszym modnym barze, który wydawał się pojawiać na każdym bloku. Wydawało się to nieszkodliwą zabawą, ale dziwnie czułem się po czterdziestce - odgrywając ten sam scenariusz, który nie zmienił się przez prawie dekadę.

Zaczęła się głęboka depresja, gdy zastanawiałem się nad swoją przyszłością i zacząłem panikować ze strachu, że moje dni są policzone, a moje osiągnięcia w dziedzinie dziennikarstwa nie istniały. I po raz pierwszy moje zdrowie stało się dokuczliwym problemem, gdy fluktuacje hormonalne pieprzyły mój klimat i przedstawiały surową rzeczywistość zrujnowanych snów.

Starzenie się stawało się szaloną suką i zamiast zmierzyć się z wyzwaniami we właściwy sposób, postanowiłem odpić smutek.

Później przeniosłem to destrukcyjne zachowanie do Los Angeles, a sytuacja pogorszyła się, gdy stało się jasne, że moja próba odtworzenia poprzedniego ruchu nie przyniesie podobnych rezultatów.

Za pierwszym razem byłem znacznie młodszy i dużo ambitniejszy, z wystarczającą pewnością siebie, aby przenosić góry. W ciągu zaledwie jednego roku byłem w stanie osiągnąć więcej, niż sobie wyobrażałem, i patrząc wstecz, trudno jest zrozumieć, dlaczego chętnie wróciłem do Nowego Jorku - zamiast utrzymywać tę godną pozazdroszczenia trajektorię.

Tym razem, nieco ponad dekadę później, kobieta w średnim wieku o skromnie imponującym życiorysie nie posiadała prawie takiej samej ilości energii mentalnej i hartu ducha, który pobłogosławił jej młodszą wersję. Nie pomogło też to, że moje piękne czarne włosy przekształciły się w szary krajobraz, a moja niegdyś cienka modelka stawała się miękka we wszystkich niewłaściwych miejscach.

Kiedy pływasz w nienawiści do samego siebie, rozpryskuje się na wszystkich i na wszystko, z czym się kontaktujesz, i mimo że udało mi się zebrać garść porządnych koncertów redakcyjnych - prognoza mojej nieregularnej kariery nie była obiecująca.

Ostatnią słomą była rola redaktora zastępczego w redakcji jednego z najlepszych magazynów rozrywkowych w branży. Godziny pracy były brutalne - a moje ego zostało ciężko pobite, gdy było oczywiste, że ciężko mi było dopasować się do maszynowego tempa nadgorliwych pokoleń milenijnych.

Było również oczywiste, że moje zainteresowanie kulturą celebrytów zmalało z biegiem lat, co sprawiło, że znacznie trudniej było zebrać wystarczającą motywację do polowania na górę tweetów, które towarzyszą utworowi o reakcjach celebrytów na skandal seksualny Donalda Trumpa.

Chętne zwolnienie się z tej pracy zapoczątkowało nowy stan niski i potwornie potęgowało mój nawyk picia.

Piłem cały dzień, każdego dnia - a ze względu na mój delikatny stan emocjonalny - poszedłem po twarde rzeczy, by nakarmić się w autodestrukcyjnej ścieżce, którą byłem zbyt słaby, by pokonać.

Wyglądałem jak gówno i czułem się jak gówno, a surowa samotność, która zwyciężyła, z pewnością nie pomogła, ponieważ przekształciłem niewielki podnajem studyjny, który przypominał wyściełaną jaskinię - w prowizorycznej wodopoju.

W pobliżu nie było żadnych zaniepokojonych przyjaciół, którzy mogliby mnie sprawdzić lub zmusić do interwencji w nagłych wypadkach. Zostałem pozostawiony moim własnym paraliżującym urządzeniom i nie zajęło mi długo zanurzanie się coraz głębiej w zaburzenia psychiczne, ponieważ fizyczne żniwo mojego alkoholizmu wywołało szereg objawów, które, jak mam nadzieję, zabiłyby mnie.

Na szczęście wylądowałem na odległym koncercie, który przyszedł jako polecenie od znajomego, który polecił mnie, nie zdając sobie sprawy z tego, jak blisko byłem krawędzi. Nieoczekiwaną okazją był ratownik, który zmusił mnie do wyjścia z ciemności do światła wyzdrowienia.

Prawda jest taka, że ​​jestem w stanie odejść, kiedy tylko mam na to ochotę. Ta zdolność do gwałtownego zaprzestania picia jest zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem, ponieważ mam tendencję do korzystania z faktu, że mogę przesadzić przez dłuższy czas - a potem zakończyć passę, gdy jestem gotowy.

Mogłem niemal natychmiast zmienić bieg - podekscytowany przyjąłem zdrowsze podejście, co pozwoliło mi skupić się na pracy nad programowaniem treści, a jednocześnie zyskać czas na kontakty towarzyskie.

A potem, pod koniec tego lata, tymczasowa zmiana temperatury stała się tymczasowa, ponieważ dostałem telefon, że zadanie zostanie zakończone za tydzień, ze względu na zmiany strukturalne w firmie.

Nastąpiło rozczarowanie, gdy walczyłem z nierównymi emocjami dotyczącymi tego, jak potencjalnie obiecująca okazja szybko zmieniła się w niewolniczą pracę, która prawie doprowadziła mnie do szaleństwa przy dużym obciążeniu pracą i wynagrodzeniu, które nie odpowiadało wydajności.

Czułem się, jakbym został wykorzystany i wykorzystany, zanim wróciłem do wrogości chaotycznej siły roboczej, która czekała, aby kontynuować proces pożerania mnie żywcem.

Druzgocący cios nieufności wobec mojego dobrego powitania, powodzenia, wraz z dodatkowym czasem na rękach, okazał się złym połączeniem i wkrótce znów wróciłem do upijania się i obserwowania Netflixa.

Do tego czasu w zeszłym roku moje rozczarowanie zaczęło mnie straszyć, gdy zastanawiałem się nad rozległymi szkodami, jakie wyrządziłem mojemu ciału i duszy, co doprowadziło mnie do poważnego zastanowienia się, czy chcę żyć, czy umrzeć.

Wybrałem życie.

Oznaczałoby to jednak drastyczną zmianę, która na stałe przeniosłaby mnie na drugą stronę kraju. I tak wróciłem na Wschodnie Wybrzeże i na łono moich rodziców, próbując przywrócić pierwotne ustawienia, zanim będzie za późno.

Okazało się, że była to najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjąłem, a kilka miesięcy później po wchłonięciu zmieniających życie korzyści płynących z trzeźwego życia, z amunicją zrównoważonej diety, która zawierała dużo wody i codzienne treningi - moje ciało i duch zaczęły pozytywnie zareagować na mój nowy styl życia.

Rok później dostosowałem się dobrze do nowego otoczenia, które oferuje zupełnie inną aranżację w porównaniu z wysokim tempem dużych miast, które bawiłem przez całe życie.

I chociaż mój zdyscyplinowany temperament dobrze mi służył, to był miesiąc temu, po wyzwalającej podróży z powrotem do Nowego Jorku, która po powrocie bardzo mnie przeziębiła - kiedy spadłem z wagonu z mocnym uderzeniem .

Tym razem moim ulubionym napojem była whisky, a inspiracją była potrzeba odblokowania zatoru i ponownego uruchomienia nozdrzy. Badania sugerowały nalanie niewielkiej ilości do kubka gorącej herbaty i łyknięcie, podczas wdychania pary.

Ostra mikstura zadziałała trochę zbyt dobrze i zanim zdążyłem się powstrzymać, wróciłem do nawykowej potrzeby codziennego naparu, który teraz pomagał zwalczyć duszność emocjonalną duszącą się bez ulgi.

Żałośnie sporadyczne okazje redakcyjne i niekończący się niepokój, który sprawia, że ​​sen przez noc jest niemożliwy - w połączeniu z niestabilnością finansową i toksycznym uzależnieniem od Twittera i Instagrama - doprowadziły mnie z powrotem do miejsca, które przysięgałem na dobre.

Teraz jestem z powrotem na dobrej drodze, po dłuższym pobłażaniu, niż się spodziewałem, i chociaż cieszę się, że był to krótki objazd - wiem, że aby uniknąć przyszłych nawrotów - muszę opracować zdrowsze sposoby radzenia sobie z ciągłymi stres, który obecnie nie ma terminu.

Według raportu zamieszczonego w magazynie Forbes, im starsi jesteśmy, tym bardziej ciało ulega śmiertelnym skutkom długotrwałego nadużywania alkoholu. Istnieje mnóstwo „chronicznych zagrożeń dla zdrowia”, które ujawniają się i nigdy nie odpuszczają - z powodu wielu lat intensywnego picia, które łapie cię mściwą furią.

Choroby serca, udar mózgu, rak, cukrzyca typu 2, wysokie ciśnienie krwi, marskość wątroby i zapalenie trzustki. I dla kobiet, raka piersi, marskości wątroby i płodowego zaburzenia spektrum alkoholowego.

Jestem dumny z postępów, które poczyniłem w 2018 r. - Obawiam się również, że mogłem zadać nieodwracalne szkody mojemu ciału, które pojawią się w późniejszych latach lub nawet wcześniej.

Ale nic nie mogę na to poradzić, ponieważ nie możesz zmienić przeszłości.

Przyszłość obejmuje praktykę porannych medytacji, a energiczny spacer po bieżni. Trzymam się także mojej zbilansowanej diety, która zapewnia mi naturalną energię, której potrzebuję do jasnych myśli i podejmowania dobrych decyzji. Część sypialna jest procesem w toku i wiąże się z wyzwaniem polegającym na ograniczeniu czasu spędzanego w mediach społecznościowych.

Zamiast przytulać mój telefon, powinienem trzymać się człowieka, który jest chętny i zdolny do zapewnienia niezbędnej rozproszenia - i to również jest projekt ciągły.

Ale pod koniec dnia motywacja do zachowania zdrowia zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz jest spowodowana wysokimi kosztami opieki zdrowotnej i tym, jak radzenie sobie z poważną chorobą jest kosztowną sprawą, z którą nikt nie powinien się zmagać, jeśli może pomóc.

Gdybym mógł cofnąć się w czasie, uzbrojony w wiedzę o tym, jak niebezpieczne może być nadużywanie alkoholu, na pewno nie byłbym tak lekkomyślny jak po trzydziestce - i po czterdziestce.

Dziś decyduję się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby pozostać trzeźwym z ograniczonymi chwilami pobłażania i reżimem, który, mam nadzieję, zachęci do dalszych sukcesów.

Jeśli musisz dokonać tej zmiany - mam nadzieję, że ją wprowadzisz. Zasługujesz na to.

Wszyscy robimy.