Czego nauczyłem się podczas codziennej medytacji przez godzinę

Rainy Lake, Ontario. Źródło: Matt Hoover, https://www.instagram.com/p/BVfPiTOnRKK/
„Nie znam bardziej zachęcającego faktu niż niekwestionowana zdolność człowieka do podnoszenia życia poprzez świadome wysiłki.” - Henry David Thoreau

Ten post jest moją próbą podzielenia się tym, czego nauczyłem się podczas mojej krótkiej historii, z ćwiczeniem medytacji. Mam nadzieję, że okaże się przydatny dla osób, które są ciekawi tematu i są gotowe go zgłębić. Jestem pewien, że przyda mi się w przyszłości, kiedy wrócę do tego postu, aby przeczytać o wyjątkowym sezonie mojego życia.

Ćwiczyłem trochę jogi, trochę uważności, a ostatnio dużo medytacji. Po raz pierwszy spróbowałem jogi około 2007 roku. Mimo mojej uporczywej elastyczności, podobało mi się i ćwiczyłem ją sporadycznie. Głębszą ekspozycję na jogę uzyskałem w 2013 r. Podczas pracy w Dev Bootcamp, gdzie instruktorzy jogi regularnie z nami współpracowali. W 2014 r. Regularnie ćwiczyłem jogę samodzielnie. Później tego samego roku nauczyłem się uważności, czytając Search Inside Yourself, który również zapoznał mnie z nauką medytacji. Podczas gdy joga i uważność były cudowne, odkryłem, że chcę czegoś bardziej skoncentrowanego.

W 2015 roku zacząłem regularnie stosować siedmiominutową medytację z przewodnikiem o nazwie Noticing, nagraną przez mojego przyjaciela Alexa Harmsa. Zauważyłem, że brama do mojej praktyki medytacyjnej stała się poważniejsza. Pod koniec 2016 roku postanowiłem wypróbować The Cutting Machinery, aplikację stworzoną przez Vinay Gupta i Future Thinkers. Trening maszyn do cięcia to godzina siedzenia w ciszy i zmieniania ostrości co dziesięć minut. Możesz również przełączać komentarze Vinay'a i słuchać szeregu jego mini-wykładów, które odblokowują się w miarę postępów.

Ćwiczenie przebiega dwukrotnie przez dziesięciominutowe segmenty:

  1. Mantra: Po prostu powtarzaj słowo za każdym razem, gdy oddychasz. Używam „słonecznika”.
  2. Otwarta świadomość: Otwórz oczy i rozmyślaj nad pełnym wkładem wszystkich zmysłów.
  3. Poczuj swoje emocje: Skoncentruj się na tym, co się z tobą dzieje, szczególnie na emocjach negatywnych.

Ten ostatni segment był dla mnie bardzo trudny. W rzeczywistości, kiedy pierwszy raz spróbowałem go pod koniec 2016 roku, nie mogłem się z tym pogodzić. W końcu mogłem sobie z tym poradzić miesiąc później, ale dopiero po rozwiązaniu problemów, które mnie blokowały.

Ćwicząc tę ​​medytację w ciągu ostatnich 10 miesięcy, mogłem odczuwać moje rzeczywiste uczucia o wiele bardziej konsekwentnie. Jako osoba biegła w unikaniu trudnych uczuć i zaprzeczaniu, miało to ogromny wpływ na moje życie.

Podczas wakacji w czerwcu ćwiczyłem medytację każdego ranka, obserwując wschód słońca nad Rainy Lake w Ontario. Od tamtej podróży kontynuowałem tę codzienną praktykę. W rzeczywistości dzisiaj przypada setny kolejny dzień, w którym ćwiczyłem tę godzinną medytację. Korzystam z tego 100-dniowego kamienia milowego, aby podzielić się tym, czego nauczyłem się do tej pory.

Psychoterapeuta jako przewodnik medytacji

Przez ostatni rok spotykałem się z moim psychoterapeutą co tydzień lub dwa. Nasza wspólna praca rozkwitła wraz z integracją mojej praktyki medytacyjnej. Czasami mój terapeuta po prostu zapytał mnie, czego nauczyłem się podczas medytacji w tym tygodniu, aby wspólnie spędzić czas. Większość ciężkiej osobistej pracy, którą ostatnio wykonałem, ma miejsce podczas medytacji. Mój terapeuta odgrywa rolę przewodnią i stworzył dla mnie bezpieczne miejsce do dyskusji i przetwarzania tego, czego się uczę.

Lepsza dieta odblokowuje głos twojego ciała

Kiedy zacząłem medytować częściej, stałem się bardziej świadomy swojego ciała i tego, jak się czułem. Byłem w stanie fizycznie poczuć, jak moja dieta mnie powstrzymuje i ucisza moje uczucia. Za radą mojego terapeuty, a także rady przyjaciela skoncentrowanego na diecie, zacząłem zmieniać dietę.

Pierwszą rzeczą, którą upuściłem, była kawa i kofeina. Życie bez kofeiny może być prawdziwym wyzwaniem w naszym twardym społeczeństwie. Zdecydowanie były okresy w moim życiu, w których trudno sobie wyobrazić przetrwanie bez niego. Na razie chcę, aby moje ciało było zmęczone, kiedy naturalnie jest zmęczone. Nadal czasami męczę się przez długie dni w pracy, ale zamiast popijać kawę przez całe popołudnie i czuć się sztucznie pobudzonym, po prostu daję się wyczerpać. Tej nocy idę spać wcześnie. Odkryłem, że kofeina wycisza sugestię mojego ciała, że ​​jestem zmęczona, co nieuchronnie prowadzi do mojego całkowitego wyczerpania. Wolę skrócić pętlę sprzężenia zwrotnego, natychmiast poczuć się zmęczonym i zająć się nią przez odpoczynek i sen.

Jedną z moich ulubionych rzeczy jest słodkie jedzenie ścigane przez kawę. Po upuszczeniu kawy naturalnie zmniejszyło to spożycie cukru. Ale naprawdę zaatakowałem cukier, przechodząc na dietę ketonową przez kilka tygodni. Nigdy nie zwracałem uwagi na jedzenie ani odżywianie, a nauka unikania węglowodanów była edukacyjna. Głównie chciałem jeść bardziej świadomie. Zrezygnowałem z początkowego keto, ale nadal koncentruję się na jedzeniu głównie mięsa i warzyw. Musiałem wymienić pasek na mniejszy, więc zakładam, że w tym roku trochę spadłem.

Być może najbardziej drastyczną zmianą w mojej diecie nie było to, co zjadłem, ale kiedy to zjadłem. W nocy miałem zły nawyk jedzenia słodyczy. Kiedy przestałem jeść jedzenie po obiedzie, szybko stało się jasne, jak ważne jest to nocne jedzenie dla wygody siebie. Tęskniłem za ciasteczkami, płatkami i lodami, gdy miałem do czynienia z typowo wyciszonymi uczuciami, z którymi musiałem sobie poradzić.

Efektem ubocznym wszystkich tych zmian w diecie było to, że śniadanie stało się dla mnie bardzo ważne. Obudziłem się głodny z braku jedzenia poprzedniej nocy i stałem się jeszcze bardziej głodny po godzinie medytacji. Mój poranny głód stworzył pozytywną pętlę zwrotną, w której jem duże, bogate w białko śniadanie (zazwyczaj 3 jajka z domieszkami warzyw), co sprawia, że ​​jestem mniej głodny na późniejsze posiłki. Zwykle mam też 100% kontroli nad tym, co jem na śniadanie, podczas gdy mój lunch i kolacja mogą być trudniejsze do zaplanowania z powodu napiętych harmonogramów. Dlatego mój największy posiłek dnia jest najzdrowszy.

„Wszystko z umiarem, w tym z umiarem” - Oscar Wilde

Powinienem jasno powiedzieć, że wciąż piję alkohol od czasu do czasu, gdy spotykam się z rodziną i przyjaciółmi. Zdecydowanie jem czasem po obiedzie, zwykle lody z moimi dziećmi lub domowe ciasteczka mojego syna. Ponieważ są to wyjątki, a nie norma, bardziej pamiętam o ich skutkach niż kiedyś. Powrót do zdrowia po tych dietetycznych wycieczkach oznacza jak najszybsze przywrócenie głosu mojego ciała na mój umysł.

Medytacja może „zastąpić” sen

Kiedy zacząłem godzinną praktykę medytacji, zastanawiałem się, jak kiedykolwiek zwiększyć częstotliwość. Kto może sobie pozwolić na godzinę medytacji każdego dnia? Gdy stopniowo ćwiczyłem coraz częściej, zacząłem zauważać, że mogę iść spać około 22:30, budzić się około 5 rano, medytować przez godzinę i czuć się odświeżony. Przez większość czasu nie muszę ustawiać alarmu. Moje ciało zwykle budzi się wcześnie automatycznie, ponieważ jest podekscytowane śniadaniem, a mój mózg jest głodny ćwiczeń medytacyjnych. Utrzymałem ten rytm codziennie i działa dobrze. Kiedy moja praktyka nie jest skoncentrowana, będę czuć się senna po południu. Spróbuję więc drzemać, kiedy będę mógł, lub po prostu pójdę spać tej nocy wcześniej.

Siedzenie na podłodze może być treningiem

Wspomniałem powyżej, że jestem nieelastyczny. Siedzenie ze skrzyżowanymi nogami przez godzinę było początkowo wyzwaniem i nadal nie jest łatwe. (Bardzo powoli i ostrożnie pracuję nad pozą lotosu.) Elastyczność nóg nie jest jednak jedynym wyzwaniem. Samo siedzenie przez godzinę bez wsparcia pleców to podstawowy trening.

Początek mojej praktyki był wyzwaniem. Kiedy zmęczyłem się wyprostowaniem, chciałem oprzeć się na nogach w celu wsparcia, ale moje nogi były tak rozciągnięte, że oparcie się na nich bolało. Skończyło się więc na tym, że naciągnąłem nogi, aby się wyrównać i złagodzić napięcie. Z czasem mój rdzeń się wzmocnił, ponieważ nie walczę już dłużej o godzinę, ale wciąż mam przed sobą długą drogę do elastyczności.

Uwaga: zawsze siedzę na czymś bardziej miękkim niż tylko na nagiej, twardej podłodze. W zależności od okoliczności użyłem dywanu, kartonu lub ręcznika.

Medytacja jest przydatna dla twojego umysłu

Zaskakujące jest to, jak duchowa jest moja praktyka medytacyjna. Przekonałem się, że jest tak samo duchowy, jak wszystko inne, co robię z intensywnym skupieniem, chociaż często ma on więcej znaczenia. Najlepszym sposobem opisania jego wpływu na mnie jest porównanie go do sprawności fizycznej. Podobnie jak ciało, które nabiera kształtu po ćwiczeniach, mój umysł jest silniejszy i wyraźniejszy dzięki tej praktyce.

Uważam, że te techniki fitness są pomocne w mojej praktyce:

  1. Liczenie oddechów. Kiedy mój umysł jest szczególnie chaotyczny lub hałaśliwy podczas ćwiczeń, po prostu liczę oddechy. Zacząłem od wielokrotnego liczenia do czterech. W końcu dotarłem do dziesiątej, a potem dwudziestej. Teraz wracam do czwartej, ponieważ zauważyłem, że mój umysł może błąkać się, gdy przechodzi do autopilota z większą liczbą.
  2. Wolniejsze oddychanie to kolejny pomocny sposób na spowolnienie mojego umysłu. Nie wstrzymuję oddechu ani nie czuję się nieswojo, ale ćwiczę brać mniej oddechów.

Obejmowanie teraźniejszości może być błogie

„Były czasy, kiedy nie było mnie stać na poświęcenie rozkwitu chwili obecnej na jakiekolwiek dzieło, czy to głowy, czy rąk.” - Henry David Thoreau

Chociaż podczas mojej praktyki medytacyjnej zdarzały się chwile płaczliwego smutku i bólu, były też chwile szczęścia. Trudno opisać te chwile słowami. Czasami błogość jest tak intensywna, że ​​po prostu przewracam się i śmieję przez minutę, a potem wracam do siebie.

Moje chwile szczęścia są, gdy mój umysł jest spokojny, czuje się lekki i nieskrępowany. Moje chwile smutku zdarzają się, gdy mój umysł przywiązuje się do czegoś, obrazów przeszłości lub martwi się o przyszłość. Jednym ze sposobów, w jaki przypominam sobie, by nie „przylgnąć”, jest utrzymywanie otwartych dłoni podczas ćwiczeń.

Obejmowanie teraźniejszości może być bolesne

„Czy to życie, czy śmierć, pragniemy tylko rzeczywistości. Jeśli naprawdę umieramy, usłyszmy grzechotanie w gardłach i zimno w kończynach; jeśli żyjemy, zajmijmy się naszą sprawą ”(Henry David Thoreau)

Ciemną stroną mojego naturalnego optymizmu jest to, że łatwo popadam w pobożne życzenia, unikanie i zaprzeczanie. Są to wszystkie strategie radzenia sobie z jakąś bolesną rzeczywistością i żadna z nich nie jest trwała. Na szczęście i niewygodnie, moja praktyka medytacyjna utrudniła mi umiejętność korzystania z tych mechanizmów radzenia sobie.

Jednym z moich podstawowych mechanizmów unikania było wykorzystanie mojej wyobraźni do przeniesienia mnie w przeszłość lub przyszłość. Kilka miesięcy po mojej codziennej praktyce zauważyłem, że moja wyobraźnia podróżowania w czasie nie współpracuje, gdy mam ciężki dzień. Musiałem poradzić sobie z ciężkim dniem. To było bolesne i ważne doświadczenie.

Znalazłem dwie różne strategie radzenia sobie, które moim zdaniem są zdrowsze:

  1. Wdzięczność. Po dłuższej walce z bolesnymi uczuciami staram się znaleźć coś, za co będę wdzięczny. Nie jest to trudne, po prostu ciężko o tym pamiętać. Odkryłem, że wdzięczność uzdrawia i dodaje energii.
  2. Kontakt z rodziną i przyjaciółmi w celu uzyskania wsparcia. Może to wiązać się z własnym zestawem problemów, jeśli niektóre z tych związków zamieniają się w formę unikania. Staram się więc skupić na moich najstarszych, najbardziej stabilnych związkach, takich jak babcia, rodzice, rodzeństwo i przyjaciele, których znam od co najmniej dekady. Zbiorowo ci ludzie znają mnie przynajmniej tak dobrze, jak ja siebie i pomagali mi w pracy w obecnej rzeczywistości.

Ciemna strona modlitwy

„Módlcie się do Boga, ale wiosłujcie w kierunku brzegu” - przysłowie staroruskiego żeglarza

Podczas gdy moja teologia ewoluowała w ciągu ostatnich kilku lat, nadal uważam się za chrześcijanina. Modlitwa była dużą częścią moich religijnych doświadczeń od najmłodszych lat. Kiedy stałem się bardziej świadomy moich uczuć dzięki praktyce medytacyjnej, przyszło mi do głowy, jak często korzystałem z modlitwy jako sposobu na unikanie rzeczywistości. Jest cienka granica między zaufaniem Siły Wyższej a życiem w zaprzeczeniu. Nawet gdy zwracamy się o pomoc do Siły Wyższej, powinniśmy zmierzyć się z rzeczywistością naszego życia i ciężko pracować, aby ją poprawić.

Kiedy pojawią się myśli, zapisz je

Podczas gdy medytacja polega na wyciszeniu umysłu, nieuchronnie powstają myśli. Czasami te myśli są tylko hałasem, ale innym razem mogą być wnikliwe i / lub ważne. Jako ktoś, kto często zmaga się z utrzymywaniem pamięci, uważam, że warto zanotować pojawiające się ważne myśli. Zapisanie ich pozwala mi również uwolnić myśli i skupić się na mojej praktyce.

Wschody słońca są najlepsze

Jako osoba, która obecnie zazwyczaj medytuje, gdy wschodzi słońce, zakochałam się w wschodzie słońca. Jestem również bardziej świadomy ruchu Słońca w ciągu dnia.

Niektóre pouczające książki, które przeczytałem w tym roku

  • The Calm Technique: Niezwykle prosty przewodnik po medytacji.
  • Autobiografia jogina: niesamowite historie opowiadane przez Indianina, który sprowadził jogę do Stanów Zjednoczonych.
  • Walden: Poetycka relacja jednego człowieka z celowego życia.

Jeśli masz jakieś pytania, zostaw komentarz, tweetuj do mnie lub napisz do mnie: dave.hoover@gmail.com.