Co się ze mną stało po odstawieniu alkoholu na rok

Odkąd miałem 15 lat, miałem dziki romans z alkoholem. Z początku moje picie nie wyglądało inaczej niż moje rówieśniki; kiedy jesteś w szkole średniej, twój ograniczony dostęp do tych rzeczy oznacza, że ​​kiedy masz okazję spotkać się z przyjaciółmi w żwirowni lub w lesie za czyjąś budką dziadka, pijesz jak potwór. College nie różni się zbytnio, z tą różnicą, że nagle wszyscy możecie wsadzić się w czyjś samochód i pojechać do sklepu monopolowego. Nawet we wczesnych latach 20-tych, popijanie przez całą noc po pracy wydawało mi się zgodne z tym, co robili moi przyjaciele i koledzy.

Autor, w centrum uwagi, podczas ostatniej nocy picia.

Jednak gdzieś po drodze moje picie zaczęło się zmieniać. Coraz mniej działo się poza domem. Częściej niż nie czekałem, aż moja żona i dwoje dzieci pójdą spać, i siadam sam do późnych godzin porannych, nalewając kieliszek po bourbonie do skał, a potem kufel Zaciemniałem (co wtedy myślałem, że „śpię”), ale obudziłem się następnego dnia, poczułem się okropnie i zrobiłem to wszystko jeszcze raz.

W tym cyklu spędziłem około 15 lat. Pracuj, pij, śpij, kac, powtarzaj. Kiedy odwiedzali mnie przyjaciele, zawsze byłem ostatnią osobą, która poszła spać. Byłem osobą, która przynosiła na przyjęciu dwa razy więcej alkoholu niż wszyscy inni. Podjąłem wszystkie klasyczne kroki, aby spróbować pić w niekończącej się serii okazji. Powiedzmy, że piłbym tylko w weekendy, powiedzmy, lub piłem tylko podczas spotkań towarzyskich z przyjaciółmi. Piłbym tylko na weselach (lub rozwodach), lub inaczej tylko w sytuacjach, w których NIE picie spowodowałoby więcej problemów społecznych niż picie. Zawarłem ze sobą milion okazji, desperacko szukając sposobu, aby wszystko to kontrolować, i za każdym razem zawodziłem.

Moje picie stało się problematyczne. Był to fakt, który zaakceptowałem, ale nie przywiązywałem zbytniej uwagi, ponieważ w mojej opinii nie było żadnych konsekwencji. Oczywiście byłem alkoholikiem. Ale kogo to obchodzi? Nigdy nie opuściłem dnia pracy z powodu kaca. Nigdy nie uderzyłem żony ani moich dzieci, ani nie byłem w inny sposób obelżywy. Czy to był naprawdę alkoholizm, gdyby nie miał żadnych konsekwencji? Czy nie tak właśnie wyglądało „bycie dorosłym”?

3 marca 2017 roku wszystko się zmieniło, po tym jak zostałem aresztowany pod zarzutem bezprawnego wykroczenia po nocy intensywnego picia. Wstrząsnęło mną moje założenie. W jednej chwili musiałem skonfrontować się z tymi wszystkimi wymyślonymi „prawdami”, które my, dorośli, konstruujemy na temat naszego życia, grozi nam oddzielenie od wszystkich i wszystkiego, co kocham, i muszę przyznać, że pozwoliłem sobie na to polegać jedna substancja wzrosła do poziomu, w którym alkohol sprawił, że mogłem zapomnieć o mojej rodzinie, moim bezpieczeństwie i mojej odpowiedzialności wobec społeczności. Nie mogłem już dłużej tego nie robić i tej nocy wypiłem ostatniego drinka, jaki piłem w ciągu jednego roku, pisząc to.

Autor, współczesność.

Nie jestem pierwszą osobą, która napisała taki post. W Internecie pływa wiele artykułów z tytułami: „Oto, co dzieje się z twoim ciałem po roku bez alkoholu”. Są zachęcające, ale mają tendencję do skupiania się na tym, jak fantastycznie odmienić twoje życie po magii dłuższa przerwa od sosu. Ale choć ogólnie doświadczenie było pozytywne, był to również piekielny trudny rok. Chciałem napisać o pozytywnych zmianach, których doświadczyłem w ciągu roku całkowitej trzeźwości, a także o niektórych niespodziewanych negatywnych konsekwencjach, które zaskoczyły mnie.

Zaczynajmy, prawda?

Dramatyczna utrata masy ciała

Tym, co zauważają ludzie, którzy nie widzieli mnie od kilku miesięcy, jest znaczna utrata masy ciała. Nie posiadam skali, więc nie mogę być pewien, ale szacuję ją gdzieś w przedziale 20–25 funtów. Jedno, co wiem na pewno, to to, że moje ubrania przestały się dopasowywać i przeszedłem od noszenia spodni z 34-calową talią do 30-calowych talii, czyli mniej więcej tam, gdzie byłem na studiach. Czuję się jak powrót do budowy ciała, którą miałem przez większość dorosłego życia; Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo stałem się opuchnięty, pakując około 190 funtów na mojej ramie 5'10 ”.

Myślę, że jest kilka powodów. Po pierwsze, oczywiście, są wzdęcia z alkoholem. Ale ćwiczę także po raz pierwszy od dekady, po części dlatego, że rzucenie picia zwiększyło mój ogólny poziom energii i postawy wobec siebie samego (więcej na ten temat później). Kiedy gotujesz na życie i spędzasz cały swój czas na rowerze pomiędzy pracą, pijaniem lub snem, Twoje okresy bez picia są zwykle wypełnione cheeseburgerami i leżeniem, niż militarną kalisteniką.

Nie zrozum mnie źle: nigdy nie będę typem faceta, który świętuje „dzień quada” na siłowni. Ale zwracanie nawet najbardziej podstawowej uwagi na moje ciało, wykonywanie kilku ćwiczeń okazyjnych w domu i obserwowanie tego, co jem, najwyraźniej zniweczyło wiele szkód, które spowodowałem starzeniem się i spowolnieniem metabolizmu. Alkohol i stała dieta nachos, którą stosujesz, aby stłumić jego następstwa, była w dużej mierze winna.

Bezsenność wyleczona

Kiedy jesteś uzależniony od alkoholu, zaczynasz akceptować wiele rzeczy, które są z tobą fizycznie nie tak, jak po prostu bycie „takimi, jakie są”. Chociaż wszyscy wiedzą, że alkohol bardzo zakłóca normalne wzorce snu, ja postanowił uwierzyć, że cierpię na jakąś rzadką, nieuleczalną bezsenność. Kiedy nadszedł czas, aby położyć się spać w nocy, użyłem zdrowego napoju, aby wpędzić mnie w nieprzytomność. A gdybym obudził się w środku nocy, a nawet bardzo wcześnie rano, chodząc samotnie po domu w ciemności, wiedziałem, że pół butelki wina będzie tym, czego potrzebuję, aby pomóc mi wrócić do snu . Naprawdę wierzyłem, że bez picia sen byłby dla mnie niemożliwy.

Ku memu zdziwieniu winny był cały czas alkohol. W ciągu kilku dni po rzuceniu picia odkryłem, że szybko zasypiam, śpię całą noc i budzę się bez alarmu, czuję się odświeżony i gotowy do stawienia czoła mojemu dniu. Po raz kolejny alkohol przekonał mnie, że jest to rozwiązanie osobistej wady, którą sam stworzył.

Poprawiona jasność umysłu / równowaga emocjonalna

Tego rodzaju rzeczy tak naprawdę nie zauważasz, kiedy to się dzieje, i dopiero po roku patrzenia wstecz widzisz, jak wiele się zmieniło. Teraz zdaję sobie sprawę, że moja zdolność rozumowania, podejmowania znaczących decyzji i rozwiązywania codziennych problemów w moim życiu stała się drastycznie nudna. Podobnie, moje emocje stawały się coraz bardziej nieprzewidywalne, z dużymi wahaniami między głęboką depresją a czystą radością, że ponownie, po prostu, podszedłem do presji dorosłości. Trudno wyjaśnić, co zmieniło się w ubiegłym roku, poza tym, że wydaje mi się, że w moim myśleniu jest nieco więcej równowagi, umiejętność analizowania sytuacji, z którymi wszyscy się codziennie spotykamy, i podejmowania decyzji, które pozytywnie wpłyną na sposób, w jaki wchodzę w interakcje ze światem. Jest to ostrość, jak sądzę, że nie zdawałem sobie sprawy, że powoli ulega erozji.

Jak dotąd tak dobrze, prawda? Oto kilka… innych rzeczy, które wydarzyły się w tym roku.

Pojawiają się stare nałogi

Paliłem papierosy do moich 30. urodzin, aż w końcu otrzymałem około dwóch paczek dziennie. W końcu udało mi się rzucić palenie dzięki lekowi Chantix, któremu przypisałem uratowanie życia. Spędziłem prawie dziesięć lat, nawet nie myśląc o papierosach, zniesmaczony zapachem dymu papierosowego i zastanawiając się, jak poświęciłem tyle życia tak głupiemu i uzależniającemu chemikaliowi.

Potem… coś się stało. Kilka miesięcy po mojej trzeźwości, co zaczęło się od kilku papierosów za kuchnią, grzecznych z moim personelem w związku z ostatnimi pratfalls w restauracji, którymi wszyscy nawigowaliśmy, zmieniło się w kilka innych. W ciągu tygodnia wróciłem do palenia paczki papierosów dziennie, ku mojemu kompletnemu zaskoczeniu.

To było frustrujące. W jednej dziedzinie mojego życia zrobiłem tak duży postęp, z powodzeniem odkładając butelkę, ale tylko po to, by zacząć przylegać do kuli innej substancji. Lata picia sprawiły, że mój mózg stał się całkowicie zależny od doświadczania chemicznych wzlotów i upadków w reakcji na wydarzenia z mojego życia. Miej doświadczenie, wprowadź chemikalia, miej uczucie. To nie musiał być alkohol; jak się okazało, pragnienie, by cokolwiek sztucznie wprowadzić te szczyty i doliny w chemię mojego mózgu, było czymś, czego pragnąłem.

Znowu zrobiłem sobie przerwę od papierosów, choć wstydzę się przyznać, że ssę elektroniczny waporyzator z całą intensywnością 15-letniego chłopca na jego pierwszym koncercie Avenged Sevenfold. Wydaje się mniej ryzykowny niż papierosy, ale nadal jest dość nieprzyjemny. Staram się jednak rozumować, że w przeciwieństwie do alkoholu, nadal możesz być dość dobrze funkcjonujący, zachowując jednocześnie zależność od nikotyny. Dopóki oczywiście nie umrzesz na raka. Popracuję nad tym. Jedno uzależnienie na raz.

Niektóre relacje rozpadają się…

Decyzja o rzuceniu picia przyniosła kolejną poważną ofiarę, w postaci mojego dziesięcioletniego małżeństwa ze wspaniałą matką moich dzieci. Nie zamierzam próbować rozpakowywać dziesięciu lat historii na tych stronach, ale myślę, że trzeźwość była ważnym czynnikiem. Zasypywałem wiele goryczy, bólu i urazy pod grubą, kremową warstwą margarit, a czas, który spędzałem samotnie, pijąc późno w nocy, zaczął mi się wydawać jedynym czasem, kiedy byłem „naprawdę sobą”. absurdalnie, patrząc wstecz. Ale wierzę, że kiedy używasz alkoholu, aby stłumić swoje emocje, a potem nagle przestajesz to robić, musisz skonfrontować wiele prawd o swoim związku, które postanowiłeś zignorować, czasem przez lata .

To trudne. Jest to trudne dla nas obu i jest trudne dla moich młodych córek. Teraz słucham dużo więcej Lou Reeda. Ostatecznie jednak myślę, że ten trudny reset w naszym związku okaże się dobry dla nas wszystkich.

… Podczas gdy inni stają się silniejsi niż kiedykolwiek

Kiedy targujesz się z nałogiem, wymieniasz wszystkie powody, dla których jest to w porządku i pod twoją kontrolą. Jeśli masz dzieci, przekonujesz się, że picie nie ma na nie wpływu. W końcu, jeśli codziennie chodzą do szkoły, mają na sobie ciepłą kurtkę i nie mają żadnych niewyjaśnionych siniaków na plecach, musisz robić coś dobrze, prawda?

Podczas gdy moje dziewczyny zawsze były pod dobrą opieką, teraz widzę, że kiedy piłem, nadal oszukiwałem. Może nie z miłości, troski lub potrzebnych im rzeczy. Ale z pewnością były dni, w których nie otrzymywali stuprocentowej wersji siebie, nawet jeśli przejawiało się to tylko tym, że nie byłem z nimi całkowicie zaangażowany, nie chciałem się przebierać ani budować kocu w środku popołudnie. Kiedy pełniłem obowiązki rodzicielskie, nie zawsze TAM, wraz z nimi, tak jak teraz. Nie uważasz, że oni to zauważają. Ale robią to.

Niemal nienasycony apetyt na słodycze

Kids Sour Patch. Okazjonalne plastry słodkich owoców. Strawberry M & M's jak woah. Odkąd zrezygnowałem z butelki, zauważyłem pragnienie cukru, które wystarczyłoby, aby zdrowa osoba chorowała na cukrzycę i uczyniła pięciolatkę najlepszym przyjacielem na całe życie. Domyślam się, że kiedy regularnie pijesz, przyzwyczajasz się do spożywania wiaderka cukru przy każdym koktajlu, a kiedy nagle przestajesz? Pixie Stix dla wszystkich!

Te dwa kolejne elementy mogą należeć do kategorii „za dużo informacji”, ale myślę, że warto je odnotować.

Zgaga i niestrawność wyleczone

Zaczynałem cierpieć na dość bezwzględną zgagę. Zawsze miałem dość żeliwny żołądek ze stałą dietą składającą się głównie z jalapenos, sera i belgijskiego piwa. Moja żona zauważyła jednak, że spędzam coraz więcej czasu włócząc się po domu z dłonią mocno przyciśniętą do mostka, nieświadomie starając się stłumić ogień, który zaczął szaleć w moich wnętrznościach, gdy jadłem prawie wszystko .

Zacząłem także wymiotować w środku nocy, kęs kwasu żołądkowego wlewa się z powrotem do przełyku, gdy śpię, budząc mnie z wyraźnym wrażeniem, że tonę we śnie.

To nie było niesamowite. Teraz całkowicie zniknął.

Ta dziwna rzecz z cewki moczowej

Oto jeden, który zauważyłem, ponieważ zastanawiałem się nad tym w zeszłym roku. Jest to obrzydliwe i nie będę wchodził w więcej szczegółów niż to konieczne. Gdybym pił i brałem udział w jakimkolwiek akcie seksualnym, albo z partnerem, albo ze mną, natychmiast odczuwałem intensywne pieczenie, które było na tyle bolesne, że nie pozwalało mi spać. Zamiast tego chodziłem po domu w nocy, biorąc prysznice, próbując bardziej oddawać mocz, a ostatecznie pić więcej, aby uciszyć ból.

To się nie zdarzyło, chyba że piłem, a wciąż nie wiem medycznie, co się dzieje, ponieważ jak się domyślacie, nie jestem wyszkolonym urologiem. Moim najlepszym (całkowicie) niewykształconym przypuszczeniem jest to, że moja pijana sperma miała zmniejszoną ruchliwość i utknęła w mojej cewce moczowej, gdzie rywalizowały o przestrzeń z całym domowym piwem, które również próbowałem wypchnąć z tej maleńkiej rurki. Wiem. Przykro mi. Ale po prostu wiedz, że to się nie powtórzyło, odkąd przestałem pić.

Pozwalając sobie na „odpust” terapii

Spędziłem prawie 40 lat szydząc z pomysłu pójścia na terapię. Wydawało mi się, że tak dużo pępka wpatruje się, kiedy to, co naprawdę powinienem robić, to pracować i wysysać to. Zacząłem terapię, kiedy przestałem pić, a to, co zaczęło się jako pomoc w nadużywaniu substancji, przekształciło się w ogólny program pracy nad sobą, problemami alkoholowymi lub innymi problemami. Terapia pomogła mi zidentyfikować wzorce w moich myślach i zachowaniu, których sam nigdy bym nie zauważył; w moim przypadku opór wobec autorefleksji doprowadził do jeszcze większej zależności od alkoholu, a teraz, w zaawansowanym wieku, w końcu zastanawiam się, jak pasują do siebie niektóre elementy mojego życia i jak sobie z tym radzić w sposób mniej autodestrukcyjny. Nikt nie jest w stanie być w 100% neutralny i obiektywny w ocenie wydarzeń z ich własnego życia, chociaż alkohol z pewnością pomoże ci uwierzyć inaczej.

To był przełomowy rok i na pewno jestem daleka od opracowania i rozwiązania tego wszystkiego. I absolutnie nie jestem zainteresowany głoszeniem kultu trzeźwości nikomu. Do tej pory język dwunastostopniowych programów nie okazał się dla mnie bardzo przydatny i nie sądzę, że moim obowiązkiem jest rekrutować kogokolwiek. Nikt bardziej nie lubił bourbona niż ja, i nigdy nikomu nie powiem, że muszą się poddać. Jak już wspomniałem powyżej, każda pozytywna zmiana, jaką widziałem w ostatnim roku, miała negatywne konsekwencje związane z rezygnacją z butelki.

Jeśli oddasz mi się niesamowicie zahartowaną metaforą, to tak: wcześniej czy później każdy uzależniony stanie twarzą w twarz z krawędzią urwiska, z ogromnym kanionem tuż za nim. Wiele osób zbliża się do krawędzi, może nawet pozwalając jednej stopie ześlizgnąć się, zanim zdecydują, co dalej. Niektórzy wycofują się powoli, zanim skręcają i biegną tak szybko, jak to możliwe w przeciwnym kierunku. Inni, przekonani, że uda im się przejść, skacząc wystarczająco mocno i pchając się na śmierć.

Oto wszystko, co powiem na zakończenie. Jeśli uważasz, że twoje picie staje się problematyczne (i jeśli tak myślisz, prawdopodobnie tak jest), ale nie możesz sobie wyobrazić spędzenia tygodnia bez alkoholu, tak jak nie mogłem rok temu, chcę, żebyś wiedział, że to staje się łatwiejsze i bardziej naturalne. Rzeczy, które początkowo czujesz, jakbyś ich brakowało (Dzikie noce z przyjaciółmi! Sposób, w jaki piwo smakuje skrzydłami Buffalo! Margaritas na plaży!) Stają się drugorzędne w stosunku do innych rzeczy w twoim życiu, które są zdecydowanie pozytywne.

Powoli decyzja, by znów zacząć pić, zaczyna przypominać rezygnację z tych wszystkich, naprawdę cudownych rzeczy. Jeśli znów zacznę pić, to ja podejmę świadomy wybór, by być mniej zdrowym. Aby mieć mniej satysfakcjonujący i satysfakcjonujący związek z moją rodziną i bliskimi. Być fizycznie rodzajem bałaganu. Aby być w stanie funkcjonować z dnia na dzień, najlepiej jak potrafię. A kiedy decyzja, by przestać pić, zaczyna przypominać decyzję o tym, żeby zacząć pić i stracić te inne rzeczy, tak naprawdę wcale nie wydaje się, że to duży wybór.