Ilustracja Gabriel Alcala

Jakie geny każą ci jeść?

Firmy wykorzystują twoje DNA do dostosowania planu diety. Jeśli to działa, być może nie z podanych powodów.

Masz szczęście, jeśli Twój idealny plan diety wymaga zbierania danych. Nowa firma o nazwie Habit sprawi, że wypijesz specjalny shake, trzykrotnie pukniesz palcem i wyślesz krew do laboratorium wraz z wymazami na policzek i szczegółowymi informacjami na temat pomiarów twojego ciała i poziomów aktywności. Kilka tygodni później otrzymasz porady dietetyczne dostosowane do twoich genów i metabolizmu. Aby postępować zgodnie z tą radą, możesz zamówić gotowe posiłki.

Wspierany przez 32 miliony dolarów ze środków Campbell Soup, Habit jest częścią prężnie rozwijającej się branży firm o nazwach takich jak Orig3n i DayTwo, które obiecują ultra-dostosowane doznania żywieniowe. Ale nie zostało jeszcze udowodnione, czy to krawiectwo ma znaczenie.

Neil Grimmer, założyciel i dyrektor generalny Habit, nazywa podejście firmy „testem przy stole”. Analiza Habit zaczyna się od 299 USD i obejmuje ponad 60 biomarkerów. Na podstawie wymazów z policzków laboratorium analizuje DNA pod kątem wariantów genetycznych, które wpływają na takie rzeczy, jak waga, metabolizm i wrażliwość na kofeinę. Koktajl jest podobny do tego, co piłeś podczas testu tolerancji glukozy w gabinecie lekarskim, ale zawiera również tłuszcz i białko. Analizując krew, którą pobrałeś w trzech momentach po wstrząsie, Habit może zbadać, w jaki sposób przetwarzasz te składniki odżywcze.

Na podstawie wyników Habit przypisuje klientom jeden z siedmiu „typów nawyków”. Są to typy osobowości z odczuciem łowcy-zbieracza: „poszukiwacze białka” powinni obejmować białka takie jak ryby i ograniczać węglowodany; „Poszukiwacze roślin” mogą jeść więcej węglowodanów; „Poszukiwacze zasięgu” mają dużo swobody. Klienci otrzymują również porady dietetyka i mogą otrzymywać posiłki dopasowane do nich dostarczane do ich drzwi, gotowe do podgrzania. Kosztuje 8,99 USD za śniadanie i 13,50 USD za lunch lub kolację, takie jak jagnięce klopsiki lub miska z kurczakiem i mango. „Są bogate w składniki odżywcze, ale są też bogate w dane” - mówi Grimmer o produktach spożywczych.

Neil Grimmer i zestaw testowy Habit. (Dzięki uprzejmości)

Ci, którzy wolą planować własne posiłki, mogą przestrzegać listy „filozofii żywności” dla ich rodzaju diety. Na przykład osoby poszukujące białka powinny trzymać warzywa na talerzach i uważać na ukryte tłuszcze i cukry - innymi słowy, nic przełomowego. „Wszystkie są zdrowymi zaleceniami” - mówi Erin Barrett, szef działu naukowego Habit. Mimo że reguły żywieniowe każdego rodzaju mają szerokie zastosowanie, mówi ona, że ​​różne osoby będą miały bardziej rygorystyczne lub bardziej elastyczne wytyczne dotyczące określonych grup żywności.

Nawyk pojawił się w Bay Area pod koniec ubiegłego roku, a latem rozprzestrzenił się na większą część kraju. Grimmer przyznaje, że siedem kategorii diet jest dalekie od ostateczności. Habit może, jak mówi, dawać „tysiące różnych spersonalizowanych rekomendacji”. Ale łącząc te diety w siedem „typów nawyków” Habit ma nadzieję wspierać społeczności, mówi. Uważa, że ​​stanie się to antidotum na uniwersalne trendy dietetyczne. „Czujemy się, jakbyśmy byli fanaberami mody” - mówi.

Ale spersonalizowane odżywianie stało się własną modą. Peter Jones, profesor z University of Manitoba, szacuje, że na całym świecie istnieją dziesiątki firm oferujących indywidualne porady żywieniowe oparte na genach, mikrobiomach lub innych czynnikach klienta. Naukowcy w tej dziedzinie „przygotowują się do udziału w tych firmach” - mówi - w tym sam. Jones założył firmę podobną do Habit o nazwie SNPitty, która wciąż znajduje się w początkowej fazie. (Proste odmiany genetyczne, które zwykle testują te firmy, nazywane są polimorfizmami pojedynczego nukleotydu lub SNP, co oznacza „snips”).

Nawyk jest „na wiele sposobów”, mówi Jones, zwłaszcza z powodu wstrząsu metabolicznego. SNPitty nie użyje wstrząsu, ale Jones chce przeanalizować więcej SNP niż Habit i sformułować zalecenia dietetyczne na podstawie tego, jak setki genów mogą ze sobą współpracować.

„Czujemy się, jakbyśmy byli fanaberami mody” - mówi Grimmer. Ale spersonalizowane odżywianie stało się własną modą.

Bez względu na to, ile genów analizujesz, mówią tylko tyle. Właśnie dlatego Akademia Żywienia i Dietetyki zaleciła ostrożność w dokumencie z 2014 r. Dotyczącym genomiki żywieniowej. Autorzy napisali, że schorzenia serca, otyłość i cukrzyca wynikają z wielu czynników genetycznych i środowiskowych współpracujących ze sobą, więc wiedza o jednym wariancie genetycznym nie jest aż tak przydatna. Ta dziedzina nauki „obiecuje”, podsumował artykuł, ale „nie jest gotowa na rutynowe praktyki dietetyczne”.

W metaanalizie w 2015 r. Przeanalizowano dane dotyczące 38 genów regularnie włączanych do testów genomiki żywieniowej prywatnych firm. Autorzy stwierdzili, że dane dla większości tych wariantów genetycznych były niespójne lub nie zostały odtworzone. „Ponieważ obecnie brakuje solidnych dowodów naukowych” - napisali - „obecnie nie można obecnie polecać dostępnych w handlu testów nutrigenomicznych”.

Jones przyznaje, że pole jest na początku. „Wszyscy musimy zachować ostrożność, jeśli chodzi o zbyt entuzjastyczne podejście do danych, które mamy” - mówi.

Ale nawet jeśli spersonalizowane plany żywieniowe nie działają w taki sposób, jak twierdzą, nadal mogą pomóc ludziom jeść lepiej. Badanie z 2017 r. Losowo przypisało 1269 dorosłych Europejczyków do różnych planów dietetycznych. Jedna grupa otrzymała porady na podstawie ich obecnej diety; inne uzyskały porady na podstawie tych informacji oraz ich wskaźnika masy ciała, obwodu talii i biomarkerów krwi; a trzeci zestaw zaleceń opierał się na wszystkich tych czynnikach oraz różnicach w pięciu genach. Grupa kontrolna otrzymała ogólne porady dietetyczne. Sześć miesięcy później badani ze wszystkich spersonalizowanych grup dietetycznych jedli zdrowiej niż grupa kontrolna. Nie miało znaczenia, w której spersonalizowanej grupie byli - wytyczne oparte na ich początkowej diecie były tak samo pomocne, jak wytyczne uwzględniające ich fizjologię lub geny.

Zapisanie się na dietę opartą na genach może więc pomóc i prawdopodobnie nie zaszkodzi. Z wyjątkiem nakłuwania palcem.