Chodzenie z Ellen

kredyt zdjęciowy

Poszedłem dziś wieczorem z Ellen, moją przyjaciółką i sąsiadką ulicą. Potrzebowałam artykułów spożywczych na obiad, a mojego syna wciąż nie było w samochodzie. To pozwoliło mi w końcu trochę poćwiczyć w tym dniu, kiedy zbyt długo siedziałem przy komputerze, podnosząc się tylko dwa lub trzy razy.

Wypięłam Daisy, znalazłam kosz ze skórzanymi paskami, które mogłam nosić na ramionach, i ruszyłam. Po drodze zadzwoniłem do Ellen. Zgodziła się do mnie dołączyć.

Miała wiadomości.

Spotkałam kogoś, powiedziała.

Była gorliwa. Za pięć lat powiedziała to może dwa razy.

Opowiedziała mi całą historię, jak był solidny, uprzejmy i przyjazny. Jak sprawił, że poczuła się bezpiecznie. Jak on jest słodki, wysportowany i skromny. I prawdziwe. I miły.

Zmusiła mnie do myślenia.

Dużo ryb! Powiedziała, kiedy się rozstaliśmy. Wyrzuć swoją sieć, dziewczyno!

Kiedy wróciłem do domu, przetarłem kurczaka, który kupiłem, solą koszerną i świeżo zmielonym pieprzem. Roztrzaskałem kupiony czosnek i włożyłem WSZYSTKIE goździki do kurczaka z dwoma gałązkami rozmarynu z krzaka za moimi tylnymi drzwiami.

Ustawiłem stację Stephane Grappelli na Pandorze.

Czytam niepokojące (czytam, masakrę) i prowokujące do przemyślenia artykuły na temat tego, jak popychamy nasze dzieci na skraj dot. New York Timesa.

Potem szybko napisałem: OKCupid.

Widziałem 50-latków, którzy wyglądają na starzy i zdałem sobie sprawę, że nie mam pojęcia, ile mam lat.

Szybko wyłączyłem komputer.

To znaczy zacząłem to rozumieć. Zaczynam zdawać sobie sprawę, ile mam lat.

W każdym razie cieszę się z Ellen. I trochę zainspirowany.

"Tata! Mówiłem ci, jeśli tu jesteś, musisz być cicho! ”

To oświadczenie właśnie wyszło z mojej jadalni. Ojciec mojej córki, moja była, spędza noc. Jest trochę podekscytowany.

"Mama! Mami! ”, Woła.

„Ona nie jest twoją mamą, dziwne” - mówi moja córka.

Po prostu normalna noc w naszym domu.

Ale gdzie ja byłem? O tak. Randki

Na pewno.

Nie sądzę.

Na przykład, jak można zacząć od nowa w tym momencie?

Trochę się boję, że jeśli będę zbyt długo czekać, nie będę mogła się umówić. I nie do zniesienia. Osuszone, stilowane i zalegalizowane, jeśli to słowo.

Martwię się o zniknięcie mojej seksualności.

Nie chcę, żeby tak się stało.

Ale nie chcę „podłączać się”.

A jednak nadal nie jestem gotowy na randki.

Skąd to wiem?

Oczywiście fakt, że mój były, który przeprowadził się 13 lat temu, siedzi teraz przy stole w jadalni, bez mojej zgody, nie może mieć z tym nic wspólnego. Oczywiście nie.

Życie jest takie. Bezsensowny. Absurdalny.

„Mamo, czy możemy zjeść przekąskę?”, Właśnie wyskoczył ex.

"Mamo! Nie myje rąk i dosłownie po prostu sika w swoim ogrodzie! A teraz dotyka twojego sera! ”

Tak. Kolejna noc w naszym domu.

Zresztą i tak lody się pieści. To dobra rzecz.

Kurczak właśnie wyszedł z piekarnika, cały brązowy i trzeszcząc tak, jak powinna.

Słuchamy Andresa Segovii grającego Chopina.

A beat idzie dalej.

Ex otwiera teraz lodówkę. Widzę, jak jego szczęka pracuje nad dostarczoną właśnie bagietką na zakwasie i serem cheddar.

Nalał trochę Pellegrino.

„Jestem zaskoczony, że nie masz wina w domu!”

Otwieram i nalewam mu trochę Rioja.

„Dlaczego pijesz wino?”, Krzyczy moja córka.

Teraz były zaczyna kaszleć i najwyraźniej nie może przestać.

Pies Daisy jest zmartwiony. Wstaje i idzie za nim do łazienki, w której uciekł.

Wyłania się, tłumiąc kaszel.

„Mam ochotę rozpalić mały ogień” - ogłasza.

Mam zdjęcie mojego byłego, który całuje mnie na moich 29. urodzinach w moim biurze. Moja córka znalazła go w piwnicy i tam położyła.

I tam zostaje.

Co mogę powiedzieć? To ładne zdjęcie.

Kilka lat temu Colleen i ja rozmawialiśmy o mężczyznach i randkach. Mówiłem jak zwykle o braku dobrych wyborów. Odpowiadała jak zwykle, zapewniając wsparcie. Nie wiem, co ją powstrzymało. Ale nagle przestań to zrobiła i w połowie zdania. Zaskoczona spojrzała na mnie i powiedziała:

„Zaczekaj, nadal jesteś zakochany w Guido?”

Oczywiście protestowałem.

Nie wydaje mi się W rzeczywistości jestem pewien, że nie.

Ale jak nazywacie to uczucie irracjonalnej irygacji zmieszanej z czułością zmieszaną z rozbawieniem zmieszanym z poczuciem winy, które odczuwam, kiedy go widzę?

Nie da się (dla mnie) żyć. Jednak kiedy wchodzi do pokoju, rozjaśnia to miejsce. Przynajmniej przez jakiś czas. Dopóki nie zniszczy wszystkich.

Faktem jest, że uwielbiam Guido. Oczywiście, że tak. Jak mógłbym nie? Dał mi dwoje pięknych dzieci. Za to zawsze będę mu wdzięczny. Zawsze będzie VIP-em.

Powrót do randek. Jak zakończyć tę historię?

Jeśli to historia.

Po prostu zawsze wierzyłem, że go poznam, kiedy go poznam. Facet. Jeden. To byłoby łatwe, bezproblemowe. To miałoby sens.

Kiedy widzę kogoś i wydaje się, że nic nie ma sensu, to zły znak. Jazda, odległość, była dziewczyna nadal mieszka w domu.

„Mówię wam, to nie jest problem! Ona jest tylko współlokatorką! ”Brzmiał refren.

Tak, ale co mam powiedzieć moim dzieciom, gdy pytają, dlaczego mój nowy chłopak nigdy nie zaprasza nas na obiad?

Co mam powiedzieć moim dzieciom, gdy spotykają kobietę w kuchni lub na korytarzu, kiedy to robi?

Nie mogę rozmawiać. Mam 50 lat. To jest poniżej mojej godności. I niedorzeczne. Mam dość żartów w życiu. Jeśli to słowo. (Okazuje się, że tak.)

W porządku. Moja rola i cel są przede mną jasne. Zapewnij moim dzieciom bezpieczeństwo, przytulność i ciepło. Prowadź ich, prowadź ich, gotuj dla nich. Być tutaj. Bądź skałą. Nie odchodź Trzymaj pieniądze w banku.

W rzeczywistości, odkąd zacząłem naprawdę BYĆ TUTAJ w radykalny sposób, jak na przykład ostateczne powstrzymanie fortu, moja córka dobrze się rozwija.

Mój przyjaciel Gary powiedział to wiele lat temu. Miał coś dla mnie. Był dobrym człowiekiem, sam wychował pięć córek. Powiedział: „M… ona cię potrzebuje. Ona potrzebuje cię teraz. Musisz trenować koncentrację na niej, w 100% i nie poddawać się. ”

I tak robię. Wypłata jest tysiąckrotna.

Właściwie oba moje dzieci dobrze się rozwijają.

Możesz powiedzieć, że sam się „poświęcam”. Niektórzy by to zrobili. Lub może. Nie zgadzam się. To inwestycja. Może chcesz ten rożek do lodów, ale jeśli go unikniesz, twoja talia pozostanie zatkana.

Możesz chcieć spać, ale jeśli wstaniesz i wybiegniesz z psem, będziesz silny. Pieniądze, które wkładamy do banku. Bez wątpienia fajnie byłoby spędzić.

Mógłbym chcieć chodzić na randki, mieć życie miłosne, „zakochać się”, ale gdzie to mnie zostawi? Nie mam na to miejsca - taka jest prawda. Z pracą w pełnym wymiarze godzin, nietrywialnymi dojazdami do pracy, praktyką pisania, praktyką tańca, moim drogim, chorym ojcem i dwójką nastolatków trenujących jak małe łodygi fasoli, mam dość do zrobienia.

Aby zakończyć analogię inwestycji, nie inwestuję tylko w przyszłość moich dzieci. O nie. Wiem bardzo dobrze, jak bardzo cierpię, jeśli moje dzieci nie będą się dobrze rozwijać. To rodzaj cierpienia, którego nie chcę brać udziału. Naprawdę tylko strzegę własnego szczęścia w przyszłości.

W sklepie dziś wieczorem, kiedy kładłem moje artykuły spożywcze na taśmie przenośnika, Ellen spojrzała tęsknie na rzeźnika owiniętego papierem kurczaka, żółtą cebulę, lśniącą natkę pietruszki, pęczki broccolini, ciasno czosnku, śmietany organicznej i Pacific Rose jabłka organiczne (nawiasem mówiąc, które są pyszne i soczyste).

„Jesz tak zdrowo!” Powiedziała, wkładając do torby dwa owinięte folią batony.

No tak. Mam rodzinę do nakarmienia.

Och, powiedziała, zrezygnowałem, kiedy dzieci stały się nastolatkami…

Może ona ma rację. Jestem pewien, że wielu twierdzi, że rozpieszczam moje dzieci i że to nie może być dobre.

Mogą mieć rację. Jury jest wyłączone. To się okaże. Ale na razie jestem gotów założyć się, że podejmuję właściwą decyzję. A poza tym czuje się tak dobrze.

A teraz spójrz, co się stanie. Ponieważ to właśnie robi życie, jaka intuicja, Bóg, wszechświat - gra Cavatina z The Deer Hunter, najsmutniejsza melodia fortepianowa wszechczasów.

Ale tak naprawdę to nie jest smutne. To jest piękne. Innymi słowy, to jest jak życie. Określany przez komentatora muzycznego WRTI 90.1 jako „słodko-gorzka prośba o tęsknotę”, która jest również „w jakiś sposób pocieszająca”, jest to sama definicja wzruszenia.

Może to nie szczęście, którego szukamy - to wzruszenie - to uczucie, które od razu przykuwa nas do świadomości, że życie jest ulotne, piękne i smutne jednocześnie. Ta miłość, trauma i smutek są często przywoływane. A nawet tak, nie, ponieważ tak jest - życie jest pięknym snem.