Wujek Sam, popychacz sera

Rząd USA żąda więcej sera do pizzy

Ponad 6000 restauracji Pizza Hut dodaje 25% więcej sera do swoich pizz. To 150 milionów funtów dodatkowego mleka na jeszcze smaczniejsze ciasto. I zawiera 300 milionów funtów gazów cieplarnianych, miliony akrów utraconej ziemi i 240 milionów funtów dodatkowego nawozu zwierzęcego, co prowadzi do toksycznego spływu z naszych dróg wodnych i dalszego zanieczyszczenia powietrza.

Przyzwyczailiśmy się do pizzy serowej i serowych tacos z serem. Amerykanie kochają swój ser. Ale niepokojącą częścią tej eksplozji queso jest to, że nie wszystko jest napędzane popytem klientów, ale rządowym programem „kontroli mleczarni”.

Masz mleko? Zgadłeś. Wszystkie te wąsy mleczne są częścią programu nadzorowanego przez Departament Rolnictwa USA, za który producenci są zmuszeni zapłacić. Te programy to programy marketingowe mające przekonać nas, co jeść - zwiększające popyt na produkty, których niekoniecznie potrzebujemy lub nie chcemy.

Nie wszyscy producenci chcą płacić za te programy. I nie wszyscy Amerykanie chcą tej wyjątkowo serowej pizzy.

Ilość produktów mlecznych produkowanych w Stanach Zjednoczonych jest tak przytłaczająca, że ​​tak naprawdę nikt nie wie, co z tym zrobić. Wrzucono go więc do nowych produktów typu fast food. Wrzuca się go do szkół podstawowych, w których mleko jest głównym źródłem marnotrawienia żywności. (A eksperci od żywienia pokazali, że dzieci nie potrzebują mleka, jak wielu z nas uwierzyło). Nadmiar mleka jest nawet wyrzucany na pola.

Każdego roku, a co roku przez dziesięciolecia, producenci nabiału wygodnie wytwarzają zdecydowanie za dużo sera, wiedząc, że rząd ich wykupi i wykupi nadwyżkę. Tylko w 2016 roku Departament Rolnictwa USA wydał 20 milionów dolarów podatników na zakup 11 milionów funtów sera, którego nikt nie chciał.

Masz fakty dotyczące mleka? Uzyskaj szczegółowe informacje na temat zanieczyszczenia nabiału i środowiska tutaj.

O ile więcej produktów mlecznych może nas narzucić rząd? A jakim kosztem dla planety?

Big Dairy co roku dodaje do naszej planety prawie 95 miliardów funtów gazów cieplarnianych. Bydło przyczynia się także do powstania metanu, gazu cieplarnianego 86 razy silniejszego niż dwutlenek węgla w ciągu 20 lat - metan stanowi ponad połowę całkowitej emisji produkcji mleczarskiej. Bydło mleczne odpowiada za 19 procent globalnego śladu wodnego rolnictwa zwierząt.

Przemysł hodowlany jest również wiodącym czynnikiem w wylesianiu i nadmiernym wypasie dzikich zwierząt. Przekształcanie i niszczenie ziemi stanowi poważne zagrożenie dla różnorodności biologicznej i dzikiej przyrody. Lis z San Joaquin jest jednym z najbardziej zagrożonych zwierząt w Kalifornii z powodu utraty siedlisk i spływu pestycydów z wielu zakładów mleczarskich w regionie. Południowo-zachodnia muchołówka, ptak śpiewający, ma również krytyczne siedlisko na obszarach Stanów Zjednoczonych o wysokiej gęstości zakładów mleczarskich.

Pozwólmy ludziom wybierać dla siebie. Rynek powinien dyktować popyt na produkty spożywcze, a nie agencje rządowe. W przeciwieństwie do sztucznego popytu, jaki powstaje w wyniku wycofania produktów mlecznych, faktyczny popyt na rynku spowodował wykładniczy wzrost alternatywnych serów, jogurtów i lodów. Tymczasem w mleku roślinnym popyt wzrósł o 61 procent w ciągu ostatnich pięciu lat.

Jeśli firma chce zrobić pyszniejszą pizzę, niech tak będzie. Ale USDA musi wyjść z rynku i przestać ratować największych trucicieli w branży. Zamiast tego powinno być upewnienie się, że Amerykanie jedzą wystarczającą ilość owoców i warzyw, aby spełnić własne wytyczne dietetyczne agencji oraz promować zrównoważony system żywnościowy, który chroni nasze powietrze, ziemię, wodę i zdrowie.