Dzisiaj powiedziano mi, że nie jestem skutecznym orędownikiem zwierząt ze względu na moje tatuaże.

Siedziałem w ciemnym pokoju wewnątrz byłej rzeźni, przejmującej scenerii konferencji na temat praw zwierząt. Otoczony przez około 80 innych wegańskich aktywistów, myślicieli, artystów, pisarzy, a przede wszystkim zwolenników zwierząt. Tak czy inaczej, samolotem, pociągiem, pieszo lub pojazdem, przez mile i godziny, wszyscy znaleźliśmy się tutaj, w małym mieście w Luksemburgu. Wpatrując się w oświetlony ekran projekcyjny, z otwartymi ustami z niedowierzaniem. Tym razem nie chodzi o bicie serca, przerażające ujęcia z ukrytej kamery w rzeźni lub o szczególnie zaskakujący fakt o niewolnictwie zwierząt, ale o zamkniętą, archaiczną hipotezę, którą przedstawiała obecnie zajmująca się kobietą w średnim wieku, prosta, biała kobieta etapie. Zaskoczony, rozejrzałem się wokół innych członków publiczności, szukając potwierdzenia, że ​​to, co słyszałem, było prawdziwe; kilku spojrzało na mnie i wiedziałem, że nie jestem sam w odczuwaniu gniewu.

Sam slajd został wprowadzony przez prelegenta: „Wiem, że niektórzy z was nie zgodzą się z tym następnym slajdem”. Spodziewałem się slajdu o złagodzeniu naszych „zasad wegańskich”, być może debaty na temat wegan „E-number”. Powerpoint kliknął do przodu. Na ekranie pokazano zdjęcia trzech osób patrzących na mnie. Trzej ludzie Jeden uśmiechnięty, drugi opanowany, drugi o dziwnym wyrazie sztucznego gniewu. Jeden z dredami, jeden z kolorowymi włosami i kolczykami, jeden z całą masą tatuaży (nawiasem mówiąc, to był ten zły, po odbiciu, który, jak sobie wyobrażam, został wybrany w celu potwierdzenia nadchodzącej opinii mówcy). Gdy patrzyłem na ekran, pomyślałem sobie: „z pewnością ta rozmowa nie idzie tam, gdzie myślę, że idzie…”

Niestety tak było.

Mówca powiedział nam, że jako działacze i rzecznicy zwierząt powinniśmy rozważyć sposób, w jaki nasze ciała mogą być prezentowane opinii publicznej. Że osobiste wybory zilustrowane na slajdzie (ilustrowane przez ludzi, którzy nie wyrazili zgody na zdjęcie z Google), tatuaże, piercing, „mohawki” mogą zniechęcić ludzi do ruchu i sprawią, że będziesz mniej zdolny nawiązywać kontakty i rozmawiać z publicznością, a ponadto sprawi, że będziesz mniej skutecznym głosem dla zwierząt. Wezwała, że ​​te „radykalne” wybory ciała, przyjęte przez wielu w ruchu, sprawiają, że weganizm jest mniej dostępny dla głównego nurtu; a ponadto wyraziła opinię, że weganie, którzy mają styl „nienormatywny”, nie mogą wyglądać na „profesjonalistów” wystarczająco, aby przedstawić nasze faktyczne prośby o zwierzęta i zostać potraktowane poważnie. Moje serce zaczęło walić, ręce mi się trzęsły. Czułem się osobiście zaatakowany. Czułem, że moi przyjaciele zostali zaatakowani. Czułem, że nasz ruch został zaatakowany.

Ja, jako ktoś, kto wybrał prawie całe ciało tatuaży. Miałem lata bawiąc się kolorami włosów i kolczykami (niektóre genialne róże i niektóre straszne katastrofy wybielaczy-pomarańczy!). Mogę powiedzieć z całkowitą i szczerą prawdą, że wszystkie moje modyfikacje ciała uczyniły mnie bardziej wygodnym i zadowolonym z mojego ludzkiego naczynia, a ponadto bardziej pewny siebie, towarzyski i chętnie rozmawiam z publicznością w mojej obronie zwierząt. Jeśli chodzi o tę myśl, zastanawiam się bez mojego doświadczenia na brytyjskiej scenie punkowej i hardcore'owej sceny muzycznej, czy byłbym tu nawet na konferencji AR. Towarzyszyły temu tatuaże, dyskusja polityczna i ostatecznie przejście na weganizm. Jednak osoba na piedestale sceny mówi mi, że to ciało czyni mnie mniej skutecznym orędownikiem zwierząt. Maszerowałem, wyzwoliłem, tworzyłem kampanie, grupy wsparcia, serwisy społecznościowe i vlogi, blokowałem drogi, krzyczałem, szeptałem, dyskutowałem, popełnione, ale to wszystko zostało osłabione przez mój wybór dekoracji mojej skóry?

Piekło nie

Nawiasem mówiąc, jak zauważył inny członek publiczności w późniejszej gorącej sesji pytań i odpowiedzi, moje tatuaże często działają jako brama do rozmowy z nieznajomymi. Ludzie są zaintrygowani, uprzejmi, otwarci, zaciekawieni i mili (w ostatnich latach miałem tylko jeden negatywny przykład, kiedy jedna bardzo starsza dama była w humorze zniesmaczona i postanowiła odejść z drogi od mojej „diabelskiej skóry”!). Odkryłem, że mam wiele rozmów na temat weganizmu i losu zwierząt, które początkowo otwierały pytania dotyczące moich tatuaży.

Nie tylko ja w tłumie czułem się zaskoczony i zaatakowany. Cóż za sposób na wyobcowanie połowy, jeśli nie więcej, tłumu, niektórzy z powodu własnych wyborów, jak ozdobić swoje piękne ciała, inni z empatią dla tych ludzi, ich przyjaciół i współpracowników.

Wyjaśnię to jasno, ten artykuł nie jest osobistym atakiem na tę jedną osobę (dlatego dlaczego nie ma imienia i wstydu, żadnych zdjęć, żadnych linków do filmów, które można obejrzeć na własne oczy). Jestem zmuszony pisać jako środek podnoszenia świadomości, że w naszym ruchu istnieje upiorny, szkodliwy i wyobcujący pogląd.

Będąc weganinem przez cztery lata, przez pięć lat, nigdy wcześniej nie spotkałem się z tym szczególnym punktem widzenia i dlatego uważam za konieczne napisanie i udokumentowanie tego, co widziałem wczoraj. Mam nadzieję, że jeśli ktoś przeczyta ten artykuł przed bezpośrednim kontaktem lub rozmową z tą opinią, poczuje się przygotowany.

Istnieje zacofany, przestarzały, rozczarowujący i na szczęście rozpraszający pogląd na tatuaże jako tabu w społeczeństwie zachodnim (mówię z brytyjskiego doświadczenia). Jest zamknięty, szkodliwy i źle osądzony; konstrukcja społeczeństwa, która nie jest mile widziana w ruchu dążącym do otwartości, wolności, gościnności i postępów. Co więcej, dzielenie i potępianie dużej części naszego ruchu jest niezwykle niemądre i szkodliwe, potencjalnie wyciszające, wstrząsa sprężystością i wyobraża silnych zwolenników zwierząt. Mam nadzieję, że każdy, kto był dzisiaj na tej rozmowie, odkurzył tę nieświadomą opinię i nalegał na mówcę (jeśli znajdziesz ten fragment opinii), aby usunął ten slajd z przyszłych prezentacji; ale naprawdę mam nadzieję, że rozumiesz nasze oburzenie i dlaczego twój slajd nie był pomocny ani nie umocnił i ponownie rozważył twój pogląd. Ta błędna i wyobcująca opinia oraz atak na moje i nasze ciała nie są mile widziane w ruchu wegańskim.