Nieoczekiwana rzecz, która wydarzyła się, gdy zrezygnowałem z cukru:

Ogłoszenie o usłudze publicznej

To nie jest wykład na temat niebezpieczeństwa związanego z cukrem, świadectwo o produkcie ani entuzjastyczny program odchudzania. Chodzi raczej o to, jak w końcu odkryłem zakopany cel osobisty i dałem mu trochę światła. Wynik zmienił wszystko.

Historia zaczyna się prawie czterdzieści lat temu, kiedy w końcu mogłem w końcu odczytać pisanie kursywą i byłem w stanie odczytać to, co napisał mój pediatra na tablicy instrukcji po każdej corocznej wizycie. Mimo że było to niechlujne bazgroły, raz w tygodniu mogłem odczytać moją wagę, wzrost i jedną konkretną frazę - ciasteczka. Kilka lat lekarz dodał inne bardziej szczegółowe instrukcje - „bez śmieci” lub „bez cukierków, napojów gazowanych i czekolady”.

Oryginalne instrukcje

Moja mama bardzo szanowała tego lekarza. Dr Cummins była jedną z pierwszych kobiet pediatrów w okolicy, a także matką piątki dzieci. To były lata siedemdziesiąte, a moja mama, gorliwa fanka Glorii Steinem, doceniła wszystkie wyzwania, przed którymi prawdopodobnie stanął lekarz. Prawie wszystko, co dr Cummins poinstruował moją mamę, tak zrobiła moja matka. Często ją cytowała. Skończyłem nawet studia na tym samym college'u. Jestem pewien, że to nie był przypadek.

Jedną z ulubionych rzeczy mojej mamy było piec; ciastka, ciasta i słodycze były tak samo częścią naszej kuchni, jak warzywa i owoce. Spędziłem dużo czasu w dzieciństwie, zastanawiając się, co pomyślałaby o nas dr Cummins, gdyby znała tajną prawdę o ilości spożywanych słodyczy. Ciasteczko raz w tygodniu? Często myślałem sobie, czy mówiła poważnie? Moja mama nigdy nie mówiła o tym, dlaczego tak rażąco zignorowała instrukcję dotyczącą plików cookie, a ja nie zapytałam - ponieważ w większości poczułem ulgę. Nie chciałem, żeby rzeczy się zmieniły. Ale poczucie winy towarzyszyło wszystkim smakołykom, które zjadłem; Często zastanawiałem się, co złego stało się w związku z nieprzestrzeganiem jej rad. Z pewnością coś mnie dopadnie.

Z czasem moja skłonność do słodyczy pozostała ze mną. W szczególności ważną rolę odgrywała czekolada. Kawałek tego był naprawdę jedynym sposobem, w jaki mój mózg wiedział, że posiłek się skończył. Podobnie jak napisy na końcu filmu, wydawało mi się, że przestaję jeść tylko wtedy, gdy wysłałem do mózgu konkretny „słodki” sygnał. Nawet jeśli byłam na diecie, po kolacji zachowywałam przyjemność z lodów.

Były też inne rzeczy, które zrezygnowałem lub dodałem, aby bardziej dbać o zdrowie. Albo rozwiązać tajemnicze dolegliwości, których publicznie nie czuję się komfortowo. Nadal trudno jest zagłębić się w szczegóły, ponieważ wychowałem się, aby zachować tak żywe obrazy w tajemnicy. Na przykład, jeśli mój tata usłyszałby, że ktoś wspomniał o jakimś płynie ustrojowym, zrobiłby się biały jak prześcieradło i prawie zemdlał. Dlatego najłatwiej jest mi podać metaforę. Wyobraźcie sobie mój żołądek jako nawiedzony pokój w skądinąd normalnym domu; zdarzyło się tam dziwne gówno.

Próbowałem różnych rzeczy, aby naprawić pokój bez egzorcyzmów. Ostatnio zrezygnowałem z glutenu. Wcześniej zrezygnowałem z nabiału. Czasami rezygnowałem z alkoholu lub niegotowanych warzyw. Dodawałem różne składniki, takie jak kapsułki z nasion psyllium, nalewki z czarnego orzecha włoskiego, codzienne świeże jajka lub kurkuma. Moi przyjaciele przyjęli to za pewnik, kiedy jedliśmy razem, że będę miał nowy plan zdrowotny.

„Co teraz wycinacie?”, Pytają. Oczywiście dostałbym obronę, a oni byliby poddani wszystkim szczegółom, które oszczędzam wam, czytelniku, na wypadek, gdybyście byli moim tatą. Moje środki ad hoc często działały przez jakiś czas i wydaje mi się, że rozwiązałem problem. Ale ostatecznie duch wrócił.

***

Wczesną wiosną obudziłem się i znalazłem kleszcza przymocowanego do mojego ramienia. Jeszcze zanim się obudziłem, wiedziałem, że coś jest strasznie nie tak. To było tak, jakbym właśnie dostał zastrzyk przeciwko tężcowi, czego oczywiście nie zrobiłem. Dostaję dużo ugryzień kleszcza, więc nabrałem zwyczaju wysyłania ich na testy, aby sprawdzić, czy mają boreliozę. Ten kleszcz zrobił, więc mój lekarz dał mi rundę doksycykliny.

Antybiotyki są powszechnie znane z powodowania rozstroju żołądka. Jednak zgodnie z moim dziesięciodniowym protokołem przyjmowania doksycykliny żołądek nigdy nie czuł się lepiej. Postanowiłem przeprowadzić badania i przejrzałem ten nieoczekiwany efekt uboczny. Natknąłem się na możliwy powód. Aby dać zrozumienie dla laika - antybiotyk zabijał niektóre bakterie jelita cienkiego, które powodowały mój dyskomfort. Miał nazwę SIBO.

Moje serce zamarło po przeczytaniu zaleceń. Cukier był głównym pożywieniem, którym karmiły się bakterie. Dieta SIBO byłaby rzeczywiście ścisła, bardziej rygorystyczna niż jakakolwiek narzucona mi przez siebie dieta, jakiej kiedykolwiek próbowałem. Nigdy bym tego nie zrobił.

***

Niektórzy zbierają buty lub drewniane figurki ptaków, a nawet miniaturowe solniczki i pieprzniczki. Przez lata zbierałem tylko czasopisma pokryte tkaniną. Odkryłem, że wszystkie mają ze sobą coś wspólnego, przeglądając je, by zapamiętać różne części mojego życia. To jest jak wariacje na temat tego samego nieznośnego zdania.

Powinienem zrezygnować z cukru.

Naprawdę muszę zrezygnować z cukru.

Spróbuję zrezygnować z cukru.

To jedno zdanie, ta jedna porażka rozciąga się na dziesięciolecia. Dekady

****

Podobało mi się dziesięć dni mojego życia na doksycyklinie. Nie podobało mi się czytanie tego samego bezsilnego zdania w moim dzienniku. Jeszcze trochę zbadałem SIBO. W telefonie dodałem aplikację na temat dozwolonych potraw. Zastanawiałem się nad swoją przygnębiającą przyszłością życia bez cukru. Ostatecznie wiedziałem, co muszę zrobić.

Grejpfrut był nagle krytyczny, kiedy rozpocząłem eksperyment bez cukru. To była jedyna rzecz, która mogła zastąpić pragnienie, jakie miałem po obiedzie na coś słodkiego. Przez pierwsze tygodnie rezygnacji z cukru zjadłem grejpfruta z taką desperacją, że przypomniałem sobie o kimś zagubionym na pustkowiu, który po złapaniu ryby w rzece gołymi rękami zjada ją natychmiast, nawet nie gotując.

Tak trudno było zrezygnować z cukru, że nie mogłem zastosować się do wielu zaleceń. Nadal jadłem poranną domowej roboty muesli, którą zrobiłem z syropem klonowym. I użyłem miodu, co było dozwolone, w sosie do sałatek jabłkowo-cydrowych. Wciąż jem owoce. Przestrzegałem jednak dwóch podstawowych zasad: całkowitego wyeliminowania białego cukru pudru i odczekania czterech do pięciu godzin między posiłkami.

Pierwsze tygodnie były wyzwaniem. Miałem okropne pragnienia - głód - mimo że regularnie spożywałem posiłki. Byłem chwiejny i zepsuty. Ale po raz pierwszy od czterech dekad byłem zdeterminowany, ponieważ działo się coś innego. Duch ucichł, mimo że mój układ nerwowy był kruchy.

Pod koniec pierwszego miesiąca mocno stanęłam na nogi. Odkryłem niezwykle pomocny dodatek do mojego codziennego smoothie - oleju lnianego. Wiedziałem o jego zaletach od lat i korzystałem z niej w przeszłości. Ale teraz było to kluczowe. Olej lniany jest znany ze stabilizacji poziomu insuliny i hormonów. Jest sycący i pomaga promować brązowy tłuszcz. Stała się kolejna dobra rzecz. Dowiedziałem się, że znów mogę jeść chleb bez żadnych skutków ubocznych. Moja dieta żywności faktycznie się poszerzyła. Moje pragnienia zniknęły, czułem się świetnie i nie czułem się już zmuszony do przekąszenia między posiłkami. Po kilku miesiącach od czasu do czasu próbowałem spróbować cukru z cukrem, aby zobaczyć, co się stanie. Tylko trochę - nie za dużo - i dowiedziałem się, że nic mi nie jest. Przypomniałem sobie zasadę dr Cumminsa: ciasteczko raz w tygodniu.

Chociaż znalazłem kilka badań, które wiążą biały cukier z zaburzeniami trawienia, nie jest on tak skuteczny jak rozwiązanie, jak wiele innych intensywnie badanych pokarmów. Pszenica i nabiał są konsekwentnie powiązane z nietolerancjami; istnieje wiele badań na temat obu. Ale z biegiem lat nie mogę nawet policzyć, ile razy ludzie mi mówili ani że czytałem, że nie ma różnicy między cukrem owocowym a cukrem stołowym. Uwierzyłem w to. Ale w moim przypadku była ogromna różnica. Zastanawiam się, czy to dlatego, że wszyscy lobbyści w gigantycznym przemyśle cukrowniczym nie chcą, abyśmy to wiedzieli. W końcu cukier znajduje się w prawie wszystkich przetworzonych produktach spożywczych.

Poza tym, że czujesz się wspaniale, zmniejszając apetyt, a nawet tracąc irytujące pięć funtów, stało się coś jeszcze większego. W końcu zrobiłem coś, o co walczyłem przez całe życie. Wreszcie znalezienie dyscypliny w tym zakresie pomogło mi osiągnąć kolejny cel niezwiązany z jedzeniem. Więcej o tym później. Ta rata jest wystarczająco długa.

Tymczasem oto mój magiczny przepis na smoothie:

Jeden banan, jedna miarka białka w proszku, jedna TBS naturalnego masła orzechowego, około ¾ szklanki mleka migdałowego, Jedna TBS oleju lnianego, trochę kostek lodu

Połącz się razem. Cieszyć się.

Dziękuje za przeczytanie. Mam nadzieję, że moje doświadczenie pomaga komuś tak bardzo, jak mi pomogło.