Grafika według autora

Upiór w sklepie z kanapkami

spektakl muzyczny

Przez salami mówił do mnie
Zadzwonił z piklami
Ręce, które zrozumiały mój ból brzucha
A teraz marzę o okrętach podwodnych
To nie smakuje jak buty
Upiór w sklepie z kanapkami jest tutaj ze mną
I przynosi mi ser
To jest niebieskie.

Nosił wyblakły czerwony daszek, który zasłaniał mu oczy, i dziesięcioletnią czarną koszulkę polo pokrytą musztardowymi plamami. Dni mogły minąć bez namysłu, ale wtedy pracownik byłby odpowiedzialny za zamykanie sklepu późną nocą i znajdowanie śladu rozkoszy prowadzącej do zaplecza, skąd emanował odgłos niesłyszalnego buczenia.

Właśnie takiej nocy poznałem Upiór w sklepie z kanapkami.

Powoli, delikatnie piec, aż będzie miękki
Nie zapomnij zapłacić sprzedawcy bułek
Odwróć swoje myśli od oliwek i małży
Umyj ręce przed dotknięciem szynek
I załóż swoją siatkę na włosy
Nawet jeśli to nie jest fajne.

Jego głos był słaby, ale szczery. Stał w kącie gabinetu, gdzie wahadłowa lampa ujawniała niewielkie przebłyski jego formy. Na rękach miał plastikowe rękawiczki. Na jego koszulce metka głosiła jego imię jako „Upiór”.

„Dlaczego tu przybyłeś?” - zapytałem.

„Mieszkam tutaj” - powiedział. „Dlaczego tu przybyłeś?”

„Nie zatrudniliby mnie na Forever 21.”

Gwałtownym gestem otworzył drzwi do biura i wybiegł na zewnątrz. Pobiegłem za nim, ale go nie było. W kącie biura znajdował się jedyny dowód, że tam był, niewielka ilość nasion sezamu.

Aniele soli i octu, nie musisz się ukrywać
Mój dziwny anioł kanapkowy
Nawet teraz jesteś przy mnie.

Każdego dnia podczas lunchu sklep wypełniał się patronami odzieży roboczej, wypełniając wszystkie kabiny i zamawiając kanapki z kawałkami czekolady. Ale po około 1:30 sklep ucichł. Zazwyczaj w tym czasie grałem w gry na telefonie i robiłem straszne tajemnicze sosy z różnych składników.

Ale dzień po pierwszym ujrzeniu Upiora był inny. Przez chwilę patrzyłem na swój telefon, a kiedy podniosłem wzrok, coś leżało przede mną na blacie.

To była kanapka.

Idealna kanapka.

Pozwól swoim kubkom smakowym podróżować do nowego, pysznego świata
Pozostaw wszystkie wspomnienia o kanapkach, które znałeś wcześniej
To doskonałe odczucie w ustach to miejsce, w którym pragniesz być
Tylko wtedy możesz technicznie być wolny.

Zjadłem to. Powinienem był wiedzieć, że nie jeść tajemniczych kanapek pozostawionych na blatach, ale wtedy było już za późno. Minutnik został ustawiony, soda została nalana, a plan był już w ruchu. Byłem częścią czegoś większego od siebie.

To była najlepsza kanapka, jaką kiedykolwiek jadłem. Wilgotne, bogate, chrupiące, zdrowe i grzeszne jednocześnie. To Sriracha zrobił różnicę.

W domofonie rozległ się głos wypełniający pusty sklep. „Możesz nauczyć się robić takie kanapki. Będę twoim mentorem, a ty zbudujesz kanapki, które ludzie podróżują po mieście, aby zjeść. Kanapki, o których opowiadają swoim znajomym. Twoje recenzje z yelp wybuchną. Wybrałem cię, ponieważ widzę potencjał głęboko w tobie i pragnę go wydobyć. Także dlatego, że lubię twoje trampki. ”

W tej krainie noży i widelców
Tam, gdzie króluje szpinak
Widmo sklepu z kanapkami jest tutaj
Wewnątrz mojego mózgu.

Rozważyłem ofertę Upiora. Czy naprawdę mogę stać się geniuszem kanapkowym?

W tym momencie mój telefon zadzwonił. To był tekst od mojej przyjaciółki Marie. „Otwarcie na zawsze 21! Chodź ze mną do pracy! ”

Zastanawiając się przez chwilę, rozejrzałem się po pustym sklepie z kanapkami. Obskurne żółte kabiny. Podłoga, która nigdy nie była czysta, bez względu na to, ile razy ją zmyłem. Smak najsmaczniejszej kanapki, jaką kiedykolwiek jadłem, utrzymując się na języku.

W końcu zdjąłem fartuch i położyłem go na blacie.

„Przepraszam”, powiedziałem Upiorowi.

Potem wyszedłem.

Za punktem, w którym rosną rolki pleśni
Żadnych drugich szans
Zupa, którą podgrzaliśmy dziesięć razy, nie jest teraz dobra
Awokado brązowy
I sałata pokryta śluzem
Nie ma sensu jeść.

Dziękuje za przeczytanie! Jeśli podoba Ci się ten post, rozważ obserwowanie mnie na Twitterze. Jeśli możesz to wziąć!