Potrzeba kawiarni prowadzonych przez studentów w Indiach

i moje doświadczenie z założeniem Culinary Club, IIT Roorkee

W Shiok Shack, prowadzonej przez studentów kawiarni uniwersytetu Yale-NUS, znanej również jako „Buttery”, studenci często zamawiają „Adlin” (danie z makaronem błyskawicznym zwieńczone słoneczną stroną do góry i pasztecikiem burgerowym), inspirowane uczniem klasa 2017, Aldin Zainal. Gdy uczniowie delektują się charakterystyczną potrawą z tej konkretnej rzeźby, kucharze i menedżerowie (wszyscy studenci Yale-NUS) chętnie projektują nowe menu na następną sesję, mając nadzieję, że będzie to bardziej ekscytujące niż kiedykolwiek wcześniej; a ambitni architekci i studenci designu wpadają na pomysły na bardziej atrakcyjny motyw rzeźby. Shiok Shack to tylko jeden z wielu przykładów tego, w jaki sposób kawiarnia prowadzona przez studentów zachęca studentów do większej kreatywności, lepszego zrozumienia sposobu prowadzenia działalności gospodarczej i, co ważniejsze, ustanowienia kultury kierowanej przez społeczność, która łączy profesorów i studentów różnych narodowości .

Jeden z moich przyjaciół, który specjalizował się w socjologii, miał swoją pracę doktorską na polu, w którym badano, jak wiele rodzin indyjskich traci w pewnym sensie swoją tożsamość, ponieważ przepisy rodzinne wymierają. Pomyśl o tym, twoja babcia prawdopodobnie ma ten niesamowity przepis, który jest unikalny dla twojej rodziny, ale nie masz pojęcia, jak to się robi. Rodzinne przepisy kulinarne wymierają i chociaż socjologowie mogą płakać nad rodzinami tracącymi część swojej tożsamości, płaczę wiedząc, że brakuje mi przepisów, których nie można przywrócić.

Chociaż nie próbuję sugerować, że istnieje natychmiastowa potrzeba kawiarni prowadzonych przez studentów w kraju, nie ma wielu działań promujących międzykulturowe wymiany, zarządzanie i umiejętności interpersonalne, i oczywiście niezbędne umiejętności życiowe w gotowaniu i prowadzeniu kawiarni. Jak na ironię, w Indiach, kraju znanym z różnorodnych przypraw i bogatego dziedzictwa kulinarnego, na ogół brakowało kultury zachęcania młodego pokolenia do nauki gotowania, co czyni aspiracje szefa kuchni nierealnym. Podczas gdy nazwiska domowe, takie jak Sanjeev Kapoor i Vikas Khanna, zrobiły niewielką różnicę, Indie pozostały w większości konserwatywne i pozostają w tyle za krajami takimi jak USA i Francja w zakresie rozwijania i popularyzacji technik kulinarnych.

W 2017 r. Zespół omówił problemy związane ze stażami studentów i odkrył, że wielu z nich miało problemy z jedzeniem (zwłaszcza te, które odbyły staż zagraniczny). Brak podstawowych umiejętności kulinarnych zmusił ich do regularnego spożywania posiłków lub do żywienia z makaronem błyskawicznym i frytkami, które można uznać za niezdrową dietę. Po rozmowach z kilkoma międzynarodowymi studentami w kampusie zdaliśmy sobie również sprawę, że brakuje platformy, na której wszyscy studenci mogliby się spotkać i współpracować w sposób nieprofesjonalny. Wielu zagranicznych studentów to afrykańscy mężczyźni, którzy nie są przyzwyczajeni do gotowania lub ogólnie pikantnej kuchni indyjskiej, a to zmusza niektórych z nich do odwiedzania ambasady co miesiąc lub co dwa miesiące, aby posmakować domowego jedzenia. Zapytani, dlaczego nie gotują dla siebie, najczęstszą odpowiedzią było to, że nigdy nie zachęcano ich do robienia tego w domu (kobiety zwykle zajmowały się gotowaniem). Ten przypadek jest dość podobny do większości indyjskich studentów studiujących za granicą (szczególnie wegetarian).

Pomysł Culinary Club, IIT Roorkee pojawił się ze wszystkich wyżej wymienionych powodów. Rozpoczęty w 2017 r. (W nieparzystym semestrze w lipcu), grupie udało się stworzyć gastronomiczny szum w kampusie i otworzył pierwszą indyjską kawiarnię prowadzoną przez studentów. Obecnie mamy przyzwoitą przestrzeń z wyposażeniem, od piekarników i indukcji, po lodziarnie i gofrownice. W każdy weekend zespół wymyśla nowe menu, przygotowuje około 40 takich potraw i sprzedaje je po nominalnej cenie studentom i wykładowcom IITR. Raz w semestrze przeprowadzamy konkurs kulinarny jako sposób na zaangażowanie większej liczby uczniów w gotowanie. Zawody są często oceniane przez naszych wykładowców i Strażników

Podczas gdy pierwotnym pomysłem było zorganizowanie różnych wydarzeń w celu zaangażowania indyjskich i międzynarodowych studentów, grupa zwróciła uwagę wielu członków rodzin profesorów, z których większość jest podekscytowana nauczaniem swoich przepisów dla studentów. Jedno z naszych wydarzeń obejmowało wystawę żywności, w której wzięło udział wielu studentów z zagranicy i cieszyli się, widząc, jak indyjscy studenci gotują. Pamiętam, jak niektórzy mówili mi, że chcieliby też zacząć gotować.

Wreszcie, tworzymy własną książkę kucharską, do której każdy student / wykładowca w kampusie ma dostęp, a jej celem jest zachęcenie ludzi do zapoznania się z przepisami rodzinnymi i kulturą (nawiasem mówiąc, zachęcamy do podzielenia się z nami swoimi przepisami). Z przyjemnością dołączymy to do naszej książki z należytym uznaniem).

Osobiście byłem sceptyczny, czy taka kawiarnia mogłaby istnieć na terenie kampusu. Myśl, że ludzie są „zajęci” i już angażują się w inne działania na terenie kampusu, sprawiła, że ​​pomyślałem, że nigdy nie spotkam odpowiedniej grupy ludzi. Ale w tej oczywiście przewidywalnej historii jest coś dziwnego. Spotkałem ludzi, którzy nie tylko gotują niesamowite potrawy i są tak samo pasjonaci jedzenia, jak ja, ale także ludzi, którzy naprawdę chcą zostać szefami kuchni i którzy znaleźli to zajęcie coś, co chcieliby Być zajętym z. Mały świat, co? Przed pojawieniem się tego klubu nie znałem wielu doktorantów, doktorów ani zagranicznych studentów, ale liczba osób, które poznałam, jest zdumiewająca. Jeszcze bardziej ekscytujące jest to, że różni ludzie spotykają się i głęboko przywiązują do jedzenia i przepisów. To był cały pomysł!

Z perspektywy czasu ludzie zaskakują oczywiście to, że tak prosty pomysł nigdy wcześniej nikomu nie przyszedł (nie to, że mnie też uderzyło, mój znajomy z Yale-NUS przedstawił mi ten pomysł). Podczas gdy sztuka i kreatywność są wspierane na każdym uniwersytecie w Indiach, dlaczego gotowanie jest jedyną formą sztuki, która obejmuje nasze zmysły wizualne, węchowe i smakowe, powstrzymywana w takim stopniu? Moim zdaniem dzieje się tak głównie dlatego, że gotowanie przez większość ludzi nie jest postrzegane jako forma sztuki, a bardziej jako niewykwalifikowana siła robocza (dotyczy to niestety wielu osób pracujących nawet w branży hotelarskiej).

Poprzez swoją działalność Culinary Club IIT Roorkee i kawiarnia mają nadzieję na rozpowszechnienie entuzjazmu związanego z jedzeniem / sztuką kulinarną wśród wielu ludzi (z różnych środowisk) w naszym kampusie i za ich pośrednictwem, a nawet dalej. W rzeczywistości, patrząc na nas, inne IIT, takie jak IIT Kharagpur, założyły własny Klub Kulinarny i są w trakcie zakładania kawiarni. Spotkanie kulturalne Inter-IIT, konkurs kulturalny między siostrzanymi IIT, który odbywa się co roku w grudniu, będzie co roku odbywał się konkurs kulinarny (który został zainicjowany i popchnięty przez Klub Kulinarny, IIT Roorkee i mam nadzieję, że ten konkurs kulinarny będzie się odbywał dużo entuzjazmu). Dla mnie, na koniec dnia, jeśli ludzie zaczną cenić szefów kuchni i poważnie podchodzą do sztuki, będę miał wrażenie, że Klub Kulinarny coś osiągnął. Najwyższy czas, aby przewodnik Michelin zaczął recenzować indyjskie restauracje.

Klub Kulinarny osobiście był odskocznią dla mnie jako aspirującego szefa kuchni (mam nadzieję). Od kiedy miałem około 13 lat, była ogromna pasja do jedzenia, a myśl o zostaniu szefem kuchni przychodziła do mnie niezliczoną ilość razy. I podobnie jak wielu innych studentów, uległem oczekiwaniom społeczeństwa i dotarłem do IIT Roorkee (nie dlatego, że żałuję tej decyzji, absolutnie ceniłem każdą chwilę w mojej szkole). Przewijam do przodu 4 lata, jestem pasjonatką gotowania bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, marzę o tym, by zostać kolejnym trzygwiazdkowym szefem kuchni Michelin i pracować nad własną książką kucharską. Może w pewnym sensie chcę, aby prowadzona przez studentów kawiarnia pomogła uczniom w realizacji ich pasji. Zbyt wielu z nas nie żyje marzeniami, ponieważ żyjemy naszymi lękami.

„Moje życie było tak niewyraźne, odkąd miałem 18, 19 lat. Nie miałem nawet czasu na kontemplowanie własnego życia. Zmuszając się do napisania historii życia, dowiadujesz się wiele o sobie ”- Grant Achatz