Zdrowie jelit jest modne. Od napojów fermentowanych, takich jak kombucha, po diety bogate w błonnik, zarówno dietetycy, jak i badacze zaczęli wykorzystywać mikrobiom jelitowy jako kompas dla ogólnego stanu zdrowia danej osoby.

W rezultacie probiotyki, znane również jako korzystne bakterie jelitowe, przeżywają renesans. Teraz ich ściśle nazwany rówieśnik, prebiotyki, również zyskuje na popularności jako jeden z najnowszych ukochanych w zdrowiu jelit.

Co za różnica? Podczas gdy probiotyki same są bakteriami jelitowymi, prebiotyki są pożywieniem, które karmi bakterie. Prebiotyki są odporne na trawienie w jelicie cienkim i po dotarciu do okrężnicy są fermentowane przez bakterie w jelitach. Kiedy myślisz o prebiotykach, powinieneś myśleć o błonniku.

„Ludzkie ciało nie może rozkładać niektórych włókien roślinnych - prebiotyków - ale probiotyki mogą” - mówi Debbie Petitpain, zarejestrowana dietetyk i rzeczniczka Akademii Żywienia i Dietetyki. „W tym procesie przyjazne bakterie jelitowe ułatwiają ludzkim włóknom roślinnym eliminację, aw zamian otrzymują składniki odżywcze, których potrzebują, aby mogły się rozwijać”.

Podczas gdy wiele starań o znaczenie probiotyków, prebiotyki mają kluczowe znaczenie dla utrzymania zdrowia mikrobiomów jelitowych. „Istnieją dosłownie tysiące rodzajów bakterii żyjących w jelitach i nie wszystkie one przeżywają z tych samych składników odżywczych”, mówi Petitpain. „Prebiotyki wpływają zatem na wzrost niektórych bakterii nad innymi i mogą wpływać na ogólny mikrobiom jelitowy lub złożoną społeczność mikroorganizmów żyjących w przewodzie pokarmowym”.

„Suplementy prebiotyczne są dostępne, ale nie są konieczne”.

Prebiotyki badano również pod kątem szeregu innych korzyści zdrowotnych, w tym obniżania ciśnienia krwi, zmniejszania ryzyka choroby niedokrwiennej serca, zwalczania chorób psychicznych, a nawet poprawy zdrowia „ekosystemu” pochwy.

Dobrą wiadomością jest to, że źródła prebiotyków są szeroko dostępne. Węglowodany złożone, które zawierają niestrawne włókna, są naturalnymi źródłami prebiotyków. Obejmuje to owoce, warzywa i produkty pełnoziarniste, mówi Petitpain, a zwłaszcza takie produkty jak banany, cebula, czosnek, pory, szparagi, karczochy i soja.

Prebiotyki można również znaleźć w wielu produktach „z dodatkiem błonnika”. Inulina, rozpuszczalny błonnik z korzenia cykorii, jest powszechnym prebiotykiem stosowanym do wzmacniania wielu batonów proteinowych i zbóż. Ale jeśli masz zbilansowaną dietę, powinieneś otrzymywać wszystkie potrzebne prebiotyki bez konieczności ich uzupełniania, szczególnie jeśli chodzi o błonnik.

„Dostępne są suplementy prebiotyczne, ale nie są one konieczne” - mówi Wesley Delbridge, zarejestrowany dietetyk i rzecznik Akademii Żywienia i Dietetyki. „Jednak większość Amerykanów nie otrzymuje zalecanych 25 do 35 gramów błonnika dziennie”.

Jeśli zdecydujesz się wypróbować suplement prebiotyczny, ustalenie, ile powinieneś wziąć, może być trudne. Jest tak, ponieważ badania nad idealną dawką potrzebną do uzyskania korzyści zdrowotnych wciąż trwają. Wiele badań naukowych wykorzysta dawkę prebiotyków od dwóch do 10 gramów. Należy o tym pamiętać, ponieważ zbyt wiele prebiotyków może mieć nieprzyjemne skutki uboczne.

„Bakterie jelitowe potrzebują tylko tyle jedzenia”, mówi Delbridge. „Jeśli jest karmiony zbyt wieloma prebiotykami, reszta zostanie po prostu wydalona”.

Najważniejsze jest to, że chociaż prawdopodobnie nie musisz uzupełniać diety w prebiotyki, szczególnie jeśli jesz dobrze zaokrągloną dietę bogatą w błonnik, najgorsze, co może się zdarzyć, to rozstrój żołądka.