To The Brandy Library przy 25 North Moore Street w Nowym Jorku, NY.

Bar, który mnie uratował

Gdy kelnerzy są uprzejmymi bohaterami.

Kobiety w barach nie zawsze mają najlepsze doświadczenia.

Tak, bawimy się i pijemy i tańczymy na stołach lub siedzimy i bawimy się dobrze z przyjaciółmi lub gramy w skee-ball lub wygrywamy quiz, łączymy się lub prowadzimy ciekawe rozmowy lub robimy coś, co ludzie robią w barach.

Ale ostatnio słyszę tak wiele historii o molestowaniu i napaściach seksualnych, a niektóre z nich mają miejsce w barach lub w ich pobliżu (i często osoby nadużywające spożywają alkohol same lub ofiary jako usprawiedliwienie dla swoich przestępczych zachowań).

Pomyślałem więc, że podzielę się przyjemną historią o barze, nie tylko po to, by świętować wspaniałość naprawdę świetnego baru, ale także po to, by podzielić się czymś, co może cię uszczęśliwić lub dać ci choć na chwilę odrobinę nadziei kiedy lecimy ze złamanymi skrzydłami w kierunku, który prawdopodobnie będzie piekłem Dnia Wyborów. (To także przegląd restauracji, jakby).

Nie jestem wielkim pijakiem, ale jestem fanem whisky (whisky, jeśli wolisz). Wypiję większość rodzajów whisky, ale jestem fanem naprawdę świetnej whisky. Prawdopodobnie to właśnie doprowadziło mnie na randkę kilka lat temu do Brandy Library w TriBeCa na Manhattanie.

Byłem tam z inną młodą kobietą. Oboje niedawno zakończyliśmy długotrwałe relacje - ona z kobietą, ja z mężczyzną - i poznaliśmy się na OKCupid, tak wymawialiśmy „Tinder” w 2009 roku. W każdym razie była urocza i chociaż ja Byłem biseksualny przez dwa lub trzy lata, to była moja pierwsza prawdziwa randka z faktyczną dziewczyną. Wychodziliśmy i chodziliśmy do miejsc, ale to była randka, w której musisz się ubrać.

Dorastałem tam, gdzie wiejska New Jersey spotyka się z podmiejską New Jersey, więc moim pomysłem na wymyślną randkę była jazda do Cheesecake Factory w Bridgewater Commons Mall, a następnie bieganie przez jakieś pola uprawne o 2 nad ranem w domu w hrabstwie Hunterdon. Mieszkałem w nawiedzonym byłym banku w dzielnicy finansowej, a ona mieszkała w śródmieściu na rogu Luke Cage i In The Heights, więc przybyła do centrum, by spotkać się ze mną w Brandy Library.

Byłem bardzo świadomy, że nie jestem pewien, jak postępować w tak wymyślnym miejscu z randką z damą. To znaczy tak, byliśmy na Manhattanie w 2009 roku w mieszanej gejowskiej dzielnicy, która była jak najbardziej liberalna i można by pomyśleć, że wszyscy byliby fajni. Ale uważałem, żeby nie trzymać jej ręki ani nie objąć jej ramieniem, albo, Boże, nie pocałuj jej publicznie (właściwie, kiedy pocałowaliśmy się na Union Square, a banda kolesi przyszła, by zaoferować nam colę i zaprosić nas do Webstera Hall, myślę, że myśleli, że będziemy się z nimi uprawiać seks, a kiedy grzecznie odmówiliśmy, życzyli nam cudownego wieczoru. To było najczystsze zaproszenie na gangbang napędzany koksem, jaki kiedykolwiek otrzymałem. Również jedyne, dzięki dobroć.)

Brandy Library jest fantazyjna, ale z poczuciem humoru. Personel ubrany w szelki i białe koszule zapinane na guziki, coś w rodzaju seksownego, dawnego bibliotekarza. I mieli półki biblioteczne zaopatrzone w drogi alkohol. Menu zawierało około 85 stron, jeśli pamięć służy. Naprawdę, podobnie jak w Cheesecake Factory.

W każdym razie usiedliśmy na jednej z kanap i zamówiliśmy świetne małe talerze z drobnymi artykułami spożywczymi i rozmawialiśmy i było naprawdę miło. Whisky była doskonała. Nie wiedziałbyś, że jesteśmy tylko przyjaciółmi, a przynajmniej tak myślałem.

I oczywiście się myliłem. Nauczyłem się, że takie jest życie jakiejś dziwnej osoby - popadamy w samozadowolenie, nieprzyjemnie przypominamy sobie, ilu ludzi nas postrzega.

W pobliżu zauważył nas facet po czterdziestce w drogim stroju - dwie dziewczyny z długimi włosami, w sukienkach, miło spędzające czas. Był podniecony, podobnie jak jego małżonka, która również miała długie włosy i nosiła sukienkę.

„Wy, dziewczyny, dobrze się bawicie?” Spytał z niechęcią, nieco zbyt głośno. Na Manhattanie uznanie innego patrona przy stoliku w restauracji jest strasznym grzechem; uznanie kogoś w pobliżu przy barze jest dość powszechne. Brandy Library to częściowo bar i restauracja, więc linie były rozmyte. Skinęliśmy głową i uśmiechnęliśmy się uprzejmie, tak uczy się kobiety.

Potem zaczął raczej głośno wymazywać listę sugestii dotyczących rzeczy, które powinniśmy pić. Energicznie kiwnęliśmy głową, uniosliśmy brwi w udawanym uprzejmym zainteresowaniu, spojrzeliśmy na siebie i próbowaliśmy wznowić rozmowę.

Widziała, jak nadchodzi, zanim ja to zrobiłem. Uświadomiłem sobie później, że dlatego zesztywniała i zrobiła się naprawdę cicho. Wiedziała, dokąd to zmierza.

„Więc… przyjaciele?” Zapytał, a jego randka roześmiała się z wysokim tonem.

Postanowiłem być odważny. Dla mnie. Dla mnie bycie odważnym było uznaniem tego, co było prawdziwe. Może odejdzie, jeśli powiem mu prawdę, pomyślałem naiwnie.

„Jesteśmy na randce”, powiedziałem grzecznie. "Smacznego!"

Najwyraźniej nie było tak do powiedzenia. Zaczął się śmiać i oczywiście bardzo się zainteresował. Ponieważ nagle nasza randka nie była dla nas, ale dla niego. Tak faceci uważają za dwie dziewczyny, które się lubią. Dla niego to wszystko działa. To nie jest prawdziwe. To jest rozrywka. Ma rodzaj prostego, uprawnionego umysłu, który uważa, że ​​cała pornografia dziewczęca, którą oglądał, to tylko podgląd tego, jak powinna wyglądać jego przyszłość, po prostu dlatego, że on istnieje, a on jest mężczyzną, a kobiety są zawsze przedmiotami, a nie przedmiotami. Większość ludzi może oddzielić fantazję erotyczną od rzeczywistości i zachowywać się uprzejmie, nawet jeśli są ciekawi, ale nie tacy faceci. Jest wielu takich facetów.

„Jesteś na randce, co?” Powiedział, pocąc się, wytrzeszczając oczy, będąc obrzydliwym w sposób specyficzny dla facetów, którzy mają dużo pieniędzy i myślą, że nadaje im to jakąś wrodzoną godność lub wartość (nie ma).

Zaczął mówić coś jeszcze, a potem zobaczyłem, jak się zatrzymuje i podnosi wzrok. Też podniosłem wzrok. I tam, na sposób marszczącego brwi anioła zemsty, był nasz kelner.

„Sir”, powiedział, „chciałbym prosić o zachowanie komentarzy dla siebie. Ci ludzie próbują zjeść obiad. Dlaczego nie skupiasz się na swoim? ”

To znaczy, ten koleś był na nim. Szybki.

Fakt, że w tym momencie użył słowa „ludzie”, a nie „dziewczyny” lub „panie”, pozostanie ze mną na zawsze. To nie było dokładnie „Prawa kobiet są prawami człowieka!”, Ale zadziałało dla mnie. Chciałem też skończyć moje maleńkie jedzenie.

„Nie przeszkadzam im!” Głośno zaprotestował mężczyzna. „Czy przeszkadzam ci?” Spojrzał na nas oboje. Byliśmy tak zawstydzeni i chcieliśmy zostać. Nie chciałem też tworzyć sceny, więc przemówiłem wysokim, słodkim głosem, który instynktownie zabieram, gdy próbuję zdobyć nieznajomego, który by mi coś dał lub trzymał się z dala ode mnie.

„Dziękuję” - powiedziałem do kelnera. „Doceniam to, ale nic nam nie jest. W porządku. Żadna krzywda. Teraz będziemy po prostu cieszyć się naszymi kolacjami. ”

Kelner skinął głową i podszedł do mnie.

„Jeśli sprawi, że poczujesz się niekomfortowo” - powiedział. „Po prostu powiedz nam. Nie musisz tego znosić ”.

Byłem tak zaskoczony jego życzliwością i profesjonalizmem, i naprawdę myślałem, że incydent się na tym skończy. Miałem to szczęście, że dorastałem wokół głównie wielkich ludzi i kilku, którzy przerażali mnie niechcianymi dotykami i podejściami. Nauczyłem się wcześnie, jak umiejętnie unikać ich uścisków w miejscu publicznym, w którym miałem się ich przytulić lub być miłym dla nich na imprezie społecznościowej. Większość kobiet się tego uczy. Zwykle za zamkniętymi drzwiami trudno nam uciec. Ale znamy na przykład taniec unikania niechcianych pocałunków.

Spocony, obrzydliwy, fantazyjny, bogaty koleś wziął kilka minut wolnego i zaczął od nowa. Zaczął nas pytać, jak długo się umawiamy, i wymamrotaliśmy „Nie długo”, wpatrując się w nasze jedzenie. A potem zaczął pytać nas szczegółowo o „to, co robisz” na osobności, i właśnie w tym momencie byłem świadkiem magii tego, co dzieje się, gdy zwodnicza, stonowana, wyrafinowana elegancka restauracja z eleganckimi spodniami w Nowym Jorku dostaje wszystkie kurwa zrobione z pnącza. Jest to moment, w którym recenzja Zagat powinna zostać zaktualizowana, aby zawierała „świeżo po pieprzeniu”.

Rzeczą, o której zapomniałem o eleganckich restauracjach w Nowym Jorku, jest to, że obsadzają je eleganccy ludzie, którzy mówią cicho i pochodzą z małych miasteczek lub innych miast, w których byli dziwakami, dziwakami, wyrzutkami i artystami. Większość z nich nie stara się być dożywotnimi serwerami i hostami, ale niektórzy tak robią i zazwyczaj są znakomici w swojej pracy. Ale nie daj się zwieść uprzejmościom: przeciętny kelner w wysokiej klasy nowojorskim lokalu gastronomicznym jest wojownikiem - może nie fizycznie, ale musiał walczyć, aby dotrzeć do miejsca, w którym się znajduje. Czy kiedykolwiek widziałeś Dzień zatrudnienia w jednym z tych stawów? Dowiaduje się, że szukają kogoś, kto mógłby służyć tytanom przemysłu, i zamienia się w Olimpiadę w Kelner. Mam na myśli, że musisz przeskoczyć przez wiele obręczy, aby zagrać w jednym z tych miejsc, i musisz oderwać dupę, aby utrzymać tę pracę.

Część koncertu uśmiecha się uprzejmie i znosi drobne upokorzenia w służbie bogatym: snobizm; ignorancja; odmowa utrzymywania przez gospodynie domowe kontaktu wzrokowego; odmowa przyjęcia przez niektórych członków klubu wiejskiego z Connecticut traktowania cię jak człowieka. Wielokrotnie słyszałem, że najbogatsze i najpotężniejsze osoby są często najmilsze, podczas gdy pretendenci do tronu (jak przypuszczam, ten facet) są najgorsi.

Po pierwsze, nie jednego, nie dwóch, ale TRZY pracowników zebrało się na tym kolesiu. Jedna była kobietą. To było jak bardzo wyrafinowany gang gastronomiczny. Potem wszyscy za barem patrzyli: „Wykonaj jeden ruch, głupcze, przysięgam, że pierdolę Boga…”. Wydaje mi się, że personel obserwował już jakiś czas i zdaję sobie sprawę, że teraz próbowali zmierzyć nasz poziom dyskomfortu podczas interwencji w porównaniu z ich zobowiązaniem wobec klientów do utrzymania chłodnej, zrelaksowanej atmosfery. Zgaduję też, że niektórzy z tych pracowników byli ludźmi LGBTQ i że wszyscy byli najsilniejszymi sojusznikami, jakich kiedykolwiek spotkałem w życiu.

Kierownik powiedział wyraźnie: „Proszę pana, musisz wyjść. Sprawiłeś, że nasi mecenasi poczuli się niekomfortowo, a my nie tolerujemy tego rodzaju zachowań w BRANDY LIBRARY. ”To zabawne stwierdzenie, ale także bardzo piękne, gdy jesteś przerażoną dwudziestokilkulatką na pierwszej dużej randce z kimś z tej samej płci i po prostu chcesz miło spędzić noc.

Facet oczywiście zaprotestował. Na próżno szukał u nas wsparcia. Ale teraz mieliśmy grupę znakomitych kelnerów i fantazyjnych barmanów typu „mixologist”, więc nie zamierzaliśmy popierać jego tyłka. (Miksolog to tylko barman ze świeżym imbirem w dłoni, który będzie czekał pięć minut dłużej, żeby cię wywalić.)

Wszystkim udało się przemówić ponad szeptem i pod okrzykiem, a pobliscy patroni nie chcieli klaskać, ale uśmiechnęli się, gdy koleś wyprowadził się ze swoim nieszczęsnym towarzyszem.

Potem kierownik usiadł z nami, spojrzał nam w oczy i powiedział: „Tak mi przykro. Zapraszamy wszystkich, którzy traktują ludzi z szacunkiem. Czy wszystko w porządku?"

To była najmilsza obsługa klienta, jaką kiedykolwiek miałem, ponieważ mogłem powiedzieć, że naprawdę coś to znaczyło dla tych ludzi. A potem różni pracownicy zatrzymywali się, przepraszając i przynosząc nam darmowe gówno. Jak my ATE. I nie piliśmy dużo, ale jestem pewien, że to, co wypiliśmy, stanowiło co najmniej dwie wypłaty pożyczki studenckiej, za darmo.

Oczywiście, uzyskanie kompromisu eliminuje kłopoty ze złych doświadczeń. Ale naprawdę zrobili więcej niż było to konieczne. Najważniejsze było to, że usiedli z nami i trochę nas poznali, a my trochę ich poznaliśmy. Pod koniec nocy byłem fanem życia.

Nie jestem pewien, kto tam teraz pracuje, ale do dziś to pierwsze miejsce, które polecam osobom szukającym wspaniałej randki w Nowym Jorku. I to tylko jedna mała historia, ale pomyślałem, że skoro słyszymy dziś wiele smutnych, trudnych i przerażających historii o ludziach źle traktowanych, szczególnie kobietach i LGBTQ, może to sprawić, że ktoś poczuje się lepiej, czytając to.

Dlatego zawsze pamiętaj, aby dawać napiwek swoim dobrym kelnerom i dawać napiwki swoim NAPRAWDĘ dobrze. A jeśli kiedykolwiek będziesz w Nowym Jorku, idź do Brandy Library.