Okazuje się, że jedzenie nie jest wrogiem

Nauka uważnego jedzenia jest trudna, ale warto. (10X100: dzień 4)

Zdjęcie Fancycrave na Unsplash

Dzisiaj zmieniłem programy śledzenia żywności.

Zauważyłem, że jeśli naprawdę chcę coś zrobić, ale tego nie robię, to prawdopodobnie dlatego, że jest jakaś przeszkoda.

Używam My Fitness Pal z jednego powodu: zawsze próbowałem używać My Fitness Pal. Ale nie lubię tego używać. To nie jest intuicyjne. To nie jest szybkie. To trwa zbyt długo.

Więc znalazłem coś innego. Nazywa się Lose It i opiera się na fotografii. Po prostu zrób zdjęcie swojego jedzenia, zanim je zjesz. Przeanalizuje twoje zdjęcie i przedstawi kilka pomysłów na to, co możesz zjeść. Wybierz właściwą rzecz. Otóż ​​to.

Jeśli nie analizuje poprawnie Twojego zdjęcia, musisz wpisać to, co jesz, ale dobrze jest założyć, co napiszesz, więc prawdopodobnie nie będziesz musiał pisać więcej niż kilka liter.

Nie interesuje mnie dokładna liczba kalorii ani makro. Nie ważę ani nie mierzę jedzenia. Nie przeszkadza mi ogólne określenie „masło orzechowe i kanapka z galaretką”, zamiast znajdować dokładną markę chleba i dokładny pomiar masła orzechowego.

Pragnę - tak bardzo - żebym mógł znaleźć system śledzenia żywności, który nie koncentruje się tak bardzo na utracie wagi. Lub nawet to wcale o tym nie wspomina. Może stworzę taki i tak zrobię, żeby był duży.

W porządku. Raczej nie. Ledwo potrafię napisać SMS-a. Projektowanie aplikacji to nie moja sprawa.

To, czego chcę od tej całej sprawy śledzenia jedzenia, jest proste.

Chcę nauczyć się jeść bardziej uważnie. Robienie zdjęcia tego, co jem, sprawia, że ​​zwracam uwagę na to, co wkładam do ust. Daje mi chwilę do zastanowienia się, czy naprawdę jestem głodny, czy naprawdę jem to, na co jestem głodny.

Dowiedziałem się o uważnym jedzeniu na długo zanim schudłem. Podstawa jest prosta. Jedzenie to jedzenie. To nie jest złe. To nie jest niebezpieczne. To nie uzależnia. To tylko jedzenie. Kluczem do normalizacji jedzenia jest normalizacja żywności.

I to jest wciąż jedyna rzecz, z którą mam największe problemy. Jest kilka książek, które naprawdę zmieniły sposób, w jaki widzę jedzenie i pomogły mi przynajmniej wiedzieć, jaki chcę mieć związek z tym jedzeniem.

Dość! Wendy Oliver-Pyatt, Intuicyjne jedzenie Evelyn Tribole i Zdrowie w każdym rozmiarze Linda Bacon to dobre miejsce na rozpoczęcie.

Jedzenie nie jest wrogiem.

To wielka sprawa. Jedzenie jest dobre. To dobrze smakuje. Czuje się dobrze Podczas gdy otaczające go zachowania mogą naśladować uzależnienie, jedzenie nie jest substancją uzależniającą. Odwapnianie jedzenia było jedną z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem dla siebie.

Nadal pracuję nad rozszyfrowaniem tego wszystkiego. Ale się tam dostaję.

Zrobiłem ci coś do pomocy, jeśli chcesz zrobić to 10x100 ze mną.

Shaunta Grimes jest pisarką i nauczycielką. Jest nie na miejscu Nevadan, mieszkająca w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych wraz z mężem, trojgiem supergwiazd, dwójką pacjentów z demencją, dobrym przyjacielem, kotem Alfredem i żółtym psem ratowniczym o imieniu Maybelline Scout. Ona pisze książki! Jej najnowszym jest The Astonishing Maybe. Ona jest na Twitterze @shauntagrimes i jest oryginalną pisarką Ninja.