Season to Love

Źródło: freepik

Moja żona, Ayu, wyraża swoje uczucia do mnie poprzez gotowanie.

Po raz pierwszy spróbowałem tego zachowania na naszym ślubie. Tego dnia, być może najszczęśliwsza w swoim życiu, zaaranżowała całą tacę sushi - łososia, jeżowca, ikry śledziowej - aby rywalizować z tymi podawanymi w eleganckich restauracjach. Wzbudziło mnie to. Kto gotuje zaraz po wymianie ślubów małżeńskich?

Kiedy zdenerwowany, kulinarne wybory Ayu stały się skąpe. Pewnego razu, po naszej brzydkiej walce, dała mi jabłko z wbitym widelcem. Najpierw zjadła obiad.

Z szeroko otwartymi oczami zapytałem ją: „Czy to żart?”

„To się nazywa dieta”. Dostosowując swoją kiełkującą bułkę, usiadła naprzeciwko mnie przy stole kotatsu. Zawsze wyciągaliśmy go zimą, żeby przytulnie zjeść w futonie.

„Ważę tylko siedemdziesiąt kilogramów”.

„Masz rację.” Przygryzła kącik swojej pulchnej wargi, jej gestem poczucie winy je mnie żywego. „Zarobię ci jutro. Obiecuję."

Ayu przez całe nasze małżeństwo używało tej wytrawnej formy komunikacji.

Kiedy zaskoczyłem ją prezentem na Boże Narodzenie, przygotowała parny garnek oden - jajka na twardo, ciastka rybne, bulion o smaku sojowym.

Czas, w którym spałem w domu współpracownika, Haru, Ayu gotował ryż - tylko ryż.

Gdy dowiedziała się, że Haru jest skrótem od męskiego imienia Haruki, a nie Haruko, zrobiła kulki ryżowe o różnych kształtach - pandy, pingwiny, bałwany.

Najbardziej niezapomniany czas - pamiętny w zły sposób - był wtedy, gdy Ayu całkowicie przestał gotować. Po raz pierwszy od dwóch lat małżeństwa.

„Na wynos?” Powiedziałem, gapiąc się na bento w supermarketach, siedząc na blacie kotatsu.

„Byłem dzisiaj zmęczony. Musiałem odgarniać śnieg z werandy. Ayu podniosła pałeczkę grzyba i skubnęła ją. "To jest dobre."

Ugryzłem też. „Nie tak dobre jak twoje gotowanie”.

„Nie martw się. Wrócę do tego jutro ”.

Następnego dnia kupiła makaron instant w 7-Eleven. Powiedziała mi, że poszła do gorącego źródła ze swoimi dziewczynami, mimo że miała okres.

Następnego dnia Ayu zamówiła pizzę z krewetkami z grilla od Dominos. Wyjaśniła, że ​​ma skurcze menstruacyjne, mimo że jej okres się skończył.

Trwało to cały tydzień. Pewnego popołudnia, obserwując Ayu drzemiącą różowo w futon kotatsu, przeżułem sprawę. Gotowała, by okazać mi swoją sympatię. Może to uczucie ostygło? Stopiony? Zostały wyrzucone do śmieci jak resztki?

Pewnego poniedziałku rano zjadłem bułeczki z czerwoną fasolą, które Ayu kupił po drugiej stronie ulicy, pomachałem jej na pożegnanie i podszedłem do stacji Tsukiji. Zamiast posuwać się naprzód, stałem pośrodku pochyłych stopni ze sztywną teczką w dłoni.

Nie mogłem iść do pracy. Nie bez zadawania Ayu ważnego pytania. Czy nadal mnie kochasz? Tylko pięć słów, ale równie trudnych do rzucenia w powietrze jak skały.

Ale po co ją przesłuchiwać? Podczas śniadania zachowywała się jak zwykle. Zaśmiała się na moje głupie żarty, rzuciła swoje słodkie uwagi, wysłuchała myśli, których nikt inny nie słuchał.

Zanim się zorientował, minęło dziesięć minut.

Potem, jakby wezwany moimi myślami, pojawiła się Ayu, krocząc ulicą.

Bez wahania wyjąłem telefon z kieszeni i wezwałem chorych do pracy. Choroba: zatrucie pokarmowe.

Czekałem, aż Ayu minie stację, zanim ją śledziłem, chowając się za zaparkowanymi ciężarówkami i skuterami, kilka metrów z tyłu.

Dokąd ona zmierzała? Miała na sobie sweter z golfem, żółty szalik i spódnicę do kolan - ubrania, które zwykle nosiła, by gotować i czyścić. I iść na zakupy spożywcze.

Czy Ayu poszła kupić obiad? Kierowała się do miejsca, w którym rano bywała. Targ rybny w Tsukiji.

Chowając się za wieżą z pojemnikami z krabami, obserwowałem Ayu zbliżającego się do stoiska z rybami i skrupulatnie badałem ryby. Zawsze dbała o jakość każdej cząsteczki w jej składnikach.

Planowała gotować.

W końcu Ayu wskazał filet z tuńczyka i podał starszemu mężczyźnie dwa banknoty tysiąca jenów. Następnie, niosąc plastikową torbę, zanurzyła się w rzece ludzi. Bez przesady. Musiałem przez nie przepłynąć - w końcu dać się ponieść prądowi.

Z dala od Ayu.

Polowałem na nią wśród tłumu, dopóki nie mogłem już chodzić. Ale to nie miało znaczenia, ponieważ nie była gotowa na nic dziwnego. Nie, postanowiła wrócić do zwykłego Ayu. Ayu, którego serce zawsze trafiało do mojego brzucha. Ayu, który przez mój brzuch zawsze dotarł do mojego serca.

Później tego samego ranka zadzwoniłem do biura i powiedziałem, że czuję się lepiej.

Jak tylko wróciłem do domu, powitała mnie niesmaczna niespodzianka.

„McDonald's?” Wpatrywałem się w kanapkę Filet-o-Fish, frytki i colę.

„Od czasu do czasu nieźle.” Ayu ugryzła burgera i otarła usta chusteczką. „Mm, to powinien być ich slogan.”

Czując zimno, wtuliłem się w futon kotatsu. „Nie kupiłeś nic innego?”

„Masz na myśli coś do picia?”

„Coś do gotowania”.

Zachichotała, trzymając bułkę, jakby martwiąc się, że spadnie. „W takim razie ugotowałbym to, głupie.”

Zatoczyłem się do lodówki i wyciągnąłem ją.

Pusty. Tak było przez kilka ostatnich dni.

„Nie chcesz McDonalda?” Ayu podszedł do mnie na palcach. "Przepraszam. Chcesz, żebym przygotował błyskawiczny makaron?

„W porządku”, odpowiedziałem, wciąż gapiąc się w chłodną jaskinię przede mną. Co Ayu zrobił z tuńczykiem? Ukryj to? Mało prawdopodobne. Można go było zachować tylko w lodówce.

Czy to znaczyło, że Ayu ugotował rybę na lunch? Nie, zostawiłaby trochę dla mnie. Może zjadła to z jedną ze swoich dziewczyn? To brzmiało prawdopodobnie.

Tyle że Ayu skłamał na temat zakupu tuńczyka.

Co pozostawiło tylko jedną opcję: podzieliła się nią z kimś, kogo chciała zachować w tajemnicy.

Im więcej myśli podsunąłem mojej teorii, tym silniejsza stała się: Ayu kupiła wynos, aby miała pretekst, aby wyjść z domu i iść do domu mężczyzny. Prawie każdego dnia pozbywała się śmieci, aby ukryć, że zaprosiła go na kolację.

Aby to wszystko potwierdzić, mogłem sprawdzić telefon komórkowy Ayu - nie, miałem lepszy plan.

Ale musiałby poczekać do rana.

„Zamierzasz ugotować obiad?” Zapytałam Ayu, wchodząc na mroźną werandę.

„Nie wiem. Ostatnio nie czułam się zainspirowana. ”Obgryzała wargi. „Masz dość wynos?”

„Niezupełnie” - skłamałem, chociaż mój powód do nielubienia nie miał nic wspólnego ze smakiem.

„Może dziś znajdę swoją muzę”.

„Jestem pewien, że ją znajdziesz. Albo on. Skrzywiłem się, żałując, że nie mogę przełknąć słów. W tym tempie zniszczyłbym mój plan.

Wydawało się, że Ayu złapała moje insynuacje, ponieważ z opuszczonymi oczami powiedziała: „W rzeczywistości motywacja nie stanowi problemu. Po prostu…

Nie jestem tym, który cię motywuje, chciałem dla niej skończyć. Nie, dałem jej zbyt wiele wskazówek. Te słowa nie tylko piekłyby uszy Ayu, ale także moje własne.

„Nieważne.” Wydała z rezygnacją westchnienie. „Powiem ci w odpowiednim momencie. Poza tym chodzi o coś… już wiesz. ”

Gapiłem się na nią. Więc wiedziała, że ​​wiem o tym mężczyźnie? Być może dowiedziała się, że śledziłem ją wczoraj. Lub wąchałem to w moim zachowaniu.

Nie chcąc ujawniać więcej informacji, pożegnałem się z Ayu i ruszyłem w stronę stacji Tsukiji. Podobnie jak poprzedniego dnia zatrzymałem się na schodach, wezwałem chorych do pracy i dusiłem się nad sytuacją.

Śmieszne. Nie bolało mnie to, że moja żona całowała się lub uprawiała seks z innym mężczyzną, ale że gotowała dla niego. Zainwestował jej czas i serce, aby wypełnić swój żołądek. Ta myśl mnie oburzyła.

Tak jak przewidziałem, Ayu opuścił dom o tej samej porze co wczoraj. Z tymi samymi ubraniami. W to samo miejsce: targ rybny. (Nie obejrzała się, więc teoria, że ​​widziała mnie wczoraj, została obalona).

To był mój zamiar - złapać ją. Puść linię, poczekaj cierpliwie, a następnie weź ją we właściwym momencie.

Tym razem Ayu kupiła nie tylko tuńczyka, ale także łososia, jeżowca, ikry śledzia, wodorosty nori i wasabi.

Składniki naszego sushi weselnego.

Po raz kolejny nie poszedłem za Ayu - nie z powodu rzeki ludzi, ale zjadliwego bólu w mojej klatce piersiowej. Ból, który mnie unieruchomił. Zamienił mnie w warzywo.

Później tego samego ranka zadzwoniłem ponownie do pracy, aby powiedzieć im, że chociaż nadal czułem się źle, nie miałem ochoty zostać w domu.

Kiedy wszedłem wieczorem do salonu, znalazłem Ayu przy kotatsu, z twarzą ukrytą w dłoniach, jakby taca na wynos Sushi przed nią była ofiarą, którą zabiła.

Usiadłem na swoim miejscu, głodny odpowiedzi. Odpowiedzi, które z pewnością pozostawią gorzki smak.

„Muszę się wyspowiadać,” powiedziała Ayu, wciąż zasłaniając twarz. „Gotowałem w tych dniach. Albo powinienem powiedzieć, że nigdy nie przestałem gotować. ”

"Wiem."

Ayu zdjęła ręce z oczu, zamieniła się w łzy w kryształy. "Naprawdę?"

„Mam też spowiedź - szpiegowałem cię”.

Zamrugała zmieszana na mnie. "Czemu?"

Powiedziałem Ayu wszystko. O mnie, że ją podejrzewam, o tym, że mam rację.

Zamiast przyznać się do swojej zbrodni, zaśmiała się z taką siłą, że jej oczy zalały jeszcze bardziej. „Głupie, nie gotuję dla kogoś innego”.

Moje serce jej uwierzyło, choć nie mój umysł. „Jak mogę być tego pewien?”

Wskazała kosz na śmieci pod zlewem kuchennym. „Możesz sprawdzić sam”.

Mrugając, wyszłam z kotatsu, zatoczyłam się do kosza i zajrzałam do środka. Na dnie leżą pokruszone resztki ikry nigiri. Zwinięte plastry łososia i sashimi z tuńczyka.

„Ale dlaczego?” Zapytałem.

Ayu zagryzła wargę tak mocno, że myślałam, że krwawi. „Powiedziałeś mi, że wyraziłem swoje uczucia podczas gotowania, pamiętasz?”

Tak, powiedziałem jej to tydzień temu.

Tego samego dnia przestała gotować.

„I miałeś rację,” kontynuował Ayu. „Obiecałem sobie, że przygotuję najlepszy posiłek, jaki mogłem - ale bez względu na to, jak bardzo się starałem, nigdy nie uda mi się zrobić czegoś, co wyrazi, jak bardzo cię kocham. Ostatecznie wyrzuciłem wszystko i kupiłem gotowe jedzenie. ”

Ayu opuściła głowę, rozrzucając bułkę we wszystkie strony jak wierzchołek dłoni. "Przykro mi. Za to, że tak źle jesz.

Bez zastanowienia rzuciłem się na kotatsu i rzuciłem ramiona wokół Ayu. Ayu, która była dla mnie tyloma partnerami - moja przyjaciółka, moja dziewczyna, moja żona. Ayu, który wypełnił tak wiele części mnie - moją głowę, mój brzuch, moje serce. Ayu, który był dla mnie bardziej niezbędny niż jedzenie.

„Wszystko w porządku” - wyszeptałam do jej delikatnego ucha.

Ponieważ był to najsmaczniejszy posiłek, jaki dla mnie przygotowała.

Najsmaczniejszy jak dotąd.

Nawiasem mówiąc, publikuję kolekcję opowiadań.

Podobało Ci się to, co właśnie przeczytałeś? Pamiętaj, aby dać mu serce, aby ktoś inny mógł na niego wpaść. Śledź autora lub Zgubioną tożsamość poniżej, aby zobaczyć więcej postów takich jak ten.

Również Facebook.