Onam po potopie

Tak jak w przypadku każdego innego tradycyjnego gospodarstwa domowego w Kerali, Onam był dniem wypełnionym zajęciami. Świąteczny nastrój rozpoczął się już w dzień Atham, a pookkalams (dywan kwiatowy) zajmował najmilsze ze wszystkich wspomnień, jakie mam, z Onam.

Pewnego dnia Acha zbierał wszystkie kwiaty w naszym bardzo małym ogrodzie, przygotowywał je wszystkie, abym przyszedł i je zorganizował. Zachowałbym się jak poszukiwany projektant na świecie, mieszając wszystkie dostępne barwy, przedstawiając je w sposób, który widziałem w magazynie (ponieważ korzystanie z Internetu do czegokolwiek i wszystkiego nie było wtedy powszechne). O! Jak bardzo uwielbiałem wszystkie kwiaty, które przynosił do domu w weekendy, kupując je w drodze do domu z pracy.

Wciąż pamiętam świeży zielony zapach thumby w przeddzień Onam, kiedy Acha spryskała go wodą i delikatnie łamała smukłe łodygi, aby ustawić je dla Onathappan (gliniana struktura piramidy z czterema twarzami i płaskim szczytem używanym podczas uroczystości Onam który symbolizuje Thrikkakara Appan). Amma przygotowywała arimaavu (gęstą, płynącą mieszankę ryżu w proszku w wodzie) i rysowała wzory na podłodze, podobnie jak robi się kolam. Garść tego przelano na Onathappan i pozostawiono do wyschnięcia. Białe ciasto spłynęłoby z góry niczym strumyczki na ceglanej powierzchni i dotknęłoby vazhayili (liścia babki lancetowatej), nad którą miały wyschnąć. Oglądałbym ich wszystkich z ciekawością i czasami przejmowałem tę pracę od Ammy, po prostu dlatego, że ją kochałem.

Gdy nadejdzie dzień Onam, Acha każe mi wstać wcześniej niż zwykle. Czułem się jak nocna sowa, późno spać, późno wstawać, czego reszta rodziny nie cierpi! Ale przez dwa dni w roku nie mam nic przeciwko śpiącym oczom wcześnie rano - Vishu i Onam.

Z odległych domów słychać było dźwięk Arpoo vili. Na zewnątrz będzie ciemno i chłodno, ale ciepło i światło lamp oraz głosy krzyczące jednogłośnie witające Mahabali przynoszą uczucie Onam.

Po wizycie w świątyni w nowych sukienkach Amma rozpoczyna maraton kulinarny. Po chwili widać było, że jest zajęta zarządzaniem wieloma rzeczami w kuchni. Gdy coś ciekawego pojawia się w telewizji, gdy przeglądamy kanały, dostrzega, że ​​stoi obok zasłon kuchennych. Nie ma lepszej wielozadaniowości niż to! Po jakimś czasie brat i ja weszliśmy do kuchni, chcąc jej pomóc, ale w końcu wszystko, co zrobiłem, to wyciąganie mleka ze strzępów kokosów. Zrobiłby lepsze rzeczy! *Westchnienie

Oto moja ulubiona część każdej sadyi - payasam. Będę tam przy kuchence, gdy tylko poczuję zapach kheera gotującego się w uruli. Jak tylko zgaśnie płomień, nękałbym ją, by kładła je na gorąco do małej miski. Aromat bogatych, kremowych, soczystych warstw kheer zawsze sprawiał, że śliniłem się! Przypuszczalnie deser też byłby moim przystawką. Lol!

Acha, udałby się na podwórko, gdzie mieliśmy mnóstwo drzew babki. Przed południem pokroił liście, umył je i delikatnie przetarł szmatką. Nigdy nie pozwoli mi sobie z nimi poradzić, ile nalegam, aby plamy z soków bananowych nie zepsułyby mojej sukienki.

Gdy dorastałem, moi rodzice zminimalizowali obchody, ponieważ nie byłem już dzieckiem. Według nich był to jedyny powód. Przenoszenie się ze szkoły do ​​college'u oznaczało leniwość i brak czasu na zrobienie pookkalam każdego ranka przed pójściem do college'u. Choinki były lepsze, pomyślałem czasami, bo raz ozdobione pozostaną ładne, dopóki nie zdecydujesz się ich zdjąć, a wszystko, co musisz zrobić, to włączyć światła przed zachodem słońca!

Ale powiem ci, pookkalams nigdy nie straci uroku, ile masz lat, jak daleko się posuwasz;)

Amma, jak zwykle, zajmowałaby się gotowaniem potraw w kuchni. Acha miałaby coś do zrobienia, zarządzając wszystkimi połączeniami i życzeniami oraz pomagając jej. Wszyscy moi pierwsi kuzyni są małżeństwem, świętują Onama we własnych małych rodzinach, podobnie jak mój brat. Mimo to, przyzwyczajając się, kręciłem się przy kuchni, próbując pomóc Ammie wyjść. Nauczyłem się robić coś więcej niż tylko ekstrakcję mleka kokosowego! Kiedy jednak wydaje się, że można sobie poradzić, uciekam z miejsca do mojego pokoju na górze, osiadam z telefonem i kolanami, sprawdzam moje aktualne zadania i odpowiadam na życzenia i zdjęcia Onam, które zalewają media społecznościowe. Wrócę tylko wtedy, gdy wyczuję gotowanie się payasam. *mrugniecie

Rzadko mieliśmy zwyczaj odwiedzać miejsca Onam.

Chociaż z upływem czasu główne uroczystości zostały skrócone, tradycja onasadyi pozostała. *rumieniec

Po potopie z sierpnia 2018 r. Wody zepsuły całe nasze podwórko, w którym znajdował się nasz mały ogród warzywny. Gęste błoto pokryło ziemię i liście babki, co utrudnia i niebezpiecznie się tam udaje. Oznaczało to, że żadna vazhayila (liść babki lancetowatej) nie może być użyta do serwowania sadyi.

„Po raz pierwszy w życiu serwuję Onasadyę na stalowej płycie”, mówi Acha.

Curry lub dwa i pappadamy, tak proste, jak to tylko możliwe, podawane na stalowej płycie, z której korzystaliśmy codziennie, ponieważ były jednymi z niewielu przyborów, które przetrwały powodzie bez pokrycia błotem. Najprostszy posiłek, który wypełnił mój brzuch jak wszystko!

Kaaya varuthathu (chipsy bananowe) i sharkara varatti (chipsy bananowe pokryte jaggery), które kupiliśmy po powodzi, są jedynymi zwiastunami Onam w tym roku. Sierść jaglicy z nutą wytrawnego imbiru do smaku, słodka, ale nie słodka, twarda, ale rozpływająca się w ustach, sprawia, że ​​pragnę tych grubych brązowych kawałków sharkara varatti w szafce. Tak jak za każdym razem, dostaję chipsy na śniadanie, lunch i kolację, także na herbatę i podczas przerw, co dosłownie oznacza chipsy o każdej porze dnia;)

W tym roku obudziłem się późno, ponieważ Onam nie miał wiele do zrobienia w kuchni. Arpoo Vili i Onathappan poczuli się jak przeszłość. Długie sesje zdjęciowe, w których siedzę obok pookkalam i sprawiają, że tata robi dobre, pozornie szczere zdjęcie, jak układam kwiaty, tylko po to, by afiszować się z moją nową sukienką, przez pewien czas mają przerwę.

Strefa komfortu na najwyższym piętrze, w której zapadałbym się, odłączając się od reszty domu, jest teraz domem dla wszystkiego i wszystkiego, co było na parterze. Od poduszek na sofy po krzesła, ubrania, a nawet dokumenty - wszystkie są tam porzucane. Ponieważ tym razem nie mam pokoju, cały dzień byłem na dole, wycierając brud i pomagając Ammie w zmywaniu naczyń. Wszyscy trzej mieliśmy więcej czasu na wspólne spędzanie czasu. Poza tym w kuchni nie było tak ciężkiej pracy jak podczas festiwalowych dni, więc Amma z radością ogląda specjalne filmy Onam w telewizji i czyta gazetę!

Po obiedzie spaceruję po werandzie samochodu, czyściąc błoto z przypadkowych mebli po powodzi. Samotna lilia stoi głową w naszym zniszczonym ogrodzie i to również pośród wszystkich szmat. To musi być sposób natury na przypomnienie, że jest wiosna.

Ten Onam przypomina milion rzeczy.

A na szczycie listy jest uświadomienie sobie, że dom jest drogi! Nie potrzebujesz luksusów, aby być szczęśliwym. Potrzebne jest to uczucie jedności. Prosty, ale szczęśliwy Onam, to było dla mnie! Co z twoim?