Och, przynieś nam pudding figgy

Flickr Hive Mind

Katastrofa świąteczna i kulinarna jest w mojej rodzinie niczym rękawica.

Był czas, kiedy szef mojego ojca, jak Scrooge po swoim objawieniu, obdarował nas gęsią, którą zastrzelił. Świąteczny obiad spędziliśmy zbierając granulki ołowiu z zębów. Jeśli mam kilka punktów IQ, być może to wyjaśnia.

Był czas, gdy cewka grzewcza z serii WWII-vintage podniosła palce u nogi o około godzinę, aby upiec wołowinę. Pod koniec gotowania moja mama pomyślała, że ​​to dziwne, że na patelni nie było więcej kropelek - zagniatających jej plany budyniowe z Yorkshire - ale pieczeń była ładnie zrumieniona na zewnątrz. Dopiero gdy mój ojciec wziął do niej nóż rzeźbiarski i praktycznie zeskoczył ze stołu, zdaliśmy sobie sprawę, co się stało. Jedynym rozwiązaniem było smażenie patelni z wołowiny na kolację.

Ale nic nie przebiło figgy pudding.

Po śmierci moich dziadków mama zaczęła zapraszać przyjaciół na świąteczny obiad, aby wyszarpnąć stół i sprawić, by posiłek był bardziej świąteczny. A może po prostu chciała, żeby więcej osób dorosłych przewyższyło liczbę dzieci. Bez względu na przyczynę, pewnego Bożego Narodzenia zaprosiła Inez i Peter, angielska para niedawno przybyła do Stanów. Gdy zapytali, co mogą wnieść do posiłku, mama odpowiedziała: „Zawsze słyszałem o budyniu figowym, ale nigdy tego nie próbowałem. Czy możesz nam przynieść pudding figgy? Ho ho ho. ”

Inez był zbyt uprzejmy, by powiedzieć „nie”. Pudding figgy wymaga czasu i wysiłku. Po zmontowaniu składników należy gotować w formie przez sześć godzin, postarzać kilka tygodni, a następnie gotować na parze jeszcze godzinę lub dwie przed podaniem. Mam nadzieję, że moja matka nie wiedziała o tym, kiedy zapytała. To wcale nie jest jak przyniesienie sałatki.

Inez i Peter przybyli na świąteczny wieczór z puddingiem w dłoni. Geometrycznie uformowana kopuła została umieszczona w kuchni na ciepło, a Inez udzielił mojej matce instrukcji dotyczących właściwej prezentacji.

Pudding figi jest przynoszony do stołu w płomieniach, zwieńczony gałązką ostrokrzewu symbolizującego koronę cierniową Chrystusa. Brandy jest przyspieszaczem z wyboru. Inez dostarczył ostrokrzew.

Usiedliśmy przy pięknym stole.

Moja matka zatrzymuje się na Boże Narodzenie. Kryształ, porcelana i srebro spadają z półek. Bawełniany śnieg przykrywa miniaturową wioskę i lustrzany staw, wraz z małymi łyżwiarzami, na kredensie. A stół jest ozdobiony sprayem zimozielonych, szyszek sosny i bombek. Zieleń, którą zebrano kilka dni wcześniej, jest zwykle trochę sucha, zanim zbliża się świąteczny obiad.

Świetny posiłek zakończony, nadszedł czas na deser. Amerykanie pękali w oczekiwaniu na przysmak często śpiewany, ale nigdy nie widziany. Moja matka skierowała się do kuchni, przygaszając światła, gdy opuszczała pokój.

Znów pojawiła się z płytką, srebrną tacą na nóżkach, zwieńczoną wspaniałym, płonącym puddingiem. To była scena zaczerpnięta z Dickensa. Umieściła piekło przed moim ojcem, uważając, aby nie rozlać jeziora płonącej brandy na 8-calową wargę.

Oklaskiwaliśmy. Budyń płonął. Potem jeszcze trochę płonęło. Jego determinacja w doprowadzeniu światła do ciemności nie wykazywała oznak zanikania. Inez nie podał ilości brandy, a moja matka poszła na całość.

Mój ojciec się zdenerwował. Wystarczyło. Postanowił go wysadzić.

Tak duży ogień wymaga potężnego zaciągnięcia się i uwolnił się z podmuchu. Płonąca brandy poleciała przed nim jak szkwał, prosto do żywicznego repozytorium na środku stołu. Centralny element zapalił się. Wszyscy stanęli na nogi.

Dobrze, że używamy pościeli na specjalne okazje. Nasączone wodą serwetki szybko stłumiły wypaloną kompozycję i budyń, zanim ogień wymknął się spod kontroli.

Z powrotem na naszych miejscach, przy stole morze rozmokłych, sadzy serwetek, nadszedł czas, aby spróbować budyniu. Chociaż podejrzanie smakował jak ciasto owocowe, był o wiele bardziej niezapomniany.

Wszystko jest w dostawie.

Jeśli chcesz zrobić własny budyń figgy, lepiej zacznij wcześnie. Oto link do przepisu NPR.

Porada profesjonalisty: nie martw się o brandy.

Meg mieszka w Maine ze swoim mężem i dwoma psami, gdzie robi wszystko, aby nie podpalić domu. Internet to inna sprawa. Jako redaktorka / właścicielka „Resistance Poetry” przerzuciła ponad pawilon Mołotowa na pawęż w Medium. Wpadnij na bankiet wiersza jako komentarz.