Nie ma mowy!

Jak działa mój mózg?

Zdjęcie autora

Dzisiaj, zaledwie kilka centymetrów nad ziemią, zobaczyłem te kolorowe małe liście. Zauważyłem ich - i zrobiłem jeszcze kilka kroków.

Poczekaj minutę!

Coś sprawiło, że zatrzymałem się, wróciłem i przykucnąłem. Rozpiąłem kieszeń mojej ulubionej, jasnoróżowej polarowej kurtki, wyjąłem telefon i zrobiłem zdjęcie, które widać powyżej.

Z całego krzewu tylko ta mała wiązka liści była tak pięknie zabarwiona. Reszta liści na wysokim krzewie w talii była zielono-brązowa.

Ciekawy. Zastanawiam się, dlaczego tak jest?

Wiał wiatr, jak można sobie wyobrazić, że dziesięciolatek pragnący kucyka może zaatakować świeczki na ich urodzinowym torcie. Trudno było dziś uzyskać dobre, skupione zdjęcia.

Gotcha! Myślałem, kiedy zacząłem powolny jogging pod górę. Mara - nie zrezygnuję, jeśli nie! (Mara jest moim psem i wiernym towarzyszem chodzenia.)

Dotarliśmy na pierwszy płaskowyż i jednocześnie zwolniliśmy tempo. Jesteśmy na tej samej stronie przez większość dni.

Gdy kontynuowaliśmy podjazd, mój umysł błądził w czasie. Widziałem, jak grzebię w lodówce mojego domu z dzieciństwa. Przez całe moje nastoletnie lata byłam tylko ja i mój tata. Byłem trochę odpowiedzialny za kuchnię.

Tupperware był popularny na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Podobnie jak wiele innych amerykańskich gospodarstw domowych, mieliśmy zestaw czterech plastikowych misek o rozmiarach od małego do dużego. Wyposażono je w żebrowane, plastikowe pokrywki pasujące do popularnych odcieni awokado, złota, spalonej pomarańczy i brązu. Czy Twoja dorastająca kuchnia też miała zestaw?

Tak więc w lodówce mojej kuchni z dzieciństwa, nad którą byłem w pewnym stopniu odpowiedzialny, widziałem resztki Tupperware w jesiennym kolorze. W brązowym pojemniku była fasolka Van de Kamps. Widziałem galaretkę wiśniową w złotej misce - to pozostawi wieczną różową plamę. W pomarańczowym naczyniu było coś tajemniczego, z tyłu z boku. Kiedy poszycie zostało wyciągnięte przez wypukłą, półkolistą wypustkę, szynkę można było zobaczyć pod cienką warstwą zielonej pleśni awokado.

Prawie czuję zapach gnijącego jedzenia w tych upamiętnionych miskach Tupperware. Nie byłam świetna w utrzymywaniu porządku w lodówce.

Jako prezent na pożegnanie mój ojciec wysłał ze mną zestaw misek, gdy przeprowadziłem się do swojego mieszkania. Mój nowy dom przyszedł z kuchnią, nad którą byłem w pełni odpowiedzialny. I tam zatrzymują się wspomnienia. To, dokąd poszły miski z pasującymi pokrywkami, jest poza moim wspomnieniem. Już ich nie mam.

Sklep charytatywny? Śmietnik?

Czy to ma znaczenie?

Nie! To w ogóle nie ma znaczenia.

Ważne jest to, że dziś rano widziałem kilka liści, które były w stanie przenieść mnie z powrotem o trzydzieści pięć lat do mojej kuchni z dzieciństwa. Kuchnia, którą prowadziłem i czułem się szczęśliwy, gdy pamiętam.

Jak działa mój mózg?