Mój problem z dietami o niskiej zawartości węglowodanów

Nadal mam zaburzenie odżywiania.

@TatianaMara przez Twenty20

Wielu ludzi o dobrych intencjach, którzy czytają o moich bitwach z obrzękiem warg i otyłością, chcą przekazać mi dobrą wiadomość o niskowęglowodanowej, zerowej węglowodanie, dietach ketogennych i przerywanym poście.

Rozłączenie wydaje się polegać na tym, że ludzie myślą, że nie mogę się przejadać, jeśli po prostu spróbuję tych rzeczy. Niestety mogę. I najwyraźniej tak.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o dietach ketogennych i mięsożernych lata temu, pomyślałem, że w końcu znalazłem odpowiedź. Cholera, wciąż mam w sobie coś, co ekscytuje się prostotą takich diet.

Nawet gdy piszę tę historię, mam niesamowitą potrzebę zaopatrzenia się w bekon lub stek i „po prostu zrób to”. Opuść wagę. Czytałem wiele książek i świadectw chorobliwie otyłych osób, które straciły cały lub większość swojego nadmiaru tłuszczu. Całkowicie zaskoczyli siebie i swoich lekarzy.

Wiesz co? Też chcę się zaskoczyć. Nie mogę nawet powiedzieć, jak bardzo chcę to zrobić.

Ale próbowałem diet niskowęglowodanowych. Poszedłem keto. Zanurzyłem się nawet w zero węglowodanów i „eksperyment z boczkiem”.

Niestety, nigdy nie straciłem więcej niż 40 funtów na żadnym planie niskowęglowodanowym. Kiedy musisz stracić 250 funtów, ale przeciągasz się przy 40, to jest cholernie przygnębiające.

Co więcej, wydaje się, że ludzie mają złudzenie, że jedzenie niskowęglowodanowe i ketogenne jest łatwe dla grubej osoby z zaburzeniami odżywiania się lub innymi zaburzeniami jedzenia.

To nie jest.

W rzeczywistości osoby z zaburzeniami odżywiania często gorzej radzą sobie z dietami, które eliminują całe grupy pokarmowe. Nasze niepohamowane odżywianie jest emocjonalne i psychiczne i zazwyczaj zakorzenione w naszych wewnętrznych zmaganiach o kontrolę.

Mamy tak dysfunkcyjne i złożone relacje z jedzeniem, że zbyt mocno trzymamy się strachu. Obawiamy się utraty kontroli i obawiamy się jej tak bardzo, że przyjmujemy złe zachowania, które kończą się wysyłaniem nas prosto w epizod przejadania się i nienawiści do siebie.

Wstyd jest gównianym czynnikiem motywującym, a diety niskowęglowodanowe skutecznie przynoszą wstyd.

Badanie po badaniu wzmacnia fakt, że udana utrata masy ciała jest zakorzeniona w pozytywnej akceptacji siebie, a nie w negatywnej. Każdy psycholog wart swojej soli powie ci, że wstyd szkodzi twojemu ogólnemu zdrowiu.

U podstaw wielu języków niskowęglowodanowej kryje się wstyd. Czy wierzysz, ile cukru zawiera ten (cały) pokarm? Mówi się nam, że cukier uzależnia w każdej postaci. Ludzie tacy jak ja czują się winni z powodu jedzenia jabłka. A nawet cholerne warzywo.

Spędziłem dużo czasu na forach internetowych wszystkich odmian niskowęglowodanowych. W tych grupach często nie ma zrozumienia na temat rzeczywistych zaburzeń odżywiania. Większość z tych grup istnieje w celu propagowania diety.

Jeśli dieta wolna od węglowodanów i błonnika działa na ciebie, nie pukam tego. Myślę, że wiele różnych planów żywieniowych działa dla różnych ludzi. Ale jest inaczej dla osób z pełnymi zaburzeniami odżywiania.

Oznaczanie żywności jako dobrą lub złą karmi tylko nasze demony.

Diety o niskiej zawartości węglowodanów są cholernie bezwartościowe.

Podejście do jedzenia „wszystko albo nic” działa dla niektórych osób, ale dla każdego z zaburzeniem odżywiania myślenie „wszystko albo nic” jest dokładnie tym, co wpędza nas w kłopoty.

Jeśli chodzi o jedzenie, jestem jak kran. Włączone lub wyłączone. Jeśli jestem włączony, jedzenie płynie, dopóki go nie wyłączę. I boję się być włączony, ponieważ tak cholernie trudno jest to zatrzymać. Szczerze mówiąc, znacznie łatwiej jest mi rzucić jedzenie, niż uważnie i naturalnie.

Więc chociaż muszę uciec od mentalności „wszystko albo nic”, diety o niskiej zawartości węglowodanów gwarantują, że utknęłam w tym nieszczęśliwym miejscu nienawiści do siebie za każdym razem, gdy pragnę czegoś nieplanowanego.

Lubię sposób, w jaki się czuję, kiedy jem rośliny.

Warzywa są niesamowite. Owoce też. Chociaż rozumiem wystarczająco naukę o dietach niskowęglowodanowych, zdolność do jedzenia boczku i masła wciąż nie wystarcza, aby zapomnieć o radości i komforcie zupy z soczewicy.

Nie wspominając o błogości świeżych wiśni. Uprawnienia do cytrusów i fuyu sumo. Wierzcie lub nie, naprawdę lubię jarmuż.

Jasne, jest coś dekadenckiego w świeżej śmietanie, maśle Kerrygold i pastowanym boczku. Ale jest coś jeszcze bardziej dekadenckiego i ironicznego, przyziemnego w znalezieniu równowagi.

Osobiście nigdy nie znalazłem równowagi poprzez keto lub zero węglowodanów. Skończyło się na tym, że chcę jeść więcej. Jestem tą osobą, która może zjeść 3 lub więcej funtów mięsa lub boczku, gdy guru upierają się, że nie chcę jeść więcej niż 24 uncje.

Czy kiedykolwiek spotkałeś kogoś z zaburzeniem odżywiania? Jest powód, dla którego często liczymy jedzenie jako miłość.

Jesteśmy kurwa głodni ...

Przynajmniej emocjonalnie.

Nienawidzę tego, jak keto oddech może być kłamstwem.

Gdybym teraz wyciął węglowodany, mógłbym jutro obudzić się ze zbyt dobrze znanym oddechem keto. Nie wiem, czy to tylko ja, ale za każdym razem, gdy wycinam węglowodany, szybko oddycha keto.

Niestety może to również nic nie znaczyć. Często wstrzymywałem się z okropnym oddechem keto przez dwa lub trzy tygodnie, jedząc tylko wołowinę, wieprzowinę i masło. Jednak nadal nic nie tracę, ponieważ najwyraźniej mogę jeść zbyt dużo białka przez wiele tygodni.

Potrzebuję równowagi ... i uważności.

Prawda jest taka, że ​​muszę jeszcze znaleźć długoterminową równowagę, jeśli chodzi o jedzenie i jedzenie, ale z pewnością nie jestem sam. Zaburzenia odżywiania są dość powszechne, a profesjonalny konsensus jest taki, że ograniczenia i eliminacja grup żywności, a także demonizacja niektórych pokarmów, nie są pomocne dla żadnego wysiłku regeneracyjnego.

W dzisiejszych czasach chcę odzyskać wolność w metodzie, która działa dla mnie. Nie jest tajemnicą, że ostatnio przeszedłem przez szynę i przejadałem się po kilku tygodniach poprawy. Biorąc wszystko pod uwagę, myślę, że należy się spodziewać niepowodzeń.

Nadal idę dalej.

W ten weekend wracam do kolejnych posiłków roślinnych, które są dla mnie dobre. I koncentruję się na regularnych posiłkach, aby uniknąć popijania.

Wiem, że wszyscy stosujący diety niskowęglowodanowe i poszczący mają dobre intencje i nie winię ich za to. Po prostu zaburzenie odżywiania jest już zupełnie inną bestią w porównaniu do ignorancji żywieniowej lub zwykłego przejadania się.

Istnieje element zdrowia psychicznego, którego nie należy ignorować.

I pracuję nad tym.

Dołącz do mojej listy e-mail, aby pozostać w kontakcie.