Zdjęcie dzięki uprzejmości Adobe Stock

Zamrażarki mojej Babki były wypełnione setkami UFO

Zrobiłem z nich zupę i chętnie karmiłem ją odwiedzającym kosmitami - AKA, moi przyjaciele.

Jeśli jesteś taki jak ja - niecierpliwy, by wiedzieć, co te cholerne UFO mają wspólnego z zamrażarką mojej babci, nie zmuszę cię do przeczytania do końca, żeby się dowiedzieć.

UFO to niezidentyfikowane mrożone obiekty - zwykle zawierały w nich jedzenie, choć nigdy nie byliście tego pewni!

Moi dziadkowie z trójką dzieci (jedno z nich, moja matka) przeżyli Wielką Depresję z powodu mamutowego ogrodu mojej babci. Karmiła swoją rodzinę nie tylko z ogrodu, ale sześcioro dzieci sąsiada ORAZ co najmniej dwóch do trzech podróżujących „chuje”, które co wieczór wysiadały z przejeżdżającego pociągu.

Kiedy moi dziadkowie przeprowadzili się na nowy dom, ogród mojej babci podwoił się. Tuż za domem był ogromny ogród, a potem na tyłach pierwszego ogrodu znajdował się drugi ogród o równej wielkości.

Mój brat i ja mieliśmy „szczęście”, aby pomóc jej w ogrodzie przez wiosnę, lato i jesień. Wiosną spędzaliśmy każdy weekend przez miesiąc na sadzeniu. Potem przyszło niekończące się zadanie pielenia. Ale wkrótce magia zaczęła się dziać. Najpierw rzodkiewki i szpinak. Nie ma to jak wyciąganie idealnej rzodkiewki z ziemi, strzepywanie brudu i jedzenie go na miejscu. W ciągu kilku tygodni od sadzenia zaczęła się obfitość świeżych warzyw.

Mój brat i ja spędzamy większość lata na farmie. Pomagaliśmy we wszystkim… ucząc się prowadzić ciężarówki rolnicze, kiedy mieliśmy siedem lat - biorąc pod uwagę obowiązek opieki nad kurnikiem, dojenie krowy i karmienie świń.

To nie wszystko działało. Dano nam dużo czasu na „grę”, przeczytanie i po prostu BE. Nic nie robić, siedzieć wysoko na drzewie z kotkiem, ukrytym przed światem, było idealnym rozwiązaniem w gorące letnie popołudnie.

Pierwszy ogród był do jedzenia. Warzywa były zbierane młode i cieszyły się świeżością. Drugi ogród mógł rosnąć „starszy”, a gdy był gotowy, nagrodę można było konserwować (setki słoików marynat, dżemów, galaretek, konserwowanych pomidorów, jagód i owoców). Ziemniaki, marchew, cebula, czosnek i inne uprawy „opiekuńcze” były przechowywane w podziemnej piwnicy i przetrwały do ​​wiosny.

Jako nastolatka moja babcia dostała swoją pierwszą zamrażarkę. Zakochała się w nim i przez lata nabyła trzy ogromne zamrażarki, które zostały umieszczone na dole schodów piwnicznych. Napełnianie zamrażarek stało się jej nową misją!

Wyzwanie polegało na tym, że moja babcia zawsze się spieszyła, zawsze zajęta od świtu do nocy. Nigdy nie zadała sobie trudu oznakowania plastikowych toreb, mówiąc, że nie jest to konieczne, ponieważ można ZOBACZYĆ, co w nich jest.
 
Kiedy wyszedłem z domu i przeniosłem się do innego miasta, aby pójść na uniwersytet, co kilka tygodni latem jeździłem na farmę. Pomagam w pracach rolniczych, siewie, orce, przewożeniu ziarna do wind ... i oczywiście w procesie ogrodniczym i konserwacyjnym. Ja też wstałbym o świcie i dobrze pracował do nocy.

Kiedy wyjeżdżałem, moja babcia zawsze NIEWIDZIAŁA - nie było ŻADNEGO odmowy - po napełnieniu mojego bagażnika zarówno świeżą, zachowaną, jak i mrożoną nagrodą.

Gdy tylko wrócę do domu, nagrodę przechowuję w lodówce, spiżarni lub zamrażarce. Tak, miałem własną zamrażarkę w dojrzałym wieku dziewiętnastu lat. Był o połowę mniejszy od moich babć.

WIELKIE wyzwanie w zamrażarce stanowiły nieoznakowane torby mojej babci. Mogłem zidentyfikować część tego, co było w torbach, ale inne torby stały się znane jako UFO.

Niezidentyfikowane mrożone przedmioty

Na początku byłem zaskoczony tym, co zrobić z UFO. Byłem prawie w momencie, gdy je wyrzuciłem, ale powstrzymałem się. Chociaż nie dorastałem w depresji, nauczyłem się oszczędzania na poziomie depresji od moich dziadków. Nie było ŻADNEGO sposobu na wyrzucenie cennego jedzenia.

Pewnego dnia robiłem garnek rosołu i poszedłem do zamrażarki na groszek… i BA BING! Złapałem worek grochu i dwa UFO. Włożyłem groszek do zupy i postawiłem UFO na blacie, aby rozmrozić, a kiedy odkryłem kukurydzę i zieloną fasolę, dodałem je do zupy.

Zdjęcie dzięki uprzejmości greenhealthycooking.com

Tak narodziła się zupa UFO.

Zrobiłbym kadzidło z kurczaka lub wołowiny, wziąłbym cztery lub pięć torebek UFO i po prostu je wyrzucił. Przez lata robienia zupy UFO miałem tylko jedną porażkę - jedna z torebek była wypełniona domowym twarożkiem mojej babci . Jest to suchy, kwaśny ser wiejski, którego używamy do tart i innych pikantnych potraw.

Nie miałem ŻADNEGO problemu z wyrzuceniem zupy twarogowej (poszła na kupę kompostu), ponieważ była naprawdę okropna.

Moja babcia i ja przez lata śmiałyśmy się z zupy z twarogu UFO… za każdym razem, gdy ładowała mój bagażnik samochodowy większą liczbą UFO, przypominano nam i śmialiśmy się głupio.

Kiedy moja babcia zmarła, moja mama i ja opróżniliśmy trzy gigantyczne zamrażarki gadżetów i zabraliśmy je do kilku „potrzebujących” sąsiadów. Powiedziałem im, jak zrobić zupę UFO i świetnie się bawiliśmy dzieląc się historiami o mojej babci i jej ogrodach.

Nadal mam zamrażarkę - teraz stojącą. Wszystko w nim jest oznaczone tym, co to jest i kiedy poszło do zamrażarki. To niestety oznacza, że ​​nie będzie już UFO.

Tęsknię za kadziami zup UFO, które kiedyś robiłem.

Bardzo tęsknię za babcią!

Przepis na zupę UFO

Z natury jest to zupa, która ewoluuje na twoim piecu. Bądź gotów eksperymentować. Jeśli znajdziesz odmianę, którą po prostu uwielbia Twoja rodzina, zanotuj to, co włożyłeś do garnka, aby móc ją powtórzyć. LUB po prostu pozwól, aby zupa UFO rozwijała się podczas eksperymentowania z różnymi kombinacjami… stając się zupełnie inną zupą za każdym razem, gdy ją robisz.

W garnku ze stali nierdzewnej o pojemności od 12 do 16 kwart… dodaj

6 do 8 litrów bulionu z kurczaka, wołowiny lub wegetariańskiego (mój ulubiony koncentrat bulionowy to „Lepszy niż bulion”).

Małe kawałki kurczaka lub posiekana pieczeń wołowa (nie są konieczne, ale ładne) Użyłem nawet gotowanej mielonej wołowiny, gdy była dostępna.

Makaron alfabet makaron - 1 do 2 filiżanek, w zależności od wielkości garnka. Możesz również użyć orzo, soczewicy, jęczmienia perłowego lub ryżu.

1 lub 2 puszki (28 uncji) pokrojone w kostkę pomidory lub duża torba mrożonych pomidorów

2 do 4 torebek mrożonych warzyw. Nie lubię brukselki ani brokułów w mojej zupie warzywnej, ale to zależy od Ciebie. Marchewka, groszek, fasolka szparagowa, kukurydza, cukinia, kapusta, pieczarki i ziemniaki ziemniaczane (lub świeże ziemniaki pokrojone w kostkę) są dobre.

Gotuj na małym ogniu przez trzy do czterech godzin.

Ponownie posmakuj i posmakuj. Dodaj pietruszkę lub inne zioła (bazylia, oregano, tymianek), jeśli chcesz. Jeśli zapas nie jest wystarczająco silny, dodaj nieco więcej koncentratu. Jeśli nie ma smaku… spróbuj dodać 1/2 szklanki keczupu lub trochę więcej soli.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Pixabay

Podawaj z kawałkiem domowego chleba i ciesz się.

Ta historia została pierwotnie opublikowana na stronie sugar-free-zone.com

Melanie Rockett jest niezależnym pisarzem od ponad 40 lat. Około 15 lat temu zdiagnozowano u niej cukrzycę - i rozpoczęła długą podróż odkrycia. Dziś żyje bez cukru i zrzuciła 120 funtów. Jej strona internetowa Sugar-Free-Zone.com opowiada o życiu bez cukru i utrzymaniu zdrowego stylu życia.

Czy chcesz żyć bez cukru? Otrzymuj regularne aktualizacje historii, a także wspaniałe przepisy bez cukru, dołączając do biuletynu „Strefa bez cukru” na średnim poziomie.

Podobała Ci się historia? Spójrz na te: