Michael Pollan chce zmienić zdanie w ten sam sposób, w jaki zmienił posiłki

Wiele imion może przyjść na myśl, gdy myślisz o psychedelikach: Timothy Leary, Aldous Huxley, Terence McKenna, Jerry Garcia, ten dziwny koleś w liceum… Ale co z Michaelem Pollanem? Tak, ten Michael Pollan, książkowy profesor UC Berkeley, który nauczył nas cennej lekcji, która niewątpliwie zmieniła nasz system żywnościowy w ciągu ostatniej dekady - Jedz jedzenie. Nie za dużo. Głównie rośliny. Teraz Pollan zajmuje się sposobem, w jaki patrzymy, cóż, wszystkim, w swojej najnowszej książce „Jak zmienić zdanie: czego uczy nas nowa nauka o psychedelikach o świadomości, umieraniu, uzależnieniu, depresji i transcendencji”.

Zanurzenie się w psychodelikach może wydawać się odejściem od statusu ikony kulinarnej Pollana (ze względu na jego wpływ na nasz system żywnościowy został uznany za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób na świecie w 2010 roku), ale przy bliższym przyjrzeniu się, nakładanie się żywność i psychedeliki: na początek spożywamy psychedeliki w taki sam sposób, w jaki spożywa się cokolwiek innego, a zarówno psilocybina, jak i LSD są wytwarzane z grzybów - psilocybina znajduje się w grzybach, a LSD (dietyloamid kwasu lizergowego) jest syntetyzowany z ergotu grzyba.

Ale związek sięga znacznie głębiej, gdy Pollan bada: jedzenie, które jemy, zmienia to, kim jesteśmy. Im bardziej jesteśmy narażeni na niektóre rodzaje żywności, tym bardziej niezaprzeczalnie jest to prawdą. Sałatka z jarmużu zamiast Big Maców, na przykład, prowadzi nas do zdrowszego ciała i zazwyczaj zdrowszego związku z jedzeniem w ogóle. Często następują inne poziomy świadomości: większa troska o rolników, którzy hodują naszą żywność, system żywności w ogóle, sposób traktowania zwierząt, wpływ na środowisko itd. Pollan odkrywa, w jaki sposób odnosimy się do naszej własnej świadomości i otaczającego nas świata podobnie po naszym doświadczeniu z psychedelikami.

Legalne w USA do 1966 r., Wielu naukowców, psychiatrów i ciekawskich poszukiwaczy eksperymentowało z psychedelikami w latach 50. i 60. Jego wpływ wpłynął na politykę, sztukę i kulturę, muzykę, a nawet na nasz system żywnościowy - wielu wczesnych rolników i producentów ekologicznych to ci, którzy „włączali się, włączali i odpadali” - pozostawiając duże miasta i miejsca pracy dla firm na spokojne życie na farmie .

W „How to Change Your Mind” Pollan przegląda historię psychedelików w USA. Wcześnie podkreśla ciekawe doświadczenie Roberta Gordona Wassona, pierwszego współczesnego człowieka z Zachodu, który wziął udział w rodzimym meksykańskim rytuale psilocybinowym, który opisał dla magazynu LIFE w 1955. Jest Al Hubbard, który podobno ukrył ogromne ilości LSD w Death Valley w Kalifornii, dystrybuując je jak psychodeliczny Johnny Appleseed. Śledzi użycie roślin zmieniających umysł we wszystkich kulturach świata (z wyjątkiem Eskimosów, chociaż życie w jałowym, zamarzniętym Kręgu Podbiegunowym kwalifikuje się według mnie jako psychodeliczne). Bada nawet, jak podobno zwierzęta szukają psilocybiny i roślin zmieniających umysł.

Ale to fascynujące jest szybkie przewijanie Pollana do teraźniejszości.

„Nigdy nie poświęcałem wiele czasu na badanie duchowych ścieżek”, pisze Pollan we wstępie do książki. Ale zagłębia się w mistyczny teren w „Jak zmienić zdanie”. Jego zainteresowanie tą tematyką wynika częściowo z tego, że w ostatnich latach psychodeliczny renesans ugruntował swoją pozycję w kilku terapiach psychiatrycznych, zyskując zgodę na używanie nielegalnych obecnie narkotyków: leczenie PTSD, aby pomóc terminalnym pacjentom z rakiem pogodzić się ze śmiercią, „mikrodawkowanie” - przyjmowanie bardzo małych ilości LSD jako leczenia depresji (jak ilustruje to nieustraszone wspomnienie powieści Ayelet Waldman z 2016 r. „Naprawdę dobry dzień”).

Jest też rekordowa liczba ludzi z Zachodu (łącznie ze mną), którzy udali się do Ameryki Południowej, aby napić się naparu roślinnego zawierającego DMT o nazwie ayahuasca, który wywołuje intensywne wizje, a także doniesienia o leczeniu chorób i depresji. Jest tak popularny, że zyskał status popkultury, od tekstów księdza Johna Misty do Chelsea Handlertaking jej programu Netflix do Peru na kilka świętych ceremonii ayahuasca.

Pollan wskakuje w podróż w ten sam sposób, w jaki zjadł kolację w „Dylemacie Omnivore'a” z 2006 roku, w którym autor śledzi jedzenie na talerzu w stopniu otwierającym oczy. W „How to Change Your Mind” sześćdziesięciotrzyletni konfrontuje swoją własną śmiertelność, swój stosunek do świadomości i otaczającego go świata z tą samą zaraźliwą ciekawością i jasnością.

Psychodeliki są czymś więcej niż tylko shenaniganami Płonącego Człowieka, uważa Pollan, mogą zaoferować nam cenną podróż do lub z dowolnego miejsca w tym życiu. Magia leży nie tylko w samych grzybach, ale w tym, co pozwalają naszym umysłom doświadczyć. W warunkach klinicznych, zauważa Pollan, użytkownicy często doświadczali wszystkiego, co sugerowali klinicyści: przerażających wizji lub intensywnych „duchowych” przebudzeń. Nawet w przypadkach, gdy badani informują o „złych podróżach” - negatywnych doświadczeniach pod wpływem LSD lub psilocybiny - rzadko zdarzają się całkowicie „złe” doświadczenia dla użytkowników. I często pozytywny wpływ tego doświadczenia trwa przez dziesięciolecia w przypadku niektórych przedmiotów. Wielu opisuje to jako najpotężniejsze doświadczenie w ich życiu, nawet bardziej niż posiadanie dzieci lub utrata bliskich.

"Jeść jedzenie. Nie za dużo. Głównie rośliny. ”

Pollan walczący z psychedelikami nie tylko potwierdza je jako potencjalnie skuteczne metody leczenia chorób nękających nowoczesność, takich jak depresja czy uzależnienie. Jego podróż przenosi nas z powrotem w tajemnicę lasów, które przeoczamy w naszym ruchliwym życiu skoncentrowanym na mieście; gdzie kiedyś polował na żywność, teraz poluje na grzyby ze znanym mikologiem Paulem Stametsem i szuka wskazówek, co tak naprawdę oznacza świadomość. Jeśli „Jedz jedzenie. Nie za dużo. Głównie rośliny. ”To mantra przypisana Pollanowi, która zapoczątkowała nową falę„ świadomych ”zjadaczy i producentów żywności, wtedy„ Jak zmienić zdanie ”jest rzeczywiście kolejnym logicznym krokiem w naszej ewolucji kierowanej przez Pollan. Ponieważ nie wystarczy po prostu „jeść lepiej”. Na całym świecie pojawiają się kryzysy - niezależnie od tego, czy chodzi o globalny głód czy globalne ocieplenie, zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi, oporność na antybiotyki, handel ludźmi, kłusownictwo zwierząt, skorumpowanych polityków i producentów z Hollywood, te kwestie zademonstruj nasz katastrofalny brak połączenia ze światem wokół nas i wewnątrz nas.

Czy psychodeliki mogą być odpowiedzią?

„Włącz, włączaj i wyłączaj” to słynna rada Timothy'ego Leary'ego w 1966 r., Która doprowadziła do wzrostu użycia LSD, wzrostu oporów w wojnie w Wietnamie i rewolucji kulturalnej tak znaczącej, że jej wpływ jest nadal odczuwalny do dziś. Pollan nie podzielił jeszcze swojej wiadomości na coś tak prostego lub seksownego jak Leary, ale nie ma wątpliwości, że jego eksploracja zbyt długo otwiera drzwi do naszej świadomości.

„Myślę, że to wielka wartość odkrywania niezwykłych stanów świadomości” - pisze - „światła, które odbijają z powrotem na zwykłe, które nie wydają się już tak przejrzyste ani tak zwyczajne”.

Znajdź Jill na Twitterze i Instagramie

Artykuł pierwotnie pojawia się w Organic Authority