Late Bloomer

Jernee lubi nową smycz

Zdjęcie kredytowe: Tremaine L. Loadholt

Prawie dwa miesiące przed sezonem jesień pojawia się z wystarczającą ilością pizzazz, aby zmusić mnie do większej łaski i litości. Jest w pełnym rozkwicie i chociaż późno, doceniam jej pojawienie się w tym czasie. Powietrze jest rześkie i świeże, a chłód tańczy na mojej skórze, przypominając mi, żebym się ukrył. Warstwy Warstwy Warstwy - są moim najlepszym przyjacielem w tej części Karoliny Północnej podczas pełnego rozkwitu jesieni. Jernee jest podekscytowany! Obejmuje spokój, który zaprasza nas na zewnątrz, na wzgórza naszego bloku i przez lasy mojej okolicy.

Idzie energicznie - uważaj, aby nas nie pokierować, ma siłę na każdym kroku, pozwalając, by nowa smycz ją kontynuowała, gdy patrzę na nią skupionymi oczami. Krąży wokół objazdów i powala drzewa od silnych wiatrów, próbując nas oślepić swymi rotundowymi brzuchami. Przeciska się i błyska trzaskającymi kończynami i kruchymi liśćmi. Wchodzę w codzienny spokój, jaki przynoszą te spacery. Mocno trzymam smycz, pozwalając jej na zachowanie wystarczającej ilości miejsca przede mną, ale jednocześnie utrzymując ją blisko. Nasi sąsiedzi zaciskają zęby, starając się jak najlepiej zachować wszyty wyraz twarzy i uszczelnić usta. Energiczne wiatry nie mają wejścia w listopadzie.

Row jest na zewnątrz jednego wieczoru. Pozdrawia nas Mam bluzę zakrywającą głowę. Moje dłonie są mocnymi pięściami, a moja prawa jest przyczepiona do nowej smyczy, obserwując Jernee pochylającą się na chodniku, aby przejść obok Row. Krótkie „Przepraszam”, a Row się uśmiecha. „Cześć, Jer-Jer! Co to jest, ślicznotko ?! ”Jestem kitem. Każdy komplement dla Małego Potwora otula mnie szczęściem. Czuję, że moja twarz się otwiera i też ją pozdrawiam. „Cześć, Row”. Stoi z przyjaciółką, najlepszą przyjaciółką i przedstawia nas, a jej najlepsza przyjaciółka wita nas w swoim małym kręgu, prowadzona przez nocny księżyc. "Cześć. Jak się masz? Wyciąga rękę. Oferuję przytulenie. Nie podam często dłoni. Nie jestem do tego przyzwyczajony, chyba że w otoczeniu biznesowym lub w którym nie czuję się mile widziany. Czułem się tu mile widziany.

Jernee: Zaraz rzuci się. Zwróć uwagę, jak mocna jest smycz. Kocham to! Zdjęcie kredytowe: Tremaine L. Loadholt

Row śpiewa moje imię. Jest to dziwne, ale ujmujące. „Treee-Treee”. Ta muzyka tematyczna nie jest mi obca. To jest coś, co tylko ona może zrobić, na co pozwolę.

„To mój sąsiad, Tre. Mieszka na szczycie ”. Wskazuje palcem wskazującym na moje miejsce. „Ta mała ślicznotka to jej pies, Jernee.” Wskazuje Jernee tym samym palcem.

Jernee patrzy na mnie, denerwując się, ponieważ naszym celem było nocne chodzenie i zamiast tego znaleźliśmy się w obcowaniu z Rowem. Jej najlepsza przyjaciółka nie jest nieśmiała. Po mocnym uścisku kiwam jej głową. Mówię coś w stylu: „Row jest świetnym sąsiadem. Utrzymuje przy życiu wszystkich w budynku. Jej najlepszy przyjaciel krzyczy ze śmiechu, który sprawia, że ​​chichotam. Odpowiada mi: „Jej duże usta, tak ?!” W tej chwili milczę. Zgadzam się bez zgody. I daję Rowowi uścisk i Jernee i każdemu z nich mówię dobranoc.

Zostajemy uniesieni w nocne powietrze, a nasze kroki kierują naszymi stopami. Jej maleńkie łapy krzątają się. Porusza się tak szybko, że boję się, że nie nadążę za wiatrem, ale tak. Smycz - jest solidna. Jego przyczepność nie daje. To tak, jakbym mógł odpuścić i nadal doprowadzi ją do miejsca, w którym musi iść - jak duch. Nie ryzykuję. Simon podpiera rower o bramę. Ma kilka torebek od lokalnego sklepikarza iw tym momencie zastanawiam się: „Czy powinienem najpierw mówić? Czy powinienem zachowywać się tak, jakbym go nie widział? Co się stanie, jeśli to zrobię? ”On wszystko uporządkował i zanim zdołam się podnieść w moich wysiłkach, mówi…

"No hej! Jak się masz dziś wieczorem ?!
Dziwne, echo jego głosu. Gdzie odbija się, nie jestem pewien, ale słyszę to powitanie dwa razy. Uśmiecham się. Mówię mu, że mam się dobrze, a Jernee szczeka na niego. On nie pozostaje. Jego rower toczy się trochę, gdy jest w miejscu i jest to dziwna rzecz, ale nie najdziwniejsza rzecz, której byłem świadkiem przez całą noc. Spoglądam w stronę Row i jej najlepszej przyjaciółki, a oni milczą - obserwują mnie, jakbym upewnił się, że Jernee i ja bezpiecznie wrócimy do budynku.

„Simon, jest zimno. Mam nadzieję, że wybierasz się na wieczór. Mam nadzieję, że masz się dobrze."

Uśmiecha się krótko, układa wszystkie swoje torby na jednym ramieniu przez pętle. Zatrzymuje się na chwilę, zanim odpowie. Jego włosy są blisko głowy. Nie rusza się. Jego kurtka wydaje głośne odgłosy, a rower wciąż bez niego toczy się - znowu jak duch.

„Simon, mam nadzieję, że masz się dobrze.”
"Tak. Tak. Jestem. Dziękuję Ci. Miłej nocy. ”

Pociągam za nową smycz, przyciągam Jernee blisko mnie i przechodzę przez ulicę, by znaleźć ścieżkę z powrotem do naszego budynku. Staję w pobliżu schodów, obserwuję Simona z daleka i wzdycham w piersi.

„On pił. Panie, pomóż mu wrócić do domu. ”

Jesień zamyka oczy, wdycha powietrze, a potem wydycha wielki wietrzyk, a Jernee i ja biegniemy po schodach, by znaleźć ciepło.

Zamykamy się na noc.
Nie wracamy do rana.