W zeszłym roku piłem tequilę

A potem piwo, margarita, kilka wódek i dwa strzały tequili.

W zeszłym roku piłem tequilę. W tym roku nie.

Listopad 2017. Bary w dzielnicy Fenway w Bostonie są zamykane o 2 w weekendy. Jest trzecia trzydzieści rano i bez celu włóczę się po ulicach w koszulce. Zimno i pijany. Zgubiłem kurtkę, moi przyjaciele, a mój telefon nie żyje.

Miesiąc przed tą nocą przyjechałem na przystanek w południowym Bostonie. Jedzenie u moich stóp, ramiona pokryte atramentem sharpie, nieświadomy tego, jak sobotnia jazda rowerem zamieniła się w 2-dniowy napój w okolicach Bostonu. Ale nieprzeczytane wiadomości tekstowe powiedziały mi, że dobrze się bawiłem. Dobry czas, co?

Oh, prawie zapomniałem. Pomiędzy tymi dwiema nocami wcisnąłem 45 minut do domu o 2:30 rano - pijany i nagrywany za każdym razem, gdy przekraczałem 100 km / h. „Która godzina” jest właściwa, ponieważ zdarzyło się to więcej niż jeden raz.

Nie dołączam tych opowieści, aby wychwalać moje nocne wieczory, ani legitymizować mojego życia imprezowego. Imprezowe życie, które miałem. W ogóle wpisywanie tych słów jest zarówno bolesne, jak i krępujące. To były chwile, które wywołały moją trzeźwość. Przez tak długi czas pilnowałem się, mówiąc „nie pić przez tydzień” lub „trzeźwy styczeń” tylko po to, by wrócić do alkoholu i doświadczyć podobnych zakończeń rozdziałów. Niepoczytalność. Były to tymczasowe rozwiązania pomocy zespołu dla większego problemu. To były momenty, które doprowadziły do ​​podjęcia decyzji o stanowczości i trzeźwości.

Trzeźwy o 26.

Waham się przed użyciem słów „szczęście”, ponieważ implikuje to, że ta historia jest niemal heroiczna. Wolę używać słowa głupiec. Wierzyłem, że alkohol jest fajny. A może nie fajne, ale konieczne. Nie wiedziałam, że bez niej mogłabym być gwiazdą i tyle swojej tożsamości zainwestowałam w kulturę picia.

W ciągu 1 roku i 10 dni od trzeźwości wiele razy odpowiadałem „dlaczego przestałeś pić?”, Ale nie poświęciłem wiele energii na zastanawianie się, dlaczego piłem. No i proszę. W liceum chodziło o bunt, degustację deseru przed obiadem. Na studiach podobało mi się. Podobało mi się poczucie utraty kontroli i zwrócenia na siebie uwagi: uwaga bycia najdzikszym człowiekiem na przyjęciu, bycia ostatnim stojącym człowiekiem. I stamtąd kontynuowano. Mieszkając i podróżując po Europie, chodziło zarówno o kulturę, jak io czystą przyjemność.

Ale trudno było mieć tylko jedno piwo, tylko jedną lampkę wina. „Przynieś kolejną butelkę!” Życie było zbyt zabawne podczas picia i pomyślałem, że dreszczyk nocy był bardziej sprzyjający niż kac, niepokój finansowy, brak motywacji i wpływ na moje zdrowie psychiczne, które nastąpiły później. Jeśli wychodziłem, wychodziłem na całość.

Trzeźwość nie jest popularną decyzją. Przez kilka pierwszych miesięcy nie byłem w stanie wystarczająco dobrze uzasadnić swoich powodów dla mojej rodziny lub bliskiego kręgu. Dla mnie było zbyt wiele wstydu. Pominąłem niektóre części. Części, które mogły skrzywdzić moją matkę, moich przyjaciół. Schowałem się Minęły cztery miesiące, zanim mogłem o tym publicznie mówić. Teraz moja odpowiedź jest silniejsza.

Jestem trzeźwy, ponieważ kac stał się zbyt duży. Wkradli się z mojego ciała do mojego umysłu. Zrujnowali moje ambicje i zdrowie psychiczne. Jestem trzeźwy, ponieważ straciłem pewność siebie bez alkoholu. Jestem trzeźwy, ponieważ nie mogłem kontrolować moich wydatków, a noc sprawiła, że ​​czułem się nieswojo finansowo i niespokojny. Jestem trzeźwy, ponieważ picie stało się niebezpieczne dla mnie i innych wokół mnie.

Wiedziałem o tym wszystkim podczas moich dni ściskania kieliszka, ale jeden drink sprawiłby, że zapomniałem i łatwo popadłem w ignorancję prawdy.

Strony mojego 12-letniego romansu z alkoholem są pełne pustych romansów, nieuczciwych rozmów, złamanych obietnic, niebezpieczeństwa i krwi. I znowu, to nie ja chwalę się, ale próbuję przyznać, że myślałem, że jestem niezwyciężony. Zawsze mogłem wypić jeszcze jednego drinka, jeszcze jedną linię, jeszcze jedną pigułkę. Byłem z tego dumny i chwaliłem się, że „radzę sobie z napojami i narkotykami, nie zmieniają mnie”. To było kłamstwo. I mam szczęście, że życie nigdy tak naprawdę nie nazwało mojego blefu, wprowadzając tragedię, by otworzyć mi oczy.

Nadal odczuwam dyskomfort, jeśli chodzi o moją trzeźwość. Nie mam nic przeciwko posiadaniu tego, kim jestem, kim byłem i jakimkolwiek działaniom, które podjąłem podczas picia, ale to tożsamość i skojarzenia, które przychodzą z trzeźwością, muszę jeszcze poruszać.

Czy byłem alkoholikiem? Czy jestem alkoholikiem?

Mówiąc o mojej trzeźwości, nie używam słowa „alkoholik”, jakby moja historia nie była tak tragiczna. Pijący problem, nadużywanie alkoholu, tak, ale alkoholik, nie. I może moja odległość od tego słowa jest zakorzeniona w hańbie. Z dumą należę do trzeźwej społeczności, ale czy należę do społeczności zdrowienia? Odpowiedź brzmi: tak, a ja wciąż nawiguję.

Spożywanie alkoholu to spektrum. W kształcie litery U. Z jednej strony są tacy, którzy nigdy nie lubili alkoholu. Nie piją. Drugi koniec to także grupa, która nie pije, ci, którzy są teraz trzeźwi. Tam jestem Pośrodku mamy ekipę kieliszków wina, pijących w towarzystwie, pijących problemowo, krzywdzących, nadużywających i alkoholików. Ale gdzie narysujesz linię? Czy osoba pijąca problem to po prostu alkoholik, który jeszcze nie miał tragedii, wytrącił ich z równowagi? Co najmniej rozmazane. A co dokładnie stanowi tragedię? Czy złamana obietnica nie wystarczy? Czy narażanie się na niebezpieczeństwo (choć „nic się nie wydarzyło”) nie wystarczy?

Moja walka polega teraz na rozpoznaniu mojej przeszłości. Mój prezent to osoba trzeźwa, ale pragnę skojarzenia z przeszłością. Byłem osobą, która nadużywała alkoholu i dlatego jestem trzeźwa. Ale czy jestem niesprawiedliwy wobec siebie, czy też tych, którzy są trzeźwi, odrzucając mój związek z alkoholizmem? Nie mam na to odpowiedzi. Miałem szczęście, że nigdy nie spotkałem się z tragedią w historii mojego spożywania alkoholu, tylko pomyłki, tylko bliskie rozmowy. Być może dlatego brakuje mi umiejętności identyfikowania się z alkoholizmem.

28 grudnia 2018 r. O godz. 10.00 oznaczono jeden rok trzeźwości. Często jestem pytany, czy znów wypijesz? Moja odpowiedź brzmiała: „tak, wymyślę, jak wprowadzić kieliszek wina lub piwo z powrotem do mojej rutyny”, ale teraz jestem zdecydowany: nie muszę tego robić. Byłby to kompromis i obraza dla pracy, którą włożyłem. Od trzeźwości stałem się tym, kim chcę być. Mój umysł jest w najlepszym miejscu, jakie było od lat. Generuję pomysły, przetwarzam rozmowy i tworzę dla siebie sanktuarium. Moje zdrowie też jest u szczytu. Moja dieta, moje relacje, moje ambicje. Jestem w miejscu, z którego jestem dumny i nie chcę rezygnować z tego z powodu karbonizacji lub słodkich winogron.

„Dziękuję za ofertę, ale przejdę. Czy nadal mogę tu usiąść?

Czy to wszystko ma teraz trochę więcej sensu? Kim jestem dla ciebie w zeszłym roku? Jak rozmawialiśmy? Dlaczego piszę teraz o radykalnej konfrontacji, aktach miłości własnej i tym, jak wszyscy mamy wybór? To ja. Trzeźwy. Energetyzowany. Kontrolowany. Nie jestem tutaj, aby stanąć na mojej skrzyni z mlekiem i nalać ci drinka. Będę opowiadać się za trzeźwością wyłącznie z mojego doświadczenia i mojego. Nie oceniam ani nic innego. Przeciwnie, wręcz przeciwnie. Jestem tu, by służyć, jeśli zechcesz przedłużyć ten tydzień abstynencji i bawić się pomysłem trzeźwego życia. Proszę, abyście podzielili się tym: z rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami, aby mógł spełnić swój zamiar lądowania przed kimś, kto chce to usłyszeć.

Miłość,

Richie Człowiek.

Wpływ społeczności: W ramach Wellness Ride Veestro, usługa dostarczania posiłków na bazie roślin dla smakoszy, stworzyła 3 pyszne posiłki, które kibice mogą zapewnić organizacjom karmiącym głodnych w całej Ameryce. Każdy posiłek kosztuje 5 USD i zostanie przekazany bezpośrednio organizacjom na trasie Wellness Ride, a dziś możesz tutaj nakarmić nieznajomego!

Śledź jazdę wellness na Instagramie, medium, Facebooku, LinkedIn, Strava i Youtube i dowiedz się więcej o tym, co mnie napędza na naszej stronie partnera!

* Wellness Ride jest prezentowany przez Veestro, doskonałą dostawę na bazie roślin, wspieraną przez zdrowe przekąski Prawdy, wyspecjalizowane rowery i krem ​​przeciwsłoneczny