Liczy się nie TO, co jesz, ale JAK WYTWARZANE

kredyt fotograficzny: Meriç Tuna https://unsplash.com/@tunagraphy

Niewielu z nas naprawdę zdaje sobie sprawę, że jedzenie, które dzisiaj jemy, zubaża glebę i przyczynia się znacznie do tragicznej i katastrofalnej utraty różnorodności biologicznej - nie zdajemy sobie sprawy, ponieważ większość z nas jest daleko od pól, które kiedyś były bogate w warstwę gleby i są teraz pustynią i pyłem.

To musi się zmienić. Musimy ponownie połączyć się z jedzeniem, które jemy. Prawdziwym kosztem taniej żywności było to odłączenie się od rzeczywistości.

Jedzenie jest epicentrum debaty na temat nieprzewidzianych konsekwencji naszych działań. W rezultacie stało się ideologicznym polem bitwy. W tej wojnie ideologicznej istnieją różne rodzaje plemion, od wegan na jednym krańcu skrajności, po paleos na drugim końcu. Ale o ile mi wiadomo, w pewnym sensie brakuje im sedna, chociaż widzę początki większej, ważniejszej rozmowy na temat praktyki rolniczej, która zaczyna się rozwijać. (Aby uprościć i zilustrować punkt, zamierzam odnieść się tylko do wegan i paleosów, a nie do wielu innych sekt żywnościowych).

Weganie wskażą swoje dowody na to, dlaczego ich dieta uratuje nas przed apokalipsą, i paleos to samo. Ale musimy wyjść poza ten w dużej mierze binarny argument i spojrzeć na to, o czym tak naprawdę mówimy.

Weganie twierdzą, że hodowla zwierząt emituje zbyt dużo węgla i jest związana z niszczeniem siedlisk, a zatem utratą różnorodności biologicznej i wyginięciem gatunków. Zarówno prawdziwe, jak i ważne punkty. Z drugiej strony Paleos twierdzą, że zwierzęta gospodarskie są niezbędne dla zdrowego systemu hodowli i podkreślają, ile z tego, co uważa się za wegana, hodowane jest w wysoce destrukcyjny sposób. Zarówno prawdziwe, jak i ważne punkty.

Weganie i paleos mogliby się o to kłócić, dopóki krowy nie wrócą do domu lub nie wrócą do niego, w zależności od tego, która strona wygra, ale myślę, że to bezskuteczne. Zamiast tego przełammy plik binarny i zobaczmy, gdzie jest wspólna płaszczyzna - ponieważ tak naprawdę obie strony zgadzają się ze sobą w jednej bardzo podstawowej kwestii.

Chodzi o to, jak jest hodowany, a nie o to, co jest hodowane.

Nie chcąc się do siebie przyznać, ponieważ protokół naczelnych tego zabrania, obie strony faktycznie zgadzają się w najważniejszym zagadnieniu.

Dwa przykłady złego rolnictwa

Wegańskie - typowa dieta wegańska, jeśli coś takiego można wziąć pod uwagę, zwykle obejmuje między innymi żywność, ziarna (pszenicę, kukurydzę, jęczmień itp.) Oraz rośliny strączkowe (głównie fasolę i groszek). Dwie rzeczy, których większość paleos nie je lub zjada bardzo mało.

Ziarna i rośliny strączkowe są zwykle uprawiane w masowych monokulturach w ciągłym systemie uprawy, co oznacza w praktyce tysiące akrów tej samej uprawy, uprawianej w tym samym miejscu, rok po roku, przy swobodnym stosowaniu pestycydów, herbicydów, fungicydów i nawóz i dość często dużo orki (głębokie przewracanie gleby). Prowadzi to do upadku lokalnego ekosystemu, zubożenia gleby i eutrofizacji cieków wodnych, a także innych szkodliwych skutków. Wymaga także ogromnych ilości paliw kopalnych. Jest niezrównoważony środowiskowo i coraz bardziej uprawny (zboża, warzywa, rośliny strączkowe…) rolnicy zdają sobie z tego sprawę i dążą do zmian.

Głęboka gleba, która kiedyś istniała w celu wspierania tego rodzaju rolnictwa wydobywczego, obecnie prawie nie istnieje. W ten sposób uprawiana jest większość światowej soi.

Paleo - typowa dieta paleo zawiera dużo mięsa i nie obejmuje zbóż i roślin strączkowych. Jednak większość ludzi (w tym paleos), którzy jedzą mięso, pozyskuje je z supermarketu, a zdecydowana większość sprzedawanego mięsa pochodzi od zwierząt wykończonych w magazynach. Biorąc za przykład wołowinę, oznacza to, że w wieku około 9–12 miesięcy po odsadzeniu cielęta roczne są wysyłane do karmy, aby „skończyły” przez okres 4–6 miesięcy na diecie bogatej w ziarna i rośliny strączkowe. To jest paradoks. Być może nie jesz bezpośrednio zbóż i roślin strączkowych, ale nadal jesz pośrednio. A sama feedlot ma swój ślad ekologiczny.

Ziarna i rośliny strączkowe są zwykle uprawiane w taki sam niszczący sposób, jak ziarna i rośliny strączkowe, które jedzą weganie. Argumentem używanym przez wegan jest to, że bardziej wydajne (pod względem ziemi i energii) jest podawanie tych ziaren i roślin strączkowych bezpośrednio ludziom. I to jest absolutnie poprawne.

Żaden system rolnictwa nie jest pożądany i żadna dieta nie jest dobra dla środowiska, jeśli żywność jest wytwarzana w ten sposób. To scenariusz przegrany.

Dwa przykłady dobrego rolnictwa

Wegańskie - Ziarna i rośliny strączkowe pochodzą z gospodarstw, które uprawiają uprawy bez uprawy roli lub uprawy mało uprawiane, tj. nie polegają na pługu. Najlepiej bez lub ze zmniejszeniem zużycia, polegając na pestycydach, herbicydach, fungicydach i nawozach sztucznych. Ćwiczą formę płodozmianu, aby zrównoważyć żyzność gleby. Może zintegrować zwierzęta gospodarskie lub obornik. Sieją nawozy zielone, aby pomóc w zwiększeniu plenności między uprawami. Monitorują węgiel glebowy i pracują nad jego rocznym wzrostem. Jest to całkowicie zrównoważone.

Paleo - Przeżuwacze (np. Owce, krowy i kozy) są w 100% karmione pastwiskami. W sytuacjach nizinnych są one zintegrowane z rolnictwem, w obszarach wyżynnych i górskich są zarządzane w sposób wspierający różnorodność biologiczną i dziką przyrodę, czy to integracja z drzewami, czy wypas dla ochrony przyrody.

Wypasane zwierzęta mają dostęp do różnorodnych pastwisk i są zarządzane w sposób naśladujący ich naturalne zachowanie na wolności, takie jak wypas mobów.

Kurczaki i świnie są również na zewnątrz i są zintegrowane z większym systemem hodowli, ale są karmione zbożem i roślinami strączkowymi z gospodarstw, które omówiono w dobrym przykładzie powyżej, ale duża część ich diety pochodzi z odpadów i produktów ubocznych.

Wszystko całkowicie zrównoważone i dobre dla środowiska.

Czy możemy wesprzeć 9 miliardów ludzi na świecie, którzy są weganami lub paleo? Nie mam pojęcia i nikt inny też. Ale większość ludzi znajdzie się w środku dwóch skrajności, więc nie musimy się tym zbytnio przejmować. Skupmy się na podstawach zdrowia gleby i stamtąd.

Są to uproszczone przykłady, ale działają i ilustrują pewną kwestię. Zignorowałem hodowlę owoców, warzyw i grzybów. Ale te same podstawowe zasady obowiązują we wszystkich sytuacjach.

Możliwe jest, że mleko migdałowe jest niszczące, a mleko krowie jest regeneracyjne i odwrotnie. Można mieć regenerującą soję i niszczące mięso.

Musimy przestać koncentrować się na tym, co jemy, i zacząć skupiać się na tym, w jaki sposób produkujemy spożywane przez nas jedzenie. Następnie możemy przejść w kierunku zrównoważonego, zdrowego systemu rolnictwa, który zapewnia wszystkim ludziom i nie niszczy planety i jej mieszkańców. Nie obchodzi mnie, czy jesteś weganinem czy paleo, wszyscy możemy to zrobić.