Intuicyjne jedzenie jest z natury klasyczne

Słuchanie swojego ciała jest trudne, gdy bieda sprawia, że ​​jesteś głuchy.

Zdjęcie Alla Hetman na Unsplash

Intuicyjne jedzenie to najnowsza odsłona kultury wellness, która mówi ludziom, aby jeść tylko wtedy, gdy są głodni i słuchają swojego ciała, gdy jesteś pełny lub jakiego rodzaju jedzenia potrzebujesz w danym momencie. Tak często popadamy w rutynę jedzenia, ponieważ jest czas na jedzenie i niekoniecznie dlatego, że jesteśmy głodni. Chodzimy do restauracji z ogromnymi porcjami i zjadamy wszystko przed nami bez względu na to, czy tyle jedzenia było w ogóle potrzebne.

Dorastanie na znaczkach żywności.

Myślę, że intuicyjne jedzenie jest dobrą rzeczą i ważną praktyką, którą można dodać do każdej rutyny zdrowia. To, czego nie spodziewałem się przy wdrażaniu tej taktyki w moim życiu osobistym, to istniejące wcześniej mentalne blokady, które utrudniają intuicyjne jedzenie.

Oto trochę o mnie: niewiele pochodzę.

Kiedy byłem młodszy, moja rodzina była na opiece społecznej. Zanim moi rodzice przybyli do Ameryki, dorastali również w gospodarstwach domowych, które nie miały wiele. Brak pieniędzy w połączeniu z rodzicami, którzy wiedzą, jak to jest głodować lub utrzymywać się bardzo mało dziennie, prowadzą do mojej podświadomości postrzegania jedzenia jako rzadkiego zasobu.

Nigdy nie będę winić moich rodziców za moje problemy z jedzeniem. Wykłady „Głodowałem przez kilka dni, gdy byłem w twoim wieku”, wykłady i kary za niejedzenie miały oczywiście za zadanie wzbudzić wdzięczność i są po prostu częścią troskliwego rodzica, ale niezamierzonym efektem ubocznym było przeniesienie mentalności czystego talerza na skrajny.

W wieku 23 lat nadal mam poczucie winy, jeśli nie zjadłem wszystkiego przede mną. Z drugiej strony obawiam się również, że nie jem wystarczająco dużo i nie jestem głodny. Minęły lata, odkąd byłem w sytuacji społecznej, nie pamiętam, kiedy ostatni raz czułem, że jedzenie jest nieosiągalne, a jednak moje wspomnienia z dzieciństwa nie znikają.

Wszystko jest cykliczne.

Szacunki z 2018 r. Wykazały, że 42 miliony Amerykanów walczy o jedzenie. 23,5 miliona Amerykanów żyje na pustyniach żywnościowych - obszarach geograficznych, gdzie dostęp do niedrogich, świeżych produktów żywnościowych jest ograniczony lub nie istnieje - a połowa z nich to osoby o niskich dochodach. W latach 1989-2005 cena owoców i warzyw wzrosła o 75%, a cena tłustej żywności spadła o 26%. Istnieje istniejąca korelacja między statusem społeczno-ekonomicznym a otyłością.

Oto cykl: osoba A nie ma środków, aby pozwolić sobie na jedzenie, osoba A mieszka w obszarze, w którym jej świadczenia SNAP mogą dawać im tylko żywność opakowaną, dlatego osoba A jest niezdrowa i ma nadwagę z powodu swojej diety, którą może „ t płacić - ani nie mieć infrastruktury - do poprawienia. Osoba B sugeruje intuicyjne jedzenie i oczyszczanie soku z selera.

Nie bądź osobą B.

„Czy lubisz - po prostu spróbowałem wsłuchać się w swoje ciało” nie leci, gdy dana osoba nie ma środków, aby pozwolić sobie na kurkumę i latte z jagód goji lub nie wie, skąd będzie następny posiłek.

Intuicyjne jedzenie to przywilej.

Pomimo mojego sarkazmu w żaden sposób nie umniejszam korzyści płynących z intuicyjnego jedzenia. Po prostu uważam, że ważne jest, abyśmy zdawali sobie sprawę, że zdolność odejścia od jedzenia lub spożywania niektórych zdrowych pokarmów, ponieważ to, czego „pragną” nasze ciała, jest przywilejem. Przywilej, na który nie każdy może sobie pozwolić.

Kolejnym krokiem dla nas w walce z otyłością i niezdrowym życiem jest uznanie niebezpiecznego cyklu, w którym żyje wielu Amerykanów o niskich dochodach i rozpoczęcie wydobywania deserów żywnościowych na światło dzienne. Nigdy nie słyszałem o deserach żywieniowych aż do college'u, ale stanowią one duży problem, a ich rozwiązanie przyniesie więcej korzyści obywatelom niż próba zakazania dużych napojów gazowanych (tak, mówię o tobie w Nowym Jorku).

Wasze wezwanie do działania, jeśli jesteście w to zaangażowani, polega na poświęceniu czasu na zapoznanie się z treścią tego komunikatu CDC na temat komunikacji zdrowotnej - a dokładniej na temat omawiania deserów żywieniowych. Jeśli wiedza to potęga, to dlaczego nie rzucić na nią okiem?

Odwoływanie się do intuicyjnego odżywiania - lub wielu trendów zdrowotnych w tej kwestii - nie jest niczym ekstremalnym, ponieważ jest klasą, gdy osobom o niskich dochodach w dużej mierze uniemożliwia się dostęp do świeżej żywności; podstępna forma dyskryminacji, o której niewielu z nas zdaje sobie sprawę.

Możesz także kochać (lub nie cierpieć):