W kuchni mojej niani

Książka kucharska mojej niani

W kuchni mojej niani czułem się wysoki na dziesięć stóp. Powiedziałbym, że byłem jej ulubionym, ale jeśli poprosisz moich innych kuzynów, prawdopodobnie powiedzieliby to samo! Sprawiła, że ​​wszyscy poczuli się jakby byli najważniejszą osobą na świecie. Miała w sobie sposób, który wydawał się obejmować wszystkich w uścisk, nawet jeśli tak naprawdę nie obejmowała cię fizycznie.

To uczucie w moich wspomnieniach zaczęło się w jej kuchni. Zaczynając, gdy miałem zaledwie dwa lub trzy lata, stałem na stołku i „pomagałem!” Kiedy byłem zmęczony, pozwalała mi spać na ławce w pobliżu z poduszką i kocem podczas gotowania. Pozwolono mi lizać łyżki, naganiacze i miski. Mieliśmy rozmowy i lekcje życia. Sprawiło, że poczułem się ważny. Ale, co najważniejsze, sprawiło, że poczułam się MIŁOŚĆ!

Kiedy zmarła, miałem dwanaście lat. Byłem całkowicie zdewastowany. Myślałem, że straciłem najlepszego przyjaciela na całym świecie. Była jedyną osobą, która kochała mnie bezwarunkowo. Byłem świadkiem jej humoru, frustracji wobec innych, jej „błogosław ich serca!” I jej etyki pracy. W tym momencie mojego dziadka nie było przez siedem lat, ale nadal wylewała swoją miłość na innych. Nie przestała żyć swoim życiem i kochać mnie.

W roku poprzedzającym jej śmierć przygotowała książkę kucharską. Do każdego przepisu dołączała osobę, z której pochodzi, wspomnienia rodzinne i małe „linijki”, o których lubił najbardziej! Obejmował także Naprzód, w którym poświęciła książkę kucharską mojemu dziadkowi, stwierdzając, że jest on kręgosłupem rodziny. Wierzył w jedność rodziny, lojalność i gromadzenie wszystkich razem. Kiedy miałem dwanaście lat, wiedziałem, że to wyjątkowe, ale nie wiedziałem, jak to wpłynie na mnie, dopóki się nie zestarzeję.

Kiedy wyciągam tę książkę z przepisami, widzę jej zapętlony scenariusz i odczuwam emocje, których doświadczyłem w jej kuchni jako mała dziewczynka. Moje serce puchnie, kiedy przypominam sobie ten szczególny związek. Czuję się błogosławiony lekcjami, których uczyła, i miłością, którą dała. Chociaż mam tylko kilka wspomnień o moim dziadku, który zmarł, gdy miałem pięć lat, te, które mam, powróciły w mojej głowie.

Przypomina mi to, że teraz moje dzieci robią te same bezcenne wspomnienia ze swoją Babcią, moją mamą! Każde pokolenie jest nadal dotykane odciskiem dłoni pozostawionym przez poprzednie.

Piękny, zapętlony scenariusz mojej niani!

Ta książka kucharska jest teraz zużyta i poszarpana. (Właściwie mam dwie kopie.) Moja najcenniejsza kopia, ta, w której moja niania napisała mi osobistą notatkę, jest schowana na przechowanie. Drugi egzemplarz, ten, z którego faktycznie gotuję, ma wiele czerwonych splatterów na stronie Czerwonego Aksamitnego Ciasta i różnych plam po gotowaniu na innych. Są to jednak moje wspomnienia o niej, naszej rodzinie i nauczane lekcje. Dziedzictwo.

Dodano moje własne splattery i wspomnienia

To nie tylko związany zestaw przepisów. To jest miłość! Jest to przekazywanie tradycji gotowania i gromadzenia się przy posiłku, jako rodzina, z pokolenia na pokolenie.

Moja dalsza rodzina wciąż stara się gromadzić co roku, przynajmniej raz w roku, aby kontynuować tradycję. Chociaż niektórzy z nas nie zawsze są w stanie to zrobić, jesteśmy w duchu. Teksty zaczynają latać między nami, pytając, który przepis z książki kucharskiej jest przynoszony przez kogo.

Moja najbliższa rodzina, która jest w pobliżu, zbiera się prawie w każdą niedzielę po kościele, a dla tych na odległość, na jak najwięcej specjalnych okazji i świąt!

Książki kucharskie i kuchnie to potężne rzeczy. To nie są tylko przepisy kulinarne i pokoje. Są narzędziami w dziedzictwie rodziny. Mogą dodawać jedzenie na każde wakacje i zapewnić przestrzeń, w której są ugotowane. Ale duch otaczający to wszystko… to tylko MIŁOŚĆ!