Jeśli życie dałoby mi cytryny, to właśnie bym zrobił

Gdyby życie dało mi cytryny, w niedzielę udałbym się na lokalny targ i podszedł do faceta sprzedającego awokado.

„Mam pomysł”, powiedziałbym - i powiedziałbym to z taką zaciekłością, że zatrzymałby się w połowie transakcji z klientem i powiedziałby: „Dobra, posłuchajmy”.

„Spotkajmy się przy wielkim drzewie podczas przerwy na lunch”, powiedziałbym i uciekłem.

Potem podbiegłem do dziewczyny z wózkiem z pomidorami i powiedziałem: „Hej, mam pomysł”. I znowu, powiedziałbym to z takim przekonaniem, z takim podekscytowaniem, że powiedziała: „Tak, tak, ty i wszyscy inni. ”

"Wysłuchaj mnie! Ten jest zwycięzcą. ”

Podniosła jeden ze swoich jaskrawoczerwonych pomidorów i rzuciła go w powietrze, po czym delikatnie złapała go w jedną z dłoni. Potem owinęła drugą rękę wokół ciasnego, niebieskiego dżinsowego paska, czekając, zanim powie: „Cóż, nie mam całego dnia”.

„Spotkajmy się przy wielkim drzewie podczas przerwy na lunch”, powiedziałbym, a potem pobiegłem z powrotem do mojej torebki z cytryną przy wejściu na rynek.

Kiedy lunch się toczył i wszyscy robili sobie przerwę, niosłem ciężką torbę cytryn do głównego drzewa. Pan Avocado i panna Red Tomato stali tam i cicho zadawali sobie pytanie, dlaczego zdecydowali się pominąć lunch.

Bez tchu (nosząc tak ciężką torbę cytryn) podszedłem do nich i powiedziałem „mam ... pomysł”.

„Wiemy”, powiedzieliby zgodnie.

Wywołałem moją wyobraźnię i pomalowałem dla nich świat, w którym awokado zostały zmiażdżone, pokrojone czerwone pomidory, a całe danie skropione sokiem z cytryny.

„Możesz zanurzyć w nim żetony! Możesz rozsmarować tosty! Możemy to nazwać… guacamole."

Ich oczy się rozszerzą. W ich oczach widzą przyszłość jako dzień.

Wspólnie w tym samym czasie powiedzieli „Jakie są kolejne kroki?”

Powiedziałbym im, że potrzebuję 20 awokado i 40 pomidorów, aby przygotować pierwszą partię - i bardzo chciałbym ich opinie przez cały czas, aby stworzyć idealną recepturę.

"Pan. Awokado, wybierasz najlepsze, tylko najlepsze awokado. Nikt nie zna takich awokado jak ty. ”

Skinął głową. „Wiem dokładnie, o co ci chodzi”.

„A ty”, powiedziałbym do panny Tomato, „miałbyś obowiązek dopilnować, abyśmy używali tylko najwyższej klasy pomidorów. To znaczy tylko najlepsi.

Skrzyżowała ręce i powiedziała: „Znam pomidory lepiej niż ktokolwiek”.

„Właśnie dlatego odpowiadasz za tę robotę”, powiedziałbym, a ona podekscytowana zaczęła kiwać głową.

Gdy przygotujemy pierwszą partię guacamole, a nasz przepis stał się hitem w całym mieście, sprowadzilibyśmy Pana Cebulę na stanowisko Szefa Dekoracji.

Następnie zatrudnilibyśmy stażystów dla naszego działu soli i pieprzu. Sprowadzilibyśmy nawet miejską dmuchawę do szkła, aby stworzyć niestandardowe pojemniki z guacamole.

Rozszerzylibyśmy naszą dystrybucję na inne miasta.

Zaczniemy współpracować z innymi rolnikami, tworząc przepisy na guacamole z różnymi przyprawami.

10 lat później recenzent żywności przyszedł do naszego małego miasteczka i powiedział: „Przybyłem całą drogę, aby zobaczyć, gdzie powstała słynna firma Guacamole. Kto i tak to zaczął?

I ktoś, prawdopodobnie dzieciak z deskorolką, który akurat słuchał, powiedziałby: „Facet z cytrynami”.