Przestałem imprezować i to najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjąłem

Nie pozwól mi padać na twoją paradę. Jeśli wychodzisz dziś wieczorem, dobrze się baw! W rzeczywistości zazdroszczę ci.

Zdecydowanie znowu idę tego lata z przyjaciółmi tego lata ...

Ale przez ostatnie sześć lub siedem miesięcy w ogóle nie piłem dużo.

Zwykłem pić co najmniej raz lub dwa razy w tygodniu. Czasem trzy. Możesz mnie osądzić.

Ale wiesz, co zdałem sobie sprawę? Picie jest cholernie drogie, a dla kogoś, kto ma chorobę Leśniowskiego-Crohna, nie sprzyja to zachowaniu zdrowia.

Ciągle zaciemniałem się na lewo i prawo. To było okropne. Dwa lata temu mieliśmy zamrażarkę pełną alkoholu (i mam na myśli PEŁNĄ) całe lato i chociaż zdecydowanie dobrze się bawiliśmy, w tym czasie byliśmy wielkimi wydatkami.

Jak przestałem imprezować

W San Francisco kosztuje 25 USD za jedną mrożoną herbatę Long Island. W niektórych miejscach kosztuje 30 USD. To jest niedorzeczne. A kiedy nie śpisz do drugiej i trzeciej nad ranem, może to naprawdę popsuć cały weekend, ponieważ śpisz do 1 lub 2 i musisz pielęgnować kaca.

Nigdy nie myślałem o zatrzymaniu się na jak najdłużej. Właściwie dwa lata temu myślałem, że wracam do domu i wychodzę w każdy weekend i takie tam. Nie marzyłem o rezygnacji, dopóki mój najlepszy przyjaciel nie zwrócił się do mnie i powiedział:

„Myślę, że zrobię sobie przerwę od picia tej zimy”.

Czekaj, co?

Poważnie?

Mój najlepszy przyjaciel, z którym brałem udział w wielu epickich przygodach po pijanemu, chciał odpocząć od picia?

To sprawiło, że trochę zmieniłem moją perspektywę i poszedłem za tym, ponieważ, do diabła, i tak nie miałem zamiaru go otaczać. Wracałem na Wschodnie Wybrzeże.

Na mojej długiej drodze powrotnej zastanawiałem się nad wieloma rzeczami. Spędziłem trochę czasu sam. Widziałem góry. Widziałem trochę łuków. Spotkałem niesamowitych ludzi.

Kiedy wróciłem do domu, zdecydowałem, że chcę zostać trenerem zapaśniczym. Kiedy są wydarzenia w zasadzie w każdy weekend, i tak nie możesz wyjść.

Zdecydowałem, że zamierzam zamienić zaciemnione noce w barze na coś bardziej znaczącego.

Zamierzałem zmienić życie ludzi, zamiast chodzić po barze jak pijany idiota w każdy piątek i sobotę.

Teraz nie mam absolutnie żadnego problemu z chodzeniem po barze jak pijany idiota, ale myślę, że wszystko działa najlepiej z umiarem.

Myślałem, że bałem się, że przegapię. Myślałem, że zdecydowanie nie będę mógł oglądać wszystkich niesamowitych rzeczy, które dzieją się z moimi przyjaciółmi.

Ale tak się nie stało.

Dziwnie czułam się spokojna, odrzucając wszelkie postępy moich przyjaciół, aby pójść do baru. Marzyłem o wyjściu w moim rodzinnym mieście na Dzień Świętego Patty, ale w tym roku postanowiłem pominąć bzdury.

Moja przyjaciółka powiedziała mi, że wydała 120 $ w barze tego dnia.

Do licha. Możesz mnie odliczyć od tego.

Dlaczego była to najlepsza decyzja mojego życia?

Ponieważ myślę, że dorastałem bardziej niż kiedykolwiek. Widzi się grupę ludzi, która dobrze się bawi i decyduje, że nie da się tego zrobić.

Ale zdałem sobie z tego sprawę.

Uświadomiłem sobie, że imprezy naprawdę nie są wcale takie fajne. Większość z nich zapominasz, kiedy się budzisz. Twój portfel jest trochę cieńszy. Twoje ciało jest trochę bardziej zatrute. W niektórych przypadkach wysyłasz SMS-y do osób, których nie powinieneś i musisz poradzić sobie z tym dramatem.

Kiedyś musiałem przekradać się do rodziców, żeby wyjść i napić się, ale teraz jestem w domu w każdy piątek i sobotę. Wiedzą, gdzie jestem.

Jestem pewien, że zauważyli. Jestem pewien, że są z tego zadowoleni.

Dla mnie naprawdę nie dostaniesz nic z pijanej nocy.

Dostajesz wspomnienia, jeśli je pamiętasz.

Dostajesz szczęście, jeśli również możesz o tym pamiętać.

Ale możesz dostać obie te rzeczy bez zatrucia ciała i nie wydając dużych dolarów na napoje.

I ty też to pamiętasz.

Na co teraz żyję

Nie mogłem się doczekać weekendu. Kiedyś żyłem dla picia. Teraz żyję dla podróżowania. Oszczędzam pieniądze, które wydałbym na następną przygodę.

Jeśli chcesz się różnić od innych ludzi, naprawdę musisz podjąć przeciwne decyzje. Nie możesz już żyć według ich zasad.

Zaufaj mi, kiedy mówię, że to takie swobodne życie według własnych zasad.

Rzucenie picia czy coś, co brzmi jak taka służąca decyzja, ale tak naprawdę to był dla mnie symbol życia inaczej. Ciężko jest oglądać, jak twoi znajomi bawią się ze szklanej ściany, która jest kanałem na Instagramie lub historiami Snapchata.

Ale tak jak te same kanały i historie, noc i tak po prostu znika w zapomnienie. A na co czekasz? Następnej nocy, kiedy znów możesz zrobić dokładnie to samo?

Podkreśliłem swój punkt widzenia.

Co myślisz?