Cały czas wyśmiewam się z wegan, ale mam dobry powód…

W piątek wieczorem jestem z przyjaciółmi. Mam wątrobę pełną taniego alkoholu i bulgoczącego brzucha, a ja jestem w okrutnym poszukiwaniu niektórych tandetnych mięs. Zgadza się. Moja pijana, majestatyczna próba znalezienia smażonego kurczaka-indyka-kebaba-kija-mięsa-taco-burrito oblanego roztopionym, wypełnionym hormonami skrzepem i serwatką rozpoczęła się i nikt w tej ekipie mnie nie powstrzyma.

Ale nie martw się, może to być wysiłek grupowy. Moglibyśmy zamówić pikantny talerz na stawie skrzydłowym oznaczonym literą C, wyciąć śliniaki ze starych plastikowych toreb i przełamać pot jako zespół. A może piknik z grillem o północy? Możemy ukraść kawałek kiełbasy sopressata i nieszczelny cylinder mozzarelli z 24-godzinnego delikatesu, położyć fajne torby w brudnej piaskownicy i rozpalić ogień bodega. Jeśli impreza z serem mięsnym stanie się dzika, moglibyśmy przykleić taśmą udka indyka do naszych nadgarstków i chudą kąpiel w jacuzzi pełnym wrzącej gorącej velveety. Dobrze? Nie? Przepraszam, jestem po prostu podekscytowany perspektywą zapadnięcia w śpiączkę wywołaną przez zwierzęta mleczne z przyjaciółmi… tym razem. Chodzi mi o to, że nie mam nic przeciwko zasypianiu w kąpieli bąbelkowej każdego wieczoru z deską do krojenia na mojej piersi, ale czasami czuję się samotny. Dodatkowo mam paczki soli i sos stekowy 1 w przedniej kieszeni mojego Jansportu, więc zróbmy to.

Większość moich przyjaciół wydaje się grać dla mojego „sera własnego przedsięwzięcia mięsnego”. Wiem, nie mogę uwierzyć, że to powiedziałem… Ale wtedy zdarza się najgorsze.

„To wszystko brzmi wspaniale…” - mówi jeden z moich przyjaciół - „ale Kimberly i David są już w drodze i są… weganami”.

Mój. Serce. Przystanki. (być może dosłownie, biorąc pod uwagę moją dietę).

Dlaczego ci rzekomo „Kimberly and David” VEGAN LOSERS próbują zrujnować moją noc z mięsem i serem? Cholera, jeszcze ich tu nie ma. Oni są spóźnieni! Klasyczni weganie. Prawdopodobnie jeżdżą na rowerze podczas pogańskiej ceremonii przesilenia zimowego. Boże, założę się, że oboje są 26-letnimi feministkami, które mają konta na Instagramie poświęcone różnym smakom acai bowl. Kimberly jest prawdopodobnie trzeźwym czytelnikiem tarota, który prowadzi 12 kroków poza gminą warzywną. Jaka jest jej wyższa moc, co, wiadro sprawiedliwego handlu nasion chia? O tak, zgaduję, że David jest wielobarwnym instruktorem jogi bikram, DJ-em chodzikiem, prawda? Tak, już rozumiem, że Kimberly i David uprawiają orgazmiczny seks tantryczny na lokalnie uprawianych rabatach, podczas gdy ich ratunek, formalnie wykorzystany rottweiler Savasana, ogląda zegarki. Wiem, że pod ich prysznicem znajduje się tybetańska misa śpiewająca i wiem, że David robi własny wosk do świec, który później wylewa na kostkę tatuażu Kimberly trzeciego oka Ghandiego. Ugh, Kimberly i David, ci czytający sutrę Kama, uczucie kundalini, wybuchowe wyczuwanie czakry, wegańskie FREAKI nie są w stanie pomieścić MOJEJ MIĘSA I SERÓW ZWIĄZANE Z POTRZEBAMI? Cóż, wypłacz mi rzekę z jarmużowego soku imbirowego z ogromnego smoczka Buddy! Bo wiesz co?

Ludzie, którzy nie jedzą nabiału, robią przerażające afirmacje, potwory kochające medytację. Ludzie, którzy nie jedzą zwierząt, to procarze fasadowi, mantry, reiki robi czarnoksiężników. Zmierz się z tym. Ludzie, którzy nie skupiają całej swojej tożsamości i życia wokół tego, że są wystarczająco chłodni, aby jeść kiełbasy wypełnione chemicznie i produkty mleczne utrudniające trawienie, są… no cóż, są jak… są szczerze podobni do… wegan są poważnie po prostu…

NAPRAWDĘ CHŁODNE I MOCNE!

W porządku. Oto prawda. Nieustannie żartuję z wegan, ponieważ…

Nie jestem wystarczająco dobry, aby być jednym, i to dosłownie mnie zabija.

Zgadza się. Potajemnie myślę, że weganie są niesamowici. Są wysportowani. Są zdyscyplinowani. Lubią seks i potrafią się rozciągać. Pachną jak zdrowe dzieci, a ja nie spotkałem ani jednego, który nie byłby cholernym naczyniem radości i pokoju!

A potem jestem ja. Moje stawy są w stanie zapalnym. Mój popęd seksualny nie istnieje. Trawienie to codzienna bitwa. Mój alkoholizm osiągnął szczyt i jestem o dwa uderzenia od zdobycia darmowego talerza pikantnych skrzydeł w Dallas BBQ. Nie mogę wspinać się po schodach ani ćwiczyć jogi, a moje pachy pachną niczym niegotowane wnętrze indyka na Święto Dziękczynienia. Mimo to ciągle jem bzdury i najwyraźniej nie mogę przestać. Więc oto umieram powoli, podczas gdy Kimberly, David i wszyscy inni fajni weganie kwitną. Boże, jestem takim frajerem.

Ale człowieku, kiedy Kimberly i David tu przybędą, prawdopodobnie po prostu zagram to fajnie. Będę się z nich śmiał. W zamian będą się uśmiechać spokojnie. Podzielę się dowcipami na temat ich świecącej skóry. Wypuszczą pachnące, spokojne chichoty trawy pszenicznej. Rzucę na nich wszystkie moje niepewności. Prawdopodobnie nawet nie zauważą. Cholera, prawdopodobnie będą fajni, aby wziąć udział w mojej przygodzie z serem mięsnym. W końcu będą mieli mieszankę szlaków i wodę kokosową w koszach na rowery! Boże, na pewno będą naprawdę fajni i na pewno poczuję się zastraszony.

Ale cokolwiek, teraz znasz prawdę. Więc hej, jeśli jesteś weganinem i spotykasz się ze mną, mogę się z ciebie wyśmiewać. Ale teraz wiesz, że kiedy chichoczę za twoją paczkę masła migdałowego, moje narządy naprawdę zawodzą. Kiedy żartuję z twojego bicepsa opartego na roślinach, moje zaparcia są naprawdę pełne. To prawda weganie, żartuję tylko z ciebie, bo potajemnie żałuję, że Cię nie było.

I nigdy nie będę. Ja tylko. nie. dobry. dość.