Zgubiłem kłótnię z weganinem. Oto czego się nauczyłem.

Zdjęcie z gazety „New Yorker”

Historia

Jak to bywa od czasu do czasu, dostałem oskarżenie od wegetarianina o mięso = zabójstwo i etykę diety wegetariańskiej. Oskarżenie to, jak zwykle, ma postać upiornie graficznego wideo szoku dotyczącego uboju zwierząt gospodarskich. Zdarza się to tak często, że mniej więcej opracowałem list formalny w odpowiedzi (którego wersję można zobaczyć tutaj), w oparciu o moje własne doświadczenia z podobnie graficzną - ale o wiele mniej nagłośnioną - brutalnością zwierząt wynikającą z dieta wegańska / wegetariańska.

Ta konkretna odpowiedź trafiła na stronę mojej farmy na Facebooku (okno dialogowe wciąż tam jest, możesz przewinąć w dół, aby ją przeczytać), gdzie zostało udostępnione i ostatecznie dostało się w ręce wegana, który odpowiedział trzema punktami.

  1. Moja odpowiedź na filmy z PETA-gore jest pełna błędów nirwany.
  2. Dieta wegańska zużywa najmniej ziemi, aby wyżywić wszystkich.
  3. Naśladowanie wzorców ekologicznych - w tym wykorzystanie zwierząt do odtworzenia ich funkcji ekologicznej - jest nienaukowym apelem do natury.

Długo dyskutowaliśmy o każdym z tych punktów. Oto czego nauczyłem się od każdego.

Moja odpowiedź na filmy z PETA-gore jest pełna błędów nirwany

Ten został rozwiązany (stosunkowo) szybko. Odpowiadający wydawał się myśleć, że przywołuję śmierć zwierząt w wegańskim rolnictwie, aby przekonać ludzi, aby nie byli weganami; w rzeczywistości po prostu obezwładniałem wegan z często utrzymywanego przekonania, że ​​ich dieta nie szkodzi zwierzętom.

Doprowadziło to do debaty na temat tego, czy te przypadkowe zgony są bardziej etyczne niż celowe zgony w diecie wszystkożernych.

  • Twierdził, że jest to różnica między celowym zastrzeleniem kogoś a zabiciem go w wypadku drogowym.
  • Argumentowałem, że jest to różnica między celowym zastrzeleniem kogoś a założeniem opaski na oczy i strzelaniem w ogólną stronę tłumu.

W końcu zgodziliśmy się, że nadal istnieje różnica etyczna w odniesieniu do żywych. Nie zgodziliśmy się jednak, czy ta różnica miałaby znaczenie dla martwego zwierzęcia. Nie jestem przekonany, że jelonek złapany w ostrza kombajnu byłby mniej zły, ponieważ jego śmierć była nieunikniona, ale niezamierzona… zwłaszcza, jeśli odpowiedzialne strony biegają wokół i mówią wszystkim, jak nie zabijają zwierząt.

Wyciągnięta lekcja:

  • W obliczu śmierci zwierząt spowodowanej ich dietą, niektórzy weganie będą argumentować moralność i etykę śmierci z ich własnej perspektywy, a nie zwierzęcia.

Dieta wegańska zużywa najmniej ziemi, aby wyżywić wszystkich.

Nie zgadzam się z tym. Jest to jednak niepełny argument na temat zrównoważonego rozwoju, ponieważ grunty orne są w rzeczywistości najmniej problematycznym problemem w rolnictwie - przy 7,6 miliarda akrów gruntów ornych na świecie to więcej niż wystarczające wyżywienie wszystkich, zwłaszcza jeśli globalna dieta opiera się na roślinach, ale być może nawet jeśli nie.

O wiele bardziej palące problemy dotyczą wody, zakłóceń ekologicznych i globalnego braku bezpieczeństwa żywnościowego. Tutaj doszliśmy do interesującego impasu na temat diety wegańskiej pochodzącej z rolnictwa konwencjonalnego / ekologicznego:

  1. Nie mogłem udowodnić, że NIE jest zrównoważony. Nie byłem w stanie znaleźć żadnych badań naukowych, które obejmowałyby nawet ten temat; brak dociekań w tym temacie jest dużą przyczyną, dla której tak bardzo skupiam się na diecie wegetariańskiej, a nie na diecie wszystkożernej - jest mnóstwo osób, które słusznie pokonują piekło.
  2. Nie mógł udowodnić, że jest zrównoważony. Opracowana przez niego literatura naukowa udowodniła jedynie, że dieta wegańska jest mniej szkodliwa dla środowiska niż diety oparte na rolnictwie CAFO, co nie jest kwestią sporną.

Raz po raz mój korespondent argumentował, że nie powinienem krytykować weganizmu, ponieważ „ideał nie jest wrogiem dobra”, co oczywiście jest prawdą, chyba że oczywiście nie jest: An - nie jest wrogiem B +, dopóki nie potrzebujesz A-, aby ukończyć szkołę.

Część tego nieporozumienia wynika z mojego własnego błędu. Wciąż oskarżano mnie o intensywne puchanie globalnego rolnictwa dla zwierząt, ponieważ nie opisałem systemu żywności, który tak naprawdę opowiadałem. Mam tendencję do błędnego zakładania, że ​​każdy, kto spiera się o zrównoważony rozwój żywności - a zwłaszcza każdy, kto chce przyjąć alternatywny styl życia, taki jak weganizm - byłby zaznajomiony z permakulturą: pomysł wprowadzenia minimalnych zmian w ekosystemach rodzimych w celu produkcji żywności przy minimalnym wpływie na środowisko. Doprowadziło to jednak do interesującego objawienia w trzecim punkcie.

Zdobyta wiedza:

  • Weganie są dobrze zaznajomieni z literaturą naukową, potwierdzającą ekologiczną solidność rolnictwa wegańskiego w porównaniu z intensywnym hodowlą zwierząt, ale dla wielu na tym kończy się ich intelektualna analiza.
  • Nie mogę udowodnić, że rolnictwo wegańskie nie jest zrównoważone. Weganie nie mogą udowodnić, że rolnictwo wegańskie jest zrównoważone. Błędem jest argumentowanie o tym pierwszym, a zamiast tego o wiele bardziej rozsądnym jest argumentowanie o poprawie perspektyw tego drugiego poprzez hodowlę permakultury i podkreślanie, że w większości regionów o klimacie umiarkowanym, a zwłaszcza tropikalnym, ekologiczna potrzeba włączenia zwierząt gospodarskich będzie minimalna * oraz diety wegańskie będą więcej niż możliwe.

* Ta ostatnia klauzula nie będzie początkowa dla wielu wegan, co prowadzi nas do momentu, w którym naprawdę nauczyłem się czegoś nowego o weganach.

Naśladowanie wzorców ekologicznych - w tym wykorzystanie zwierząt do odtworzenia ich funkcji ekologicznej - jest nienaukowym apelem do natury.

przez Williama Dudleya Bassa

To tam się stało.

Pogarda mojego korespondenta zarówno dla rolników, jak i natury świeciła tutaj doskonale, ponieważ wielokrotnie scharakteryzował permakulturowy imperatyw naśladowania przyrody jako formy kultu natury i fundamentalnego niezrozumienia ewolucji - argumentując przeciwko wszelkim rzeczom, o których nie mówiłem, takich jak „ ludzie powinni jeść mięso, ponieważ do tego właśnie ewoluowaliśmy ”i„ ewolucja jest świadomą rzeczą, która celowo działa na naszą korzyść ”.

Oto ten szczególny wątek rozmowy w całości:

On: „Ostatnie zdanie, w którym wspomina się o ewolucji, jest tylko odwołaniem do natury. Logiczne błędy Google. ”
Ja: „Jest to apel do zminimalizowanego ryzyka związanego z przestrzeganiem sprawdzonych w czasie naturalnych wzorców za pośrednictwem rolnictwa ekologicznego w porównaniu z nowo opracowanymi rozwiązaniami. Inżynieria systemów Google. ”
On: „Nie ma sprawdzonych metod żywienia 7+ miliardów ludzi. I nawet gdyby nasza populacja była mniejsza, nie byłby to powód do robienia tego, co ewoluowaliśmy. ”
Ja: „Zgadzam się z pierwszym zdaniem, stąd termin„ ryzyko ”. Drugim zdaniem jest słaby człowiek; Nigdy nie twierdziłem, że ludzie powinni jeść mięso, bo tak właśnie ewoluowali. Twierdziłem, że zwierzęta powinny zostać włączone do ekologicznych systemów produkcji żywności, ponieważ tak ewoluowała większość systemów ekologicznych ”.
On: „Znów jest to, co„ powinno ”w ostatnim zdaniu tego akapitu. Dlaczego zwierzęta powinny być wykorzystywane w systemach produkcji żywności tylko z powodu ewolucji? ”
Ja: „Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie, stawiając inne: w jaki sposób wegański system produkcji żywności zaspokaja następujące potrzeby żyznej gleby: cykl pokarmowy i mineralny; płodność azotowa; płodność nieazotna; efekt ugryzienia; okresowe zaburzenia; opóźniona sukcesja; konwersja niejadalnych bylin na płodność; IPM? ”
On: „Korzystając z wegańskiego rolnictwa i technologii. np. zielony nawóz / ściółki, wspierający recykling fosforanów odpadów ludzkich. Nie rozumiem, w jaki sposób zwierzęta pomogłyby w problemach. Rzeczywiście rolnictwo zwierząt często to pogarsza. Jeśli spojrzysz na przykład na cykle azotowe, nie ma sensu myśleć o oborniku jako o dodatku do zrównoważenia azotu. Po prostu przenoszą azot utrwalony przez bakterie w korzeniach niektórych roślin lub utrwalony przez ludzi w syntezie produkcji nawozów z jednego obszaru do drugiego. To samo można zrobić tylko poprzez rotacyjne zbiory i zielone nawozy. Wydaje mi się, że często rolnictwo zwierząt pogarsza problemy, a nawet gdy hodowla zwierząt odbywa się w sposób, który nie jest intensywny, dowody na to, że są korzystne, są nadal bardzo skąpe, a faktycznie istnieją dowody, że są one tak samo złe jak każda inna hodowla zwierząt, jeśli nie gorsze pod względem produkcji gazów cieplarnianych ”
Ja: „Tak samo myślałem. Tutaj masz a.) Wymienione rozwiązania tylko problemu azotu / fosforu (dwa z ośmiu wymienionych), a tym samym b.) Odtworzył ten sam błędnie redukcyjny pogląd na glebę, który doprowadził do katastrofy NPK podczas zielonej rewolucji, c .) zaproponował rozległe rozwiązania w zakresie żyzności nawozu zielonego, które pozostawiają ogromne połacie produktywnego odłowu, jednocześnie poddając je uprawie roli (która niszczy strukturę gleby i uwalnia węgiel) lub chemicznym herbicydom (które w systemach uprawianych w jednym miejscu zatruwają wody gruntowe i wszystko w przeciwnym razie dotyka), aby przywrócić do produkcji, co jest d.) problemem związanym również z coroczną lub dwuletnią rotacją plonów, a e.) wciąż opowiadającym się przeciwko negatywnym skutkom dużych globalnych stad zwierząt gospodarskich - również argumentowane przez czasopismo zacytowałeś - co najmniej po raz trzeci nie jestem zwolennikiem. Przytoczyłem nawet te dokładne badania IJB, aby argumentować przeciwko apologetom, którzy używają Allana Savory'ego zarówno jako pałki, jak i tarczy ”.
On: „Myślę, że to dobrze, że nie zgadzasz się z pikantnym podejściem, ale sądzę, że z fragmentów, które napisałeś, które przeczytałem, a twoje odpowiedzi tutaj zawierają wiele stwierdzeń pozbawionych naukowych cytatów, co czyni mnie dość sceptycznym wobec tych twierdzeń. Każdy, kto używa terminów takich jak holistyczny, myślę, że ogólnie mówi BS. Nie sądzę też, żebyś naprawdę rozumiał ewolucję. Jeśli chodzi o punkt 2 dotyczący niedostarczenia rozwiązań dla innych problemów, na które zwracasz uwagę, nie widziałem żadnych dowodów na to, że zwierzęta są rozwiązaniami. ”

Skończyłem tutaj rozmowę, ponieważ nurkowanie w technice wymagało coraz więcej czasu na obalenie (np. Jego rozwiązania dotyczące cyklu azotowego i cykli fosforowych były całkowicie błędne i niebezpieczne. Opowiada się raczej za zaślepką azotu niż za cyklem, a za zarówno N, jak i P przedstawiają matematycznie wątpliwe twierdzenie, że zielone nawozy i biosolidy mogłyby pokryć globalną lukę w płodności, gdyby usunięto nawozy zwierzęce / syntetyczne).

Z pewnością pragnienie permakulturystów naśladowania przyrody nie jest zakorzenione w kulcie przyrody ani przytulaniu się do drzew *. Ma on swoje źródło w zmniejszaniu ryzyka systemowego poprzez wykorzystanie względnej stabilności i odporności systemów naturalnych. Ewolucja jest jedynie mechanizmem sprzężenia zwrotnego, który wytworzył tę stabilność i odporność poprzez niezliczone eony zabijania rzeczy i procesów, które nie działają. To rozwiązanie wydaje się o wiele mniej ryzykowne niż „zielone nawozy i biosolidy”, które, jak wspomniano wcześniej, nie pokryją luki w dzietności i, ponieważ nigdy nie były stosowane w skali globalnej, nie udowodniono, że dają zrównoważone plony na dużą skalę.

I to tylko problem z płodnością.

Być może teraz wszyscy inni są już na ten temat oświeceni, ale oto co otrzymałem z tej wymiany: weganie niekoniecznie są ekologami i a.) Chętnie wprowadzą nowe lub przedłużą istniejące ryzyko systemowe w systemach rolniczych, i b.) Wykażą nawet pogardę dla świat przyrody - w celu uniknięcia jedzenia zwierząt **.

To był dla mnie szok. I to właśnie dostaję za stereotypy.

Nie mogłem się nie martwić, gdy patrzyłem, jak weganin przyjmuje takie same naukowo redukcyjne założenia dotyczące gleby, które doprowadziły do ​​przerażających konsekwencji Zielonej Rewolucji, jednocześnie odrzucając rolnictwo całego systemu jako bzdury, ponieważ potrzebował ostrzeżenia o słowie „Holistyczny”. Znowu:

On: „Każdy, kto używa takich terminów jak holistyczny, myślę, że ogólnie mówi BS”.

Wyciągnięta lekcja:

  • Weganin niekoniecznie jest ekologiem; w rzeczywistości mogą być wręcz przeciwnie. Nie zakładaj, że argumentowanie o zrównoważeniu ekologicznym poprzez permakulturę wystarczy, aby przełamać ich podstawowy interes polegający na zapewnieniu, że zwierzęta nigdy nie zostaną zjedzone, nawet jeśli zostaną zabite.

* Częste powiązanie permakultury z kulturą hipisów spowodowało, że zaskoczyło mnie wiele oskarżeń o hippie uderzeń w ostatnim artykule. Zasadniczo żartowałem sobie z siebie. Ponownie, zły pomysł zakładać, że ludzie wywodzą się z moich argumentów, że jestem permakulturystą. Ups

** Ważne rozróżnienie: jedzenie, nie zabijanie.

Muszę się zastanawiać: przyjmując permakulturę, kończąc niszczenie rodzimych ekosystemów na użytki rolne i wykorzystując niewielką liczbę zwierząt do spełnienia określonej funkcji ekologicznej, ile zwierząt możemy ocalić w porównaniu z hordami zwierząt, które giną, gdy las jest wycinany na polu zboża, czy kiedy to pole jest zbierane? Ilu ludzi możemy ocalić, lokalizując globu żywności, dając moc przodkom wiedzy na temat lokalnych ekologii żywności i zabierając ją obejmującym całą globę zastrzeżoną biotechnologię i pionowych integratorów, które pozostawiają 1 na 9 osób chronicznie głodnych?

Mamy nadzieję, że dowiemy się wcześniej. Wszystkożercy są zmuszani przez zdarzenia do zbadania ich ogólnego długoterminowego wpływu na naszą zdolność do samodzielnego żywienia. Wegetarianie i weganie dobrze zrobiliby, oceniając swój długoterminowy wpływ na planetę, nie tylko w odniesieniu do wpływu wszystkożernych, ale w wartościach bezwzględnych. I zrobiliby to dobrze, robiąc to teraz: gdy czujemy się komfortowo, zanim dojdzie do kryzysu, i mamy wystarczająco dużo czasu, aby opracować przemyślane rozwiązania i zrobić prawdziwą różnicę.

Chris Newman jest rolnikiem w środkowej Wirginii. Raz przebiegł osiem mil w kowbojskich butach ulicami Waszyngtonu i denerwuje się, gdy ludzie próbują zastosować Blockchain w lokalnym rolnictwie. Możesz go znaleźć na Instagramie i Twitterze @sylvanaquafarms

Podoba mi się to, co piszę? Twoje wsparcie tutaj daje mi więcej czasu na zrobienie tego.