Jak wielki brytyjski program piekarski sprawdził moje małżeństwo

Zdjęcie autorstwa MissSuki z Pixabay

To była moja wina. Teraz, kiedy jestem na emeryturze, mogłem spokojnie oglądać przez sześć sezonów The Great British Baking Show, podczas gdy mój mąż Patrick był w pracy. Ale nie, musiałem zasugerować wspólne oglądanie programu.

GBBS to konkurs, w którym zwykli ludzie wykonują cotygodniowe wyzwania pieczenia, aby zrobić absurdalnie trudne wrażenie na sędziach. Nigdy bym nie przewidział, że mój mąż, którego wiedza na temat pieczenia ogranicza się do wyrabiania porcji ciastek z pudełka, uzależni się od tej serii. Albo że dałoby mu to pomysł, że powinienem odświeżyć swoje umiejętności pieczenia.

Pewnego ranka Patrick poszedł do pracy i zobaczyłem, że na kuchennym blacie stała puszka przecieru z dyni. Napisałem do niego SMS-a.

Nie mogłem się powstrzymać, ale zauważyłem, że na blacie stoi puszka dyni. Czy masz pojęcie dlaczego?

Mam to dla ciebie, żebyś mógł upiec ten chleb dyniowy, który robiłeś, kiedy byliśmy małżeństwem.

Może mam czas na rękach, ale to nie znaczy, że chcę je przykryć mąką.

Pomyślałem, że możesz rozbudzić iskrę, którą kiedyś miałeś do pieczenia.

Wpatrywałem się w tę pozornie niewinną puszkę dyni i zastanawiałem się, gdzie to się skończy. Najpierw chleb dyniowy, a potem biszkopt Victoria? Czy mój mąż odkurzył moją książkę kucharską „Radość z gotowania” i przygotował dla mnie listę egzotycznych przepisów? Czy miał zamiar zmodernizować nasz pakiet kabli, aby zawierał kanał gotowania? Co gorsza, czy planował kupić mi zestaw do dekoracji ciasta?

Przypomniałem sobie radosne wczesne dni naszego małżeństwa, kiedy chętnie sprawiałem przyjemność w kuchni. Często podawałem domowy tort urodzinowy i chleb drożdżowy. Zrobiłem nawet dziennik Yule na święta. (Wyglądało jak drewno driftu i było suche jak patyk rozpałki, ale chodzi o to, że to zrobiłem.)

Włożyłem zmięty fartuch, który znalazłem wypchany z tyłu szuflady. O dziwo, ten prosty krok wprawił mnie w nastrój do pieczenia.

Po godzinie przewracania się przez trzy do pięciu kart w końcu znalazłem przepis na chleb z dyni. Patrzyłem z niedowierzaniem. To była lista dziesięciu składników bez wskazówek innych niż „piec w 350 stopniach”. Wow! To miało być tak samo jak wyzwanie techniczne GBBS, gdy piekarze otrzymują wyłącznie składniki i muszą polegać na swoim doświadczeniu i żarliwej modlitwie, aby osiągnąć rezultaty.

Wrzuciłem wszystko do miski i włączyłem mikser. Ciasto wydawało się nieco jasne, więc dodałem więcej cynamonu. Nalałem wszystko do garnka, włożyłem do piekarnika i usiadłem na krześle, gdzie czekała na mnie książka i zasłużony relaks.

Kiedy zadzwonił stoper, podszedłem do piekarnika, żeby sprawdzić, czy chleb nie jest chrupki i coś przykuło moją uwagę.

Puszka purée z dyni. Nadal siedzę na blacie.

Kiedy nadchodzi katastrofa, zwycięscy brytyjscy piekarze zachowują spokój. Tak więc, idąc za ich przykładem, ukryłem puszkę dyni z tyłu spiżarni, zanim wyłożyłem chleb na chłodzącym stojaku. Gdyby Patrick zapytał, dlaczego ciasto nie jest pomarańczowe, powiedziałbym mu, że zostało zrobione z dyni albinos.

Później tego wieczoru Patrick spróbował kromki chleba. Przyjmując fałszywy brytyjski akcent, oświadczył: „To całkiem niezły piec. Cieszę się, że nie ma rozmoczonego dna, ale wygląda raczej rustykalnie ”.

Najwyraźniej cieszyła go możliwość skierowania swojego wewnętrznego brytyjskiego sędziego do spraw pieczenia.

„Chciałbym, aby chipsy czekoladowe były bardziej równomiernie rozłożone” - kontynuował. „I jest trochę ciężki dla cynamonu”.

Zawahał się. Czekałem. Musiał mieć świadomość, że ten tak zwany chleb dyniowy absolutnie nie miał smaku dyni. Ale tylko się uśmiechnął, całkowicie przeoczając oczywistość i doszedł do wniosku: „Ogólnie smak jest całkiem dobry”.

Może nie jestem piekarzem gwiazd, ale dwadzieścia siedem lat temu wygrałem główną wygraną.

Pierwotnie opublikowany na stronie www.shallowreflections.com 27 marca 2019 r.

Molly Stevens jest autorką Boomer on the Ledge, najlepszej książki z obrazkami dla wyżu demograficznego.