Jak Biblia pomogła mi przezwyciężyć moje uzależnienie od jedzenia

Odkąd pamiętam jedzenie było dla mnie wielką sprawą.

Kiedy byłam smutna, jadłam, żeby poczuć się lepiej.
Kiedy byłem szczęśliwy, jadłem, aby świętować.
Kiedy się nudziłem, zjadłem coś do zrobienia.
Kiedy byłem zestresowany, zjadłem, aby się rozproszyć.

Całe to jedzenie doprowadziło do nadwagi i otyłości, przez co czułem się zawstydzony i zawstydzony, a kiedy poczułem te rzeczy… cóż, zjadłem, by się pocieszyć.

Byłem w śmiertelnym cyklu i nie widziałem wyjścia. Zacząłem bawić się w myśli samobójcze, ponieważ dla mnie był to najłatwiejszy sposób na ucieczkę od osoby, którą się stałem. Nienawidziłam siebie i tak bardzo zawstydziłam się niemożnością kontrolowania się jedzeniem.

W ciągu kilku lat rozpocząłem podróż uzdrawiania. Uzdrawiając mój umysł, ducha i wreszcie moje ciało. Ale zaczęło się w mojej głowie. Jak mówi List do Rzymian 12: 2: „Nie dostosowuj się do wzoru tego świata, lecz przemień się poprzez odnowienie swojego umysłu”. Wiedziałem, że muszę znaleźć wolność w umyśle, jeśli moje ciało kiedykolwiek będzie chciało podążać. Zacząłem więc codziennie spędzać czas w Słowie Bożym, odnawiając umysł i poznając swoją prawdziwą tożsamość.

Podczas mojego pobytu w Słowie Bożym Jego obecność zmieniła mojego ducha, gdy poznałem Go na głębszym poziomie. Wziąłem sobie do serca 1 List do Koryntian 6: 19–20: „Czy nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was, którego otrzymaliście od Boga? Nie jesteście sobą; zostałeś kupiony po cenie. Wysławiajcie więc Boga swoim ciałem ... ”

Wybieranie właściwego jedzenia i codzienne ćwiczenia stały się czymś, co zrobiłem z miłości do Niego, a nie z obowiązku. Im bardziej Go poznałem, tym bardziej chciałem Go szanować i być Mu posłusznym, dbając o to, co mi dał.

W ciągu kilku lat straciłem znaczną wagę, ale nadal walczyłem z ogromnym jedzeniem. Długo żyłem, a potem w słabych chwilach poddawałem się mojej starej naturze i jadłem, aż poczułem się odrętwiały. Żyłem w skrajności, samozwańczą osobą „wszystko albo nic”, ale Bóg pokazał mi, że to Go nie szanuje.

Uświadomiłem sobie, że diabeł był w skrajności, a Bóg jest w długo cierpiącej transformacji na wylot. Nie chciał, żebym się podskakiwał jak piłka do ping-ponga, ale chciał, abym nauczył się powolnego, stopniowego i dożywotniego polegania na Jego sile, aby pomóc mi w tym obszarze słabości.

To będzie prawdopodobnie coś, o co zawsze będę walczyć. Ostatnie Pismo, do którego mnie zaprowadził, to Kolosan 2: 9: „Albowiem w Chrystusie cała pełnia Bóstwa żyje w formie cielesnej, a w Chrystusie zostaliście doprowadzeni do pełni”. Nauczyłem się widzieć jedzenie, a nie jako coś do wypełnienia pustych miejsc we mnie. Zamiast tego uważam to za paliwo, które pomoże mi wypełnić wielki cel, który przygotował z wyprzedzeniem dla mnie.

Szukasz więcej? Sprawdź to 5-dniowe nabożeństwo na temat uzależnienia od jedzenia.

Wpisany przez Anna Light.

Pobierz aplikację biblijną
Obserwuj nas na Instagramie