Jak znalazłem się wśród kryzysu tożsamości

Źródło: Warren Photographic

Dorastałem w mało znanym mieście Ghany z dwoma starszymi braćmi, którzy byli znacznie silniejsi i mądrzejsi ode mnie. Moi rodzice chwalili ich za ich konkurencyjność i wybitne wyniki w prawie wszystkim.

Joseph dominował w nauce, za każdym razem na szczycie swojej klasy. Daniel był całkiem sportowcem, najlepszym piłkarzem w naszej szkole i mieście. Gdy ich popularność wzrosła, moje imię zmalało, a ludzie zaczęli nazywać mnie młodszym bratem Daniela lub Joe.

Od dłuższego czasu czułem się całkowicie beznadziejny, a także pozbawiony tożsamości. Czasami było też mieszane uczucie zazdrości. Ale co mogłem zrobić. . . Miałem zaledwie dziesięć lat i byłem już przytłoczony intensywnością konkurencji.

Stawką była moja tożsamość i musiałem znaleźć sposób na odróżnienie się od moich braci. Zaoszczędziłem 10,49 cedrów w ghańskiej walucie (około 2–7 dolarów w amerykańskich pieniądzach) i postanowiłem spróbować szczęścia z jedynym biznesem, jaki wtedy mogłem wymyślić.

Sylvester jest po prawej stronie.

Założyłem farmę drobiu, hodując różne ptactwo domowe, takie jak kurczak i indyk. Trudnym faktem związanym z tym biznesem było to, że ptactwo często kończyło się jako ofiara jakiegoś dzikiego zwierzęcia lub skradziona. Jednak desperacko szukając tożsamości, przeoczyłem te statystyki i przystąpiłem do realizacji swoich planów. Początkowo miałem dwie kury i koguta. Wychowałem te drobiu, tak jak moje własne dzieci.

Każdego ranka wstawałem wcześnie, żeby to sprawdzić i napełnić tacę z jedzeniem i wodą. Gdy je karmiłem, rosły. Wkrótce kury znosiły jajka. Pierwsze jaja, które złożyły kury, zadały mi kluczowe pytanie biznesowe; Mógłbym albo sprzedać jajka, albo poczekać, aż wykluje się wiele piskląt. Zapotrzebowanie na jaja na tym obszarze było wówczas bardzo wysokie z powodu braku zainteresowania fermami drobiu.

W końcu postanowiłem pozwolić wykluwać się jajom, aby mieć wiele kurczaków, aby zwiększyć wydajność jaj, a tym samym stworzyć większą długoterminową wartość. Ta decyzja uczyniła mnie jednym z wiodących dostawców jaj i kurczaków w okolicy.

Podczas świąt Bożego Narodzenia byłem jednym z najlepszych dostawców kurczaka. Już w młodości moja solidna taktyka biznesowa i sukces przyciągnęły uwagę mojego rodzica. Moi starsi bracia kupili ode mnie także kurczaki, aby założyć własne fermy drobiu, ale ich sukces nie był porównywalny z moim. Kiedy przechytrzyłem ich w świecie biznesu, zaczęli na mnie patrzeć z takim samym wyrazem szacunku, jak na nich patrzyłem.

Głęboko w ich oczach widziałem, że w końcu zdali sobie sprawę, że było coś, w czym byłem niesamowicie dobry, w czym byli całkowicie niezdarni; ale moim zamiarem nie było zawstydzanie ich, po prostu chciałem się wyróżnić. Zastanawiając się, czy sprzedać jajka, czy pozwolić im wykluć się, otworzyłem oczy na szerokie możliwości w biznesie.

Jestem teraz znacznie starszy i moje zainteresowania bardzo się zmieniły, ale duch przedsiębiorczości został starannie pielęgnowany. Teraz buduję swoją drugą firmę i mogę szczerze powiedzieć, że życie nie jest łatwiejsze.

Wzywam jednak do podjęcia wszelkich wyzwań, z którymi możesz się zmierzyć. Cholera, jeśli możesz, weź ich na czoło. Spraw, by wyzwania żałowały, że cię kusi. Z taką pewnością siebie możesz rozkazywać upadkom góry.

Ale co najważniejsze, z takim nastawieniem możesz odkryć siebie w czasie kryzysu tożsamości. Przestań więc ukrywać się przed tymi wyzwaniami, wyjdź tam i staw im czoła.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, pomóż innym go znaleźć, przytrzymując przycisk , aż spadną niebiosa. Możesz dać do 50