Food & Wine przenosi się na Głębokie Południe. To nie jest dobre dla Ameryki.

Żywność i wino będą teraz produkowane na głębokim południu. Czy różnorodność Ameryki nadal będzie mile widziana przy stole? / Zdjęcie Nils Stahl w Unsplash

Kiedy rozmawiam o Birmingham w Alabamie z ludźmi, którzy są nieznani, jedną z pierwszych rzeczy, które im mówię, jest to, że jest to ukryty klejnot w świecie mediów spożywczych. „Większość ludzi myśli o Nowym Jorku lub Kalifornii” - mówię. „Ale w Birmingham znajdują się jedne z najlepszych mediów spożywczych - Cooking Light, Southern Living, Coastal Living oraz dział książek kucharskich Time Inc. Books”.

Te rzeczy - w które wciąż wierzę - ostro kontrastują z moim następnym stwierdzeniem: decyzja o przeniesieniu Food & Wine do Birmingham jest zła dla kultury amerykańskiej. Birmingham to złe miasto.

Ustępujący redaktor naczelny Food & Wine, Nilou Motamed, jest urodzoną w Iranie kobietą wychowaną we Francji, która mówi w czterech językach i mieszka w Nowym Jorku, znanym z niesamowitej populacji imigrantów. Teraz Food & Wine będzie kierowany przez białego człowieka na Dalekim Południu, regionie najbardziej kojarzonym z rasizmem, bigoterią i ksenofobią naszego narodu, w jednym z najbardziej segregowanych miast Ameryki.

Jesteśmy w punkcie w naszym kraju, w którym przechodzimy przez zmiany społeczno-polityczne i kulturowe. Zmiana naszej demografii etnicznej jest nieuchronna - Amerykanie, którzy są kolorowymi ludźmi, wkrótce przewyższą liczbę białych Amerykanów. Dzieci kolorowe są teraz większością. Ta zmiana nie przychodzi łatwo Amerykanom. Czy zaakceptujemy, przyjmiemy i pokochamy naszą różnorodność i będziemy postrzegać ją jako siłę? Czy też pozwolimy, aby rządził nami strach, ignorancja i bigoteria?

Jestem optymistą, że wybieramy równość i sprawiedliwość. I wierzę, że jedzenie może prowadzić. Jedzenie jest bardzo często naszą pierwszą interakcją z kulturami innymi niż nasza i może pomóc uczynić wprowadzenie i interakcje z ludźmi dostępnymi. Pojednanie rasowe, jak kiedyś powiedziała mi słynna szefowa kuchni Nowego Orleanu Leah Chase, nastąpi poprzez jedzenie.

Ale aby tak się stało, należy podjąć przemyślany, uważny wysiłek i przemyślenia - i nie widzę żadnej myśli o społeczno-politycznym klimacie Ameryki w decyzji o przeniesieniu Food & Wine do Birmingham w Alabamie. Natychmiast po ogłoszeniu wielu uznało ten ruch za stwierdzenie, że „Południe rządzi obecnie amerykańską kuchnią”. Ale to była decyzja biznesowa Time, Inc. To wszystko. Myślenie, że to stwierdzenie o południowej kulturze jedzenia jest aroganckie, a stwierdzenie, że Południe rządzi obecnie amerykańską kuchnią, jest niezwykle lekceważące dla wszystkich wspaniałych kuchni w naszym kraju. Martwię się, że może stać się wyłączne.

Food & Wine to być może magazyn w Ameryce, który najlepiej łączy miłośników jedzenia i bywalców restauracji z profesjonalnymi kuchniami. Prezentuje uznanych szefów kuchni i wschodzących talentów kulinarnych na swoich stronach i imprezach. Aby nadal dobrze to robić, Food & Wine potrzebuje środowiska, w którym różnorodność nie jest nowością, ale każdego dnia. I potrzebuje liderów i talentów, którzy w ten sam sposób obejmują różnorodnych innowatorów kulinarnych i innowacje: każdego dnia.

Birmingham nie jest takim środowiskiem. Kultura i sposób działania, które produkują flagowy tytuł Southern Living, Time Inc. w Birmingham, nie będą działać dla tego magazynu. Zastanów się: 55 procent czarnej ludności Ameryki mieszka na południu. Populacja Azji i Ameryki na Południu wzrosła o 69 procent, co oznacza szybsze tempo w jakimkolwiek innym regionie kraju, w latach 2000-2010. Populacja Latynosów na Południu wzrosła o 57 procent w tym samym okresie. Przejrzyj kwestie związane z Southern Living, zbadaj personel i współpracowników, a ciężko jest znaleźć odzwierciedlenie tego wieloetniczności w równym stopniu. (Magazyn poprawiał się w ciągu ostatnich trzech lat pod przewodnictwem redaktora naczelnego Sid Evansa).

Scena kulinarna w Birmingham nie jest tak dojrzała i różnorodna jak sceny w miastach takich jak Nowy Jork. Żywność i wino będą produkowane w miejscu, w którym trudno znaleźć specjalne składniki stosowane w przepisach kulinarnych, z których znany jest magazyn. Z trudem znajdowałem paprykę Urfa i bottargę (jako redaktor w Time Inc. w Birmingham, raz złożyłem zamówienie na noc w włoskim sklepie ze specjalnymi artykułami spożywczymi w Nowym Jorku, aby mieć butelkę na czas na sesję zdjęciową; nie mogłem go znaleźć w żadnych sklepach ani nawet restauracjach w mieście). Dwa specjalne sklepy spożywcze w Birmingham zostały zamknięte w ciągu ośmiu lat, kiedy mieszkałem w mieście, nie mogąc konkurować z pojedynczym rynkiem spożywczym w całym mieście.

Scena kulinarna w Birmingham rośnie - miasto ma nową salę gastronomiczną z etiopską restauracją, ramen i nepalską ladą żywności. Ale są wyjątkowe. Nie ma jeszcze naprawdę dobrej żydowskiej piekarni produkującej białka i babkę.

Jeszcze bardziej znaczące jest środowisko społeczno-polityczne. Alabama, znana z tworzenia najsurowszego amerykańskiego prawa antyimigracyjnego w 2011 r., Do pozbawienia prawa wyborczego czarnych wyborców oraz do ustanawiania przepisów antygejowskich, jest stanem, który musi jeszcze zapewnić równość różnorodnym ludziom, którzy byli w tym regionie od setek lat Gościnność, z której dumni są mieszkańcy Południa, nie obejmuje wszystkich, ponieważ jest uwarunkowana rasą, narodowością, religią i orientacją seksualną. W dniach po wyborach prezydenckich w 2016 r. Ulotki Klan rozprowadzono w kilku dzielnicach Birmingham. W tym roku przedmieście Birmingham wygrało prawo do opuszczenia szkolnego systemu szkolnego, skutecznie przywracając segregację. Co najmniej 25 procent mieszkańców Alabamy to Southern Baptist, denominacja, która wahała się potępić białą supremację w czerwcu tego roku. Żydowskie Centrum Społeczne otrzymało cztery groźby bombowe od stycznia, a lokalne Centrum Islamskie otrzymało groźby śmierci. Miasto Birmingham uchwala przepisy, które hamują innowacje biznesowe, takie jak restrykcyjne rozporządzenie dotyczące ciężarówek z żywnością, stworzone po tym, jak właściciele tradycyjnych restauracji rzucili mięśniami przeciwko rozwijającym się firmom. Zapytaj większość ludzi, kim są najlepsi szefowie kuchni w Birmingham, a oni szybko wyrzucą nazwiska białych mężczyzn - nie kobiet, nie szefów kolorowych, nie szefów kuchni z innych narodów, nawet jeśli ci szefowie są obecni. Koncepcje, smaki i potrawy restauracyjne znalezione w mieście imigrantów, takim jak Nowy Jork, nie występują w środowisku, które stworzyło jedno z najbardziej nieprzyjaznych miejsc w kraju dla ludzi, którzy nie są zamożnymi mężczyznami WASP.

Chodziłem i pracowałem w salach Time Inc. w Birmingham. Znalazłem tam przyjaciół na całe życie. Stwierdziłem też, że jestem jedną z niewielu kolorowych osób, a czasami byłem jedynym w zespole redaktorów mojej publikacji. Słyszałem, jak biali redaktorzy odrzucają pomysły na temat ludzi w kolorze słowami „to nie nasza publiczność”. Twierdzę, że ci decydenci tak naprawdę nie znają wszystkich swoich odbiorców. Nawet ich nie widzą. Birmingham jest tak podzielone, że pomimo tego, że samo miasto ma 74% ludności czarnej, zamożni biali, zamożni czarni i zamożni Latynos / Latynos żyją w tym samym obszarze metra bez spotkania - nawet jeśli zamożni są publiczność, że każde czasopismo chce się pochwalić w swoich arkuszach stawek dla reklamodawców.

Czy to wszystko ma znaczenie, jeśli chodzi o produkcję magazynu o jedzeniu?

Co zainspiruje redaktorów, pisarzy, twórców receptur i zespoły zajmujące się fotografowaniem żywności? Którzy ludzie, jakie kultury, restauracje i środowisko pobudzą ich kulinarną i intelektualną ciekawość?

Jeśli ludzie wokół ciebie nie mogą rozpoznać różnych ludzi, a tak naprawdę celowo się oddzielić i włożyć polityczny i finansowy wysiłek w utrzymanie tej separacji, w jaki sposób zespół ds. Żywności i wina w Birmingham podejmie różnorodność? Jakie wartości dotyczące kobiet, imigrantek i ludzi kolorowych wpłyną na decyzje redakcyjne i portrety? Czy odczują presję, by tworzyć historie, które nie wzbudzą brwi wśród kręgów społecznych w Birmingham, czy też poniosą odpowiedzialność za odzwierciedlenie tego, czym naprawdę jest Ameryka? W jaki sposób Food & Wine będzie przedstawiać wieloetniczność Stanów Zjednoczonych - czy będzie niewidoczna, stosując takie samo podejście, jak wielu w Birmingham traktuje swoich sąsiadów, czy będzie konsekwentnie obecna?

Falowanie tokenów nie wystarczy, aby rozwiązać ten problem. Chodzi o ciężką pracę, którą Amerykanie powinni wykonywać przez ostatnie pięćdziesiąt lat od czasu uchwalenia Ustawy o prawach obywatelskich: Celowe tworzenie i uczenie się wspólnego życia w zintegrowanym, różnorodnym społeczeństwie. Świat żywności stoi obecnie w obliczu takich problemów, jak zawłaszczanie kultury, złożone problemy związane z wynagrodzeniami i świadczeniami w restauracji, a także utrata ludzi pracujących na polach i w kuchni z powodu wrogości wobec imigrantów. Kobiety-szefowie kuchni i kucharze kolorowi zatrudniają te same agencje PR, co ich białe męskie odpowiedniki - i zastanawiają się, dlaczego wciąż nie są tak doceniani za swoje osiągnięcia przez media i nagrody kulinarne. Jeśli pracownicy organizacji medialnej nie są w stanie odpowiednio zróżnicować na każdym poziomie, jeśli nie regularnie wchodzą w interakcje z różnymi ludźmi i jeśli czują się niekomfortowo rozmawiając o problemach związanych z imigrantami, rasą, płcią lub orientacją seksualną wśród swoich współpracowników robotnicy i sąsiedzi będą mieli trudności w tworzeniu opowieści angażujących odbiorców w te rozmowy.

Nawet jeśli redaktorzy Food & Wine zdecydują się nie zajmować bezpośrednio tymi kwestiami na stronach czasopisma, pośrednio dokonają wyboru restauracji, szefów kuchni i przepisów kulinarnych; w swoich wyborach dotyczących corocznych problemów z najlepszymi szefami kuchni; w profesjonalistach zatrudnionych do pisania, stylizowania i fotografowania opowiadań i przepisów; a także w kręgach i sieciach osób, do których się wprowadzają, łączą się i uzyskują wskazówki od. Jedzenie i wino nadają tempo kulinarnemu światu Ameryki. Wzywam moich byłych kolegów z Time Inc. w Alabamie, aby nie pozwalali, by status quo mrocznej kultury społeczno-politycznej tego państwa utrzymywało ich - i resztę - nieświadomych tego, kim naprawdę jesteśmy jako naród. Pokaż różnorodność Ameryki jako jej siłę na wiele sposobów. Użyj jedzenia, aby poprowadzić naszą kulturę do lepszego miejsca.

Praca Shaun Chavis jako redaktora magazynu i książek kucharskich zdobyła nagrodę Jamesa Bearda i znalazła się na liście bestsellerów non-fiction New York Times. Ma wykształcenie kulinarne i tytuł magistra gastronomii. Obecnie mieszka w Atlancie i pomaga klientom tworzyć książki kucharskie.