Mieszkałem w Arabii Saudyjskiej, gdzie Ramadan to wielka sprawa. Oczekujesz, że pościsz, a jeśli nie możesz, zasadą jest, że będziesz szanował wszystkich innych, nie upychając twarzy publicznie. Zmiana godzin szkolnych. Zmieniają się także godziny pracy i nic nie jest otwarte, dopóki posiłek iftar nie jest dostępny, aby przełamać post.

W nocy ulice budzą się do życia, są jasne światła i muzyka, a dzieci pozostają na zewnątrz do pierwszej w nocy. To kolejna rzecz, która się zmienia: idziesz spać bardzo późno, budzisz się bardzo późno iw ten sposób przez miesiąc wszystko przewraca się do góry nogami.

Kiedy przyjeżdżam do Stanów Zjednoczonych, aby pójść na studia, to tak, jakby Ramadan nie istniał. Od mnie zależy, czy chcę być muzułmaninem, czy nie, ponieważ nie ma nikogo, ani moich rodziców, ani rządu saudyjskiego, pilnujących tego, co robię, noszę, jem i kiedy. Ale chcę być muzułmaninem, dobrym muzułmaninem. Chcę być dobrym człowiekiem, a jeśli religia, w której się urodziłem, daje mi coś, co wygląda jak mapa drogowa, ja wezmę tę mapę drogową, a przynajmniej przyjrzę się jej.

Kiedyś usłyszałem, jak autor Vijay Prashad powiedział, że nie został Amerykaninem, dopóki nie opuścił Ameryki, i w podobny sposób przewiduję, że będę bardziej muzułmaninem, skoro nie jestem w Arabii Saudyjskiej. Sześć lat spędzonych w Rijadzie wzbudziło we mnie wszelką ciekawość dotyczącą Boga i wyrzuciło to ze mnie. Teraz, kiedy jestem sama, znów jestem ciekawa.

Istnieje kilka podstawowych zasad islamu. Nie wiem, czy ich przestrzeganie zbliży mnie do tego, czego szukam. Mówią, że nie ma alkoholu, co jest w porządku. Bez seksu przed ślubem, bez problemu. Odwiedź Mekkę. W porządku. Módl się. Tak. Daj biednym. Tak ponownie. Potem jest coś o okazjonalnej ofierze kozy lub owcy, której zdecydowanie nie zamierzam zrobić. Myślę, że mogę pominąć jeden. Powinna istnieć klauzula dla wrażliwych, miłośników zwierząt i wegetarian. Allah musi zadowolić wegetarian, tak jak my wszyscy.

Dorastając w moim domu, naprawdę nie pościliśmy i nie wiem, co zrobi mi głód każdego dnia przez trzydzieści dni. Może zobaczę wyraźniej, wejdę w stan świadomości jedności, błyskawicznie zrozumiem sens wszystkiego. Mam tylko nadzieję.

Safwat Saleem

Pierwszej nocy jem przed snem. W kuchni w akademiku jest stara, chrupiąca kuchenka mikrofalowa, której używam do nugrowania styropianowego kubka z makaronem. Jem to, jem jabłko. Piję trochę Gatorade, a kiedy moja współlokatorka chce, żebym poszedł z nią do jadalni następnego dnia rano, mówię tak. Badanie.

Co mam zrobić w otoczeniu nieograniczonej liczby naleśników? Przez gigantyczne dozowniki płatków markowych Froot Loops? Mmm, off-brand Froot Loops. Nie! Opierać się. Nie będę jaskini. Jest dopiero dziesiąta rano.

Idę za moją współlokatorką, która spaceruje z tacą. Zatrzymujemy się na stacji omletu.

„Też zamierzam zrobić Ramadan” - mówi.

Patrzę na omlet, który właśnie zamówiła. Mężczyzna w wysokim kapeluszu szefa kuchni robi z niego dużą produkcję, mieszając grzyby szpatułką.

„W tym miesiącu nie zamierzam uprawiać seksu z Ryanem. To mój Ramadan. ”Szybko przeszywa serce, co jest dziwne, ponieważ jest Hinduską. Wyciąga rękę, unosząc mały palec. „Obciąż mnie odpowiedzialnością, Hilal”.

Przysięgamy, jak musieli to zrobić starożytni. „Nie Ryan”, mówię. Mówię to z entuzjazmem, ponieważ potajemnie nienawidzę Ryana, jak on zawsze pali trawkę, zdradzając Shalini. „Pieprzyć Ryana”, mówię. "Wiesz co mam na myśli."

Tego dnia zamiast lunchu idę do piwnicznego pokoju modlitewnego w związku studentów. To mój pierwszy raz. Pomieszczenie jest pozbawione okien, ale wolno obracający się wentylator sufitowy krąży nieświeży aromat skarpet. Zapach skarpety jest znajomy. Pamiętam to, kiedy pewnego lata moi rodzice zabrali mnie do Błękitnego Meczetu w Stambule. Byłem dzieckiem. Byliśmy turystami. Głośno narzekałem na zapach skarpety, a mama mnie uciszyła.

„Spójrz na ten witraż na miłość boską!”

Ale po prostu nie mogłem dostać się do witrażu, ponieważ nie mogłem przełamać zapachu. Myślę, że to był jedyny raz, kiedy moi rodzice zabrali mnie do meczetu. To jedyny raz, kiedy pamiętam.

Moi rodzice dorastali w nowej republice tureckiej, gdzie bycie religijnym postrzegano jako przejaw bycia kretynem. W niektórych kręgach nadal tak jest. Niedawno w tureckiej gazecie był artykuł o wzroście „deizmu” lub „yaradancılık”. Agnostycyzm. Eksperci sądzą, że to odwrócenie się od religii jest bezpośrednią reakcją na obecnie obowiązujący islamski, prawicowy reżim, co wydaje mi się poprawne. W moim życiu również odwróciłem się od zorganizowanej religii. Im starszy jestem, tym bardziej się obracam.

Ale tego popołudnia w piwnicznej skarpecie jeszcze się nie odwróciłem. Imam prowadzi usługę. Jest piątek, więc wygłasza kazanie na początek. Mówi o znaczeniu czystości, spuszczania wzroku z płci przeciwnej. Wiem, że on mówi o mnie konkretnie, kiedy siedziałem na mojej macie modlitewnej, wpatrując się we wszystkie perskie hottie w pokoju. Jestem osobą, dla której zostało napisane to prawo islamskie.

Do czasu zwolnienia i rozpoczęcia mojego laboratorium biologicznego jest już trzecia po południu, a ja jestem na nogach, że tak powiem. Przyciągam się do ławki, opadam na nią, opieram policzek na zimnym metalowym stole. Mówię mojej partnerce laboratoryjnej, że sukces naszego eksperymentu muszki owocowej spoczywa w jej rękach.

„Umieram, Ying-Ying” - wyjaśniam.

Ying-Ying jest sympatyczny. „Mam Kit-Kat w mojej torbie. Chcesz Kit-Kat?

„Spłonę w piekle”.

„Jak na Kit-Kat?”

„Tak, jak na Kit-Kat”, mówię zirytowany. „Nie ustalam reguł, Ying-Ying”.

Kiedy zamykam oczy, widzę pływające czarne plamy. Kiedy wstaję, aby iść do łazienki, muszę znów usiąść, ponieważ martwię się, że zemdleję. Jestem zła bez powodu.

Dlaczego to takie trudne? Dlaczego nigdy nie było tak trudno w Arabii Saudyjskiej? Prawdopodobnie dlatego, że podczas rzadkiego postu spałem do trzeciej po południu. Nie chodziłem po kampusie, biorąc udział w popowych quizach i badając muszki owocowe. Prawdopodobnie dlatego, że w Arabii Saudyjskiej jadłem jak niedźwiedź na suhoor. Makaron błyskawiczny nie jest rodzajem suhoor. Wyciągnięta lekcja.

Na świecie jest około dwóch miliardów muzułmanów, a część z nich szybko, i robią to w trudnych okolicznościach. Są pracownikami fabryki w Erzurum. Są taksówkarzami w Nowym Jorku. Są lekarzami, nauczycielami szkolnymi, kelnerami i hydraulikami.

Nie mogę powiedzieć, że kiedykolwiek miałem głębokie lub trwałe poczucie pokrewieństwa z muzułmanami jako ogólną populacją, ale tego popołudnia zaczynam coś odczuwać. Podziw, zdecydowanie. Jak powstrzymują się od jedzenia, picia, narkotyków, seksu, alkoholu, plotek? Jak to robią tak długo, dzień po dniu, rok po roku? Jak to jest, że są silni, a ja jestem taki słaby?

Sztuka autorstwa Safwat Saleem

Po powrocie do pokoju czołgam się do łóżka i zemdleję. Następnie Shalini trzyma telefon przy mojej twarzy.

„Zgadnij kto?” - mówi. „Powiedziałem mu, żeby się pieprzył”.

Podnoszę jej kciuki.

„Szczęśliwy Ramadan”, mówi.

„Happy Ramadan”, rechoczę.

Jeśli chodzi o iftar, Shalini i ja jedziemy do Moby Dick's w Georgetown: dziura w ścianie z najlepszymi kebabami, jakie kiedykolwiek zjesz w swoim życiu. Podczas zejścia zastanawiam się, czy sposób, w jaki osoba pości, mówi coś o tym, jak doświadcza świata. Czy kiedy coś staje się trudne, ona też staje się trudna? Czy ona klamra? Stać się zły i urażony? Poddać się temu, co jest? Jeśli nie jest w stanie kontrolować swoich różnych cielesnych apetytów, czy ostatecznie ją kontrolują?

Kiedy to nie Ramadan, jem, kiedy jestem głodny, kiedy się nudzę, kiedy czuję się niezręcznie na przyjęciu. Chodzę do kawiarni pod wpływem kaprysu, nasycam się napojami, które wychodzą z blendera. Jem, aby przeżyć, odwracać uwagę i odrętwiać, delektować się smakiem. Nie zastanawiam się nad tym dwa razy. Ale kiedy jedzenie zniknęło, wizja była niewyraźna, a tętno zwolnione do końca, wszystko jest inne. To prawda, że ​​czuję zmianę. Czuję się czysty, spokojny i świadomy. Coś we mnie ucichło.

Pamiętam wszystko z ostatnich dwudziestu minut przed zachodem słońca tego dnia. Mogę zamknąć oczy i wyczarować połysk włosów Shalini, rytm utworu Biggie w radiu, czarny asfalt zamazany pod naszymi grubymi oponami. Czuję zapach masła z ryżu, zdjęcie Shalini zsuwa mi kebab ze szpikulca i wlewa napój jogurtowy do przezroczystego plastikowego kubka. Czuję ucisk w żołądku.

W tym roku nie pościłem całego Ramadanu, ale pości przez większość. Wierzę, że robienie tego otwiera mnie na innych w nowy sposób. Rozpocznę wolontariat w banku żywności. Zrobię to, ponieważ mam teraz poczucie, najmniejszych zmysłów, co to znaczy chcieć, ale nie mieć. Zrobię to, ponieważ zdaję sobie sprawę, że większość głodnych nie jest głodna z wyboru.

Za Moby Dick zachodzi słońce. Włóczę trochę rozwidlonego białego widelca i patrzę na niego przez chwilę. Powinienem odmawiać modlitwę, ale nie wiem która. Gryzę i gryzę powoli. W imię Boga. Najbardziej łaskawy? Najbardziej litościwy? Dzwonią mi uszy. Łaskawy, litościwy, a potem? Biorę kolejny kęs. Gdzie podziały się pozostałe słowa? Węgiel i sól wypełniają moje usta i widzę, że zapomniałem słów. Widzę, że zapomniałem o nich wszystkich.

Niektóre imiona i szczegóły zostały zmienione.

Wszystkie ilustracje dzięki niezwykle utalentowanemu artyście Safwat Saleem. Odwiedź go na Instagramie, Twitterze i na jego stronie internetowej.