Zdjęcie Ugur Peker na Unsplash

Włosy Einsteina

Moja przyjaciółka Shweta odwiedziła mnie w ostatni weekend. Jej córka ukończyła CIA (szkołę kucharską, a nie grupę szpiegowską), a ona przyleciała z New Delhi na studia. Po raz pierwszy podróżowała samotnie za granicę. W weekend podzieliła się ze mną, że gdyby nie ja, nie miałaby odwagi, by odbyć tę podróż sama.

Urodziła się w Nepalu, dorastała w Katmandu, a po ślubie z mężem przez aranżowane małżeństwo przeniosła się do Indii.

Po raz pierwszy wyjechała z Indii około 2 lata temu, wraz ze swoim mężem i córką Bhoomiką, po tym, jak Bhoomi podjęła decyzję, że chce spełnić marzenie swojego życia o zostaniu szefem kuchni.

Rodzina dokonała niezbędnych ustaleń i poświęceń i znalazła mnie dzięki magii AirBnB. Nasz wspólny czas podczas pierwszej wizyty był taki piękny. Gotowaliśmy razem, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, jakbyśmy byli zagubionymi siostrami i pomimo tego, że było to tylko nasze pierwsze spotkanie. Kiedy Shweta i jej mąż Vekkas wyjechali, aby wrócić do Indii, powiedziałem Shwecie, że jest moją siostrą z innej matki. Zaśmiała się i zgodziła, że ​​tak jest. Nawet jej mąż przybył, aby nazwać nas siostrami innej matki. Kiedy wszyscy byliśmy razem, wszyscy się śmiali i byli szczęśliwi, tak jak czuje się szczęśliwa rodzina, kiedy są razem i po zjednoczeniu. Przez następne dwa lata pozostawaliśmy w kontakcie, Facetiming, Whatsapping lub fb, rozmawialiśmy o życiu i dzieciach, organizowaliśmy wakacje dla Bhoomi, a także następnym razem, gdy się spotkamy - na zakończenie szkoły .

Odebrałem Shwetę z lotniska, mocno ją przytuliłem i pojechaliśmy na północ do Poughkeepsie. Wspaniale było znów być razem. Gotowaliśmy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się i płakaliśmy. Ona jest naprawdę moją siostrą. Zrobiła nadziewane paraty, kheer, marynowaną cytrynę, chutney, przyniosła mi Khakraę, moją nową ulubioną przekąskę, i zrobiła mi chai ze świeżo zmielonym imbirem i ziołami na śniadanie. Zrobiłam jej świeży chleb bananowy bez jajek (ona nie robi jajek) i ciasteczka z kawałkami czekolady z pekanami i suszonymi wiśniami montmorency i złotymi rodzynkami, jej nowe ulubione ciastko, również bez jajek.

Shweta była w stałym kontakcie z rodziną w domu, która ją kochała i tęskniła. Nie mówię po hindi, ale mogłem usłyszeć pasję i miłość w rozmowach.

Pewnego ranka Vekkas i Shweta rozmawiali przez Facetime, a ja zerknąłem przez ramię Shwety, by pomachać i przywitać się. Vekkas spojrzał na mnie i powiedział: „Co się stało z twoimi włosami?” Wszyscy się śmiali. Powiedziałem mu, że to moje włosy Einsteina. Śmiali się mocniej. To była ta sama zabawna rzecz, którą powiedziałby mi mój ojczym dorastając, oczekując, że będzie to traktowane jako żart, w celu wywołania śmiechu, nigdy jako uwłaczające.

Moje włosy Einsteina z samego rana po umyciu poprzedniej nocy

Następnego dnia czułem się bardzo smutny i załamałem się płacząc. Musiałem naprawić pojazd, który siedział uśpiony na zimę, rozładował się akumulator i nie dotrzymałem terminu przeglądu. Był to jedyny pojazd wystarczająco duży, aby zabrać cały bagaż do Nowego Jorku, do nowego mieszkania Bhoomi. Miałem tylko jeden dzień, żeby wszystko załatwić, a garaż powiedział, że inspekcja nie przejdzie, co, jak wiedziałem, narazi ich plany na opuszczenie następnego dnia. Nie chciałem ich zawieść.

Shweta spojrzała na mnie, szlochając i mówiąc: „proszę Susan, nie płacz, nie lubię patrzeć, jak płaczesz. Jesteś taki silny. Jedyny sposób, w jaki mogłem odbyć podróż do Nowego Jorku, to przez ciebie. Jesteś najsilniejszą kobietą, jaką znam. Mogłem tylko przyjechać tu sam z twojego powodu. W tym momencie nie czułem się wcale silny. Ale czułem się bardzo kochany.

Chwilę później rozmawiała ze swoją rodziną, a także z Bhoomiką, a potem przyszła do mnie i powiedziała: „Zostańmy tu jeszcze przez jeden dzień, razem gotujmy i zrelaksujmy się. Możemy zrobić wszystko jutro. Dowiemy się, jak dopasować cały bagaż do mniejszego samochodu. ”Byłem całkiem pewien, że to niemożliwe. Dwie podróże z kampusu do mojego domu zajęły wszystko w tym samochodzie.

Ale nie doceniłem umiejętności magicznego pakowania Bhoomiki. Nie jestem pewien, skąd wzięła te umiejętności. Powiedziałem jej, że to prawdopodobnie z opakowania lodówki. Wiesz, skąd niektórzy wiedzą dokładnie, gdzie coś jest w przepełnionej lodówce, i cierpisz na ślepotę lodówki, kiedy mówią ci, gdzie coś jest, a ty nie możesz go znaleźć, ale potem idą do dokładnej lokalizacji, w której ci powiedzieli było, a wy oczywiście czujecie się bezradni, aby zrozumieć, jak mogli to znaleźć, a wy nie mogliście. Fachowo usunęła rzeczy, zmieniła rzeczy i włożyła do jednego samochodu dwa ładunki. Zostałem ogłuszony.

Bhoomi wyjaśniła mi również, że nie była pewna, jak to zrobiła. Standaryzowane testy, które wykonała wiele lat temu, powiedziały jej, że jest okropna w relacjach przestrzennych i przewidziała rodzaje zadań, które powinna wykonywać lub nie wykonywać.

Powiedziałem jej, żeby nie słuchała tych testów. Są napisane i ocenione przez mężczyzn, którzy nie wiedzą, jak znaleźć rzeczy w lodówce, nawet jeśli dasz im wyraźne instrukcje na temat dokładnej lokalizacji. Powiedziałem jej, że testy kłamią i nigdy nie zwracaj na nie uwagi.

Wszyscy śmialiśmy się i podziwialiśmy jej umiejętności. Powiedziałem jej: „Jesteś niesamowity, masz niesamowite umiejętności! A umiejętności są najważniejsze. ”

Później zjedliśmy kolejną wspaniałą kolację z parathami, chutney, poha z ziemniakami i ryżem Basmati z groszkiem, kalafiorem i przyprawami, kminkiem i garściami innych przypraw, które sprawiły, że mój język i dusza były szczęśliwe.

Potem usiedliśmy na kanapie i krzesłach w salonie, śmiejąc się i opowiadając historie, i znów śmialiśmy się z moich włosów Einsteina, których nie miałem okazji szczotkować ani naprawiać przez cały dzień, ponieważ dzień był tak pełen zajęcia z moją siostrą, o której wiedziałem, że wkrótce odejdą, i nie zobaczę ich jeszcze przez lata. Przez większość dni, które są tak zajęte, po prostu rzucam kolorowy kapelusz na głowę, aby nikt nie musiał na niego patrzeć. Ale wraz z moją siostrą i jej rodziną wiedziałam, że kochają mnie na tyle, że możemy po prostu spojrzeć na mopa na mojej głowie, żartować i śmiać się. Każdy potrzebuje takiej miłości w swoim życiu.

Powiedziałem Bhoomi, że jest mądra i ma wielkie umiejętności, a także jest duża, silna i odważna. Ale nawet jeśli jesteś najsilniejszą i najodważniejszą osobą, którą znasz, lub ktokolwiek inny, nadal możesz zostać zraniony. Wszyscy mieli widoczny tego przykład tego dnia. Powiedziałem jej, żeby wzięła udział w lekcji samoobrony. Mam nadzieję, że ona to zrobi.

A potem rozmawialiśmy o jedzeniu i gotowaniu. Podzielałem, że najbardziej lubię gotować i dzielić się moimi potrawami: każda z kobiet w mojej rodzinie i mentorki, które miałem, wszystkie miały własne potrawy, które przygotowały, a każda z nich była ekspertką danie. Kiedy przygotowywałam ich potrawy, myślałam o nich, a ich przygotowanie i dzielenie się zbliżyło mnie do ich pamięci. Wiedziałem, że mam własne potrawy, którymi chętnie się dzielę, a ludzie myśleli o mnie, kiedy przygotowywali moje przepisy. To magia miłości w jedzeniu, które gotujemy i dzielimy się.

Podczas tej wizyty Shweta i ja stworzyliśmy coś nowego. To była mieszanka składników, które mieliśmy w kuchni, i była tak prosta i tak piękna, że ​​nazwałem ją kanapką Shweta.

Zaczyna się od rolki ciabatta. Przeciąłem go na pół i upuściłem górną i dolną część tostera. Wychodzi tostowato brązowy i gorący. Wtedy opadasz na świeże, solone masło (przypuszczam, że możesz użyć oliwy z oliwek, jeśli nie robisz masła). Następnie nałożysz świeży pomidor. Zastosowaliśmy pamiątki, aby uzyskać maksymalny smak i soczystość. Potem trochę rukoli. Ponadto świeża słodka papryka - użyliśmy pomarańczowej, takiej jak zielona lub czerwona papryka - tylko pomarańczowa. Następnie trochę soli baleńskiej i świeżo zmielony czarny pieprz. Zjadasz go z otwartą twarzą. I było tak pyszne, że nie mogliśmy przestać ich jeść.

Przed snem powiedziałem moim honorowym gościom, że kiedy zdobędę licencję kapitana i zabiorę moich gości nad rzekę Hudson na lunch lub kolację, podam im kanapki Shweta. Shweta uśmiechnęła się. Powiedziałem: „Wiesz, czasami, naprawdę potrzebujesz włosów Einsteina, ponieważ ważniejsze jest, aby usiąść i zjeść kanapki Shweta”.

Kocham moją siostrę z innej matki z połowy świata. Myślę, że wszyscy musimy połączyć się z tymi siostrami i wymyślić własne nowe kanapki.

Tak na marginesie, czy nie wiesz, że dzień lub dwa po tym, jak powiedziałem wszystkim, że mam „włosy Einsteina”, pojawiło się to w moim kanale Medium:

To chyba kolejny powód, dla którego szukamy naszych sióstr i robimy własne kanapki. Być może nie mógł też znaleźć sposobu na obejście lodówki. Chociaż wątpię, czy kiedykolwiek znajdziemy na to dowód.

Shweta Myślałem, że ci się spodoba. Shweta solidarność !!!!