Jedzenie jest moim pieprzonym polem minowym

Niektórzy z nas nieustannie toczą ze sobą wojnę.

Zdjęcie wykonane przez rawpixel w Unsplash

Prawda jest taka, że ​​jestem bardzo podatny na marketing i sugestie dotyczące żywności, planów żywieniowych lub diety. To zawstydzające, jak łatwo mnie kołysze.

Chociaż obecnie jestem chorobliwie otyły (fajnie jest pisać) i walczę z obrzękiem ust 3. stopnia, nie mogę zapomnieć, że w przeszłości schudłem. W rzeczywistości dwa razy straciłem ponad 100 funtów. Oba razy, w niecały rok.

Pierwszy raz była dietą bardzo niskokaloryczną (VLCD) według własnego projektu. Zazwyczaj 800 kalorii dziennie. Czasami oddawałam się smakołykowi jak kawałek ciasta piekarniczego, ale potem nie jadłam przez resztę dnia.

Wcześniej, gdy jadłem w tak regimetryczny sposób, pracowałem również w sklepie, który utrzymywał mnie na nogach. I hej, wciąż miałem 20 lat.

Następnym razem, gdy schudłem ponad 100 funtów, byłem znacznie bardziej uzależniony od jedzenia. Powrót do VLCD był znacznie trudniejszy we wczesnych latach 30-tych.

Więc zamiast tego przeszedłem na surową dietę wegańską. Przez 2 godziny dziennie chodziłem po bieżni pod wysokim nachyleniem, ponieważ zajmowałem siedzącą pracę biurową.

Surowa dieta wegańska była również niskosodowa, niskotłuszczowa i niskobiałkowa ... ale utrata masy ciała była dość łatwa i mogłem zjeść 1200 kalorii głównie w owocach, takich jak arbuz i persimmony.

To była szybka dieta na odchudzanie, ale zdecydowanie za mocno na zęby.

Przez zbyt wiele lat walczyłem z nadmiarem informacji o dietach i odchudzaniu. Jestem dobrze czytany na temat tradycyjnego niskowęglowodanowego, niskowęglowodanowego wysokotłuszczowego (LCHF / keto), zerowego węglowodanu, na czczo, paleo / pegańskiego, wegańskiego i wegetariańskiego, surowej żywności, 90/10/10, krótko- i długoterminowego postu i przerywany post. Ale wiem też o niektórych bardziej „oldskulowych” programach, takich jak niskotłuszczowe, wolumentryczne i wymiany diet.

Posiadałem (i czytałem) obszerną bibliotekę dietetycznych książek, w tym dietę ryżową, chudą sukę, dietę strefową, dietę pięciu zgryzów, Japonki nie starzeją się ani nie grubo, Francuzki nie chudną, jak The Rich Get Thin, Fat Flush ... i więcej. Szczerze mówiąc, kręci mi się w głowie na samą myśl o tym, ile jest diet.

Jednym z powodów, dla których tak bardzo zmagam się z jedzeniem, jest to, że nie mogę się zdecydować na temat właściwego planu dla mnie. Spójrzmy prawdzie w oczy, jeśli przejadam się lub walczę z bingami, żaden plan żywieniowy i tak nie zadziała.

Przez większość 2019 roku zwiększałem spożycie odżywczych produktów roślinnych. Próbuję cieszyć się moim jedzeniem. I chociaż jem znacznie więcej „zdrowo”, moja waga nie rośnie. Szczerze mówiąc, ponownie walczyłem z bingami.

Ale to mnie niepokoi.

Dużo.

Pięć urodzin mojej córki zbliża się za miesiąc, po raz kolejny czuję się porażką. Jakby to były kolejne wakacje, w których będę się czuł nieswojo na własnej skórze. Nienawidzę tego.

I oto jestem ... nagle zastanawiam się nad keto.

Jeszcze raz.

Cholera.

Trochę waham się przed podzieleniem się moimi szczerymi przemyśleniami i odczuciami dotyczącymi jedzenia i odchudzania. Jeden z czytelników nazwał moje pisanie trochę marudnym i nie mogłem się powstrzymać przed wzięciem tego sobie do serca. Jakbym zrobił coś złego.

Jakbym się mylił.

Prawda jest taka, że ​​osoby, które przeżyły traumę, nie mają wrażenia, że ​​świat powinien być sprawiedliwy. Wiemy już, że tak nie jest. Ale wiemy również, że cisza nie leczy. Podatność to leczenie. Mówienie to uzdrowienie.

Osoby, które przeżyły traumę, zwykle spędzają dużo czasu w ciszy, myśląc, że jeśli odważą się ujawnić swoje szczere uczucia, ludzie pomyślą, że są płaczliwi lub w inny sposób żałosni.

Jednym z powodów, dla których piszę tak, jak to robię, jest przerwanie ciszy, która powstrzymuje tak wielu z nas.

Więc tu jestem. Jeszcze raz kontempluję keto i zastanawiam się, dlaczego nigdy tak naprawdę nie działało dla mnie. Zastanawiam się, czy mógłbym kiedykolwiek poradzić sobie z moim uzależnieniem i zaburzeniami odżywiania, próbując po raz kolejny keto lub grubego postu.

Wstydzę się nawet przyznać, że mam te myśli. Czy to nie jest definicja szaleństwa? Robienie tego samego w kółko. I nigdzie się nie udaje.

Moja walka o wybranie planu i trzymanie się go bez drugiego zgadywania jest głębokim źródłem wstydu. To stresujące. Jakby moja głowa nigdy nie była dobrze przykręcona.

A potem zaczynam myśleć ... czy tym razem powinienem zaopatrzyć się w artykuły spożywcze keto? Zaczynam marzyć o odchudzaniu z serem i salami lub ribeye i masłem. Ale potem odłożyłem słuchawkę na temat prawidłowego wykonania makr juuuuust.

Tak bardzo zmieniam zdanie na temat tego, co może być dla mnie najlepsze. Martwię się o takie rzeczy jak czyste jedzenie. To wszystko gwarantuje, że nieuchronnie czuję się winny z powodu jedzenia ... czegokolwiek.

Dołącz do mojej listy e-mail, aby pozostać w kontakcie.