Źródło: Pixabay

Jedz, módl się, pralnia

Nie zrobią o tym filmu

Przez ostatni tydzień miałam bardzo intensywne sny każdej nocy - nie tylko jeden lub dwa sny, ale wiele każdej nocy. Nie marzyłem o tym od miesięcy, jeśli nie lat. Kiedy obudziłem się rano, byłem praktycznie wyczerpany snami.

Ale obudziłem się i przeszedłem poranne rytuały, medytowałem, modliłem się i zjadłem żółtka (jedyne, co jem na śniadanie). Potem usiadłem przy biurku, otworzyłem laptopa i uruchomiłem go, gotowy do pisania. Tak robię każdego ranka po jedzeniu i modlitwie.

Ku mojemu rozczarowaniu zdałem sobie sprawę, że moja studnia była całkowicie pusta. Na dnie pustej studni nie było ani jednego słowa. To dziwne i rzadkie. Zwykle chodzi tylko o otwarcie się na torrent. Ale nic nie było.

Na szczęście napisałem głupi wiersz poprzedniej nocy po obejrzeniu filmu Boyhood. Uważam ten film Richarda Linklatera za głębokie dzieło sztuki; jeden z najlepszych filmów, które pojawią się w ostatniej dekadzie. Wspaniale było znów to obejrzeć.

Ponownie przeczytałem wiersz, który napisałem poprzedniej nocy i nie byłem pod wrażeniem, ale i tak go opublikowałem. Tak jak powiedziałem, studnia była sucha.

Potem postanowiłem skonsultować się z wyrocznią. Jest to coś, co robię 4, 5 lub 7 razy w roku przez ponad 40 lat. Wyrocznia nigdy się nie myliła!

Mam czytanie, którego nigdy nie dostałem przez te ponad 40 lat. To było bardzo negatywne i przygnębiające. Czytanie składało się z kilku akapitów, które powiedziały mi, jak jestem popieprzony, ale jedno zdanie, które się wyróżniało, było ostatnim: „Nie widać ulgi”.

Poważnie?! Żartujesz sobie ze mnie?

Więc zamknąłem wyrocznię i zamknąłem laptopa. Słowa: pierdolić to gówno! przyszło mi do głowy kilka razy. Na szczęście nie wypowiedziałem tych słów. Okej, może ja je wokalizowałem raz czy dwa, ale to wszystko.

Zrobiłem więc to, co każdy zrobiłby, gdy studnia jest sucha, a Wszechświat mówił im, że są pieprzone…

… Zrobiłem pranie.

Jedyną rzeczą, której najbardziej nie lubię w tym małym mieszkaniu, w którym mieszkam, jest brak pralni. Aby mieć czyste ubrania, muszę znieść moje pranie 9 bloków do najbliższej pralni - jedynej pralni w mieście. Właśnie dlatego jestem ciągle w tyle za praniem.

Kilka dni temu wciągnąłem do pralni kilka ładunków prania. Po wyciągnięciu dzisiejszego ładunku wciąż nie jestem do końca złapany, chociaż jestem bardziej pochłonięty niż przez kilka miesięcy.

Czy jest coś bardziej kojącego dla duszy niż pranie? Oczywiście że tak. Ale dziś pranie było najdoskonalszą rzeczą, jaką mogłem zrobić. Przez cały czas mój umysł był całkowicie i całkowicie pusty. Było prawie tak głęboko radosne jak zmywanie naczyń. To była forma medytacji, która pomogła przywrócić równowagę w moim dniu.

Po przewiezieniu prania do domu (odkryłem, że po wyczyszczeniu pranie jest zawsze trochę lżejsze) i odłożywszy wszystko, spojrzałem na laptopa zamkniętego na biurku i powiedziałem: „Nie”.

Więc spędziłem kilka godzin na sprzątaniu domu. Jak radykalne to jest? Odkurzyłem. Wyjąłem śmieci. Szorowałem szafki, lady i ściany. W końcu wyczyściłem lustro, które chciałem wyczyścić od kilku tygodni. Poszedłem quasi-balistycznie. To było fantastyczne! A mieszkanie nie było tak czyste od września.

Potem podszedłem do biurka, żeby sprawdzić telefon. Nie zawsze słyszę, jak mój telefon dzwoni, gdy odkurzacz jest włączony. Brak wiadomości. Potem spojrzałem na mojego zamkniętego laptopa i powiedziałem: „Nie”.

Do tego czasu było już późne popołudnie. Nigdy nie jadłem lunchu, więc byłem głodny. Postanowiłem wrócić do kuchni i zacząć kolację.

Praca, którą właśnie uroczo zwolniłem, była pracą wieczorną przez pięć nocy w tygodniu. Przez ostatnie cztery i pół roku miałem tylko dwa wieczory w tygodniu, żeby samemu ugotować obiad. To zawsze było frustrujące, ponieważ zdarza się, że jestem głupcem do gotowania (nie tylko zwykłym głupcem). Kocham gotowanie!

Odkąd zostałem „wypasany”, codziennie gotuję dla siebie ekstrawaganckie posiłki. To było cudowne!

Ostatniej nocy zrobiłem pikantnego szechuańskiego kurczaka, kapusty, czosnku i smażonego jalapeno podanego na łóżku z komosy ryżowej z brokułami gotowanymi na parze. To było za co umrzeć! (Dziś rano prawie umarłem w toalecie.) Zjadłem pyszny posiłek podczas oglądania filmu Boyhood.

Dzisiaj postanowiłem zrobić cienko pokrojoną duszoną wołowinę w sosie grzybowo-cebulowo-jalapeno z dzikim ryżem i szparagami gotowanymi na parze. Podczas gdy jedzenie gotowało się na (czystym) piecu, przeglądałem płyty DVD z filmami, szukając czegoś do oglądania, kiedy zjadłem obiad.

Chciałem obejrzeć coś, co naprawdę mnie poruszyło, tak jak Boyhood poruszył mnie poprzedniej nocy. Ale kiedy przeglądałem wszystkie moje filmy, nic mnie nie zainteresowało. Było tam kilka świetnych filmów, ale nic nie szarpało mojej duszy, dopóki nie dotarłem do samego końca mojego ostatniego stosu. I było…

… Jedz módl się kochaj. Nie oglądałem tego filmu od 3 lub 4 lat i nie czytałem książki od 7 lub 8 lat. To było idealne! Jak ktokolwiek może oglądać ten film i nie można go przenieść?

A kto nie lubi Julii Roberts? Ponadto uważam Javiera Bardema za najseksowniejszego mężczyznę na świecie (i mówię to jako hetero).

(A może jestem? Wiem, że nie jestem gejem, ale czy naprawdę jestem prostym mężczyzną? Już nie wiem.)

W każdym razie bardzo podobał mi się mój posiłek i film mnie głęboko podniósł na duchu. Następnie wziąłem talerz i przybory kuchenne, a następnie garnki i patelnie do zlewu kuchennego. Powiedziałem sobie: „Kurwa, umyję te rzeczy rano”.

Jedz, módl się, miłość była idealnym filmem na mój dzień. Zjadłem, modliłem się… ale nie kochałem…

… A może nie? Nigdy nikogo dzisiaj nie kochałem, w rzeczywistości nigdy z nikim dzisiaj nie rozmawiałem (byłem jedynym w pralni samoobsługowej). Myśląc o tym, zdałem sobie sprawę, że kochałem się przez cały dzień. Więc rzeczywiście dzisiaj jadłem, modliłem się i kochałem.

Potem przeszedłem obok biurka i zobaczyłem zamknięty laptop. Potem spojrzałam na mój mały zegar i zdałam sobie sprawę, że może przed półdną mam półtorej godziny (i na pewno kolejną noc intensywnego snu). Spojrzałem na laptopa…

… I powiedział: „OK”

Copyright by White Feather. Wszelkie prawa zastrzeżone.