Picie obiadów w pracy

Rzut oka na wnętrze The Assemblage w Nowym Jorku. Zdjęcie nie oddaje sprawiedliwości. Sam zapach jest wart odwiedzenia.

Czy pamiętasz ostatni raz, kiedy zostałeś zaproszony na obiad roboczy, który nie oferował wszystkim wyboru napoju alkoholowego?

Nie mogłem. To znaczy, aż do wczorajszej kolacji z programem przywództwa kobiet USV.

Ta nowa inicjatywa, której liderem jest nasza sieć i liderka partnerstwa, Lauren Young, skupia pewną grupę kobiet-liderów w całym naszym portfolio, aby zapewnić sześciomiesięczne wspólne uczenie się. Pod okiem zewnętrznego eksperta spotykamy się co miesiąc i dotykamy tematów przywództwa, odkrywania siebie, empatii i zrozumienia. I pomiędzy tymi comiesięcznymi spotkaniami z przewodnikiem łączymy się z mniejszymi „strąkami” kobiet podczas kolacji lub drinków, aby zbudować silniejsze połączenie.

Wczoraj wieczorem odbyła się nasza wielka inauguracja obiadu dla drugiej grupy kobiet w ramach ELP. Gościliśmy go w The Assemblage, rozwijającej się zdrowej społeczności mieszkającej w Nowym Jorku. Kiedy wchodzisz do środka, nastrój całkowicie się zmienia, możesz zostać otoczony przez „węgiel drzewny” na miejscu, który pomoże ci wyczyścić lub oczyścić wszystko, co stanie Ci na drodze.

I chociaż istnieją eliksiry, toniki do mózgu i afrodyzjaki, nie jest dozwolona kropla alkoholu na terenie.

Fakt, że czuliśmy się zobowiązani do wcześniejszego powiadomienia wszystkich o tym środowisku wolnym od alkoholu, jest wystarczający. Ale co to mówi o szerszych implikacjach społecznych, jakie alkohol odgrywa w naszych codziennych nawykach biznesowych? Czy czujemy potrzebę umożliwienia dekompresji po pracy przy lampce wina? Że ta norma społeczna jest tak głęboko zakorzeniona w naszej kulturze, że martwiliśmy się, że ludzie mogą się zbuntować bez płynnego komfortu?

Zaintrygowało mnie, jak to się potoczy.

Miksery eliksirowe

Po przyjeździe postanowiłem w pełni objąć menu zdrowych soków w barze Elixir Nymphaea. Analizowałem menu, które brzmiało bardziej jak sieć znaków zodiaku niż typowa lista koktajli, ale nie mogłem dojść do żadnych wniosków.

„Jaka jest twoja aura, która mówi, że potrzebujesz dzisiaj?”

Być może nie to dokładnie zadało mi barman, ale z pewnością tak usłyszałem pytanie.

„Och, cóż, wydaje mi się, że jestem dość zmęczony, więc mogłem użyć zastrzyku energii. Ale ponieważ jest późny dzień, może nie ma kofeiny. I szczerze mówiąc, miałem problemy z lękiem i snem, więc może coś uspokajającego jest lepsze ”.

W końcu zdecydowałem się na eliksir, który - jak sądzę - nazywał się „Ożywić” - mieszankę ziół, przypraw i smaków, które szczerze oprócz cynamonu posypanego na wierzchu nie mogłem nawet nazwać.

Kiedy pojawiło się kilku kolejnych uczestników ELP, z ciekawością spojrzeli na mojego drinka.

"Co to jest?"

„Nie jestem pewien. Ale jest smaczny i pomaga w stanach lękowych ”- odpowiedziałem.

"O tak? Potrzebuję też jednego z nich. ”

„Stresujący tydzień?”

Skinęła głową.

Zauważyłem, że to tylko poniedziałek.

Wchodzenie w rowek

Tak jak powiedziałem, minęło trochę czasu (szczerze mówiąc nawet lata), odkąd zostałem zaproszony na imprezę bez alkoholu. Wiem, że z perspektywy czasu wydaje się to szalone, ale z jakiegokolwiek powodu wydaje się, że jest to na równi z kursem podczas pracy w technice w Nowym Jorku.

Jak zauważył jeden z uczestników podczas kolacji, tak naprawdę trudno jest nie pić codziennie, kiedy mieszkasz w tym mieście. Zwłaszcza dla tych z nas, którzy pracowali w dziale sprzedaży lub w innych rolach związanych z relacjami, wspólne spotkania typu „poznaj i pozdrów” wydają się być zaproszeniem na kawę lub koktajl, w zależności od pory dnia.

Rozejrzyj się po naszym stole przy stole wczoraj wieczorem przez https://twitter.com/Lauren_Maz/status/1054758176573321217

Ale w tym kontekście, gromadząc grupę kobiet w kilkunastu spółkach portfelowych, stawka wydawała się jeszcze wyższa. Oczekiwano od nas, że podzielimy się intymnymi opiniami na temat naszego życia zawodowego, naszych wyzwań i aspiracji zawodowych wśród względnych nieznajomych bez społecznej poduszki kieliszka wina?

Kilka rzeczy wydawało się zauważalnie odmiennych - po pierwsze, wydawało się, że nieco trudniej było rozpocząć rozmowę. Chociaż wyobrażam sobie, że było to częściowo spowodowane względną wyjątkowością przestrzeni i cichym otoczeniem pokoju. Gdybyśmy byli w centrum tętniącej życiem restauracji, pijąc alkohol czy nie, myślę, że łatwiej byłoby pokonać przeszkodę.

Podczas gdy nasza kolacja mogła być nieco mniej „luźna” na początek, grupa wkrótce wdała się w rytm wspólnego jedzenia i ceremonialnych napojów eliksirowych między daniami. Jednym z kluczowych momentów jest to, że połowa stołu zaczęła otwarcie dyskutować o książce biznesowej i dzielić się momentami informacji zwrotnej i krytyki w swojej karierze. I podobnie jak szczyty, które tak często organizujemy w USV, gdy tylko jedna osoba się otworzyła, okazało się, że jest to przekonujący katalizator do szerszego kontynuowania rozmowy.

W końcu wszyscy zdawali się mieć szansę wskoczyć i wziąć udział. Naprawdę pokazało mi to po raz kolejny, jak ważne jest moderowanie dyskusji w grupach i upewnienie się, że jest co najmniej 1 lub 2 osoby, które popychają rozmowę i obejmują osoby, które mogą się nie dzielić.

Strasznie jest wskoczyć do dyskusji grupowej przy stole nieznajomych. Może nawet bardziej przerażające, gdy nie spuszczasz tyle czujności po drinku lub dwóch. Ale żadna z tych barier nie była zbyt wysoka, aby ją pokonać. (Szczerze mówiąc, niektóre ziołowe toniki były tak silne, że mogłem przysiąc, że w środku jest alkohol).

Na koniec rozmowa na przyjęciu z zaangażowaniem i intymnością. I nie bez powodu spałem ostatniej nocy niesamowicie dobrze. Zbieg okoliczności? Myślę, że nie.