Dzień 2: Zagrożenie w strzelaniu do szkoły w toku

Kochanie, pisz tak często, jak to możliwe. Kocham mamę

Pexels
Żaden uczeń nie powinien wpatrywać się w lufę karabinu szturmowego w szkole.

Czy przegapiłeś wczoraj groźbę strzelania do szkoły?

Chociaż w naszej szkole nie wydarzyło się planowane zagrożenie, zdarzyło się to w Kolorado.

Przez resztę tego tygodnia mamy pewność, że obecność policji jest większa niż to, co widzimy. I wiemy, że jest coś, czego nie możemy zobaczyć.

Wczoraj

Wczoraj moja najstarsza dotarła do swojej pierwszej klasy i nie znalazła żadnej strategii wyjścia z opuszczenia swojej klasy. Wystraszyła się i wysłała mi wiadomość, żebym ją odebrał, po tym, jak była pewna swojej strategii wyjścia z każdej klasy.

Była w szkole mniej niż 20 minut przed otrzymaniem zdjęcia rozmowy Snapchata, którą uczeń planował zastrzelić w szkole.

Tak wielu studentów było nieobecnych, że wydział przetasował razem słabo zaludnione zajęcia. Nie można od razu zlokalizować mojej córki, ponieważ nie było jej w normalnej klasie. Wysłałem jej wiadomość, aby ustalić, w którym pokoju się znajduje. Jej odpowiedź tekstowa pozwoliła jej zadzwonić do domu.

Dyrektor spotkał się z rodzicami w przedsionku szkoły, uśmiechając się, ściskając ręce i opowiadając dowcipy. Potwierdził nasz strach jako strach rodziców i uczniów z uzasadnieniem i szacunkiem. Połączył uczniów wyjeżdżających na ten dzień ze stałym strumieniem rodziców, którzy czekają, aż ich dzieci zejdą z drogi.

Dziś rano moja najstarsza obudziła się, trzymając się za brzuch, chcąc się rzygać. Nie jest pewna, czego się dziś spodziewać.

Gdy przygotowujemy się do szkoły, upewniam się, że moja najstarsza ma swój telefon komórkowy i że jest w pełni naładowana.

Najmłodsi nie wiedzą, co oznaczają te wydarzenia. Dobrze dla niej. Musi zachować tę niewinność tak długo, jak to możliwe.

„Kochanie, pisz tak często, jak to możliwe” - powiedziałem.

Który rodzic każe dziecku pisać SMS-y tak często, jak to możliwe w szkole?

Ten. Przepraszam, nie przepraszam.

Nie wierzę, żeby ktokolwiek „potrzebował” telefonu komórkowego. Nasza rodzina wiele przeszła przez ostatni rok i przeprowadziliśmy się, aby odciąć bezpośrednie zagrożenia dla nas samych i naszych dzieci. Kiedy tu dotarliśmy, zastanawialiśmy się, czy powinniśmy anulować najstarszy telefon komórkowy, aby niektóre zagrożenia były niedostępne.

Promujemy jej telefon komórkowy jako narzędzie do właściwego użytkowania. Ta szkoła jest zaawansowana technologicznie. Wykorzystuje technologię do odrabiania zadań domowych, otrzymywania zadań i współpracy przy projektach. Jest to również sposób na rozmowę ze studentami i nauczycielami na temat nauczycieli akademickich.

Gdyby nie miała telefonu komórkowego, byłaby wyzwaniem naukowym.

Powiedzieliśmy również…

Jeśli Twój telefon zostanie zabrany do szkoły z powodu niewłaściwego użytkowania, będziesz musiał zapłacić grzywnę, aby go odzyskać.

Wczoraj ten telefon komórkowy pozwalał nam się komunikować, gdy myślała, że ​​jest atakowana w szkole.

Dzisiaj

Dziś rano powiedziałem jej:

Tekst tak często, jak to możliwe.

Wątpię, żeby szkoła skonfiskowała dziś wiele telefonów komórkowych. A jeśli tak, to ja jako pierwszy zapłacę grzywnę, aby odłożyć telefon w jej ręce.

Często piszemy SMS-y.

Nowe zagrożenie

Podczas pisania tej historii otrzymuję nowy alert.

Szkoła właśnie wysłała teraz wiadomość do wszystkich rodziców i wykonała kopię zapasową tego samego numeru w wiadomości e-mail.

Jest nowe zagrożenie.

W drodze do szkoły uczniowie rano znaleźli broń i natychmiast zgłosili ją władzom. Po raz kolejny odważni uczniowie coś zobaczyli i powiedzieli coś.

Czy ta broń ukrywa się przed nowym zagrożeniem?

Nikt nie wie.

SMS-y od mojej córki mówią, że broń została załadowana.

Ponieważ incydent jest badany, podzielę się fragmentem e-maila:

Zdjęcie Nicole Akers

Dziewczyny otrzymały dziś rano wiele uścisków, miłości i pewności.

Rozmawialiśmy o tym, co chcą zjeść na obiad.

Chcą jedzenia komfortowego - herbatników i sosu.

Uzgodniliśmy, że robienie herbatników i wyrabianie ciasta będzie terapeutyczne i będzie dobrym czasem. To nie jest najzdrowszy posiłek, ale z przyjemnością mogę to zrobić.

Śniadanie jest w menu kolacji.

Teraz zastanawiam się, czy powinienem je odebrać ze szkoły na śniadanie na lunch.

I modlę się o bezpieczeństwo wszystkich zaangażowanych.

W takich sytuacjach sama społeczność okazuje się najlepszą pierwszą linią obrony.

Na litość Boską…

Jeśli #SeeSomethingSaySomething i wezwiesz innych do zrobienia tego samego.