Kultura to piękna rzecz do przywłaszczenia

Bez tego różnorodność jest skazana na porażkę

Czy to najbardziej rasistowski produkt żywnościowy na świecie?

Trwająca walka o odsłonięcie i wypatrzenie wszelkich aktów zawłaszczenia kultury, prawdziwych lub wymyślonych, nie wykazuje żadnych oznak zanikania w najbliższym czasie. Jest to całkowicie błędna i źle poinformowana kampania, mająca przerażające implikacje dla przyszłości różnorodności.

O ile nie byłeś w śpiączce kulinarnej przez ostatnie pięć lat, wiesz, że jednym z najmodniejszych artykułów spożywczych w amerykańskim krajobrazie kulinarnym jest ognisty czerwony gorący sos zwany Sriracha. Bez niego nie złapałaby się żadna ciężarówka spożywcza warta swojej wagi na smalcu, a krótki spacer po jakimś przyzwoitym rynku przyniesie wszystko, od chipsów ziemniaczanych po lody wytworzone przynajmniej częściowo z diabelnie pysznej przyprawy.

Jednak możesz nie wiedzieć, że jeśli spożywasz ten pozornie nieszkodliwy produkt spożywczy lub używasz go w jakikolwiek sposób do własnych mikstur kulinarnych, to jesteś, przynajmniej według coraz bardziej wojowniczych strażników wszystkiego, co kulturowe , rażąco rasistowski. A jeśli nie jesteś rasistą, to przynajmniej jesteś imperialistą. Najprawdopodobniej jesteście oboje.

Wojna o przywłaszczenie kultury stała się najnowszą zgniłą potrawą serwowaną w dziwnie dystopijnym bufecie polityki tożsamości w Ameryce. Ideą tej coraz bardziej agresywnej kampanii, prowadzonej paradoksalnie w imię różnorodności, jest to, że nasze życie kulturalne i tożsamość powinny ograniczać się tylko do kultury, w której się urodziliśmy. Nie możemy wnosić roszczeń ani uczestniczyć w żadnej części innej kultury, która nie jest naszą własnością. Najwyraźniej tak wygląda różnorodność.

Argumentuje, że autentyczność kulturowa, kulturowy analog czystości rasowej, musi być zachowana i chroniona przed osobami z zewnątrz. Wysiłki tych nieautentycznych i nieczystych outsiderów, by używać lub zapożyczać elementy z innych kultur, muszą być stanowczo przeciwstawiane i głośno potępiane jako faszystowskie akty rasizmu i imperializmu, którymi najwyraźniej są.

Kultury Sriracha

W tym momencie można zapytać, co jest nie tak ze Śriraczą? Oryginalny sos Sriracha powstał właśnie tutaj, w Ameryce, w południowej Kalifornii. Sos jest produkowany przez Huy Fong Foods, którego nazwa pochodzi od tajwańskiego frachtowca, który sprowadził do Ameryki Davida Trana, wietnamskiego uchodźcę i założyciela Huy Fong Foods. Sriracha jest wytwarzana z czerwonej papryki jalapeño, która pochodzi z Ameryki Środkowej. David Tran jest kulturowo wietnamski, a konkretnie chińsko-wietnamski, podczas gdy nazwa Sriracha pochodzi od, a może powinienem powiedzieć, zawłaszczonego, miasta Sriracha, które znajduje się w Tajlandii i również tworzy własny, raczej odmienny typ gorącego sosu.

Oryginalny Sriracha z Sriracha w Tajlandii

Innymi słowy, Sriracha jest wytwarzana przez wietnamskiego imigranta do Ameryki, w firmie o nazwie pochodzącej z tajwańskiego frachtowca, z chili pochodzących z Wietnamu lub Ameryki, o nazwie produktu pochodzącej z Tajlandii, wszystkie ładnie zapakowane w butelkę z pięć języków na etykiecie, dzięki czemu może ona spodobać się każdej kuchni kulturalnej, która chce z niej skorzystać. Śriracha jest w zasadzie jaskrawym czerwonym palcem pośrodku przeciwników zawłaszczania kultury, co prowadzi nas do jednego z dwóch możliwych wniosków. Albo Sriracha jest rasistowskim produktem spożywczym, albo przeciwnicy przywłaszczenia kulturowego są bandą idiotów. Moje pieniądze są na tym drugim.

Pomyślcie o wszystkich rzeczach na świecie, które musielibyśmy porzucić, gdyby przywłaszczenie kulturowe stało się świeckim grzechem, jak twierdzą przeciwnicy. Uwielbiasz filmy Bollywood? Ja też, ale Bollywood powstał z zawłaszczenia kulturowego zachodniego kina przez indyjskich operatorów. Być może więc Hindusi najlepiej trzymają się swojej autentycznej kurczaka tikka masala, co byłoby w porządku, gdyby nie to, że kurczak tikka masala został faktycznie wynaleziony w Szkocji i był kiedyś określany przez byłego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych jako „danie narodowe” Wielkiej Brytanii. To w zasadzie talerz przywłaszczenia kulturowego podawanego z ryżem.

Bollywood jest produktem zawłaszczania kultury i dlatego należy go celebrować

A może Yo-Yo Ma na wiolonczeli? Problem polega na tym, że Yo-Yo Ma jest etnicznym Chińczykiem, więc tak naprawdę nie ma biznesu, który przywłaszcza sobie kulturowo instrument zachodni, więc musiałoby to odejść. A co z jego współpracą z amerykańską bluegrass lub argentyńskim tango? Oczywiście są to muzyczne akty zawłaszczenia i rasizmu. Powinien po prostu grać na chińskim instrumencie i robić chińskie rzeczy - trzymać się swojego rodzaju, tak jak chcieli tego przeciwnicy zawłaszczania kultury.

Co jest nie tak z tym obrazem? Nic, właśnie to

Masz ochotę na tempurę? Nie tak szybko. To japońskie przywłaszczenie kulturowe portugalskiego dania wprowadzonego przez portugalskich handlowców. Oczywiście jest to niedopuszczalne, więc skuteczne natychmiast, należy je usunąć z menu wszystkich japońskich restauracji.

Nowe spojrzenie na kulturę i różnorodność

Kultura nie jest tylko do wzięcia, a ja to rozumiem. Aktywiści przeciwko zawłaszczaniu kultury nie rozumieją, że istnieją różne sposoby zawłaszczenia kultury. Podjęto kilka błędnych wysiłków na rzecz rozróżnienia między przywłaszczeniem kulturowym, któremu należy się przeciwstawiać przez cały czas, a uznaniem kulturowym, które należy akceptować w określonych granicach, ale tak naprawdę nie prowadzi nas to do niczego. Uznanie oznacza odległość, a odległość oznacza wykluczenie. Nie możemy budować społeczeństwa integracyjnego, kiedy opowiadamy się za wyłącznymi praktykami.

Zamiast tego potrzebujemy jasnego sposobu na odróżnienie przywłaszczenia kulturowego, co jest dobre, od przywłaszczenia kulturowego, które nie jest. Noszenie świętego indiańskiego nakrycia głowy do rave'u, ponieważ wydaje ci się, że wygląda fajnie, to nie to samo, co polewanie Sriracha całą lasagną kimchi.

Tempura: kradzież kulturowa czy różnorodność kulturowa?

Brak zrozumienia złożoności i niuansu kultury przez samozwańczy opór wobec zawłaszczania kultury wywołał korozyjną falę fundamentalizmu kulturowego, któremu należy się zdecydowanie przeciwstawić. Świat rozpadłby się w kulturowo sterylne pustkowie, gdyby fundamentaliści kultury mieli na to sposób.

Prawda jest taka, że ​​różnorodność nie może kwitnąć w Ameryce bez przywłaszczenia kulturowego. Bez niego porozumienie międzykulturowe i komunikacja międzykulturowa są niemożliwe. Przywłaszczenie kultury jest zatem piękną rzeczą. Powinniśmy to celebrować, a nie egzorcyzmować.

Więc nie wahaj się założyć Yo-Yo Ma i zamówić trochę tempury, upewniając się, że oblałeś ją odpowiednio niezdrową ilością Sriracha. A jeśli ktokolwiek z tłumu fundamentalistów kulturalnych wyrazi jakiekolwiek ubolewanie z powodu rasistowsko-imperialistycznych odpustów, po prostu odeślij ich z tym niewielkim ostrzeżeniem, aby poinformować ich, czyje towarzystwo naprawdę utrzymują: Nie możesz ponownie uczynić kultury wspaniałą, budując mur wokół to.

Chcesz przeczytać więcej na takie tematy? Zapoznaj się z moją czterotomową serią zatytułowaną „Sami między innymi: Ekstrawagancka porażka różnorodności w Ameryce” i „Epicki plan, aby to działało”, dostępny w Amazon, iBooks i wszystkich innych głównych sprzedawcach.