„Cuck” Is So 2016 - Witamy w erze „Soy Boya”

Przygotuj się na aktualizację swojego politycznego slangu. Według Right Richter, biuletyn prawicowych trolli dla ludzi, którzy cenią sobie zdrowie psychiczne na tyle, by sami nie czytali tego gówna, „chłopiec sojowy” jest na dobrej drodze, by zastąpić „cuck” jako zniewagę naszych czasów. Nie jest to, jak można się domyślić, odniesienie do Michaela Portnoya, performera, który rozbił scenę Boba Dylana podczas rozdania nagród Grammy w 1998 roku, tańcząc na scenie z napisem SOY BOMB wydrukowanym na jego nagiej piersi. W rzeczywistości jest to coś innego. Ale co?

„Czytelnicy, chciałbym wiedzieć” - pisze Will Sommer, redaktor „Right Richter” - choć teoretyzuje, że ma to coś wspólnego z cielesną nieczystością. Tak jak „cuck” wywoływał lęk seksualny związany z zanieczyszczeniem genetycznym (tj. Twoja żona pieprzy kogoś poza rasą białego mistrza), tak „chłopiec sojowy” zdradza fiksację diety jako miarę politycznego wigoru. Innymi słowy, jesteś tym, co jesz, a soja niszczy męskość. Epitet „mówi do płynnych stref bez granic między kulturą prawicy a teorią spiskową” - mówi Sommer. Przypomnijmy generała dr. Strangelove'a Jacka T. Rippera, który obwinia swoją bezsilność o komunistyczny spisek mający na celu fluoryzację amerykańskiej wody pitnej.

Różnica polega na tym, że chłopcy sojowi dobrowolnie spożywają substancje chemiczne, które teoretycznie je osłabiają. Termin ten łączy obecnie popularne ataki na męskość („samiec beta”, „płatek śniegu”) z długą, dziwną tradycją demonizowania liberałów za „elitarne” smaki, które obejmują wszystko, od rukoli po latte i sushi. Ta linia retoryki, zaczerpnięta z reakcyjnego kapitalistycznego instynktu, by zdefiniować osobę za pomocą tego, co konsumuje, i spleciona z tobą, myśląc, że jesteś lepsza ode mnie, rozkwitłaby naturalnie pod egidą gorzkiego, szybkiego… uzależniony od jedzenia prezydent, który uważa miskę taco, jest dowodem dobrej woli wobec społeczności latynoskiej. Tak jak przesadne steki Trumpa oznaczają desperacką próbę udowodnienia jego machismo wobec autorytarnej kontroli, tak kolacja tofu chłopca sojowego stanowi odrzucenie męskiej tożsamości - i ustępstwo wobec kobiecości.

Nigdy nie musisz kopać tak głęboko za mizoginistyczny szczep w żargonie alt-right, a jeśli chodzi o nazywanie mężczyzn chłopcami sojowymi, mit żywieniowy budzi lęk przed feminizacją: soja zawiera związki zwane izoflawonami, które mają podobieństwo do jednej postaci estrogenu, hormonu kluczowego w rozwoju drugorzędnych cech płciowych kobiet, w tym piersi - stąd założenie, że soja jest winna „suki” Jimmy'ego Kimmela. Ale nauka nie potwierdza tego twierdzenia; badania pokazują, że izoflawony nie obniżają poziomu testosteronu ani nie zwiększają poziomu estrogenu w sposób, który mógłby tłumaczyć kobiecą sylwetkę, nawet wśród demograficznych mężczyzn z wyższym spożyciem soi. Niemniej jednak skrajne osobistości, takie jak Mike Cernovich - który argumentował, że Pizzagate i białe ludobójstwo są prawdziwe, ale nie jest gwałtem na randce - rutynowo łączą soję z zakłopotaniem. Tymczasem nie ma pierwszej wskazówki, jak korzystać z pieprzonego grilla.

Ta ideologia anty sojowa wydaje się zgadzać z nazistowską wrogością wobec źle zdefiniowanej „wegańskiej agendy”, którą biali supremaci protestują częściowo poprzez picie i wywyższanie mleka, produktu zwierzęcego, który kojarzą z dziedzictwem Europy Północnej z powodu niezwykle wysokiego poziomu tolerancji laktozy w regionie. (Może ich rozczarować fakt, że dowiadują się, że ma to mniej wspólnego z tożsamością rasową niż z migracją, ludzkim nawykiem, który zwykle potępiają w każdym kontekście).

Ale dla innej frakcji twardej prawicy wegetarianizm i weganizm są szlachetnymi ideałami, wyrastaniem agraryzmu „krwi i ziemi” i dowodem, że społeczeństwo aryjskie wyprzedza wszystkich innych w empatii. Dla tych, którzy nie jedzą mięsa, soja jest często ulubionym źródłem białka, więc trudno sobie wyobrazić, że ci faceci wezmą udział w zawstydzaniu soi. Podejrzewam, że gdy rozszczepiony ruch nie może zgodzić się na wartość propagandową memu z kreskówkowej żaby, to zbyt wiele, by osiągnęli konsensus w sprawie menu.

Jesteś chłopcem sojowym? Nie jestem pewien, czy sporadyczna miska edamame kwalifikuje mnie jako taką, chociaż oczywiście powinniśmy pamiętać, że natiściowi penisu lubią podejść do żywności jako najgłupszej możliwej metafory zamiast dosłownego pożywienia. Dzięki Bogu, lewica ma dobre warzywa, takie jak „kaczan kukurydzy”, oparte tylko na dziwnej ironii Twittera. W każdym razie, jasne, jestem zdecydowanie ziemistą, suką, mięczakiem, który nie ma szans w walce na pięści z żadnym z imponująco męskich okazów publikujących codziennie na r / The_Donald Reddita. Ale jeśli chodzi o gotowanie, prawdopodobnie mam przewagę.

Miles Klee jest współautorem w MEL. Ostatnio pisał o tym, ile to zbyt wiele, by zapytać o twojego byłego.

Więcej soi: