Kremowane, pieczone, zredukowane i tłuczone

Kiedy żona szefa organizuje przyjęcie, wszyscy przychodzą

Zdjęcie autorstwa chuttersnap na Unsplash

Patricia umieściła ostatni widelec i przyjrzała się swojej pracy.

Osiemnaście krzeseł otoczyło misternie ustawiony stół - pościel była chrupiąca i nowa; kieliszki nieskazitelnie czyste. Tak, pomyślała, to będzie po prostu ładnie.

Wybrała wszystkie ulubione produkty Marka - kremową zupę szparagową, rzadką pieczoną wołowinę z redukcją czerwonego wina, zacier dyniowy, miętowy groszek. Sama nienawidziła groszku i nie była też wielką fanką pieczonej wołowiny, ale to były urodziny Marka i chciała, aby ta noc była szczególnie niezapomniana.

Urodzinowy chłopiec znów pracował do późna. Zadzwonił tuż po piątej, jak zwykle przepraszając.

„Przykro mi, ale Steve potrzebuje ponownie sprawdzić numery przed prezentacją Palmerston w przyszłym tygodniu. Będę jeszcze co najmniej dwie godziny. ”

„Tak długo, jak mam pełną uwagę, kiedy wchodzisz do tych drzwi”, odpowiedziała. „W końcu to twój wyjątkowy dzień.” Upewniła się, że sugestywny ton w jej głosie jest niewątpliwy.

Nie przegapił podpowiedzi. „A co dokładnie zaplanowałeś? Pozdrawiasz mnie przy drzwiach w tej twojej czarnej koronce? ”

Zaśmiała się. „Nie dostajesz żadnych wskazówek, kolego. Upewnij się, że jesteś w domu przed ósmą. ”

Teraz, kiedy dokonała ostatnich zmian w scenie przed sobą, była zaskakująco spokojna.

Goście przybywali stałym strumieniem od siódmej, zgodnie z ustaleniami. Śledzenie ich numerów telefonicznych na początku było trudne, ale Susan w Personelu była bardzo uczynna, kiedy usłyszała powód zaskoczenia. W końcu reputacja Marka w firmie była legendarna.

Najpierw przez drzwi stanęła Beth, atrakcyjna brunetka, która przeszła przez szeregi puli administracyjnej i obecnie zajmowała stanowisko wspólnej sekretarki partnerów. Za nią podążył Alex, który szybko zebrał szkocką z tacki, którą zaoferowała Patricia, i natychmiast zaczął opowiadać wysoką opowieść o niedawnej dziurze, w którą nikt nie wierzył, oraz Cameron, który był czymś w rodzaju projektu dla zwierząt domowych, który niedawno stworzył młodszy partner. Wkrótce dołączył do nich asortyment innych, elegancko ubrani i pełni dowcipnej rozmowy, świadomi tego, że jadali w domu szefa, a w tej firmie wrażenia miały znaczenie.

Ostatnią osobą, która zadzwoniła do drzwi, była Marie. Była spóźniona, zadzwoniła właśnie tego popołudnia.

„Jesteś pewien?” - zapytała.

"Absolutnie."

O ósmej Patricia usłyszała, jak samochód Marka wjeżdża na podjazd. Goście, każdy trzymający kieliszki wina lub alkohol, ukryli się w zaciemnionych drzwiach i za meblami.

Drzwi frontowe otworzyły się gwałtownie i człowiek z godziny wszedł do jadalni.

"Niespodzianka!"

Piętnaście kobiet podeszło do światła z podniesionymi okularami, zupełnie nieświadoma zbliżającej się tragedii szekspirowskiej, której byli teraz częścią.
Piętnaście kobiet, które uważały się za jedyne.
Piętnaście kobiet, które wierzyły żonie szefa, było nieświadome.
Piętnaście spraw.

A Patricia stała wysoko z tyłu pokoju, z uśmiechem na twarzy i prawnikiem u boku.

O tak - będą rozmawiać o przyjęciu przez lata, była tego pewna. ♥