Rozmowa z moją żoną (98)

Gdzie sprawdzamy trójkąt spalania i ciasteczka wykonane w odległych kabinach

Być może pamiętasz naszą wcześniej wspomnianą wirtualną rodzinę:

Obsada postaci (używanie inicjałów w celu ochrony niewinnych i łatwo zawstydzonych):

P: Żona, matka dwóch córek, córka AUNT NORMA.

D: Mąż od wielu lat, chłopak na studiach, ojciec jej córek.

C: Kolega z P&D. Nadal jest dobrym przyjacielem rodziny, co sprawia, że ​​zastanawiam się, jakie historie mogłaby opowiedzieć.

DEB: Moja żona, za tych, którzy dołączają do nas późno. Tylko obserwator tej rozmowy.

CIOTKA NORMA: Nie jest prawdziwą ciotką mojej żony, ale była współlokatorką mamy Deb na studiach i zna Deb od urodzenia.

Kiedy się spotykamy, rozmawiamy o… rzeczach. Czasem stare rzeczy.

JA: Dobra, czekaj, byłeś gdzieś w jakiejś kabinie -

P: I zdecydowałem, że fajnie byłoby mieć ciasteczka z masłem orzechowym! Ale w kabinie mieliśmy tylko masło orzechowe, cukier i Bisquick. Więc wymieszałem to i upiekłem, ale zapomniałem przesunąć półkę piekarnika, która wciąż była w najwyższej pozycji. A Bisquick sprawił, że się rozszerzyli, na co nie liczyłem. Więc się zapalili.

JA: To nie ma sensu. Musieliby wejść w kontakt z elementem grzewczym lub czymś takim, a to zdarzyłoby się tylko wtedy, gdybyś przeniósł się do piekarnika na ruszt. Który nikt by nie zrobił.

P: Byłem tylko studentem!

JA: Na studiach!

P: Wkładasz coś do piekarnika, ustawiasz temperaturę, obracasz pokrętłem, światło zapala się, odchodzisz. To nie była moja wina!

JA: Ale kiedy sprawdziłeś pliki cookie -

P: Właściwie z piekarnika wydobywał się dym. To trochę pachniało.

JA: (pauza) Dobra, więc kiedy spojrzysz na śmierdzący dym wydobywający się z piekarnika -

P: Krzyczałem i poszedłem po D. On zdrzemnął się. (D siedzi z nami, mając na twarzy rozbawiony wyraz, który mówi: „Nie jestem w żaden sposób odpowiedzialny za działania tej kobiety”).

ME: Po zamknięciu drzwi piekarnika.

P: Nie wiedziałem, że powinienem to zrobić.

JA: Więc poszedłeś po D -

P: Tylko C była z nami w ten weekend i rozmawiała przez telefon ze swoją mamą. Więc krzyknąłem: „TO OGIEŃ!” I odłożyłem słuchawkę. O czym dowiedziałem się później, przeraziłem jej mamę.

JA: Nie mam pojęcia dlaczego.

P: Więc idę obudzić się D, krzyczę „TO OGIEŃ!”, A on wstaje z łóżka, wciąż mając na sobie bokserki i schodzi na dół. Nic mnie nie pyta. Nic nie mówi. Po prostu schodzi na dół, gdzie C wariuje, podchodzi do piekarnika, bierze garnek, chwyta patelnię, wrzuca do zlewu, włącza wodę, a potem wraca do łóżka. Nadal nic nie powiedziałem.

JA: Czego się z tego nauczyliśmy?

P: Masło Orzechowe Ciastka Bisquick zapalają się?

JA: (pauza) Nie tego szukałem. Powiedziałbym, że bardziej panikujesz, a twój mąż ma bardziej chłodną głowę. Również, że musi cię bardzo kochać, jeśli się oświadczył i poślubił.

D: Myślę, że to dobre podsumowanie!

P: Nie, byłem tylko młody! Przynajmniej to nie było jak liceum z chemii!

CIOTKA NORMA: Co, kochanie? Nie jestem pewien, czy słyszałem tę historię.

P: Dobra, to była klasa chemiczna 11 klasy, a przy stole laboratoryjnym paliły się palniki, a ja rozlałem trochę rozpuszczalnika, który trochę się zapalił. Więc mam kilka ręczników papierowych na pokrycie.

JA: OK, to bylo dobre! (przejście w tryb geeksplain) Widzisz, masz trójkąt spalania (tworzy trójkąt palcami) składający się z paliwa, ciepła i tlenu. Rzucając mokrym ręcznikiem papierowym, aby go przykryć, schłodziłeś ogień ORAZ oddzieliłeś go od tlenu (usuwa dwa boki trójkąta palca), zatrzymując w ten sposób spalanie. Dobra robota!

P: Co sprawiło, że pomyślałeś, że najpierw zmoczyłem ręczniki papierowe?

JA: Ponieważ ... nie, ty ... poważnie, ty ... (niezręczne odgłosy) WYKŁADAJ SUCHE RĘCZNIKI PAPIEROWE NA ROZPUSZCZALNY POŻAR ?!

D: (wykonuje gest, który mówi: „Panie i panowie, kobieta, którą poślubiłem!”)

CIOTKA NORMA: Ale czy nie pogorszyłoby to sprawy? (od innych ludzi byłby to sarkazm, ale ciocia Norma ma to na myśli)

JA: (niezręczne dławiące dźwięki, które mają sygnalizować zgodę) *

P: W każdym razie ważne jest, aby zachować ostrożność przy robieniu ciastek Bisquick z masłem orzechowym.

Ciocia Norma chciałaby mieć ciastko Bisquick z masłem orzechowym, pieczone między mną a P. W naszej kuchni, ponieważ mieszka w społeczności osób na emeryturze, gdzie ludzie denerwują się, gdy włącza się alarm przeciwpożarowy.

Tylko na uśmiechy zrobiłem partię testową.

Rzeczywiste domowe masło orzechowe Ciasteczka Bisquick, upieczone i sfotografowane przez autora. Zauważysz, że nie pali się. Również niezbyt dobry; Podejrzewam, że istnieją składniki inne niż „masło orzechowe” i „Bisquick”, o których P nie wspomniał. A może to równie dobrze, że oryginały były rozmoczone w zlewie.

Nikt nie umarł

Prawa autorskie © 2018 Jack Herlocker.

* I nie, nigdy nie pytałem, jak zgasł pożar w laboratorium chemicznym.

Edytowane po opublikowaniu na sugestię anonimowej osoby (nazwiemy ją Roger, ale nie to, że imię to powinno oznaczać tożsamość seksualną, przepisywanie okularów lub preferencje dla kotów nad psami), które uważały, że anonimowe litery należy zastąpić pseudonimami, aby zasugerować płeć . Początkowo odrzuciłem tę oczywistą próbę narzucenia identyfikacji płciowej, gdy jest to niepotrzebne, ale dwie sekundy później dodałem obsadę postaci na początku, ponieważ kiedy czytam historie innych ludzi, robię głosy w mojej głowie i nienawidzę wchodzić w pół drogi i odkrywać, że Chris jest właściwie duża blondynka, podczas gdy Fran jest facetem. Oczyściłem też przypisy, których Roger nienawidził (bo przepraszam, Twoi znajomi @ Średni, ale Średni przypisy * są do kitu *, głównie dlatego, że nie ma żadnych prawdziwych) i były teraz w 75% niepotrzebne.