Kolumbizacja azjatycko-amerykańskich doświadczeń

Kevin Gong

W miarę jak coraz częściej badane są ody i pomniki Krzysztofa Kolumba, pojawił się termin, aby dokładniej uhonorować jego spuściznę: „Kolumba” lub gdy ktoś twierdzi, że odkrył coś, co w rzeczywistości już istnieje. Jako azjatycko-amerykański wiele azjatyckich potraw, z którymi dorastałem, zostało zmarnowanych, ale teraz dzieje się bardziej niż kiedykolwiek.

Pośród preakonicznej kakofonii mojej szkolnej jadalni od czasu do czasu słyszę, jak ktoś krzyczy: „Co to za zapach?” Lub „Ew, co to jest?” W moim kierunku. Natychmiast zmieniłbym kolor na czerwony. Na środku morza obiadów, kanapek Smuckers PB&J i obiadów szkolnych byłem jednym z niewielu dzieciaków, które przyniosły azjatyckie jedzenie.

To doświadczenie było traumatyczne. Czułem się, jakbym musiał wybierać między moim pochodzeniem kulturowym a asymilacją do białej kultury w szkole. W końcu zacząłem wyrzucać jedzenie, żeby się zmieściło (co jest okropne, biorąc pod uwagę, że moja mama włożyła wiele wysiłku w przygotowanie tego jedzenia). Myślałem, że przyniesienie obiadu nie pozwoli mi nawiązać nowych przyjaźni.

Ruth Tam, inny Chińczyk-Amerykanin, który dorastał w podobnym zjawisku, pisał o hańbie często związanej z „imigrantami”.

„Głód jedzenia mojej rodziny został przezwyciężony przez moje pragnienie dopasowania się” - napisała. „Więc zminimalizowałem rolę chińskiego jedzenia w moim życiu i nauczyłem się zamiast tego robić makaron”.

Ale teraz mam do czynienia z inną reakcją: ludzie spoza naszej kultury są „pionierami” rodzajów jedzenia, które ludzie tacy jak Ruth i ja wrzucili jako dzieci do szerszej, bielszej amerykańskiej publiczności.

Oto tylko kilka przykładów:

Herbata Boba:

W sierpniu New York Times opublikował artykuł z nagłówkiem: „Krople w twojej herbacie? Powinny być tam ”w odniesieniu do herbaty boba (lub czasami„ bąbelkowej ”). (Od tamtej pory zmienili nagłówek i historię.) Sklep odniósł się do napoju tak, jakby był stosunkowo nieznany, dopóki się o nim nie zgłosili. Jest to absurdalne dla wielu Amerykanów takich jak ja - jako dziecko łapałem herbatę mleczną Boba w drodze do domu ze szkoły średniej za każdym razem, gdy miałem kilka dodatkowych dolarów do wydania. Od czasu do czasu boba w herbaciarni z przyjaciółmi to coś, co ludzie robią w dolinie San Gabriel, skąd pochodzę, oraz w innych miastach o znaczącej obecności w Azji Wschodniej. Napój jest dostępny w Stanach Zjednoczonych od lat 90.

Najwyraźniej Demi lubią też herbatę Boba.

Woda kokosowa:

Dorastałem, pijąc wodę kokosową za każdym razem, gdy odwiedzałem Azję Południowo-Wschodnią, gdzie moja dalsza rodzina mieszka od pokoleń. Używałbym łyżki do czerpania i zjadania miąższu kokosa po tym, jak skończyłem pić z niego.

Ale ostatnio korporacje takie jak Whole Foods, Costco i inne zaczęły czerpać zyski z wody kokosowej na wielką skalę. Vita Coco jest w dużej mierze znana z założenia przemysłu wody kokosowej w Stanach Zjednoczonych, a jej założyciele akredytują swoje „odkrycie” wody kokosowej w rozmowie z brazylijskimi kobietami w barze.

Woda kokosowa jest obecnie przemysłem wartym miliardy dolarów, pakowanym przez gigantyczne marki, takie jak Zico (własność Coca-Cola), Naked (własność PepsiCo) i Vita Coco. Ale ludzie, którzy mieszkają w regionach tropikalnych (w tym w Azji Południowo-Wschodniej) używają go od tysięcy lat; był nawet używany jako zamiennik płynu dożylnego podczas nagłych wypadków. Zainteresowanie Amerykanów wodą kokosową gwałtownie wzrosło; jest teraz 14 razy większy niż 10 lat temu.

Sprzedawca napojów kokosowych w Malezji i amerykańska surferka Bethany Hamilton podczas sesji zdjęciowej w Zico.

Pho:

Pho nie jest niczym nowym. Ani ramen. Ale Bon Appétit Magazine przedstawił go w zeszłym roku, jakby detronizował przestarzałą „modę ramen”. Mówienie „Pho jest nowym ramenem” jest równie głupie, jak powiedzenie „Pizza to nowy cheeseburger”. Są to dwie różne potrawy, które mają różne pochodzenie i powinny być traktowane jako takie. W filmie opublikowanym na ich Facebooku (który został już zdjęty) przedstawiono białego szefa kuchni wyjaśniającego właściwy sposób jedzenia pho.

Z powodu takich incydentów możesz zrozumieć, dlaczego denerwuje się, gdy ktoś otworzy biznes spożywczy oparty na „egzotycznej” kulturze, która nie jest ich - już mocno zorientowanej. Nie możesz się nazywać „ekspertem” kuchni, w której tylko minimalnie się zanurzyłeś.

Azjatyckie jedzenie i amerykański sen

Wiele chińskich restauracji w USA to firmy rodzinne prowadzone przez imigrantów żyjących w ciasnych warunkach mieszkaniowych. Niektóre z najlepszych chińskich potraw, jakie znam, podawane są w źle utrzymanych budynkach, które niekoniecznie podkreślają estetyczny wygląd - dla mnie jest to znak autentyczności.

Nie wydaje się więc słuszne, gdy modna „etniczna” restauracja czerpie z mody, aby konkurować z bardziej autentycznymi potrawami przygotowywanymi przez imigrantów, którzy ledwo ją wytwarzają. Jedno jest z konieczności, drugie jest po prostu trendem. Ta kuchnia najprawdopodobniej nie jest dla tych ostatnich doświadczeniem. Wydaje się, że ci restauratorzy kradną im amerykański sen.

Uwielbiam chińskie i azjatyckie jedzenie, z którymi dorastałem. To moja wygoda i trzymam ją blisko serca. Mogę go znaleźć w prawie każdym mieście, które odwiedzam. Moja miłość do tego jedzenia jest również powodem, dla którego pracuję, gdy widzę, że zdobywa uznanie, gdy jest prezentowany w kontekście białych.

Oczywiście zachęcam do wypróbowania różnych kuchni, ale mam nadzieję, że doświadczenie jedzenia imigranckiego jedzenia sprzyja dyskusji na temat jego kontekstu kulturowego. W końcu jedzenie jest jednym z najbardziej dostępnych punktów wejścia do każdej kultury. Ponieważ jednak kolumbizacja często obejmuje brak uznania lub nawet usunięcie korzeni jedzenia, musimy pamiętać, aby doceniać jedzenie oparte na jego pochodzeniu, a nie na „odkryciu”.

Sprawdź naszą serię na chińskie jedzenie w Ameryce: