Kawa, zaparcia i przymus

TW: zaburzenia jedzenia

Podczas mojej ostatniej podróży do Złotego Domu dostałem tylko filiżankę letniej, wodnistej kawy. Kawa z Diner nigdy nie jest dobra, jak na standardy każdego z rozwiniętym podniebieniem - jest bardzo mało olejków, które nadają dobrej kawie jej smak. Tereny używane przez tanie restauracje są pudrowe, eleganckie i stare. Kawa jest przygotowywana z wody, która jest zbyt gorąca, aby lepiej zużywać małe resztki koloru i kofeiny ze starych, zakurzonych fusów. Garnek gotuje się w ekspresie do kawy przez większą część godziny, dłużej, jeśli jest później w ciągu dnia i nikt nie pije. Smak jest gorzki, ale słaby. Płaszcza na języku i trwa, ale jest również niezadowalający i niezapomniany. Ale możesz go pić bez końca, co jest prawdziwym urokiem, i jest tanie i zawsze dostępne.

Kawa w Złotym Domu jest być może twoim przykładem na kawę jadalną. Myślę, że jest to szczególnie złe: nie do picia, ale bez smaku. W eseju na temat pierwszej oferty prezydenckiej Johna McCaina David Foster Wallace opisał filiżankę kawy urnej z kampanii wyborczej jako gorącą wodę, w której wymieszano brązową kredkę, i jest to trafny opis również do kawy na obiad. Jednak tej kawie brakuje odświeżającej czystości zwykłej ciepłej wody. Został skażony czymś bezsilnym, ale to zmienia teksturę i może trochę denerwować żołądek. Mimo całej zawartości wody nie zaspokoi pragnienia; ze względu na niską zawartość kofeiny nie obudzi cię, a pomimo swojej kwasowości nie sprawi, że będziesz srał.

Co za wstyd. Naprawdę potrzebowałem tego, żeby mnie srało.

- - - -

Miałem zaparcia, kiedy spotkałem Idę w The Golden House w zeszłym tygodniu. Miała okropny hiszpański omlet, zakrwawiony niesezonowanym sosem pomidorowym, a ja wypiłem kawę. Nic więcej. Walczyłem z zaparciami od kilku dni i nie wyobrażam sobie, aby wcisnąć kolejny puszysty węglowodan w żywy muszkiet mojego ciała.

Mybowels.png

Króliki i szynszyle mogą umrzeć z powodu zastoju w przewodzie pokarmowym, gdzie ich metabolizm zwalnia do pełzania, a gaz gromadzi się w nich bez uwalniania, aż do pęknięcia narządów. Zbyt dużo czytałem o zastoju w żołądku, ponieważ mam szynszylę. Jestem w stanie skupić się na ciasnych, ciasnych odczuciach w jelitach i wyobrażam sobie, że jestem zamkniętym systemem, który przestanie rosnąć i żyć znacznie dłużej. Chociaż potrafię bekać i pierdzić, czego nie potrafią szynszyle, wydaje mi się, że nie ma zaworu ciśnieniowego zwijających się okruchów w moim żołądku.

Na początku tego roku, latem, zaparłem tak mocno, że po prawej stronie, z tyłu miałem ból. Spojrzałem na to i stwierdziłem, że jest to problem z przewodem pokarmowym lub poważniejsza niewydolność narządów. Przypomniałem sobie kogoś, kogo znałem, młodszego ode mnie, którego nerki nieoczekiwanie zawiodły. Nie prowadził lekkomyślnego życia. Ale on był na testosteronie i miał zaburzenie odżywiania, i być może jedno z tych dwóch było istotne, i tak czy inaczej, martwiłem się, ponieważ nie miałem ubezpieczenia zdrowotnego na to gówno.

Zjadłem trochę jabłek i miałem gówno, a ból ustąpił. Przez jakiś czas pamiętałem, aby jeść małe, regularnie planowane posiłki o wysokiej zawartości błonnika. Nie trwało to jednak. Po kilku miesiącach wróciłem do moich od dawna predysponowanych, wygłodniałych zwierząt nawyków chodzenia godzinami bez jedzenia, a potem pakowania wszystkiego. Muszkiet został ponownie zablokowany.

- - - -

Zdecydowałem, że tym razem po prostu czekam na zaparcia. Nie jadłem, dopóki nie zostaną przywrócone wypróżnienia. Wkładanie czegokolwiek do mojego brzucha wydawało się niezgłębione. Oprócz wody. I kawa

- - - -

Zawsze myślę, że wracam do zdrowia, ale nawet myślę, że może to być sposób na utrzymanie nieuporządkowanego zachowania. Mogę się oszukać, powiedzieć, że nie czuję się głodna, lub że muszę oszczędzać pieniądze, nie jedząc nic zbyt drogiego, lub że praktycznie wszędzie jest chodzić i poruszać się cały czas. Mogę wykorzystać wszystko jako wymówkę. Zaparcia to doskonała pokusa. Ułatwia to nie jeść. To wydaje się być cnotliwą decyzją. Łatwo zapomnieć, że moje ciało nieustannie regeneruje komórki i hoduje włosy, naprawia urazy i napędza ciepło ciała oraz generuje potencjały czynnościowe, pasywne czynności wymagające tysięcy kalorii. Jeśli system jest zamknięty, nie potrzebuje niczego nowego. Mogę po prostu marnieć, pusty, ale pełny.

- - - -

W szkole, moja koleżanka z biura Fatimah zauważyła, że ​​zawsze przynoszę ze sobą torby jabłek i jem jako posiłek. „Nie wiem, jak można się napełnić zwykłymi jabłkami”, powiedziała bez zauważalnej nuty osądu w głosie.

Powiedziałem jej, że jeśli masz dość jabłek, liczy się to jako posiłek. A dla ciebie to takie dobre! Tyle błonnika!

Zjadłem jabłka przez cały dzień i mocno przyprawioną popcorn całą noc. Wydawało się zdrowe. Nigdy nie czułem się przepełniony i „pozwolono mi” często spożywać jedzenie. Każde jabłko było małym rozsądnym posiłkiem, a ja miałem ich wiele przez cały dzień. To dobrze wpływa na twój metabolizm, prawda? Wydawało się, że wyzdrowienie, prawdziwe wyzdrowienie, takie bez obłędu i pobłażania.

Nie mogłem wtedy rozpoznać, że to, co robiłem, było dziwne. Nigdy nie wiem, kiedy jestem głęboko w najgorszych chwilach mojego nieuporządkowanego zachowania. Widzę to tylko wtedy, gdy moja głowa przebiła się przez powierzchnię i mogę wyraźnie patrzeć na ciemną wodę wokół mnie.

I nigdy nie jestem lepiej niesprowokowany. Muszę rozpaczliwie potrzebować powietrza, zanim zacznę pływać. W szkole średniej miałem wcześniej zaburzenie odżywiania, ale wymagało to głodu przez cały dzień i kompulsywnego grania w DDR, aby spalać kalorie przez całą noc. Ta rzecz w szkole była inna. Jadłem. Właściwie to codziennie jadłem. Myślałem, że to znaczy, że nie mogę być chory. Nawet kiedy próbowałem spędzić cały dzień bez jedzenia - i próbowałem to często - - nie udało mi się. Dla mnie był to dowód powrotu do zdrowia. To było uwodzicielskie złudzenie. To było proste. Zawsze tam było.

- - - -

Miałem wiele zasad. Musiałem chodzić, gdy zjadłem wszystko, na przykład chleb. Nie wiem, skąd wziąłem tę zasadę, ale przestrzegałem jej uparcie przez lata. Gdybym poszedł do meksykańskiego sklepu spożywczego na Devon i kupił pączka z piekarni, musiałbym też kupić jabłko lub dwa, i trochę warzyw, które mogłem zjeść w dowolnym momencie. Ale mogłem jeść dobrze wypieki podczas spaceru po Roger's Park.

Żywo pamiętam spacery po domu Howarda Avenue Dominicka (w czasach, gdy był jeszcze domem Dominicka), późną nocą w mroźnym mrozie, nosząc moją kurtkę i zbierając bułkę z cheddaru z jalapeño w rękawiczkach. Nie wolno mi było tego jeść, chyba że ćwiczyłem podczas jedzenia. Miałem plecak pełen jogurtu i pozwoliłem sobie zjeść to siedząc, jeśli trzeba. Ale jeśli chciałem czegoś „złego”, musiałem na to popracować.

- - - -

Co za widok

Miałem nadzieję, że kawa przepłynie przeze mnie, usuwając uderzone gówno, gdy dotrze do moich dróg moczowych. Tak się nie stało. Uznałem, że potrzebuję płynów. W końcu kofeina może być odwodniona. Poszedłem więc do Szmaragdowego Miasta, napiłem się pomarańczowo-pomarańczowej herbaty i popracowałem nad pewnymi zleceniami.

Ida dołączyła do mnie jakiś czas później i czytała mi po drugiej stronie stołu, podczas gdy pracowałem i zlecałem układowi trawiennemu robienie tego cholernego interesu. Nie spodziewałem się, że w kupie będzie krew. Ale przyjąłbym to w tym momencie, gdyby oznaczało to postęp.

- - - -

Współpraca z Idą była miła. Jest idealnym poziomem ekstrawertyka; świetny w podtrzymywaniu konwersacji, z dziwnym gównem, które ktoś ma do powiedzenia. Ale może też siedzieć cicho i po prostu odpocząć. Jest bardzo przyjazną osobą i ciepłą, ale potrafi gówno mówić innym ludziom z subtelnością i odrobiną rozkoszy.

Ida nie ma zaparcia osobowości. Ja robię. Wydaje się być otwarta na nowe doświadczenia, pomysły i możliwości; Jestem ciasnym, zepsutym gnojem, który powoli krąży wzdłuż cielesnego tunelu wypełnionego zbyt lepkim śluzem. Płynie dalej, a ja czołgam się z bolesnymi skurczami przy każdym calu postępu.

Czasami wszyscy mają problemy z kupą, nie twierdzę, że ma to coś wspólnego z osobowością danej osoby. Ale to nie przypadek, że kiedy wpadam w restrykcyjne, nieustępliwe wzorce myślenia i zachowania, moje ciało staje się ograniczone i nieustępliwe.

- - - -

Miałem kiedyś przyjaciela, który stracił kogoś na raka jelita grubego. Mój przyjaciel rozwinął nerwowy zwyczaj kopania w odbytnicy w poszukiwaniu polipów. A może po prostu przedwcześnie zerwać twarde kupy. Praktyka ich zraniła. Czasami na papierze toaletowym była krew. Wiedzieli, że to niespokojna reakcja na strach przed chorobą, ale nie mogli przestać.

Czułam się trochę pobłogosławiona, że ​​ten przyjaciel czuł się swobodnie dzieląc się ze mną tak intymnymi szczegółami. W zamian opowiedziałem im o niektórych moich bardziej wątpliwych zaburzeniach odżywiania. Nie pamiętam który. Moje zaburzenie odżywiania było wówczas bardzo złe, co wpłynęło na koloryt mojej oceny. Mój przyjaciel nie zauważył, że jestem popieprzony, ani nie powiedział mi, żebym przestał. Wydaje się nawet, że nie jest dla nich tak źle. Uzupełnili, jak elegancko wyglądałem w jegginsach, które często nosiłam w tym czasie.

Szczególnie podobały mi się te jeggings, ponieważ były zbyt ciasne, żeby je zjeść. Gdybym miał „zły” dzień - to znaczy taki, w którym dużo jadłem - ukarałbym siebie i od razu zacząłem wąskie, nosząc te spodnie. Nie sądzę, żeby było w tym coś złego.

- - - -

W końcu tego dnia woda i kawa połączyły się i moje zaparcia ustąpiły. Było lepiej, kiedy przestałem o tym myśleć. Stres ma sposób na… komplikowanie rzeczy.

Jednym ze sposobów leczenia zastoju żołądkowo-jelitowego u królików jest pocieranie brzucha.

W tym momencie spędziłem prawie dzień bez jedzenia. Moje zaburzenie trawienne prawdopodobnie rozwiązałoby się szybciej, gdybym kontynuował jedzenie. Ciało dostosowuje się, gdy zaniedbujesz jego potrzeby. Wiem to. Kiedy masz do czynienia z deficytem kalorii, metabolizm zwalnia. Temperatura ciała spada. Przetwarzasz informacje wolniej. Hormony stresu w twoim ciele przywołują komórki tłuszczowe, aby zgromadzić resztki paliwa. Wzrasta apetyt, a obrazy jedzenia wypełniają twoją głowę.

Może się to zdarzyć, jeśli czujesz się po prostu pozbawiony; nie musisz głodować, aby twoje ciało przeszło w tryb gotowości na wypadek katastrofy, stoczyło luki i trzymało się wszystkiego, co ma. Niepokój nas zaciska. Nie ma znaczenia, czy strach ma sens.

- - - -

Ponieważ nie mogę ufać sobie, że dokładnie postrzegam swoje zdrowie, mam nowe zasady. Nie patrzę już na moje ciało. Nie stoję bokiem przed lustrem i oceniam, czy mój żołądek urósł lub skurczył się, ani nie przeklinam bioder za to, że jestem tak szeroki. Nie patrzę na to. Nie mam pełnego lustra. Nie patrzę na liczbę kalorii w jedzeniu. Staram się nie śledzić tego, co musiałem zjeść w ciągu dnia, ani oceniać ilości. Nie znam swojej wagi. Kiedy idę do lekarza, mówię im, że nie chcę słyszeć mojego numeru.

Staram się zaufać mojemu głodowi. Staraj się jeść, kiedy tylko poczuję słabość. Ubieram się w taki sposób, że nie wstydzę się tego, co mam. Nie ćwiczę każdego dnia. Jem, gdy jestem na spotkaniu towarzyskim, a ludzie jedzą.

Oczywiście znajduję się w interesach, rozluźniając zasady. Jeśli jestem chory, nie muszę jeść. Jeśli boli mnie brzuch, głupotą byłoby mieć jedzenie. Jeśli mam gdzieś pójść, nie ważne jak daleko, mogę dojść do niego i spalić kalorie, których nie liczę. Z innymi ludźmi, zamówię najmniejszą rzecz z menu lub po prostu wypiję gorące kakao. Zaoszczędzę swoje grosze, kupując tanie artykuły spożywcze i czyniąc je trwałymi. Czuję satysfakcję, jeśli dostrzegę cień wskazówki, że się zmniejszam, ale nie będę próbował zweryfikować zmiany. Wezmę żelazne pigułki, więc nie dostanę anemii bez względu na to, ile przyjmę. Zignoruję to, że sytuacja się pogarsza, tylko przez chwilę, ale dopiero wtedy, gdy jestem niebieski i zamarzam.

I w ten sposób jestem nadal sobą, nawet jeśli się rozwijam i poprawiam. Coraz lepiej rozumiem, kiedy coś jest nie tak, a jeszcze jest źle. Nie potrzebuję miesięcy ani lat, żeby minąć, by spojrzeć wstecz na moje działania i martwić się, mówiąc: „Cholera, to nie było dobre”. Mój metabolizm emocjonalny jest szybszy niż kiedyś. Potrafię przetwarzać rzeczy w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

Odzyskiwanie to proces ewoluujący, a nie stan osiągnięty. Podobnie jak zła, tania kawa, logika zaburzeń jedzenia jest zawsze dostępna i wszechobecna. Mam nadzieję, że któregoś dnia, jeśli będę dalej walczył, te pragnienia będą tak letnie i pozbawione mocy jak brązowe rzeczy w Golden House.