„Czyste jedzenie”

Głęboko ofensywa marketingowa

Kiedy reklama mówi, że powinienem wybierać czyste jedzenie, moja krew się gotuje.

W czasach, gdy cała nasza zamożna żywność jest produkowana z ogromną starannością i regulacjami, a 21 000 ludzi umrze dzisiaj z powodu braku odżywiania, to obrzydliwe, że bezpieczna żywność jest demonizowana za pomocą taniego marketingu.

Kiedy siadam z jakimkolwiek posiłkiem, jestem wdzięczny za to, co mam. Każda kaloria reprezentuje ogromny czas, robociznę, paliwo, wodę, nawóz, ochronę upraw - bezpieczne, niedrogie i obfite. Dlatego każdy kęs jest dla mnie cenny i wyjątkowy. Zawsze czyścę talerz, a zwykle czyjejś.

Kiedy apeluje się o zwabienie dolarów od zamożnego konsumenta za pomocą przynęty aureoli zdrowia dla smakoszy, dochodzi do ogromnych szkód ubocznych.

Znam naukowców, którzy tworzą nowe odmiany. Pracuję z ludźmi, którzy badają sposoby oszczędzania wody i ograniczenia nawozów. Widzę, jak zespoły pracowników migrujących pracują na polach, zbierając i oceniając plony w locie z wielką prędkością i bez końca. Wiem, że rolnicy, którzy ruszają się, zanim słońce znajdzie się na niebie, mając nadzieję, że złapią więcej czasu na polu przed nadciągającą burzą. Każdy kawałek jedzenia ma ogromne koszty zasobów i znaczny wysiłek ludzki.

I dlatego uważam, że dzielna marketingowa sztuczka czystej żywności jest tak niewiarygodnie obraźliwa.

Domyślnie ich słowa sugerują, że nieczysty szczątki, które przygotowują inni, muszą być niebezpieczne. W końcu jeśli nie jest czysty, musi być brudny. Brudne, brudne.

Czy to uczciwe rozróżnienie? Wielu promujących to fałszywe twierdzenie koncentruje się na tym, że produkty są czyste, ponieważ nie używają sztucznych kolorów, smaków ani konserwantów. Czy takie związki czynią coś nieczystym lub zwiększają ryzyko po spożyciu?

Nie. W rzeczywistości mogą sprawić, że będą czystsze, bardziej prawdopodobne, że zostaną zjedzone, bardziej prawdopodobne, że będą się nimi cieszyć.

Aby zwiększyć atrakcyjność żywności, można zastosować sztuczne kolory. Doświadczenie spożywania posiłku zaczyna się od wskazówek wizualnych, a mózg tworzy kaskadę chemii, aby przygotować ciało na doznanie. Na to, jak bardzo lubimy coś jeść, wpływ mają bodźce sensoryczne, zanim produkt spożywczy kiedykolwiek przejdzie przez usta.

Sztuczne smaki poprawiają naturalną równowagę związków sensorycznych w żywności. Wiele z nich jest identycznych z naturalnymi związkami smakowymi, właśnie wyprodukowanych w bardziej wydajny sposób. Inne wzmacniają smak i aromat żywności, zwiększając doznania.

Konserwanty to śladowe związki, które opóźniają psucie się, zachowują jakość produktu oraz zachowują kolor i teksturę. Spowalniają degradację, która rozpoczyna się natychmiast po zerwaniu owoców i warzyw. Mięso i produkty mleczne zaczynają podobną ścieżkę, rozkładając się z czasem i temperaturą. Wszyscy stają się gospodarzami bakterii i grzybów uczestniczących w procesie rozkładu i mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Aby zwalczyć te procesy, ludzie kontrolują temperaturę i wzrost drobnoustrojów. Ale zanim było chłodzenie, konserwacja chemiczna i suszenie były jedynymi grami w mieście. Dodanie bezpiecznych, niezawodnych środków konserwujących oznacza, że ​​żywność jest rzeczywiście czystsza i lepszej jakości.

Czy powinniśmy wspierać twierdzenia marketingowe, które definiują elitarną górną część produktów, aby uchwycić dolary zamożnych, jeśli zranią innych?

Etykiety produktów butikowych z dumą wychwalają to, czego nie ma w pojemniku. Czysta żywność twierdzi, że nie ma sztucznych aromatów, barwników ani konserwantów - żadnych antybiotyków, hormonów ani produktów roślinnych modyfikowanych genetycznie. Konsumenci nie są pewni, co to za rzeczy, ale wiedzą, że nie mogą być dobrzy, ponieważ ktoś im powiedział, że są źli. Wielu konsumentów musi podejmować decyzje o zakupach w oparciu o ograniczenia finansowe i musi stawić czoła trudnościom, aby pozwolić sobie na czysty produkt, aby uniknąć całkowicie bezpiecznej, tańszej „nieczystej” alternatywy.

Marketing w restauracji nie powinien zwracać uwagi na czyste jedzenie, powinien promować diety odpowiednich rodzajów żywności, takie jak zapewnienie, aby owoce i warzywa były regularną częścią diety. Prawidłowe odżywianie w kraju cierpiącym na niewłaściwe odżywianie musi być priorytetem.

Jednocześnie musimy być stale świadomi tych, którzy żyją na skraju braku bezpieczeństwa żywnościowego. Jak myślisz, co by czuli, oddzielając namaszczone czyste jedzenie od reszty obfitości, do której mamy dostęp? Idealnie zdrowe zupy, mięso lub inne produkty wzbogacone odrobiną koloru lub smaku byłyby mile widziane w żołądkach wiecznie głodnych. Szczypta bezpiecznego środka konserwującego w celu utrzymania jakości produktu nie byłaby nawet późniejszą refleksją dla matki rezygnującej z posiłku, aby jej dzieci mogły mieć wystarczająco dużo kalorii, aby przetrwać dzień szkolny.

W uprzemysłowionym świecie pustynie z jedzeniem w śródmieściu stanowią niewielki wybór dla lokalnych klientów. Dla wielu najlepszy dostęp do artykułów spożywczych to sklep spożywczy w sąsiedztwie. Jeśli owoce, warzywa i ich połączone produkty są dostępne, zazwyczaj nie są w formach butikowych uważanych za czyste i lepsze do spożycia. Wybór wydawania dolara na przypuszczalnie brudne jabłko lub torbę fajnego rancza Doritos jest łatwy, ponieważ każdy od strony internetowej po reklamę telewizyjną powiedział, że jabłko to bomba pestycydowa pokryta chemią.

Kto więc ucierpiała retoryka? Kiedy apeluje się o zwabienie dolarów od zamożnego konsumenta za pomocą przynęty aureoli zdrowia smakosza, dochodzi do ogromnych szkód ubocznych. W rzeczywistości nie ma czystego i brudnego jedzenia. Istnieje żywność, którą sadzi się, uprawia, zbiera i obchodzi z nią z wielką starannością i zgodnie z surowymi przepisami. Każdy element to inwestycja w wodę, glebę, pracę, paliwo i inne zasoby. Każdy element jest bezpieczny, z rzadkimi wyjątkami.

Żyjemy w niesamowitym czasie czystego, bezpiecznego, niedrogiego i obfitego jedzenia.

Czy powinniśmy wspierać twierdzenia marketingowe, które definiują elitarną górną część produktów, aby uchwycić dolary zamożnych, jeśli zranią innych? Zamiast straszyć konsumentów fałszywymi dychotomiami i bezpodstawnymi twierdzeniami, powinniśmy świętować najbezpieczniejsze i najbardziej dostępne zapasy żywności w historii ludzkości.

Powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki na umieszczeniu większej części tej obfitości na płytkach tych, którzy desperacko tego potrzebują, a nie wytwarzaniu nieistniejącego ryzyka w celu poprawy zysków firmy.