Może ci się to nie podobać. Ale cukier wkrada się do naszej diety w najbardziej nieoczekiwany sposób. Jak możemy to opanować? Kredyt obrazu: 9355 na Pixabay.

Czy możemy pokonać naszą pułapkę na cukier? Ujawniająca historia

Chcesz dzisiaj cukru? Co powiesz na herbatniki, by zaspokoić swoje bóle cukrowe?
Pokorna Marie Biscuit. Naprawdę globalne zjawiska. Źródło zdjęcia: Wikipedia

Marie Biscuits niekoniecznie wyróżnia się jako preferowany deser. W rzeczywistości są one stosunkowo nieokreślone.

Ale podczas naszego pobytu w Kupang w Timorze w Indonezji wiele się dowiedzieliśmy o nas samych, a także o kulturze Indonezji, dzięki tym prostym, nieco słodkim opłatkom.

To lekcja, której nie zapomnieliśmy.

Więźniowie naszej diety

Amerykanie jedzą nieproporcjonalnie dużo cukru w ​​swojej diecie. (Nie ma tu żadnej rewelacji). Jako że Amerykanie mieszkający w Japonii już dawno próbowaliśmy całkowicie wyeliminować cukier przetworzony z naszej diety. I zrobiliśmy to już kilka razy. Trwaliśmy przez długi czas.

Ale czy możemy ubiegać się o nagrodę na całe życie? Niestety nie.

Mimo to nasze doświadczenie w Kupang wyróżnia się i pozostaje dla nas symboliczne, jeśli chodzi o to wyzwanie. Odkryliśmy, jak bardzo byliśmy (i jesteśmy) więźniami naszej diety w ciągu tych dwóch kolejnych miesięcy.

Kontekst

Widzisz, Kupang to bardzo biedny region Indonezji. Przedmieście miasta, w którym mieszkaliśmy, było kiepskie, nawet jak na standardy Kupanga.

Mimo to przyjaciele, z którymi mieszkaliśmy, upewnili się, że zawsze mieliśmy najlepsze z ich jedzenia. Zadbali również o to, abyśmy mieli trzy posiłki dziennie.

Nasz typowy posiłek składał się z dużej ilości ryżu z gotowanym zielonym warzywem liściastym i zwykle z kurczakiem, rybą lub tempeh. Pewnego razu zamiast kurczaka mieliśmy ośmiornicę z tuszem!

Mogliśmy jeść tyle ryżu, ile chcieliśmy, ale nie było żadnego deseru oprócz bananów.

I tutaj stoczyliśmy własną bitwę.

Uzależnienie od cukru

Dla Amerykanów hodowanych na lodach lodowych i batonach czekoladowych banany jako jedyne słodkie szybko się starzeją. (Jestem tu szczera).

Wielu Timorów nie spożywa trzech posiłków dziennie, więc zdaliśmy sobie sprawę, że otrzymujemy preferencyjne traktowanie. Oczywiście byliśmy za to wdzięczni! Pozostał jednak problem: regularnie pragnęliśmy czegoś słodkiego.

Szybkie przejście do naszego życia w Ameryce. Wychowaliśmy nasze dzieci całkiem zdrowo. Wszyscy spożywają warzywa bez protestu. (To już inna historia!)

I chociaż nigdy nie byliśmy rodziną fast foodów, nie mogę zaprzeczyć obecności ciemnej czekolady w spiżarni i lodów w zamrażarce. Deser po posiłkach stał się powszechny, szczególnie dla dzieci.

Ale patrząc wstecz na nasz pobyt w Indonezji - teraz już dawno - nie mieliśmy wyśmienitych przysmaków. Żaden. Z każdego gatunku…

Słodka linia życia

Potem odkryliśmy Marie Biscuits. Marie Biscuits, angielski wynalazek rozpowszechniony na całej planecie, jest w cylindrycznej tubie. Są to herbatniki waflowe i są wyjątkowo słodkie. Co ważniejsze, można kupić Marie Biscuits w sklepie w centrum Kupang (5-kilometrowy lub 8-kilometrowy spacer w obie strony z naszej lokalizacji na przedmieściach)!

Źródło obrazu: drkiranhania na Pixabay

Nasza pierwsza wyprawa, aby kupić Marie Biscuits, wywołała u nas wstyd, ale ilustruje zakres wpływu naszej diety. Przeszliśmy 4 1/2 km do sklepu i kupiliśmy tubkę ciastek. Gdy wychodziliśmy ze sklepu, otworzyliśmy go i każdy miał ciastko. Ach, zachwycający smak cukru, kiedy nie próbowaliśmy go przez kilka tygodni!

Chcieliśmy mieć innego, ale zauważyliśmy, że podczas naszej wędrówki zebraliśmy kilka dzieciaków ze społeczności. Obserwowali nas z niecierpliwością, obserwując, jak zjadamy pierwszy biszkopt.

Decyzja wywołująca poczucie winy

Niosąc nasze Marie Biscuits w plecaku, spojrzeliśmy na siebie. Potem spojrzeliśmy na grupę boso wyglądających głodnych dzieci… i zaczęliśmy iść szybciej. Kontynuowaliśmy bez rozmowy aż do naszego domu!

Pozostawiliśmy dzieci za sobą, ale z każdym krokiem narastało poczucie winy, ponieważ nie udostępnialiśmy dzieciom plików cookie.

Po powrocie do naszego pokoju ukradkiem zjedliśmy więcej ciastek. W rzeczywistości było tak, jakbyśmy je pożerali. Ale nasz nikczemny brak dobroczynności skaził każdy kęs.

Podczas naszej następnej podróży po Marie Biscuits kupiliśmy dwie tuby i chętnie podzieliliśmy się jedną z nich z rosnącą rzeszą dzieci. Nadal jednak trzymaliśmy drugi w tajemnicy w naszym plecaku na przyszłość.

Kredyt obrazkowy: depositphotos

Muszę przyznać, że ten schemat trwał przez resztę naszego pobytu. Wyglądało na to, że znieczuliliśmy naszą winę, kupując i dystrybuując te dodatkowe paczki ciasteczek. Nie udało nam się jednak dogłębnie skonfrontować z pytaniem, dlaczego kontynuowaliśmy tę działalność z taką determinacją. W tym czasie nie udało nam się skonfrontować źródła problemu.

Gdy wrócimy do krainy słodyczy, prawdopodobnie nawet nie raczylibyśmy spojrzeć na Marie Biscuit, ale później, po refleksji, zdaliśmy sobie sprawę, jak nasze doświadczenie w Indonezji nauczyło nas głębi naszego podporządkowania się naszej diecie.

Każdy z nas stracił 15 funtów (6,8 kg) podczas naszego dwumiesięcznego pobytu w Indonezji, ale także dowiedzieliśmy się, jak bardzo jesteśmy fizycznie uzależnieni od cukru.

Słodkie jedzenie jest wszędzie wokół nas. Jak możemy powiedzieć „nie”, kiedy nasze ciała pragną tego słodkiego haju? Czy możemy znaleźć sposoby na ograniczenie się?

Z tymi pytaniami ciągle się zmagam. Nie tylko z perspektywy wagi. Ale także z miejsca uzależnienia. Może się to wydawać subtelne, ale uzależnienie oznacza, że ​​coś nas kontroluje, a my kontrolujemy.

Źródło zdjęcia: Arcaion na Pixabay

Jestem tak samo uzależniony, jeśli polegam na cukrze, jak ktoś, kto polega na alkoholu lub narkotykach. Efekty mogą nie być tak żrące, ale z czasem wpływają na nasze ciała. I rzucają nam wyzwanie pod względem mistrzostwa. Kto - lub co - tak naprawdę jest odpowiedzialny?

Mój przyjaciel pisze imponująco na ten temat. Proszę sprawdzić artykuł mojej przyjaciółki Nicole Aker, To jest Twój mózg na cukrze. Jakieś pytania?

Osobiście często zastanawiam się nad tym wyzwaniem.

Jak o tobie? Uczciwość wobec siebie to pierwszy krok.

Czasami przebywanie w innej kulturze odbija lustro na nasze własne myślenie i zachowanie, tak jak miało to miejsce tutaj. Możesz dowiedzieć się więcej o tym, jak kultura wpływa na nasze myślenie, a także o tym, jak możesz być pozytywnym pomostem między kulturami, pobierając nasz bezpłatny e-book, You Can Be a Bridge: A CultureWeaver's Manifesto i dołączając do naszej rosnącej społeczności już dziś!

Podobała ci się ta historia? Jeśli tak, proszę klaskać! Twoja interakcja nie tylko zachęca mnie, ale także pomaga innym znaleźć moje pismo. I to po prostu miła rzecz do zrobienia. Dziękuję Ci!