Najbardziej romantyczne śniadanie w Ameryce

Na początku października 2015 r. McDonald's ogłosił swoją politykę i menu na cały dzień. Było to bardzo przyjemne dla miłośników fast foodów, śniadaniowych potworów, Ronalda McDonalda, potheads oraz CEO McDonalda, Steve'a Easterbrook - który wdrożył ten plan jako swego rodzaju restart. Niegdyś wszechmocny lider w branży fast foodów miał alarmujący dwuletni spadek dochodów, stojąc w obliczu ogromnej konkurencji w branży i liczenia się wśród bardziej świadomej zdrowia Ameryki. Po udanych i niewielkich próbach w wybranych miastach stanów, juggernaut fast food ogłosił 6 października 2015 r. Ogólnopolską bonanzę na cały dzień. Mike Andres, prezes McDonald's USA, zwięźle zauważył (w prezydencki sposób): „Ludzie mówili, a my odpowiadamy”. We wrześniu 2016 r. McDonald's rozszerzył menu na cały dzień śniadania, które najwyraźniej było „długo oczekiwane”.

Osobiście często nie sięgam po fast food, jeśli chodzi o jedzenie. Lubię jeść zdrową żywność, ponieważ po prostu sprawiają, że czuję się lepiej. Powiedziawszy to, jestem pierwszym, który przyznaje, że dobry posiłek z cheatem służy wszystkim mentalnie. Gdybym miał pozwolić sobie na lunch i ograniczyć zdrowie na lunch, poszedłbym do bufetu. Gdybym zlekceważył zdrowy wybór i rozsądne porcje na kolację, wybrałbym trifectę węglowodanową: spaghetti, pizzę i masłowy chleb czosnkowy. Jeśli chodzi o śniadanie, nie mogę nie wspomnieć o przedmiocie, którego nazwa wywołuje emocje i przypomina wspomnienia McGonald's McDonalda. Chociaż sam jestem bardziej facetem z McMuffin, niezaprzeczalnym faktem jest, że jego kuzyn, McGriddle, jest o wiele bardziej seksowny. Jest to bez wątpienia najbardziej romantyczne śniadanie, jakie można zjeść i doświadczyć.

Kiedy mówię „romantycznie”, mam na myśli akceptację i ciepło. Mam na myśli zmysłowy, namiętny i aromatyczny. Mam na myśli pobudzenie, bezinteresowność i okazjonalne.

W dzisiejszej kulturze romans jest przedstawiany między dwojgiem kochanków. Może być ucieleśniony przez ciemną, atrakcyjną postać. To szminka pozostawiona na czyimś policzku. To gładki, połyskujący flet szampana, lśniący w delikatnym świetle. To migocząca świeca kołysze się w rytm powolnej melodii odtwarzacza, późną nocą. To ślad płatków róży. Kto osądzi, że nie może to być tłusta papierowa torba na kanapkę śniadaniową? To, co kiedyś uważano za kwintesencję paliwa na wyprawę (towarzyszące deserom Little Debbie, torbie Cheetos i Poptarts), jest teraz nową twarzą romansu. Przesuń się. Czas ponownie przemyśleć pudełko czekoladek.

kiedy zrobisz z tego posiłek

McGriddle ma to wszystko, zaskakujący Rolls Royce z jedzeniem. Zaznacza wszystkie pudełka o specyficznym smaku: słodki, kwaśny, słony, gorzki i umami.

Bułka przypominająca naleśniki zawiera kieszeń doskonale podgrzanego syropu. Ta część kanapki sama konkuruje ze wszystkimi najlepszymi ciastami francuskimi (np. Éclair).

Wybór między boczkiem i kiełbasą należy do ciebie, aby uzupełnić białko z pasztecika z jajka.

A złoty plasterek amerykańskiego sera, który idealnie pasuje do koloru marki, zaokrągla kanapkę w częściowo stopionym odcieniu dobroci. W rzeczywistości jest niewiele rzeczy bardziej amerykańskich niż amerykański ser. Jasne, jest piwo rzemieślnicze; jest Dzwon Wolności; są samochody Chevy i reklamy Super Bowl. Ale amerykański ser Kraft Singles jest wyjątkowy. To podstawa każdego gotowania. Bez niego burger na podwórku uważa się za niewystarczający. Ser to połączenie wątpliwych i trudnych do wymówienia składników i chemikaliów. Zwiotczała jakość jest spójna między plasterkami. Zapach plastiku przypomina, że ​​jest produkowany masowo i jest bardziej produktem samej Ameryki niż krowy. Jakoś wciąż jest hitem. A wszystko to podnosi McGriddle na wyżyny znane tylko gwiazdom, paskom i łysym orłom.

McGriddle jest prawie zbyt romantyczny na śniadanie. To tak, jakby zacząć dzień od luksusowej kąpieli z bąbelkami. Może sprawić, że zaczniesz zadawać sobie pytanie: „Czy zasługuję na to?”. Wszystkie wątpliwości budzą wątpliwości, gdy kaskady syropu klonowego natychmiast budzą się z bułki i wiją się po chrupiącym boczku i aksamitnych jajach. Zasadzka smaku szybko atakuje podniebienie w koncercie masła, soli, nabiału i mięsa. Nagle do ucha dochodzi szept poezji. Ból pleców ustępuje. Słońce świeci bardziej obiecująco. Zasługuję na to. A koszt był prosty 3,29 USD, bez podatku. Zapisz omlet homara i zawyżone weekendowe brunche. Przejazd jest bardziej praktyczny i jakoś bardziej żarliwy.

Hugo jest aktorem i niezależnym pisarzem. Czasami jest zabawny. Śledź go na Twitterze (@hugosaysgo) w celu losowego przemyślenia oraz na Instagramie (@hugosnaps) w celu fotografowania. Miłej lektury.